Jump to content
Dogomania

magdyska25

Members
  • Posts

    10164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdyska25

  1. Ola- może ja Cię jednak ozłocę? dam znać, dam znać. Najpierw chciałabym zobaczyć biedaka jak się czuje.....ale niestety dopiero w nd. także fotki nowe będą...
  2. [B]Bardzo cieszę się z happy end'u! Czy ktoś mógłby i tutaj pomóc niewidomemu Aresowi? Przez ponad 5 lat los go nie oszczędzał: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217471-Ares...%C5%9Blepy-stary-pies-z-geriatrium-prosi-o-pomys%C5%82y-na-dalsze-%C5%BCycie..."] [U]ARES [/U][/URL]<- klik! Przepraszam bardzo za off (jak mam skasować- proszę napisać mi na pv).[/B]
  3. Owieczka- dziękuję! Właśnie szukam wątków- wkleiłam na razie na jeden, wysyłam pv z zaproszeniami.
  4. [B]Bardzo cieszę się z happy endu- zwłaszcza jeśli chodzi o psiaki "nieadopcyjne". Czy ktoś mógłby i tutaj pomóc niewidomemu Aresowi? Przez ponad 5 lat los go nie oszczędzał: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217471-Ares...%C5%9Blepy-stary-pies-z-geriatrium-prosi-o-pomys%C5%82y-na-dalsze-%C5%BCycie..."]ARES[/URL] <- klik! Przepraszam bardzo za off (jak mam skasować- proszę napisać mi na pv).[/B]
  5. Zaraz napiszę do Nich. Pytałam hotelik terier- tam jest miejsce ale cena zbliżona właśnie do 500 zł., pytałam Anji- cena podobna. Nie mówię, że to jest złe ale bez deklaracji to daleko nie zajedziemy... a niestety pieniądze tutaj odgrywają dużą rolę.
  6. :-o no to pięknie....tylko szkoda czasu na takich...
  7. Asia- tęskno oj tęskno ale wiesz jak to jest u mnie. Tymczas? Pies na stałe zostaje... Nie ukrywam, że miałam takie myśli ale Ares jako trzeci pies w kawalerce? Właściciel by mnie zniszczył. Co innego 3 pokoje. Ktoś może ma do wynajęcia w przystępnej cenie?:roll:
  8. Pytałam chyba z 3 hotele ale ceny są kosmiczne jak dla mnie.... za tak dużego psa to cena ok. 500 zł./m-c- pewnie jeszcze wet dojdzie.
  9. Ag chyba ma bezpośredni kontakt. Pewnie jak już czegoś się dowie- napisze.
  10. ooo no właśnie- teraz mnie nie było- Justyna przygarbiona nad Aresem i Pulpet w tle. Onek z ich korytarza też wychodzi z Tomkiem (na marginesie: bestia capie za nogi jak się go odprowadza i zostawia).
  11. Jak jesteśmy w 2 osoby to zazwyczaj biorę Aresa z Don Huanem (ja do niego wołam Pulpecik) http://www.psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=5&sobi2Id=452&Itemid=10 i bez większych problemów radzę sobie z tą dwójką. Gdy onkowy powarczał przed pyskiem Aresa broniąc miski- aresowy nie wiedział co się dzieje. Myślę, że to taka ciapa- poza tym niewidoma i duża, więc sam, żeby jakiegoś staruszka nie zdeptał... W nd będę- wezmę aparat to porobię najświeższe zdjęcia. Dziękuję za przybycie na wątek. Co jeszcze mogę dodać? Ares miał niedawno operację- wycinany guz na jądrze, więc i kastracja. Po tym wydaje mi się, że się posypał ze zdrowiem....
  12. Ja jestem z tamtych rejonów. Będę się rozglądać. Patrzyliście już na kwarantannę na paluch?
  13. ahh to zła wolontariuszka!!! [URL]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/slepaczki/PICT9905.jpg[/URL] [B] Ten umęczony psiak zaprasza na swój wątek:[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217471-Ares...%C5%9Blepy-stary-pies-z-geriatrium-prosi-o-pomys%C5%82y-na-dalsze-%C5%BCycie...?p=17969150#post17969150"]http://www.dogomania.pl/threads/217471-Ares...%C5%9Blepy-stary-pies-z-geriatrium-prosi-o-pomys%C5%82y-na-dalsze-%C5%BCycie...?p=17969150#post17969150[/URL] Ps: ja jestem z żoliborza będę się rozglądać
  14. Aresik odszedł- kochany, wypieszczony i chciany. Dziękuję pięknie za WSZELKĄ pomoc! I stał się CUD! 20.11.2011 Aresik pojechał do DS do lekarza wet. Pana Kuby i Jego żony Magdy !!! Mieszka teraz w Pabianicach, w mieszkaniu, gdzie jest ciepło, zawsze pełna micha i oczywiście opieka wet. na miejscu ;) Do towarzystwa 2 psy- sunia spanielka i kumpel labek. Czego chcieć więcej? Cud się stał!:-o :multi: Jednak nie zapominamy o Aresie! Obiecałam pomoc w kupnie "wspomagaczy" na stawy, żeby naszego Aresiątka rozruszać oraz jeżeli będzie potrzeba- zakup specjalistycznej karmy. ......................................................................................................................................................................................... I jak tu nie zwariować przy takiej ilości psów? Od kilku tyg. zbieram się do założenia tego wątku. Wątku, który być może przepadnie...ale obiecałam - obiecałam Aresowi, że spróbuje, że się tak szybko nie poddam, że już nie takie "przypadki" mają swoich. ................................................................................................................. Jak można co tydzień patrzeć na cierpienie, tęsknotę za człowiekiem? Obiecywać tym "swoim" starym, nieadopcyjnym psom, że jednak się uda, że będę próbować. W końcu ktoś wypatrzy, weźmie- niektóre nie doczekały a ja bije się z myślami, że jednak więcej mogłam zrobić... Historia jest zwykła: Ot co- pies w schronisku jest od 5 lat. (od 2006 r.) Niewidomy- podobno miał kiedyś wizytę u Dr Garncarza i określił zmiany w obu oczach jako nie do wyleczenia (ja tego potwierdzić na 100% nie mogę). Do tego bez cienia agresji do innych psów i ludzi. Misio prawdziwy, łagodny, przytulać się lubi, liże po rękach... Co tu więcej dodać? ehhh Aresik nie zasługuje na zakończenie życia w takim miejscu- nie w ciasnej klatce, nie sam, otoczony tylko psiakami takimi jak on- starszymi, zapomnianymi... Ares niestety jest coraz słabszy- na ostatnim spacerze tracił równowagę... był pokryty swoimi odchodami....masakra! Zostało mu mało czasu a my? co mamy robić?....wyciągać kolejnego psa bez deklaracji? potem ciułać co miesiąc? Pomysły? Ja mam wyczerpane... ................................................................................................................. To zdjęcie robione latem (?) Teraz już taki wesoły nie jest!!!- przygarbiony, jakby "zapadnięty", pokryty odchodami, "kiwający" się na boki.... Czego oczekuję od tego wątku? Przede wszystkim wsparcia- chociażby zaglądanie tutaj i dopingowanie do działania- to mi się bardzo przyda (ostatnio mam dość wszystkiego). Ares wreszcie ma swój wątek- teraz potrzebuje WAS! Namiary do mnie: 609-266-951 mail: magdys19@interia.pl Wierszyk Alice_midnight: [FONT=Times New Roman]Aresa w biedzie nie zostawimy Zabierzemy do domu jeszcze tej zimy! A może przed zimą zabrać się uda?! Uda się jeśli uwierzysz w cuda![/FONT] .............................................................................................. Dobre duszyczki oferujące pomoc: Stałe deklaracje: (razem: 130 zł.) Malibo57 - 50 zł Bumel -50 zł Joaaa - 10 zł Panca- 20 zł. Jednorazowe deklaracje: ( z jednorazowych deklaracji doszło do mnie na dn. 18.11. + 110 zł.) Chita 20-30 zł Bea100 - 50 zł- wpłata dotarła! Beataczl - 50 zł- wpłata dotarła! Olena84 - "doraźnie jakaś gotówka" Alice midnight - również doraźnie jakiś drobiazg będę supłać Apsa- jednorazowa wpłata + ze skarpety staruszków Jubu- 10 zł- wpłata dotarła! Dodatkowa pomoc: Berkano - książki na bazarek- zdjęcia+opis na moim mailu Arielka186 - książki- zdjęcia+opis na moim mailu Alice_midnight- bazarek cegiełkowy- skończony ( w sumie na koncie Aresa z tego bazarku jest 150 zł.!!!) Paulinken- może dorzucić się do hotelu Olena84- "podpiąć" Aresa pod swój bazarek Kkasiiiar- bazarek cegiełkowy Owieczka- bazarek Ajlii- rzeczy na bazarek w tym książki Yumanji- książki na bazarek- muszę odebrać Apsa- rzeczy w tym smakołyki dla psów na bazarek Ode mnie Aresik ma zapewnioną "reklamę" w postaci rozsyłania wątku oraz transport (no właśnie- nie ma na razie gdzie się podziać....) Banerki wykonane przez Noovaa (dziękuję!)- można się częstować- podlinkowane: ...................................................................................................................................... WPŁATY JEDNORAZOWE KIEROWANE NA MOJE KONTO: DZIĘKUJĘ!!! * 16.11.2011- Bea100- 50 zł. * 18.11.2011- BeataCzl- 50 zł. * 18.11.2011- Jubu- 10 zł. * 21.11.2011- Bumel- 50 zł. * 22.11.2011- JustynaZ87- 200 zł. (75 zł."na pół za benzynę" i 125 zł. na ew. leki) * 28.11.2011- bazarek cegiełkowy Alice midnight- 150 zł. * 20.12.2011- bazarek Wawer (podarowane przez Bea100)- 65 zł. WYDATKI LISTOPAD: * 21.11.2011- HMB- 105,30 zł. WYDATKI GRUDZIEŃ: * 13.12.2011- karma Purina veterinary diet- 204 zł. Na dobry początek Roku: * 11.01.2012- Karma Purina Vet. Diet- 202 zł. Saldo końcowe na dzień 11.01.2012- -11,70 zł.(które pokrywam).
  15. Zapiszę sobie wątek. Podziwiam, że wyciągacie te starowiny ja to opadłam z sił ostatnio a od kilku tyg. choruję aresowo....
  16. Tak jak obiecałam- przesłałam suni grosik.
  17. Karmelcia- pięknie napisane....żeby tak wszystkie psy miały takie kochane DT.
  18. To się bardzo cieszę! i będzie dobrze! :)
  19. Czy sunia nadal w schronisku na paluchu? Przepraszam ale zbytnio nie mam czasu nadrabiać 17 str.
  20. ooo to szybko przelew poszedł (robiłam go wczoraj po 21). Jak coś to mogę jeszcze zapłacić za XII swoją deklarację, żeby było bliżej niż dalej do opłacenia hotelu.
  21. [quote name='gessi']Jak myślicie, czy nikon będzie miał problem z zostawaniem od czasu do czasu samemu w domu na ok 5 godzin? Rzadko bo rzadko ale pare razy w miesiącu może sie zdażyć[/QUOTE] Gessi- od początku przyzwyczajaj go że zostanie na te kilka godz sam. Potem mogą być (ale nie muszą) problemy. Po prostu wyjdź z domu na jakieś 10 min., potem wydłużaj stopniowo czas. Dobrze jakby pies również przed Twoim wyjściem był wybiegany, po spacerze możesz dać mu śniadanie i powinien po prostu te 5 godz. przespać. Trzymam kciuki! Jak coś to będę podsuwać pomysły (sama w domu mam astowatego niszczyciela i uczymy się jeszcze siebie nawzajem). Pozdrawiam! Edit: Mojemu wystarcza poranne bieganie, potem śniadanie i muszę uciekać do pracy a pracuje codziennie. Jak dawałam mu coś, żeby się tym zajmował (np. pluszaki)- wszystkie wypatroszył a potem wziął się za poduszki (przecież też można je wypatroszyć!), więc w przypadku mojego nie jest to wskazane. Wystarcza mu poranny jogging i śniadanie. Gdy przychodzę do domu mam porządek. Aaaa zaznaczę, że mój ma jakieś 13 m-cy, więc mniej więcej na tym samym etapie są psiaki ;)
×
×
  • Create New...