Jump to content
Dogomania

Reksiu21

Members
  • Posts

    2365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reksiu21

  1. Dziewczyny ???? !!!!!!!........................:mad: Pysio......??? :sadCyber::sadCyber::hmmmm::siara:
  2. Ja zagladam......:-(
  3. Zagladnijcie sobie na ta stronke.;).. to powazna organizacja:p
  4. A moze bym mogla go na strone internetowa organizacji shar-pei-in-not.de podac? Czy chcecie zeby w Polsce byl zaadoptowany? To zawsze jakas szansa dla niego... Jezeli mam go podac, to prosze o jak najwiecej informacji, to przetlumacze na niemiecki i wysle kobiecie ktora prowadzi strone, to go wstawi.
  5. Przepraszam, ale mam takie pytanko, gdzie jest Jedzejow?:oops:
  6. Koreczek super sie miewa:loveu:. Jest kochany, od tygodni nawet ani razu niewarkna na nikogo z rodziny. Juz nawet moge go tulic dluzsza chwile, glaskac po calym ciele, i nie sztywnieje jak na poczatku, tylko merda ogonem szczesliwy. Wczoraj bylismy w terenie konno przez 2 godziny, gonil po polach z moim dobkiem luzem, i tarzal sie gdzie sie dalo, w najwiekszych smrodach i blotach.:evil_lol: Z moim dobkiem tak sie zaprzyjaznili, ze bawia sie przy kazdej okazji jak szaleni. To naprawde kochany pies ktory na super dom zasluguje.....:mad::p
  7. Ale ona sobie dooooobrze wyglada:evil_lol::cool3: :cool3: A uszka stoja.........:crazyeye:
  8. A wiec bylo dzisiaj spotkanie z pania weterynarz, nawet byla pani psycholog, ogladala go, obie stwierdzily ze bedzie z niego wspanialy pies, trzeba mu dac tylko wiecej czasu i spokoju, wziela wszystkie informacje o nim, i bedzie o nim artykul do gazety pisac, no i bedziemy mu odpowiedzialnego domku szukac wspolnymi silami. Pozatym bedzie we wtorek wykastrowany:cool3:. A teraz patrzcie sie jaki jestem piekny.....:eviltong: [IMG]http://i29.tinypic.com/13yi7h1.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/6ghseb.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/2uegxv6.jpg[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/rvkb2h.jpg[/IMG]
  9. Narazie tylko moge podniesc....:sad:, trzymaj sie Gabi......:sadCyber:.....jeszcze troche....:glaszcze:
  10. A wiec Koreczek przebywa w ciagu dnia u mnie w mieszkaniu, noce u siebie w pokoiku. Troche sie obawialam go wziasc do dzieci, bo mlodsza ma dopiero 6 lat, a widzialam jak on na takie dzieci reaguje. Zalozylam mu kaganiec w domu, ktory zupelnie zaakceptowal, widac ze jest przyzwyczajony. A wiec mam go w mieszkaniu juz 4 dni, i jeszcze ani razu niewarknal, ani razu niekalpnal, slucha, jest grzeczny, i caly czas by tylko mi w nogach siedzial i sie tulil. Dzieci wiedza ze maja go zostawic w spokoju, jak chca poglaskac jak sie do nich tuli, to tylko 2/3 razy po glowie i zostawic, nielapiemy go za obroze, tylko wolamy jak ma gdzies sie polozyc, i ani razu nawet niechcial sie za ogon lapac! On poprostu potrzebuje pare tygodni czasu zeby sie do nowych wlascicieli przyzwyczaic, trzeba go po prostu niezameczac glaskaniem, i malo sie nim zajmowac i tulic przez ten czas, tylko zaczekac az on sam bedzie tego potrzebowal. W poniedzialek przyjezdza znajoma weterynarka, ktora jest rowniez szefowa Stow. Ochrony zwierzat tu na nasz region, i poda go do gazety, napiesze caly artukul o nim, i razem bedziemy mu szukac domku, ktory, jak ona juz podkreslila, bedzie najpierw dokladnie kontrolowany, nowi wlasciciele beda musieli najpierw udowodnic ze sobie zupelnie z nim poradza, zanim go wydamy. Juz dzwonilo znow 5 rodzin po niego, ale tak szybko go niedamy, tym razem to musi byc juz dom na zawsze! Mam nowe zdjecia, wstawie za chwilke.....;)
  11. Biedna Maja.:-(..... czy ona jest wysterylizowana?
  12. Co u GAbi? Poszla do nowego domku???? Czy znow sie nieudalo?:-(
  13. Oj, biedne psisko, spedzi najpiekniejsze lata zycia za kratami.:shake:..... bedzie jak z innymi trudnymi psami.... tak dlugo bedzie czekal.:-(.....jak Korek, jak Wasyl, itd. :placz: Co z tego ze rasowiec????..........
  14. Mozna prosic o jakies nowe zdjecie Pysia???? PLEASE......BITTE......PROSZE:p.....
  15. Dzieki, Negri, ale ty rowniez!!!!:loveu::thumbs: No to teraz, Pysio,szukamy :razz::user: domu!!!!!!!
  16. A wiec Patik, teraz PATTY, poszedl do nowego domku!!!!! Plakac mi sie chce....:placz::placz: on byl taki kochany. Postepy robil ogromnie codziennie, przebywal caly dzien i noc zemna wszedzie, i kazdego dnia bylo juz lepiej. Zaczal akceptowac obcych, zwlaszcza kobiety, czysciutki juz jest w mieszkaniu, cichy, grzeczny, jak sie go samego zostawilo to zachowywal sie jak aniolek. Naprawde pies niedo poznania, w porownaniu do poczatku. Umie juz podstawowe komendy, biega luzem i sie bardzo slucha, i poprostu az mi smutno bylo..... Kobieta z 13letnia corka przyjechala do niego az z Koeln, to 560km odemnie! Byly tu 2 dni, spaly u nas w hotelu zeby sie z Patikiem zapoznac, a on na pierwszym spacerze z nimi samymi juz odrazu wylizal corce twarz i na kolanach siedzial. Dzisiejsza noc spedzil z nimi w hotelu w lozku!, i pojechal z nimi jakby juz wiedzial ze one sa jego. A kobieta mowila ze sie w nim zakochala, ze taki cudowny pies, i sto razy mi dziekowala:p. Ciesze sie i jest mi smutno tak, tak mi go dzisiaj w nocy brakowala w sypialni....:-( Zawsze jak mam pieski na tymczasie, to jest jeden taki ktory podbije mi serce, tym razem byl to Patik.:iloveyou:
  17. Znalazlam wiele dokladnych informacji na temat Rage na amerykanskich stronach internetowych i juz wszystko prawie przeczytalam. Leczenie jest rozne, zalezy od psa. pisza ze czasami juz zmiana karmy pomaga, czasami leki, tu podawano np. FLUOXETINE, czasami kastracja, lub nawet trening i psycholog. Lecz czesto musi byc pies uspiony. To prawda ze on sie zachowuje bardzo podobnie do tych psow majacych ta chorobe: nagle gryzienie, potem straszny zal, zmienione oczy, wieksza agresywnosc do dzieci i kobiet, nawet pisze o gryzieniu sie w ogon, co on tez robi. Lecz narazie niebede panikowac:-o, bo rowniez pisze ze bardzo mala procent naprawde ma ta chorobe, a wiekszosc to po prostu problemy wychowawcze, wiec narazie bedziemy pracowac nad nim, i z trenerem, moze to tylko przezycia z przeszlosci. :shake: OBY!:-(
  18. Ja to rozumie....identyczny byl Sider:loveu:, jak aniol a nie szczeniak.:multi:
  19. A otym , Asiu, to nieslyszalam...:oops:.. zaraz szukam informacji na internecie.... Mialam co prawda kiedys Amerykanskiego Spaniela, lecz czegos takiego z nim niebylo. A Korek dokladnie sie tak zachowuje, klapnie lub warknie, a potem od razu zaluje, nawet sie boi i chowa. moze to naprawde cos takiego, a moze zle traktowanie..... Juz dzisiaj jest spokojny, bardzo grzeczny, slucha sie bardzo, ale jeszcze zagubiony taki:-(, potrzebuje troche spokoju narazie.
  20. Oj, ciezko z Korkiem.:shake: Wrocil do mnie znowu po paru dniach. mial cudowny domek, szukany specjalnie bez malych dzieci i z doswiadczeniem. Pierwszy raz wziela go kobieta z synem nastolatkiem. Spal sobie w sypialni na lozku, i mial by super, gdyby niepogryzl kolezanki nastepnego dnia, ze musiala do lekarza jechac. Poglaskala go po glowie jak przyszla, a on ja chapnal, i to porzadnie. Wiec po tym kobieta sie go przestraszyla, a skoro musi podpisac umowe ze pies ma domnie wrocic jakby go juz niechcieli, wiec go przywiozla ze szwajcarji. Po tym postanowilam ze musi pojsc do faceta, bo on mezczyzn lubi, a nietylko jak kobieta sama mieszka. Nastepna rodzina przyjechala z frankfurtu az, i bardzo go chcieli, wiedzieli wszystko o jego przeszlosci. wzieli sobie psiego psychologa do domu, zeby ocenil psa, bo korek to jak wiatr powial. mozna go glaskac i jest wszystko w porzadku, a nagle sie rzuca. Tak wiec krotko mowiac, rzucil sie na faceta, ten niechcac sie poddac, walczyl z korkiem 5 minut zeby go na grzbiet polozyc. Corki nastolatki sie tak przerazily, ze boja sie go jak ognia, wiec nic z pieska przytulanki w rodzinie. Lzy mial w oczach jak go przywiozl spowrotem, mowil ze niecala godzine z nerwow spal, lecz musi go oddac. Zostawil cala jego ogromna wyprawke, wszystko nowiutkie, czesciowo nierozpakowane. Rece mial obandarzowane i poklejone plastrami, niezle pogryzione. Korek jest psem strachliwym. bardzo duza krzywde mu kiedys wyrzadzono, bo byl bity i niewiedzial za co, poniewaz ciagle oczekuje ze dostanie lanie, zwlaszcza w czasie go glaskania. Do mnie tez warczal na poczatku, lecz mnie ani razu nieugryzl, lecz dopiero teraz zaczyna sie sluchac. On potrzebuje duzo czasu zeby zaufac komus. Biedy stracil juz wiare w ludzi. Tak wiec probowalam, sama niewiedzialam ze taki on jest. Narazie koniec z szukaniem domku, musze mu troche psychike podreperowac bo taki jaki do tej pory jest, to by bylo bardzo ciezko, a tym razem musi miec juz ten ostatni domek, na stale. Teraz ma tydzien spokoju, a po tygodniu zaczynamy resocjalizacje z trenerem i psychologiem, juz jestesmy umowieni:evil_lol: Biedny z niego psiak, ma nerwowe tyki, gryzie swoj wlasny ogon jak sie denerwuje, robi to od poczatku, lecz teraz troche rzadziej. Z nim trzeba bardzo ostroznie i spokojnie, nawet przytulenie go dluzej grozi ugryzieniem, ale to dlatego ze sie boi ze lada chwila oberwie:mad: Co oni mu do diabla w tym pierwszym domu wyrzadzili!!!!:angryy:
  21. Niestety Asmana niemogla bym wziasc, momo ze uwielbiam dobki, lecz moje dwa samce, dobek i wilczur, nie akceptuja duzych samcow, male to jeszcze jako-tako, do suk wszystkich sa OK.
  22. Ciesze sie ze psinka :loveu:wkoncu wyjdze ze schronu. A domek staly to poszukam naprawde dobry, lecz najpierw pozna co to jest dom, nauczy sie czystosci w domu, podstawowych komend, pozna konie itp.;) A zdjecia na biezaco beda, obiecuje!:lol: Ale moze jeszcze znajdzie sie domek na miejscu.....rowniez bardzo bym sie cieszyla, inne psiaki tez tak bardzo potrzebuja, to wezme nastepnego.
×
×
  • Create New...