-
Posts
2194 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia2202
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[quote name='zuzolandia']filmy obejrzalam ...poczytalam....i jestem niemal pewna ze ZUZOL TO KILERRR PELNYM PYSKIEMM..............nic ino spierdzielac hihhhihihihihihihihhihihihihihi kochom tyn slicznyy ryjoczek ;-) buzioleeeeeeeeeeee[/quote] [B][COLOR=Purple]taaa.... kiler jak nic...:evil_lol: normalnie teraz jak wychodzę z Zuzką na spacer, to się rozglądam, czy z widłami gdzieś nie stoją...:cool3: "Jontek, łap za widły, to ogr!" :diabloti: całusy Kochana...:loveu: odliczam dni do spotkanka :loveu: [/COLOR][/B][quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]Melduję się zaspana przy porannej kawie :calus:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] [B][COLOR=Purple]zameldowanie odnotowałam :p witaj Aluś z psiulcem żabulcem :multi: :loveu: [/COLOR][/B] -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[B][COLOR=Purple]ELOŁ!! :multi: moi nowi sąsiedzi wyprowadzają mnie z równowagi... :angryy: zresztą... poczytajcie... pisałam to w innym dziale na dogo, więc dam link tylko... od postu 94 [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75716&page=10[/URL] [/COLOR][/B] [quote name='emdziolek'][COLOR=DarkOrange][B]Cze mój MISZCZU:multi: przyszłam sie przywitać i pożegnać bo jadem z misjoM na dwa dni:razz: Buziaki!:multi:[/B][/COLOR] [COLOR=DarkOrange][B]to mówiłam ja-- twoja pomarańczka:loveu:[/B][/COLOR][/quote] [B][COLOR=Purple]witaj mła misjonarska pomarańczko :multi: czyżby to misja szczeniorkowa jakaś? :cool3: dzielna jesteś! :thumbs: [/COLOR][/B][quote name='justysiek']cesc:multi:a nie wiem po co wkladalam:eviltong:ale juz sobie wyjelam i jest wsio dobrze, wielkie buziaki:evil_lol:u mniie na brak deszcze nie mozna narzekac, bo leje i leje:roll:a dzis swietuje 20 urodziny:klacz::new-bday::BIG::laola:i zapraszam na:tort::beerchug:[/quote] [B][COLOR=Purple]witaaj Justyś :loveu: oo.. jakaś Ty młooda:) ech.... 20 lat mieć...;) wszystkiego najlepszego!! i lecę na torta... mam nadzieję, że zostało coś jeszcze :cool3: [/COLOR][/B][quote name='Izabela124.']Witanko BAsiu Wsio nadrobiłam, ale dużo fotek dałaś, pozdrawiam[/quote] [B][COLOR=Purple]hej Iza:) fotki fotkami... a filmiki widziałaś? :cool3: pozdrowionka [/COLOR][/B] -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
basia2202 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
[COLOR=Purple][B]booosz.. jaki słodzinek :loveu: [url]http://images34.fotosik.pl/324/aa55c456d5bb5a55.jpg[/url] już się nie mogę doczekać buziowanka :multi: bo mam nadzieję, że zobaczymy się? :cool3: [/B][/COLOR] -
[COLOR=Purple][B]cóż za big love :loveu:[url]http://i191.photobucket.com/albums/z27/agaciaaa/Obraz353.jpg[/url] urocze :)[/B][/COLOR]
-
[COLOR=Purple][B]cuuudne arcydzieła Zuzankowe widziałam :multi: piękności!! wieem wieeem.. miałam iść już spać :cool3: :diabloti: cmokale!!:loveu: [/B][/COLOR]
-
[COLOR=Purple][B]Efffkaaaaa.. ale żeś chlapnęłaaa :evil_lol: :turn-l::roflt: policjant... :evil_lol: [/B][/COLOR][COLOR=Purple][B]nie wyczyściłaś kafelków.. pies nawet zauważył [/B][/COLOR][COLOR=Purple][B]:eviltong:[/B][/COLOR] [COLOR=Purple][B][url]http://images31.fotosik.pl/330/ffff2c89295d65cb.jpg[/url] [/B][/COLOR]
-
[COLOR=Purple][B]noo.. widać, że synu szczęśliwy :) [url]http://images34.fotosik.pl/322/a2139427b0f23533.jpg[/url] phii... Ozzi 38 kg? :razz: cienias :eviltong: Zuzka ma 44 kg:evil_lol: jak się zobaczymy na ślunsku, to Zuza powali Ozzulca :evil_lol: a jak pan C? dobzie dobzie?:) i kaj są zdjęcia kopalniane we mgle?:razz: buziakuemy:loveu: [/B][/COLOR]
- 78403 replies
-
[COLOR=Purple][B]o matko... a myśleliśmy, że to jakieś poważniejsze przeziębienie tylko... :-( jak mały?? zaczął jeść choć trochę?? daj znać... trzymam mocno za maluszka... będzie dobrze! wyjdzie z tego! staffiki to twarde sztuki!! uda mu się całujemy i myślimy o Was [/B][/COLOR]
-
[quote name='BeataG']Możesz to jak najbardziej zrobić - ciężar udowodnienia jakiegoś faktu spoczywa na tym, kto z tego faktu wywodzi skutki prawne. Jeśli ktoś twierdzi, że Twój pies ma chodzić w kagańcu, a przepis stanowi, że w kagańcu muszą chodzić psy agresywne, to on musi udowodnić, że dany pies jest agresywny. Gdyby przepis był skonstruowany odwrotnie, to znaczy, gdyby był ogólny obowiązek wyprowadzania psów w kagańcach, CHYBA ŻE pies nie jest agresywny, to wtedy Ty musiałabyś udowodnić, że Twój pies nie jest agresywny. A to już takie łatwe by nie było. :evil_lol: Udowodnić, że pies jest agresywny można właściwie tylko w ten sposób, że przedstawi się dowody na to, że pies pogryzł człowieka albo innego psa albo co najmniej rzucił się w kierunku tego człowieka/psa. Udowodnić, że pies nie jest agresywny, raczej by się nie dało. ;)[/quote] [B][COLOR=Purple]dzięęęęki:) czuję się podbudowana takimi argumentami :multi: :p teraz to tylko czekam... i wypatruję tych widłów na korytarzu :cool3: "Jontek, łap za widły, to ogr!" :evil_lol: ludzie to mają jakąś dziwną manię zakładania czegoś z góry - zupełnie błędnie... bo jak duże cielątko, to na pewno niebezpieczne... ale możliwości, że małe coś pogryzie w nogę, to nie widzą... pies mojej babci - mały kundelek - był taki... agresywny, jak się go zaczepiło, czy machało nogą albo odkurzało... a to dlatego, że durny sąsiad pogonił kiedyś sunię szczotą i chyba ją uderzył kijem od szczoty... suka była młoda jeszcze... taki uraz miała, że jak ktoś sprzątał, to gryzła, szczotkę, odkurzacz, po nogach... boże.. ile razy ona mnie pochlała, jak byłam mała... niedobra była strasznie, no ale wszystko ma swoją przyczynę [/COLOR][/B]
-
[quote name='BeataG']Na stronie UM są wszystkie uchwały, także te, które już nie obowiązują. Więc jeśli znajdujemy jakąś uchwałę w konkretnej sprawie - dajmy na to sprzed 4 lat, to trzeba potem sprawdzić, czy w tej samej sprawie nie ma uchwały nowszej, która tamtą wcześniejszą uchyla. [B][COLOR=Purple]no to faktycznie mylące... ciężko dojść co i jak... mogliby to uporządkować jakoś... [/COLOR][/B] Halti kagańcem nie jest, niezależnie od tego, jak producent sobie je nazwał. Kaganiec ma uniemożliwiać psu ugryzienie, halti tego nie robi.[/quote] [COLOR=Purple][B]no tak.. racja... ja zakładam halti, bo Zuza kagańca nie lubi... więc w sumie... znając ją na tyle dobrze, że wiem, że nie ugryzie nikogo... zakładam, żeby był spokój.. bo coś na pysku ma... ale po zastanowieniu... choć wcześniej jakoś w to nie wnikałam... no faktycznie.... w halti capnąć można... nasz kaganiec druciany jest trochę niebardzo dopasowany.... musimy nabyć jakiś inny... może faktycznie taki fizjologiczny... miłych snów życzę Wszystkim:) dzięki raz jeszcze:)[/B][/COLOR]
-
[quote name='an1a'] Co do halti to słyszałam już o kilku przypadkach przyczepienia się, że to nie jest kaganiec i w żaden sposób nie zabezpiecza przed ugryzieniem (i to jest prawda).[/quote] i własnie zaczynam mieć dylematy... z jednej strony jest to kaganiec (choć uzdowy) z drugiej - mimo, że ja wiem, że mam nad psem kontrolę i mogą go krótko złapać - to innym osobom zapewne może się wydawać, że pies może ugryźć chyba na wszelki wypadek w autobusie zacznę zakładać pełny kaganiec... a co do def. kagańca... znalazłam jednak inną... hmm.. [I]kaganiec - «druciana lub skórzana plecionka, zakładana zwierzętom na pysk» [/I]
-
[quote name='BeataG']I ŹLE Ci się wydawało. Tak było do 31 sierpnia 2006 roku.[/quote] tak tak... masz rację:) nie doczytałam wszystkiego wtedy... [quote name='moon_light']w koncu na opakowaniu od halti jest napisane KAGANIEC UZDOWY:evil_lol:[/quote] właśnie:) i tego się też trzymam:) znalazłam też taką oto definicję kagańca (choć łatwe to nie było... bo generalnie nie jest to nazwa jakoś szczególnie sklasyfikowana): [I]Kaganiec – przedmiot zakładany na pysk [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zwierz%C4%99"]zwierzęcia[/URL] (najczęściej [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pies"]psa[/URL]) w celu uniemożliwienia mu ugryzienia [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek"]człowieka[/URL] lub innych zwierząt. Najczęściej wykonany w formie siatki z drutu lub skóry z przerwami między prętami lub paskami dla umożliwienia zwierzęciu [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Oddychanie"]oddychania[/URL]. [B]W niektórych typach kagańców otwarcie pyska uniemożliwia pas skóry lub mocnej tkaniny[/B], [B]krępujący pysk [/B]w sposób umożliwiający oddychanie.[/I] [I]Zakładanie kagańca może być wymagane prawem, w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska"]Polsce[/URL] np. obowiązuje w środkach komunikacji publicznej.[/I]
-
[quote name='BeataG']Zacytowałaś tekst STAREJ uchwały, która już od prawie 2 lat w Warszawie nie obowiązuje. Moon light zacytowała obowiązujący tekst (uchwała weszła w życie 1 września 2006 i zastąpiła starą uchwałę, którą Ty zacytowałaś). NIE MA JUŻ W WARSZAWIE PRZEPISU, ŻE SMYCZ ALBO KAGANIEC. Pies ma być na smyczy, a gdy go można ze smyczy zwolnić (miejsca mało uczęszczane i zachowanie kontroli nad psem), nie musi mieć kagańca. Smycz i kaganiec obowiązuje tylko psy agresywne i to osoba, która domaga się założenia psu kagańca musi udowodnić, że pies jest agresywny, a nie Ty, że pies nie jest agresywny. Psy "z listy" i ich mieszańce też nie muszą w Warszawie chodzić na smyczy i w kagańcu, mogą tylko na smyczy, chyba że oprócz tego, że są z listy, to również są agresywne. Psy z listy mogą być natomiast puszczane ze smyczy (w miejscach mało uczęszczanych, przy zachowaniu kontroli nad psem), ale tylko w kagańcu. NATOMIAST PSY AGRESYWNE (obojętne czy z listy czy nie), NIE MOGĄ BYĆ W OGÓLE PUSZCZANE ZE SMYCZY W MIEJSCACH PUBLICZNYCH.[/quote] dzięęki Beato i Tobie za pomoc:) a to: [B]i to osoba, która domaga się założenia psu kagańca musi udowodnić, że pies jest agresywny, a nie Ty, że pies nie jest agresywny[/B] zacytuję sąsiadom :)
-
[quote name='moon_light']ee a ja zawsze halti zakladam do autobusu, i nigdy kierowca ani kanar sie nie przyczepili. Jezdzimy dosyc regularnie.[/quote] no my właśnie też jeździmy z małą sporo... nawet w pociągach... nigdy żaden konduktor nic nie powiedział:) na pysku jest coś? jest:) ja mam nad Zuzą kontrolę, bo mogę ją złapać przy samym pysku, więc nie szarpnie...
-
[quote name='an1a'] Tak to wygląda... Ale sąsiedzi potrafią być "życzliwi" i nasyłać wszystko po kolei, żeby utrudnić życie. Halti nie jest kagańcem i np. w tramwaju czy autobusie możesz dostać mandat. Pies ma możliwość ugryzienia/złapania. Pomyśl nad kagańcem fizjologicznym (psu jest w nim wygodnie), nawet tylko po to, żeby przejść z nim obok sąsiadów i zdjąć na łące jak suka biega.[/quote] dzięki i Tobie an1a:) o taak... sąsiedzi potrafią być bardzo życzliwi... właścicielce naszego mieszkania Zuza się bardzo spodobała... obawiała się wynająć, ale to głównie dlatego, że o parkiet chodziło, że może pies zniszczy... ale kupiliśmy wykładzinę i jest ok... ale nigdy nam nie powiedziała, że Zuzka wygląda jak morderca, wręcz przeciwnie:) no ale nie puszczałam do niej Zuzy, bo psisko zbyt wylewnie się wita ;) a w autobusie czy tramwaju....tak sobie pomyślałam, że faktycznie... może samo halti to za mało... choć wiem, że Zuzka nie ugryzie... i nigdy nikt do mnie pretensji nie miał, że halti...
-
[quote name='moon_light'] Sytuacja sprzed kilku dni: godzina ok. 24 , wychodze z psem na spacer. Przechodząc przez jakies podworko slysze glos babki "halo halo, prosze paaaaniii". Odwrocilam, i pytam sie o co chodzi :). Babka wychyla sie przez balkon, i mowi ze moj pies nie ma kaganca, i ze jezeli zaraz go nie zabiore , albo zaloze kaganiec, to ona dzwoni po policje. No to ja "prosze bardzo,niech pani dzwoni, ja zaczekam" babka : "pani jest bezczelna, lepiej niech pani sobie stąd pojdzie, zanim zadzwonie po policje". ja: "prosze dzwonic, czekam. W warszawie pies powinien miec albo smycz, albo kaganiec. W komplecie chodzą tylko psy agresywne, a jak widac moj taki nie jest" babka: "ten pies powinien miec kaganiec blablabla" ja: "dzwoni pani, czy ja mam zadzwonic ze mnie pani na ulicy zaczepia i nęka?" ona znowu mowi ze jestem bezczelna, ze tutaj psy koty zagryzają, i ze jej sąsiadka mówiła że to robi taki duży pies co chadza na spacery z dziewczyną..... i ze to napewno jest moj pies:evil_lol: (moj pies NIGDY nie jest puszczony na osiedlu luzem, chyba, ze cwicze sobie z nim przywołanie, nie miał NIGDY okazji gonic kota). Miałam dobry humor wiec postanowiłam ją uświadomić, i tłumacze jak to wygląda prawnie w warszawie. Ona mowi, ze ona wie ze kazdy pies ma miec kaganiec i smycz, a ja jestem młoda, nic nie wiem o zyciu, i zebym sie nie mądrzyła. Skoro ona szła w zaparte, postanowiłam się z nią założyć. Jako że widać było że jest kociarą, zaproponowałam, ze przyniose jej jutro wyciąg z regulaminu utrzymania porządku na terenie warszawy, i jak bede miała racje, to kupuje duzy worek karmy dla kotów, który pozniej ja rozsypie po budkach w ktorych kociary dokarmiają koty, a jak ona bedzie miała racje, to ja kupie duzy worek kociej karmy, i jej przekaże dla bezdomnych kotów. Babeczka bardzo szybko zmyła się z balkonu ;), widocznie wiedziała, ze nie ma racji, ale oczywiscie chowając sie do mieszkania, burczała ze nie chce wiecej widziec mojego psa bez kaganca :lol::lol::lol:. Dodam tylko ze mieszkała na parterze, wiec bylo latwo nam prowadzic dyskusje :diabloti:. Sorry ze tak chaotycznie, ale już zasypiam nad klawiaturą :cool1:[/quote] dzięki, że napisałaś:) ano właśnie, tak to wygląda, że na ogół ludzie nie mają pojęcia o psach, zasadach, przepisach itd.... a kociarze to już szczególnie:cool3: i moherowe babcie... masakra... nasza Zuza po tygodniu chyba została okrzyknięta przez takąż moherową babcię psem mordercą (ta sama "mądra" pani ma tegoż jamnika, o którym pisałam, a który to zawsze luzem chodzi) i cóż.. tak mi się wydawało, że albo kaganiec albo smycz... i dobrze:) ja wiem, że Zuzka to by się czasem wyrwała.. do kotka na przykład... ale to dlatego, że jest młoda i szalona jeszcze... kręci ją to, co się rusza, włącznie z muchami pod żyrandolem, ćmami, motylkami, konikami polnymi i różnymi innymi żyjątkami, które wlecą przez okno i łążą po ścianie:) z psami też by się chętnie pobawiła, ale jak nie znam, to nie puszczam... rozwalają mnie właściciele, którzy sami puszczają swojego psa do mojego idącego na smyczy i jeszcze krzyczą "pies czy suka"?? myślą, że się fajnie pobawią, bo ich pies łagodny, a skąd wiedzą, czy mój też? poza tym pies może być łagodny do setki innych, a ten jeden mu się nie spodoba, bo będzie mu inaczej z paszczy śmierdziało :eviltong: i co w tedy? zwierzę jest zwierzęciem... ale ludzie nie kumają tego... a pies czy suka... no ok... suka z suką nie zawsze się lubi, ale suka moich rodziców nie toleruje nawet psów - zostało jej tak po ciąży urojonej i koniec... jak jaki podejdzie powąchać, to szczerzy zęby ostrzegawczo...
-
[quote name='moon_light'] Sytuacja sprzed kilku dni: godzina ok. 24 , wychodze z psem na spacer. Przechodząc przez jakies podworko slysze glos babki "halo halo, prosze paaaaniii". Odwrocilam, i pytam sie o co chodzi :). Babka wychyla sie przez balkon, i mowi ze moj pies nie ma kaganca, i ze jezeli zaraz go nie zabiore , albo zaloze kaganiec, to ona dzwoni po policje. No to ja "prosze bardzo,niech pani dzwoni, ja zaczekam" babka : "pani jest bezczelna, lepiej niech pani sobie stąd pojdzie, zanim zadzwonie po policje". ja: "prosze dzwonic, czekam. W warszawie pies powinien miec albo smycz, albo kaganiec. W komplecie chodzą tylko psy agresywne, a jak widac moj taki nie jest" babka: "ten pies powinien miec kaganiec blablabla" ja: "dzwoni pani, czy ja mam zadzwonic ze mnie pani na ulicy zaczepia i nęka?" ona znowu mowi ze jestem bezczelna, ze tutaj psy koty zagryzają, i ze jej sąsiadka mówiła że to robi taki duży pies co chadza na spacery z dziewczyną..... i ze to napewno jest moj pies:evil_lol: (moj pies NIGDY nie jest puszczony na osiedlu luzem, chyba, ze cwicze sobie z nim przywołanie, nie miał NIGDY okazji gonic kota). Miałam dobry humor wiec postanowiłam ją uświadomić, i tłumacze jak to wygląda prawnie w warszawie. Ona mowi, ze ona wie ze kazdy pies ma miec kaganiec i smycz, a ja jestem młoda, nic nie wiem o zyciu, i zebym sie nie mądrzyła. Skoro ona szła w zaparte, postanowiłam się z nią założyć. Jako że widać było że jest kociarą, zaproponowałam, ze przyniose jej jutro wyciąg z regulaminu utrzymania porządku na terenie warszawy, i jak bede miała racje, to kupuje duzy worek karmy dla kotów, który pozniej ja rozsypie po budkach w ktorych kociary dokarmiają koty, a jak ona bedzie miała racje, to ja kupie duzy worek kociej karmy, i jej przekaże dla bezdomnych kotów. Babeczka bardzo szybko zmyła się z balkonu ;), widocznie wiedziała, ze nie ma racji, ale oczywiscie chowając sie do mieszkania, burczała ze nie chce wiecej widziec mojego psa bez kaganca :lol::lol::lol:. Dodam tylko ze mieszkała na parterze, wiec bylo latwo nam prowadzic dyskusje :diabloti:. Sorry ze tak chaotycznie, ale już zasypiam nad klawiaturą :cool1:[/quote] dzięki, że napisałaś:) ano właśnie, tak to wygląda, że na ogół ludzie nie mają pojęcia o psach, zasadach, przepisach itd.... a kociarze to już szczególnie:cool3: i moherowe babcie... masakra... nasza Zuza po tygodniu chyba została okrzyknięta przez takąż moherową babcię psem mordercą (ta sama "mądra" pani ma tegoż jamnika, o którym pisałam, a który to zawsze luzem chodzi) i cóż.. tak mi się wydawało, że albo kaganiec albo smycz... i dobrze:) ja wiem, że Zuzka to by się czasem wyrwała.. do kotka na przykład... ale to dlatego, że jest młoda i szalona jeszcze... kręci ją to, co się rusza, włącznie z muchami pod żyrandolem, ćmami, motylkami, konikami polnymi i różnymi innymi żyjątkami, które wlecą przez okno i łążą po ścianie:) z psami też by się chętnie pobawiła, ale jak nie znam, to nie puszczam... rozwalają mnie właściciele, którzy sami puszczają swojego psa do mojego idącego na smyczy i jeszcze krzyczą "pies czy suka"?? myślą, że się fajnie pobawią, bo ich pies łagodny, a skąd wiedzą, czy mój też? poza tym pies może być łagodny do setki innych, a ten jeden mu się nie spodoba, bo będzie mu inaczej z paszczy śmierdziało :eviltong: i co w tedy? zwierzę jest zwierzęciem... ale ludzie nie kumają tego... a pies czy suka... no ok... suka z suką nie zawsze się lubi, ale suka moich rodziców nie toleruje nawet psów - zostało jej tak po ciąży urojonej i koniec... jak jaki podejdzie powąchać, to szczerzy zęby ostrzegawczo...
-
inna sprawa jeszcze... że dziwi mnie, że tylko mój pies ma chodzić w zabudowanym kagańcu i na mordercę wygląda (to jest oczywiście bzdurą, bo nie wygląda :) sąsiad z 10 piętra kilka razy jechał z nami windą i żyje:cool3: chłopczyk taki, który gdzieś nad nami mieszka nawet chciał Zuzkę głaskać, ale mu powiedziałam, że Zuza z radości skacze i może go niechcący drapnąć, więc zrezygnował, ale generalnie bardzo mu się Zuza spodobała:) za to na parterze mieszka pan z psem większym od Zuzki - nie wiem, co to.. wygląda trochę jak mastiff... pies notorycznie chodzi bez kagańca i często również luzem... do nich jakoś pretensji nikt nie ma? dziwne... stara babcia, która stwierdziła, że nasz pies to morderca sama wychodzi ze swoim jamnikiem bez smyczy (zawsze!) i bez kagańca... jakby podbiegł i Zuzka by go zdeptała niechcący, to by histeria była, że Zuzka jamnikowi zrobiła krzywdę, mimo iż Zuza zawsze na smyczy inna pani z klatki ma owczarka nizinnego - też zawsze luzem! i bez kagańca... więc niech mnie sąsiedzi nie wnerwiają, bo normalnie rzucę czymś ciężkim w łepetynę... a z Zuzki taki groźny pies, że jak widzi samochód dostawczy, to boi się podejść, bo większy od niej... doga kiedyś też się bała, bo większy... a małe szczekające psy na szczęście "olewa" i idzie przy nodze ja na osiedlu psa nie spuszczam... ale niektórzy to mają manię nie przypinać psa na smycz, bo np. jamnik to grzeczny (pomijam, że to psy myśliwskie, więc cholera wie, czy każdy grzeczny) albo jak widzą innego psa, to jeszcze luzują smycz, bo może się przywitają i polubią... no debilizm na potęgę... ja mam oczy wkoło głowy zawsze... chyba bardziej, żeby uniknąć dziwnych sytuacji spowodowanych przez innych właścicieli idiotów... dziewuszka taka do nas podeszła kiedyś... Zuzka na długim spacerze biegała na lince, więc pod kontrolą... jak zobaczyłam, że dziewczynka podchodzi ze swoim psem (małym takim jakimś), to Zuzkę na krótko... bo pewnie by poganiała się chętnie, a niestety jej gabaryty wywołują postrach... ja Zuzę trzymam krócej, a dziewczynka podchodzi coraz bliżej... i tak obserwuję, co ona robi... a ten jej psiul.. to taka kulka mała... trzymam Zuzę, a dziewczynka jeszcze smycz luzuje.. no ręce mi opadły... i zapytałam "chcesz, żeby Twój pies został zjedzony?" :diabloti: zrobiła wielkie oczy i dała dyla :evil_lol: [quote name='AngelsDream']Napisałam o tym, bo już się z tym spotkałam, że skoro przywołuję psa i każę mu np. zrobić kilka komend, to znaczy, że pies jest agresywny...[/quote] ja kiedyś miałam z kolei dziwną sytuację na dworcu pkp... mnóstwo ludzi było... z walizkami chodzili.... bałam się, że Zuzkę zdepczą... a ona się trochę wierciła... niepokoił ja chyba ten dziki tłum... i kazałam jej siedzieć... wierciła się znowu, to znowu siad... i jeden chłopak do mnie z tekstem, czy ja to mam tego psa dość? bo się znęcam nad nim!! no nie wiedziałam, że komenda "siad" to jest znęcanie... ręce mi opadły, jakie niektórzy mają pojęcie o psach... jeszcze dodał, że miał wiele psów w życiu... same niebezpieczne... powiedziałam tylko, że współczuję... szkoda, że TOZu nie wezwał :diabloti: [quote name='AngelsDream']Baaja też chcieli głaskać i już przeszło... Teraz jest pytający wzrok i omijanie łukiem.[/quote] noo.. my mamy tak samo... kiedyś każdy na Zuzkę się rzucał z brudnymi łapami... dzieci się śliniły jak ją widziały... faktycznie - była słodką mychą... teraz jakoś nie chcą jej głaskać, wszyscy ją omijają, nawet windą nie chcą z nią jeździć :cool3: dla mnie lepiej:) w pociągu jak jeździmy, to przedział często prawie pusty, bo taki pies to nikt się nie dosiada :diabloti: też dobrze:) uwielbiam jeździć z Zuzka pociągiem :evil_lol:
-
nie wiem, czy jeszcze ktoś zagląda do tego tematu... bo on sprzed jakichś 2 tygodni prawie... ale napiszę... dzisiaj mnie poirytował sąsiad... w sumie... nie jego wina... on przyszedł z prośbą, bo inni sąsiedzi boją się naszej Zuzki! Zuza jest duża, ale nigdy nikomu nic nie zrobiła - zawsze ale to zawsze jest wyprowadzana na smyczy (wybiegać ją chodzimy na łączkę), a po klatce schodowej i w windzie poruszamy się na b. krótkiej smyczy - ja trzymam smycz blisko szyi Zuzki, tak że nie ma szans, żeby się wyrwała gdyby coś się stało... do tego, oprócz, że na smyczy, nosi zawsze kaganiec uzdowy (czyli halti) sąsiad przyszedł przekazać, że inni sąsiedzi z piętra boją się naszego psa i chcą, żeby nosił kaganiec na co ja mówię, że pies chodzi w kagańcu uzdowym i na krótkiej smyczy... a on, że jedni sąsiedzi mają małe dziecko i się boją (dziecka na oczy nie widziałam jeszcze! chyba je ciągle w domu trzymają), inni się boją chyba dlatego, że pies istnieje, a jedna sąsiadka bała się kiedyś wsiąść z Zuzką do windy bo Zuzka akurat się cieszyła i trochę skakała - będąc ciągle na smyczy podobno sąsiedzi szykują się na nas większą grupą :diabloti: niech wideł nie zapomną wziąć ze sobą!:cool3: no niech ich tu zobaczę... to jak walnę mowę, to dyskusja zakończy się raz na zawsze a najlepsze, że jak wychodzimy, to rzadko kiedy spotykamy sąsiadów z piętra... w ogóle sąsiadów... częściej ich widzę, jak idę bądź wracam z pra[COLOR=Black]cy... [/COLOR][COLOR=Purple][COLOR=Black]po prostu nerwy mi tak zepsuli... że głowa mała... jeszcze pytanie do Warszawiaków... jak to jest dokładnie w W-wie? co mówią przepisy UM? że trzeba i w kagańcu i na smyczy na spacerach? bo w autobusie to wiadomo, że kaganiec konieczny...[/COLOR] [/COLOR] Zuzka owszem, posiada kaganiec metalowy, ale nienawidzi w nim chodzić... spacer w tym to nie spacer... więc praktycznie korzystamy z niego tylko u weta, głównie przy obcinaniu pazurów, bo choć nigdy Zuzka nikogo nie ugryzła (wręcz przeciwnie, jest tak towarzyska, że jedyne co by mogła, to zalizać na śmierć) to jednak na wszelki wypadek wolę się zabezpieczyć, bo obcinania pazurów nienawidzi bardziej niż samego kagańca i choć dobrze ją znam.... pies jest psem... i na 200% pewna być nie mogę co jej do głowy przyjdzie... choć... raczej się wyrywa i ucieka, kłów nigdy jeszcze nie szczerzyła... no ale wiadomo, dodatkowe zabezpieczenie czasem się przyda... poza tym Zuza nawet w autobusie czy pociągu chodzi w kagańcu uzdowym - nigdy nikt nam jeszcze uwagi nie zwrócił... raz tylko wyszedł do nas kierowca z autobusu, bo nie widział tego halti, ale jak zobaczył coś na pysku, to powiedział, że ok i poszedł do siebie do kabiny... GENERALNIE MOJE PYTANIE - w sumie retoryczne... ale wolę się upewnić... czy tacy porąbani sąsiedzi mogą coś nam zrobić? bo moim zdaniem to tylko nagwizdać... jak się psa boją, to ja ich nie zmuszam do kontaktu z nim... nie zmuszam ich, żeby jechali z psem windą czy stali obok niego na korytarzu ja nad psem panuję... Zuza jest młoda, chce się bawić, witać, niektórym się może wydawać, że odgryzie im nogę od razu... mimo, że Zuza próbuje czasem okazywać radość skacząc, ja ją sprowadzam od razu "na ziemię", jest noga, siad i nadal krótko na smyczy... powariować może na spacerach, a na klatce ma się pilnować... z tego co wiem, pies musi być albo na smyczy albo w kagańcu... a definicji kagańca tak naprawdę nie ma - specjalnie sprawdzałam - jest to przedmiot zakładany na pysk psa, uniemożliwiający mu ugryzienie kogoś, ale dający możliwość swobodnego oddychania wyczytałam gdzieś, że kaganiec może być z pasków, drutu itp. lub może być z paska skóry czy wytrzymałego materiału, który okala pysk psa czy używając halti ktoś mi może zarzucić, że pies nie ma kagańca, skoro to kaganiec uzdowy? ktoś... czyli sąsiedzi... bo w komunikacji miejskiej nie ma z tym absolutnie problemu ja sąsiadowi wytłumaczyłam... że pies kaganiec ma.... a że ktoś się psa boi... to cóż...jego prywatna sprawa... ja się boję ludzi, którzy dziwnie wyglądają i co? w kaftan takich od razu?
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[B][COLOR=Purple]ELOŁ DOGO-CIOTECZKI!! :loveu: kurde.. u nas dzisiaj taka duchota była cały dzień... że czułam, jak mój mózg staje się płynny :-? no zdechnąć można było... niewyróbka po prostu :shake: zero powietrza... na szczęście teraz ciut popadało... myślałam, że burza będzie taka że hej, bo się chmurska zebrały straszliwe, ale trochę popadało, postraszyło i o... tyle tego padania było...:roll: ale tak liczę na to, że jeszcze rąbnie galancie :cool3: bo się niebo zamienia w sino bity fiolet:diabloti: królestwo za ulewę!! :multi: [/COLOR][/B] [quote name='madziorna'][B][I][COLOR=RoyalBlue]To tylko zmiany w Dogo :eviltong: Teraz jest tak domyślnie.[/COLOR][/I][/B][/quote] [B][COLOR=Purple]achaaa :roll: przez moment to w ogóle pomyślałam, że może jednak ONI :cool3: coś kombinują... i chyba rację miałam... na poprzedniej stronie jeden filmik powtarza się ze 4 razy, a raz go wklejałam... ja już nic z tego nie kumam najważniejsze, że się otwierają te filmiki :multi:[/COLOR] [/B] [quote name='justysiek']hej :multi::loveu:;)widzialam filmiki:multi:ja tez moze cos porobie bo wyjeli mi reke z szyny:evil_lol:[/quote] [B][COLOR=Purple] hej heeej:) rękę?? z szyny?? :crazyeye: o masz no... a po coś się pod pociąg kładła:razz: było rękę do szyn wkładać :shake:[/COLOR][/B] :diabloti: [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Ale się uśmiałam! :lol: Już wakacjowaliście z nią, znowu będzie wesoło! :)[/quote] [B][COLOR=Purple] eloł Gizmulce:) ee.. w tamtym roku to trochę masakra była... Zuzka była nieobyta, niewyżyta... spacer to była poracha, bo rzucała się na lewo i prawo, zwłaszcza do aut, ciągnęła też galancie... i kompletnie się nie słuchała... więc się nieco przez gadzinę umęczyliśmy :roll: mam nadzieję, że panna dojrzała, trochę spoważniała, nabrała ogłady i ten urlop będzie lepsiejszy i w 3jeczkę fajnie wypoczniemy :p [/COLOR][/B][quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]kolejne filmiki też już oglądnęłam :multi::multi:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] [B][COLOR=Purple] i bardzo dobrze:) bo wstawię jeszcze kolejne :loveu:[/COLOR][/B] -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[COLOR=Purple][B]NO TO DZIś ZNOWU FILMIKI NA DOBRANOC :loveu: FILM 5 [/B][/COLOR][URL]http://www.youtube.com/watch?v=CnexX7piumk[/URL] [COLOR=Purple][B] FILM 6 [/B][/COLOR][URL]http://www.youtube.com/watch?v=BFOZzf4SuAE[/URL] [COLOR=Purple][B] FILM 7 [/B][/COLOR][URL]http://www.youtube.com/watch?v=6uLJaifAQRQ[/URL] [COLOR=Purple][B] BUZIAKUJEMY wSZYSTKICH:) A SZCZEGóLNIE ZUZOLKA:) [/B][/COLOR] -
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
basia2202 replied to basia2202's topic in Foto Blogi
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Co za wariat z tej Zuzinki, dopiero na filmikach widać.. :evil_lol:[/quote] [B][COLOR=Purple]przez grzeczność nie zaprzeczę :evil_lol: potrzaskany ten nasz sucz :diabloti: aż się boję pomyśleć, co to za dzicz będzie, jak wyjedziemy na urlop :cool3: no przecie jak Zuzka zobaczy tyle wody i piachu to wścieku macicy dostanie :evil_lol: :diabloti: [/COLOR][/B][quote name='agaciaaa']Witaj Basieńko :multi: tak zauważyłam, że ostatnio częściej na dogo bywasz :razz: ;) ja z kolei jestem rzadziej ostatnio ;)[/quote] [B][COLOR=Purple]ano.. jakoś tak mi wena wróciła...:p bo ostatnimi czasy to mnie nie ciągnęło ani ani... :roll: no i czasu też nie było jakoś... ale.. jak ja mam trochę czasu, to właśnie inni nie mają... bo jakoś tak pustawo ostatnio :razz: [/COLOR][/B] -
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Wszyscy mają lustrzanki, robią piękne zdjęcia (ah, Ozzy jest cudny :loveu:) - ja też chcę :placz:[/quote] [B][COLOR=Purple]oj tam.. zaraz że wszyscy :cool3: my tam lustrzanki nie mamy mamy fajną normalną cyfrówkę i też robimy całkiem niezłe zdjęcioszki ;) Gizmusiowa... nie zamartwiaj się :razz: [/COLOR][/B][quote name='Alicja'] [FONT=Arial][COLOR=Red][B]jak nie jak tak :razz: [/B][/COLOR][/FONT] [/quote] [B][COLOR=Purple]aaa... no to insza inszość:) idem Ciem sprawdzić :eviltong: :evil_lol: [/COLOR][/B]
- 78403 replies