MOZART
Members-
Posts
42 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MOZART
-
Ratunku, jak nasz Niedżwiadek kłaczy przy zmianie pogody:shake: :shake: :placz: :placz: Mam taką specjalną szczotkę do wyczesywania podszerstka, ale mam wrażenie, że ona nie działa na te dłuższe, wierzchnie włosy. Jest ona drewniana z metalowymi, jakby drucianymi zębami, takimi trochę zakrzywionymi. Czasami mam wiaderko wyczesanej sierści, a potrafią cały czas wyłazić te długie, szczególnie przy głaskaniu:roll: :crazyeye: Czy jest jakaś specjalna szczotka, która da sobie z tym radę??? Poradźcie coś proszę:loveu: :loveu:
-
Witajcie kochani,zaglądamy, zaglądamy, zawsze gdy czas pozwoli, choć na chwilkę.Śledzimy losy Baronka i Kajanka-jakie to szczęście, że obaj są juz w swoich domkach.Dzięki Hakitko za umieszczenie zdjęć, muszę się wreszcie tego nauczyć.Na tych fotkach nasz Onek jest jeszcze przestraszony, to było zupełnie na początku, musiałybyście Go zobaczyć teraz...(tylko sęk w tym, że wciąż ucieka przed aparatem, kuli uszka i daje nogę. Najchętniej schowałby się w mysią dziurę).Ho,ho, stróż z niego wspaniały, dumny i już taki pewien, że to jego dom, że trzeba go bronić przed intruzami. Już doskonale wie, kto swój, a kto obcy.Oj i przez to wczoraj nawywijał:((Ugryzł kolegę Huberta, nie mocno, tak przyszczypnął zębami, ale ślady zostawił, na szczęście nie uszkodził skóry.Kolega wchodził do nas na ogród, wprowadzając przy tym rower, ja trzymałam Mozarta, a gdy juz był w środku to chciałam Go puścić, a on cap za nogę. Nigdy wcześniej tak nie robił, ale to też trochę mojej winy. Byłam pewna, że jak przychodzą koledzy do syna, to Mozart sobie luźno biega, dopiero po wczorajszym zdarzeniu Hubi mnie uświadomił, że zawsze Go trzyma za obrożę i w tym czasie chłopacy wchodzą do domu i to samo przy wychodzeniu.Sama nie wiem, czy powinnam się tym niepokoić?Ale tak sobie myślę, że On chce nas bronić, że każdy spoza rodziny to intruz dla naszej Psiny.Jest to jednak sygnał, że z przestraszonego, nieufnego psiaka, przeistoczył się we wspaniałego stróża i obrońcę.Skarciłam Go po tym zdarzeniu ostrym słowem, skulił uszka, ale nie wiem, czy zrozumiał o co mi chodziło. Jak najlepiej postępowac w takich sytuacjach, żeby nie stłumić jego instynktu bronienia swojego terytorium, ale też żeby się to nie powtórzyło???Hakitko chciałam do Ciebie wczoraj na świeżo po tym zdarzeniu zadzwonić, ale potem sobie pomyślałam tak na spokojnie, że prędzej, czy później taka sytuacja miałaby miejsce. Podświadomie chyba się jej spodziewałam, bo to przecież duży, obronny pies. A jego początkowa potulność wynikała ze strachu, przerażenia, niepewności. Była wręcz nienaturalna.A gdy teraz, po niemal dwóch miesiącach poczuł się kochany i pewny, to zaczął się zachowywać w sposób zupełnie normalny dla psa.Jest to poprostu sygnał dla nas, że mamy w nim obrońcę i oddanego towarzysza, ale to naszym zadaniem jest zadbać o bezpieczeństwo ludzi wchodzących na nasz ogród. Będziemy musieli w takich sytuacjach Mozarcika zamykać w jednej części ogrodu, ale myślę, że się na nas nie pogniewa;)Ale się rozpisałam, chciałam po drodze powklejać trochę ikonek, ale wyskakują mi jakieś błędy na stronie i nic z tego:((Tak poza tym to u nas wszystko dobrze. Mozarcik odzyskał radość życia, zaufanie i wiarę w człowieka. Jest bardzo grzeczny, apetyt mu dopisuje.Jest typowym smakoszem, wszystko zjada z takim spokojem, bez pośpiechu, jakby się chciał delektowac każdym kęsem, nigdy czegoś takiego nie widziałam...Ma już swoje sympatie i antypatie wśród okolicznych psiaków:))Męczą Go te upały, już nie wie gdzie ma się schować, a gdy tylko się ochłodzi to odzyskuje wigor i chęć do zabawy:))Jak tylko uda nam się coś pstryknąć, nie stresując przy tym Onka, to na pewno wkleimy.Oj, późno się zrobiło. Zmykam do łóżka:))
-
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Witaj Baronku, pokazuj się światu:multi: :multi: :multi: -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Gdzie jesteś domku dla Baronka????:shake: :shake: :shake: Znajdź się szybciutko:multi: :multi: :multi: -
Witajcie kochani:loveu: :loveu: :loveu: ale ten nasz Niedżwiadek boi się burzy, ale tak ma chyba większość psów:roll: szuka wtedy bliskości człowieka i dopiero jak ją znajdzie czuje się bezpieczny. Wczoraj Mikołaj siedział z Nim na dywanie i całą burzę Go głaskał.I było juz wtedy dobrze:lol: :lol: :lol:
-
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Witaj Baronku:loveu: :loveu: :loveu: Oby początek wakacji okazał się dla Ciebie szczęśliwy i jakaś dobra duszyczka dała Tobie domek:lol: :lol: Uszka do góry, cały czas trzymam łapki i moi ludzie też:multi: :multi: :multi: -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy Hakitko, jesteśmy;) ;) ;) Do tej pory nie mieliśmy pojęcia jak wygląda rzeczywistość w schroniskach:shake: :shake: :shake: O tym się nie mówi, a ludzie chyba nie chcą wiedzieć:-( :-( :-( Ten dzisiajszy świat zatraca wszystko to co dobre i ważne. Tym bardziej się cieszę, że dane mi było Ciebie kochana poznać:loveu: :loveu: To podnosi na duchu i przywraca wiarę w człowieka.Pozostań taka na zawsze. I Wam wszyscy kochani Dogomaniacy z całego serca tego życzę:loveu: :loveu: Baronku dobrej, spokojnej nocy i lepszego jutra... Oby ono jak najszybciej nastąpiło:lol: :lol: :lol: -
Ach Hakitko, tak pięknie o nas piszesz, aż nam niezręcznie:oops: :oops: :oops: Miziamy wszyscy tego naszego Niedżwiedzia, od rana do wieczora:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jakie to szczęście,że On jest nasz, bo tak mało brakowało, a ktoś by nas ubiegł:shake: :shake: :shake: :shake: Przekochane z niego Psisko, ma tyle ciepła w sobie. Ale musiał tez sporo przeżyć, bo gdzieś tam głęboko w oczkach jest jeszcze ból:placz: :placz: :placz: Ktoś Go kiedyś skrzywdził Ale tak ja napisałaś na allegro "czasami lepiej tego nie wiedzieć"...
-
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Mój kumplu z czasu niedoli, oby jak najszybciej ktoś Cię pokochał:loveu: :loveu: :loveu: -
Witajcie kochani:multi: :multi: :multi: Kazdy dzień przynosi kolejne niespodzianki, w naszym dzisiejszym porannym powitaniu pojawiły się pomruki i postękiwania i nawet samoistne dawania łapki na dzień dobry:loveu: :loveu: :loveu: To niesamowitę, ten nasz Niedźwiedż to eksplozja emocji:loveu: :loveu: :loveu: Jest WSPANIAŁY,ale to już przecież wszyscy wiecie:lol: :lol: Teraz trzymamy mocno łapki za inne psiaki czekające na adopcję:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
-
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Niech domek się szybko znajdzie:loveu: :loveu: Wysyłamy dobre fluidy na szczęście:multi: :multi: :multi: Mozart pozdrawia i nadal trzyma łapki. Aniu wybierz najlepszy domek z możliwych:lol: -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
I my zaglądamy i łapki mocno trzymamy. Dużo szczęścia Baronku życzymy i dobrego domku:loveu: :loveu: -
BARON - piękny owczarek. Pojechał do swojego ukochanego domku!!! :)))
MOZART replied to Hakita's topic in Już w nowym domu
Piękny z Ciebie pies Baronku:lol: Trzymam kciuki, żeby domek znalazł się jak najszybciej. Mozart Cię pozdrawia:lol: i też mocno trzyma łapki:lol: -
Witaj Hakitko:loveu: wysciskałam Mozarcika od Ciebie:lol: , szkoda że nie widzisz go rano, z jaką radością nas wita po nocy. Cieszy się całym sobą, dosłownie każdą cząstką swego futrzanego ciałka:multi: , dopominając przy tym pieszczot. Jak już odprawimy powitalny rytuał, to dopiero mozemy iść na spacerek. Dziękuję za link do strony o poznańskim schronisku. To co tam przeczytałam, to prawdziwy horror. Ludzie, którzy powinni pomagać zwierzakom, tak naprawdę wydają się być ich wrogami:placz: Ale dzięki Tobie i innym wolontariuszom, jest nadzieja że to się zmieni. Choć mam świadomość jak ciężka droga przed Wami:shake: :shake: :shake: Trzymam kciuki za Was wszystkich:multi: :multi:
-
:lol: :loveu: Witajcie kochani Dogomaniacy:) Udało mi się wreszcie zalogować:multi: . Dla wszystkich zainteresowanych losem Mozarta mam ogromne podziękowania: za miłość do zwierząt, zaangażowanie, za słowa otuchy, których nie szczędziliście Hakicie w chwilach zwątpienia.Jesteście wspaniali;) ;) A Tobie kochana Hakitko, już teraz na forum, przeogromne uściski:multi: buziaki:buzi: słowa wdzięczności:multi:. Bo tak naprawdę to dzięki Tobie Mozart jest dzisiaj z nami:loveu: . Właśnie mijają dwa tygodnie odkąd Niedźwiedź został członkiem naszej rodziny:loveu: , potrzeba było czasu żeby nam zaufał, ale teraz ma juz figielki w oczkach i uśmiech na pyszczku.Apetyt mu dopisuje, zdrówko podreperowalismy z pomocą weterynarza.Został wykąpany i wyczesany,a sierści to były dwa wiadra:shake: i wciąż jeszcze wychodzi, ale teraz jest puszysty jak wiewiórka. Uwielbia zabawy z chłopcami, szczególnie piłką.Do mnie przychodzi po pieszczoty, podkłada główkę pod ręke i dopomina się miziania, taki z niego pieszczoch:iloveyou: Wyrażnie już broni swego terytorium, niech no tylko ktoś się zbliży do płotu, to od razu ostrzega szczekaniem:multi: Nadal ucieka przed aparatem:shake: wyraznie tego nie lubi, ale obiecuję, że w przyszłości wkleimy kilka fotek. Dziękuję Wam kochani Dogomaniacy za to, że jesteście:loveu: Pozdrawiam serdecznie. Sylwia