-
Posts
4234 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zofia.Sasza
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
Guru to bardzo spokojny i zrównoważony psiak. Nie jest chyba agresywny w stosunku do innych psów. Co do Tigry, to już tej pewności nie mam. Jak byłam ostatnio, to warknęła na psa który łaził na zewnątrz boksu. Siedzi w jednym pomieszczeniu z kilkoma psami, i nic się nie dzieje, ale nie wiem... Dziś mam gadać z Pawłem - dopytam. -
Kurczę, jeśli to prawda, to ja już nie wiem... W tym dziale są wspomnienia o psach, które odeszły. Sama przed chwilą wstawiłam wspomnienie o zagryzionym białasku z Krężela. Jest tu mój kocio Behemot. I Gasio, kumpel mojego Saszy. Nie życzę sobie aby ten dział był areną przepychanek i kłótni! To tak, jakby się żreć na cmentarzu!
-
Uprzedzam, że napisałam do modów. Mogę sobie być kablem, ale tego się czytać nie da :shake: Nie tutaj!
-
Białasek z Krężela skrajnie wystraszony, krył się za budą. Dopóki żył nie zdołałam nawet zobaczyć jego pyszczka. Zginął zagryziony przez boksowego towarzysza do którego tak ufnie tulił się w panice, gdy ktoś wchodził do ich pomieszczenia. Straszne życie i straszna śmierć. Przynajmniej już nie cierpi, nie marznie, nie boi się. Przepraszam ppiesku, że nie zdążyliśmy Ci pomóc .
-
Fundacje w Polsce i sytuacja na dogomanii
Zofia.Sasza replied to AngelsDream's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Berek'][FONT=Verdana][SIZE=2]Skoro jesteśmy przy temacie emocji i adopcji – to ważne jest też zwrócenie uwagi na sposób zachowania się osób (wolontariuszy) wyadoptowujących zwierzaki. :cool3:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Nie tak dawno moim udziałem – jako pośrednika który po prostu podesłał linki osobie szukającej psa – było mikropiekiełko zgotowane szukającemu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Niby nic – ale z góry traktowanie kogoś jako skrajnie nieodpowiedzialnego łobuza który na pewno psa skrzywdzi i rozmnoży jest jednak lekką przesadą.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Dla załagodzenia szoku podsyłałam mojemu znajomemu historie o nietrafionych adopcjach – czując się strasznie głupio jako osoba tłumacząca czemu wolontariusze zachowują się jak stado nawiedzonych histeryków. :evil_lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Był to jednak, jak się okazuje, pierwszy etap „czołgania”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Jak można inaczej określić sytuację w której wolontariuszka umawia się na konkretną godzinę (w ciągu dnia) z osobą chcącą przygarnąć zwierzaka – nie zjawia się ani o tej godzinie, ani pół godziny później, ani godzinę... [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Po alarmujących telefonach które raczy w końcu odebrać stwierdza, że teraz to jest w pracy, a tak w ogóle to umówiła się żeby sprawdzić czy osoba adoptująca... wyrazi zgodę na wizytę przedadopcyjna. Taki, wicie rozumicie, „podstęp”.:-o[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Fakt że ktoś zwolnił się z roboty i czekał jak – przepraszam – idiota w domu na wizytę przedadopcyjną to pikuś. W końcu czeka na zaszczyt przygarnięcia niechcianego chorego psa![/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Niech wykaże się jakież to ma zasoby dobrej woli i cierpliwości i determinacji żeby dostąpić zaszczytu wzięcia psa (który gnije sobie w kojcu do którego nie jest zbytnio przystosowany).[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Rozumiem że do ludzi w ich masie mieć zaufania nie można. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Rozumiem że są nieudane adopcje.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Ale może wobec tego wynajmować do sprawdzania tych domów zimnych profesjonalistów – bo wylewanie swoich żalów, uprzedzeń i złych stanów emocjonalnych na potencjalnych adoptujących nie owocuje bynajmniej poprawą sytuacji zwierząt. :shake:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Abstrahując już od nienormalnych wymagań stawianych ludziom przygarniających zwierzaka. Jako żywo, mnie przy moim trybie życia nie udałoby się przygarnąć psiaka po przejściach z Dogomanii – na szczęście ten, który do mnie trafił, niejako „sam” się znalazł – no a resztę zdarzyło mi się kupić od hodowców z którymi do tej pory utrzymuję ciepły i przyjazny kontakt i którzy nie zaglądali mi do portfela, łóżka i garnków żeby sprawdzić czy się nadaję na właściciela psa.:roll:[/SIZE][/FONT] [/quote] Ja chciałam po śmierci mojego kota adoptować kolejnego z fundacji właśnie. Zostałam poddana przesłuchaniu jak za najlepszych czasów KGB. I nie chodzi mi tu o same pytania, choć przyznam, że przy pytaniu o moje dochody (konkretnie ile na rękę?) delikatnie mnie zatkało. [I]C'est le ton qui fait la chanson[/I]. Panie były nieuprzejme i pokrzykiwały na mnie, choć wyjaśniłam na wstępie, że właśnie odszedł mój przyjaciel z którym przeżyłam 18 szczęśliwych lat... Efekt? Zamieszkał z nami rasowy-rodowodowy devon rex. Też po pewnych przygodach, bo oddany po 2 tygodniach przez pierwszych nabywców. -
[quote name='badmasi']Wypowiem się co do collie bo tę rasę najlepiej znam. Nie zauważam szczególnego entuzjazmu w stosunku do dzieci. "swoje dzieci" owszem kocha i jest delikatny w stosunku do nich ale to kwestia wychowania zarówno psa jak i dzieci. obce dzieci to po prostu obce i koniec. collie to pies pasterski ale i stróżujący, generalnie nieufnie odnosi się do obcych chcących wejść na teren. jeśli moja córka jest sama w domu nie wpuści nikogo obcego,obcego dziecka też. ma to swoje dobre i złe strony - dobra jestem spokojna o bezpieczeństwo, zła-obca koleżanka bezwzględnie zostanie za drzwiami. mieszkania nie demoluje, nie niszczy i nie gryzie mebli ale to może też kwestia ułożenia i dużej ilości gryzaków-jedyne zniszczenia to pedał od roweru i kilka par moich japonek, lubi sobie pospać i poleżeć obserwując teren, umie odróżnić czas zabawy od czasu odpoczynku co do ruchu. znam spokojne collie, ciapowate, mój do takich nie należy, zabawa, frisbee, ruch, biegi i skoki to jego żywioł, spacer wokół bloku nie wystarczy, musi mieć zadania także w domu bo inaczej jest smutny i się nudzi(ale nie fiksuje), uwielbia się uczyć a z pomocą smakołyków i klikera można z tym psem zdziałać cuda lnieje dużo ale włos zbiera sie w kołtuny, które łatwo sprzątnąć z podłogi-dywanów nie posiadam znam collie chodzące grzecznie przy nodze a mój w mieście tylko na smyczy. collie ma dość samowolny charakter, czasem lubi zadecydować sam co zrobi, posłuszeństwa trzeba uczyć pogodny i wesoły jest no i często się śmieje i mruczy na różne intonacje, uwielbia zabawę, ale jest delikatny i podniesiony głos i tzw. mocna ręka nie dla niego wierny? pod warunkiem że ja jestem mu wierna a tak serio to zapatrzony w całą rodzinę, nie wybiera sobie szczególnie ulubionej osoby ale najbardziej słucha się mnie bo ja z nim ćwiczę, lubi małe zwierzęta domowe-koty, świnki, nie pożera ich na śniadanie wady; - lękliwość, która często zdarza się u wielu osobników nawet z najlepszych hodowli, mój pies jest taki a praca z tą przypadłością jest trudna i niewdzięczna -duża paszcza z zębiskami, która przy zbyt intensywnej zabawie np. frisbee może uszkodzić delikatną rączkę dziecka-trzeba uczyć odrzucania aportu przy nogach -siła, dziecko nie wyjdzie z collie na smyczy, trzeba sie liczyć z tym, że zdarzają sie sytuacje nieprzewidywalne, trzeba miec krzepę żeby collaka przytrzymać -choroby takie jak dysplazaja i choroby oczu często występują no a reszta to same zalety, jeżeli chcesz aby dzieci same wyprowadzały psa to polecam mniejsze rasy, ale to już znawcy się wypowiedzieli[/quote] Wyprzedziłaś mnie :evil_lol: Podpisuję się obiema rękami. W przypadku collie działa niestety upiorny "syndrom lassie". A to wcale nie jest taki łatwy pies. Co do chorób oczu byłaś bardzo oględna - z badań wynika podobno, że genetyczne wady oczu różnego stopnia ma 80% collie (mój na szczęście zalapał się tylko na nieznaczne małoocze oka prawego).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Popieram w całej rozciągłości. To się robi niesmaczne :shake:
-
Becia, naprawdę uważasz, że wobec tego, co się stało trzeba jeszcze katować Wet Siostrę tą gumową kością? Ja myślę, że Tęczowy Most to nie miejsce na takie połajanki :shake:
-
Aarionne, tak z ciekawości zapytam - kto Wam robi prepress? Tzn. kto przygotowuje do druku zdjęcia? Widziałam oryginał tej fotki i dziwi mnie, że nikt nad nią nie popracował :shake: To absolutnie nie jest złośliwość, po prostu zboczenie zawodowe (jestem szefem studia graficznego w tygodniku):evil_lol:.
-
Jak najbardziej zżerają, niestety. Nowofundlandka moich rodziców została uratowana w ostatniej dosłownie chwili (kroplówki etc.) właśnie po skonsumowaniu większej ilości trutki na ślimaki. Trutkę wysypał mój dziadek (wówczas ponad 90 lat) nie informując o tym nikogo z domowników... Gonda pracowicie pozbierała te granulki z grządek i wciągnęła...
-
Działania schroniska-żeby tylko pozbyć się psa.
Zofia.Sasza replied to myszol88's topic in Schroniska
Kochana, co ja poradzę, że Su jest charakterystyczna :evil_lol: Szłam se kulturalnie na browarek i zauważyłam :evil_lol: -
Działania schroniska-żeby tylko pozbyć się psa.
Zofia.Sasza replied to myszol88's topic in Schroniska
Piszecie, że takim porażkom adopcyjnym zapobiegłoby wpuszczenie do schronów wolontariuszy... Hm... Od razu zaznaczę, że nie piszę o nikim konkretnym, ale tu - na dogo - kilkakrotnie zetknęłam się z sytuacją, że to właśnie wolontariusze, dogomaniacy sugerowali, by np. w allegro nie pisać o psie wszystkiego.:shake: Bo to zmniejszy jego szanse na adopcję... Nie jesteśmy znowu tacy święci, koledzy i koleżanki. Co do zarzutów pod adresem adoptującego: Władczyni, byłoby cudnie gdyby w tym kraju chętni na psa ze schroniska jak jeden mąż byli doświadczonymi psiarzami. Marzę o tym. Niestety tak nie jest. Lwia ich część, to zwykli "kowalscy", którzy po prostu chcą mieć w miarę niekłopotliwego towarzysza. I nie sądzę, aby należało odmawiać im prawa do adopcji i czekać na cud... Ty pracujesz ze swoim psem (wiem bo Was widziałam kiedyś z ukrycia :evil_lol:), ale większość ludzi ćwiczy tylko podstawowe komendy, o ile w ogóle. Ok, zabrońmy im adopcji, a psy niech czekają nie wiadomo na co :shake: To przecież też nie jest wyjście. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
Dzisiaj, 18 listopada PiSDZ zabrała z Krężela 4 psy. Są to: - Abadon (duży, beżowy z Maciejowic, ten który zabił Gizmo) - Fruzia (suka średnia wystraszona ciemnowilczasta z Maciejowic) - Pudzianka (5?/K suka średnia, niskopodłogowa, prawdopodobnie w ciąży) - Rufi (pies średni z Krężela, minirottek) Psy można zidentyfikować po imionach w krężlowskiej galerii (link w moim podpisie). -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
W dniu wczorajszym przelałam na konto siostry p. Pawła 500 PLN jako zaliczkę na poczet umowy. Nie wiem czy to się da odczytać. Oryginał do wglądu (darczyńcom mogę przesłać mailem). -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
Dziś PiSDZ zabierze z Krężela 4 psy. Dwa rano i dwa po południu. Konkrety będą, jak się upewnimy które wyjechały ;) -
Malutka Blacky Blue pojechała do domku do Niemiec!
Zofia.Sasza replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Murko, mozesz zaopatrzyc ten kocyk w zapach Twojego domu, zeby Blacky czula sie pewniej gdy juz wyjedzie?[/quote] Święte słowa, chciałam to zaproponować, ale mi wyleciało z głowy :oops: -
Malutka Blacky Blue pojechała do domku do Niemiec!
Zofia.Sasza replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Nooo, ten komplecik to faktycznie mooocna rzecz. Super że doszło. Ja nie wierzę zasadniczo w Pocztę Polską, a tu proszę! Ja myślę, że obróżka z taśmy to na podróż, coby komplecika nie ufaflunić po drodze jakby się rzyganko przytrafiło :evil_lol: -
[quote name='agata51']Wiedziałam, że Tofik to najszczęśliwsze z psich imion. Chociaż jedna dobra wiadomość przed zaśnięciem. Domku, Tofiku :loveu::loveu::loveu:[/quote] No właśnie. Macie ciotki "rękę" do szczęśliwych imion :loveu: No to zajrzyjcie może do krężlowej galerii (link w moim podpisie). Trwa tam akcja nazywania psów, które jeszcze tkwią w tym piekle :shake: Wasze imiona na pewno przyniosą im szczęście! Zapraszam w ich imieniu!
-
Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....
Zofia.Sasza replied to Manu's topic in Tęczowy Most
Wet siostro, pamiętaj o Tyrsie. Ona Cię przecież potrzebuje. To co Wam się przytrafiło jest straszne, ale dla niej musisz żyć i być silna! -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Zofia.Sasza replied to emilia2280's topic in Schroniska
Jest coś, co możemy zrobić dla psiaków z Krężela już teraz! [SIZE=6]NADAJMY IM IMIONA! Niech nie będą tylko anonimowymi numerkami w kartotece. Wszystkich chętnych dogomaniaków zapraszamy do galerii krężlowskiej (link w moim podpisie). Zgłaszajcie propozycje najpiękniejszych imion dla najpiękniejszych psów. Na dobry początek: PRZEDSTAWIAM WAM PEPE W piątek startuje po lepsze życie. INNE WCIĄŻ CZEKAJA...