Envy
Members-
Posts
45 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Envy
-
[QUOTE]Ciężko to wytłumaczyć, ale jak jest droga na cmentarz, to wiesz? Na cmentarz w prawo, do schronu w lewo.... Idąc wzdłuż ściany lasu... Kurcze, może Esperanzy by sie udało narysować jakaś mapkę sytuacyjną.Wzdłuż tej ściany lasu wcale nie jakoś b. długo, tak, żeby się zmęczyć, zniechęcić, czy zagubić.... Płot z takiego betonu... [/QUOTE] Hmm szczerze to nie wiem praktycznie nic:roll:. W Ostrowi bywam tylko przejazdem. Przydałaby się mapka, która pokazałaby jak dojść do schronu z dworca PKS... ;) [QUOTE]Fotki są potrzebne dokładne, nie fotka typu ledwo cos widać za kratami. I lepiej mnie fotek a dobrych niż więcej a kiepskich. Oprócz tego musisz wypytać czy pies, czy suka, zorientować się ile psiak ma lat, dowiedzieć gdzie odłowiony. Może pracownik będzie w stanie powiedzieć coś o charakterze psiaka. Generalnie: najbardziej interesują nas psy, które ze względu na swój stan zdrowia są w największej potrzebie (chore, w ciąży, szczeniaki), oraz rasowe (tu zachodzi ryzyko, że weźmie je jakiś 'rozmanżacz' czyli pseudo-hodowca, zwłaszcza w przypadku rasowych suczek), a także małe gabarytowo dorosłe psiaki (takie najłatwiej znajduja dom w W-wie, zwłąszcza jeśli czymś się wyróżniają, np mają długą sierść, czy ciekawe umaszczenie....).[/QUOTE] Będę starać się spełniać powyższe wymagania:razz: A to z wyczesywaniem z podszerstka, to jeszcze aktualne?
-
przez czas mojej nieobecności byłam w prawdzie "na wakacjach" ale w między czasie powiesiłam ok. 18 plakatów i rozdałam kilkadziesiąt ulotek. Pani ze sklepu zoologicznego zgodziła się zorganizować zbiórkę darów, nikt poza nią nie chciał ;c... kiedy będę mogła zacząć fotografować psiaki? koniec wakacji, a w roku szkolnym wolny czas będę miała tylko w weekendy. schronisko jest ponoć w lesie, ale jeśli zobaczę gdzie dokładniej, myślę że następnym razem będę starała się trafić sama...
-
Ze swoim poprzednim psem [*] spałam w łóżku zawsze, chodź miał swoje posłanie ;) Wskakiwał do mnie wtedy, gdy rodzice wychodzili z pokoju :evil_lol: Teraźniejszy śpi ze mną czasu do czasu, ale nigdy całą noc, godzinkę lub dwie, później ucieka za swoje miejsce bo jest mu gorąco. Latem śpi na posłaniu, zimą (kiedy w domu jest ciepło) w kuchni na zimnych kafelkach :lol: Jest strasznie "puszysty" więc kiedy jest ciepło, w domu jest mu bardzo ciężko, a co dopiero pod cieplutką kołdrą :cool3: Zimą potrafił kłaść się na śniegu... Moim zdaniem spaniez właścicielem, uwięzienia więzń z psem.Wilki w stadzie też śpią wtulone obok siebie, a przecież każdy pies ma w sobie coś z wilka ;)
-
Nie trzeba dawać żadnych zdjęć, ani tymbardziej przywozić psa do studia. Po prostu napisać ogłoszenie, (NIE będzie czytane przez lektora) będzie tam sam tekst do przeczytania, to wszystko ;) Niestety nie ma możliwości zamieszczania zdjęć...można podoać stronę internetową schroniska zamist tego :cool3: Czyli coś w rodzaju ogłoszeń w Telegazecie, z taką różnicą, że przeznaczona jest na to stacja telewizyjna. Esperazna- o to że tam nie traficie jestem bardziej nż pewna :eviltong: Przychodnia zanjduje się za miastem, praktycznie na wsi, i nic nie daje o sobie znać że się tam znajduje. Byłam wczoraj u babci, więc zaszłam przy okazji, ale błędu już nie powtórzę...
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Envy replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Fattyciak, niezłe :megagrin: Ojj jak ja nie cierpię dzieciaków :roll: Sczególnie takich co wrzeszczą i pchają się z łapami bez pytania :angryy: :angryy:Mój pies jest bardzo nieprzewidywalny, ma zniszczoną psychikę i złe doświadczenia z ludźmi, dlatego NIGDY nie pozwalam go głaskać. Kiedy widzę jakiegoś bahora na horyzoncie, zapinam Jamala na smycz. 'Dzieciaczki' zazwyczaj wtedy rezygnują, ale czasem pojawi się jakiś ewenement, któremu niekoniecznie delikatnie mówię, żeby go nie dotykał :evil_lol: Kilka razy zdarzyło się że się zagapiłam, ale nic złego się nie stało-Jamal olał delikwenta, któremu ja później 'wytłumaczyłam' że takich żeczy się nie robi i chyba się bidulek przestraszył, bo omija mnie szerokim łukiem :diabloti: Jesli pytanie typu "Gryzie?Moge pogłaskać?" zada dorosła osoba, zawsze odpowiadam że gryzie :cool3: większośc osób nie wierzy, jak taki pluszowy misio może być agresywny... Krew mnie zalewa kiedy podchodzi do nas pani z dzieciakiem na ręku i mówi "Zobacz Niuniu chau- chau, pogłaszcz pieska!" kiedy go zabieram i tłumaczę że przecież to pies, może uryźć, bahor w ryk, Jamal zaczyna się denerwować, szczekać a później słysze że powinnam uspać tego psa bo jest niebezpieczny :cool1: -
Dziś rozwiesiłam już trochę ogłoszeń. Ale naprawdę troszkę...dwa lub trzy :shake: Weterynarz mnie wyśmiał, inni mówili że dzieci nie mają co zjeść na śniadanie a ja im z psami wyskakuje :angryy: Nerwy mi póściły, spróbuję jeszcze jutro...Magdarynka mogłabyś mi wysłać jeszcze raz te ulotki? :razz: [quote]Może jeszcze Envy uda się coś dowiedzieć o możliwościach ogłaszania psiaków w lokalnej prasie.[/quote]W mojej okolicy bezpłatnie można jedynie zamieszczać ogłoszenia w telewizji kablowej. Nadaje się?
-
Hooop...:multi:
-
"Envy, maile do mnie wróciły z komunikatem, że masz przepełnioną skrzynkę..." Ojjj :oops: zaraz postaram się to naprawić...i bardzo przepraszam za wszelkie niedogodności, dawno tam nie zaglądałam :roll: "Panie, nie wiem, jak to sie stało, ale chyba nie mam obecnego plakatu Stowarzyszenia... Jesli któras z Was takowy posiada, to bardzo prosze o podesłanie go Envy" Plakat stowarzyszenia "Niczyje" wysłała mi już KingaW :wink:
-
Mógłby mi ktoś wysłać e-mailem ulotki/palkat schroniska ? Lika prosiła żebym rozwiesiła plakaty, włożyła ulotki (ocz. za zgodą) w klinikach weterynaryjnych, i zapytała o pozwolenie na postawienie puszek (których też nie mam...). Jadę w środę do Białegostoku, więc mogłabym wstąpić do kliniki, tylko że plakatów brak, a Lika mi ich nie wysłała (bodajże nie ma jej przy kompie(?) ). Dzisiaj, gdybym już coś miała, mogłabym się przejść do miejscowego weta... Jeśli ktoś ma możliwość, proszę o przesłanie ich (palkatu i ulotki) na izaa2109@buziaczek.pl najlepiej jeszcze dziś ;) postaram się to wydrukować i rozwiesić.
-
KingaW-Oczywiście wiem, że wolontariat w schronisku nie jest taki "różowy" ! Zdaję sobie sprawę że moja pomoc będzie polegała na wyprowadzaniu piesków, wyczeywaniem etc. i owczywiście robieniem im fot i szukaniem domków. Choroby psich bidul nie są mi obce (aktualnie obiekuję się szczeniakiem z grzybicą, zapaleniem uszu i chorymi nerkami), ale oczywiście doskonale wiem że takie zadania należą do osób dorosłych ;)"Jeśli Envy mogłaby robić zdjęcia psom, to naprawdę byłaby to wielka pomoc. Bo jak ktoś tam przyjeżdża, to nie starcza mu czasu na obfotografowanie wszystkich psów. Ja spędziłam tam ostatnio ponad godzinę i obfotografowałam raptem 20 psów, czyli maleńką część...Poza tym przydałaby się osoba, która mogłaby od czasu do czasu przyjść i na przykład wyczesać psa z zimowego podszerstka. Na miejscu są szczotki, pracownik by Ci w tym pomógł, tzn przytrzymał psa. Co Ty na to?"Bardzo chętnie ;) Fotograf ze mnie żaden, ale myślę że sobie poradzę. Z wyczesywaniem również."Olimpio, ale Envy chyba raczej bliżej Ostrowi mieszka niz W-wy...Chyba, że coś pokręciłam..."Tak, mieszkam blisko Ostrowi, do Wa-wy mam b. daleko xD
-
Frytkaaa *___* Boskość *_* Etna <33 Kokos *_* Cudne pieski <3 wymiziaj je wszystkie;) można powiedzieć że Etna jest rasy Alaskan Husky XDD
-
Ja też bedę:diabloti: przy Ozzich i Szelach:loveu: :evil_lol: XDD
-
Ja swoje słoneczko [*] znalazłam pod szkołą:evil_lol: uciekłam wtedy z lekcji, no ale nie o tym... U mnie było z początku bardzo ciężko, po pierwszej wizycie u weta okazało się że piesek jest chory. Budziłam się wtedy o 5.00 brałam psa na spacer w wolnym tępie, później leki (dla psa), długie pożegnanie i do szkoły. Po powrocie sprzątałąm jego "kuwetę" znowu podawałam leki i szliśmy na spacer, który zajmował ok. godzinę. Puszczałam go wtedy bez smyczy <na łączce>(miałam całkowitą pwność że nie ucieknie) i udawałam że się uczę. Później pędziałam na zajęcia dodatkowe, po tym spacer do godzinę, wtedy też udawałam że się uczę. Bardzo często musiałam wstawać w nocy...wtedy chodziłam do...3 klasy, ale nauki miałam dużo, rodzice przyciskali. Pies był tylko i wyłacznie pod moją opieką ponieważ wzięłąm go "nielegalnie". Dwa lata walczyliśmy z chorobą i przegraliśmy, chodź myślałam już się udało:-( Teraz w wakacje mam pieska (szczeniaka) na tymczasie, też chorego... Po wakacjach poszukam mu domku:p Ale myślę że jeśli się chce, pogodzić psa ze szkołą jest bardzo łatwo;)
-
Może troszkę zboczę z tematu:evil_lol: Oriętuje się ktoś może czy schronisko w Ostrowie Mazowieckim (lub okoilce) przyjmuje nieletnich wolontariuszy? Nie wiem czy w roku szkolnym bym się wyrabiała, ale czy dało by się pomagać schronisku w okresie wakacji?:oops: