-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Majqa, czym innym jest powiedzenie - słuchajcie, chcemy zmienić miejsce pobytu Sonii bo znaleźliśmy lepszy hotel z behawiorystą i jest to dla niej duża szansa, a czym innym wytworzenie fatalnej atmosfery związanej bezpośrednio z opieką weterynaryjną i hotelową, i zabranie psa - bo tak. Czy byśmy protestowały? Pewnie tak, bo wiemy, że Sonia jest pod doskonałą opieką i zmiana miejsca jej pobytu jest totalnym bezsensem z krzywdą dla psa. Łatwo jest oceniać na odległość. Czy którakolwiek z Was, broniąca argumentów i decyzji Ireny była w hotelu u Ronji i widziała jak tam traktowane są psy. Bo zanim wyda się osąd opierając się na czyichś relacjach, które nie są jedyną opinią na temat tego hotelu, chyba warto jest pojechać i sprawdzić. Teraz się pewnie zaczną argumenty, że wszyscy pracujemy, mamy daleko, że jechać 100, 200, 300 czy ileś tak kilometrów to przesada. A nie jest przesadą wyrabianie sobie opinii na podstawie zasłyszanych historii bez ich weryfikacji? Owszem, na pewno adopcja Sonii spowodowałaby jej cofnięcie. Ale zakładamy, że byłby to dom sprawdzony idealnie i że było by to jej ostateczne miejsce pobytu. Czy jest sens fundowania jej skrajnie stresowej sytuacji ot tak? Jakie argumenty przemawiają za zabraniem Sonii z hotelu od Ronji? Nie mam prawa decydować o losie Sonii tylko dlatego, że wywoziłam psy z Krzyczek. Mam natomiast prawo wyrażenia własnego zdania, podkreślając fakt, że tam byłam, widziałam i dlatego właśnie się z tą decyzją nie zgadzam.
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
gusia0106 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Gusia, a 8 jesteś jeszcze w domu? ;) ja mam sterylkę na 14, ale z przyjemnością mogłabym być wcześniej żebyśmy na spacerek poszły. Frocię zobaczysz, no i mnie przede wszystkim :evil_lol: Teraz jak już wiem, że spokojnie można z nią jeździć metrem to luz blues ;)[/QUOTE] Niestety normalnie pracuje, teraz też ;) Ale wyjdę wcześniej i sterylkowe oczekiwanie przesiedzisz u mnie. A później autem odwieziemy Was do domu ;) I nie chcę słyszeć żadnych sprzeciwów ;) -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
gusia0106 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Tak mnie doktor Czajka zakręcił, że zapomniałam :( A poza tym, zdechlaku, ja Cię nie chcę mieć na sumieniu. Kurować mi się, a nie latać!! ;)[/QUOTE] Ja Ciebie będę mieć na sumieniu jeśli następnym razem mnie olejesz :mad: 8 się nie wymigasz! ;) -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
gusia0106 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Koniec z nami! :angryy: A spacer??? -
[quote name='mysza 1']Ale super wieści :multi: Rekin poczuł się pewnie :loveu: I chyba da się go lubić, co? ;) tymczasem do mnie dzwonili Państwo Eklera, podałam numer do Piotra Marlejowego, w domu wszystko super, jest przytulaśny, nie boi się już ale na zewnątrz jest tak zestresowany, że chcą z nim pracować według zaleceń specjalisty. Bidulek :shake:[/QUOTE] Z Piotrem dadzą radę. A w ramach krypto... ;) Piotr działa już oficjalnie. Jakby ktoś potrzebował, to ja szczerze polecam [url]www.dogadajciesie.pl[/url]
-
Ja widzę to w ten sposób, że plan zabrania Sonii z hotelu od Ronji zrodził się już jakiś czas temu, tylko nie wiem dlaczego nie zostało to powiedziane wprost. Jeśli cokolwiek miałoby być zrobione dla dobra psa, i Marta i Bartek zrobiliby to bez wahania. Nie można tego było zrobić normalnie? - powiedzieć, nie wiem, że nie ufacie wetom, opiece, pies nie robi postępów zgodnie z oczekiwaniami, więc uważamy, że powinno mu się zmienić miejsce pobytu. Przecież nikt by nie miał pretensji. Teraz się dziwicie dlaczego się oburzamy. Dlatego, że hotel u Ronji to najlepszy hotel jaki znamy. Nie dlatego, że są w nim marmurowe posadzki i złote klamki, tylko dlatego, że psy są tam otaczane bardzo dobrą opieką, każdy z psów hotelowych jest traktowany jak własny, ma zapewnione indywidualne podejście i dobrą opiekę weterynaryjną. Oczywiście, nie musicie się z nami zgadzać, możecie mieć swoje zaufane hotele i swoje miejsca, gdzie śmiało możecie oddać psa bez zastanowienia. My tak nasze psy oddajemy do Marty i Bartka i polecamy każdemu kto nas pyta o dobry hotel. Naprawdę nie widzę powodu dla którego macie podważać zaufanie do Marty. Że nie napisała o konflikcie z Ciuciu? Napisała w momencie kiedy uznała, że jest to informacja istotna. Co w tym złego? Tylko tyle, że relacja nie jest online? Że nie chodzi na smyczy? No nie chodzi bo to sztuka bardzo trudna do opanowania. Za to zrobiła się otwartym na relacje psem. Co Irenka też poddajesz w wątpliwość czy aby nie jest to błędne założenie. Każdy kto włożył wiele ciężkiej pracy w psa, uznałby to za cios poniżej pasa. I co istotne - to, że zaczął na wątku pisać Bartek a nie Marta, dla sprawy nie ma w zasadzie żadnego znaczenia. Ich stanowisko jest takie samo, decyzje podejmowane są wspólnie a czyim głosem są wypowiadane jest nieistotne. Sukcesy Sonii, bo tak, zachowanie Sonii to jest sukces, to zasługa ciężkiej pracy ich obojga. Są psy, które nigdy nie nauczą się chodzić na smyczy. Nie znacie takich przypadków? Sonia może się nauczy, a może nie. Ale nie wierzę w to, żeby jakikolwiek behawiorysta - nawet najlepszy na świecie - byłby w stanie ocenić to na odległość. Poza tym nie wszystkie rady behawiorystów, nawet pracujących z psem, są trafione. TYLKO osoba, która tą pracę wykonuje jest w stanie na bieżąco ocenić czy dane ćwiczenie jest trafione czy nie. Wiem, że widziałyście niejedno i byłyście w różnych miejscach. Krzyczki to widok, którego nie zapomni się do końca życia. Nie zapomnimy go my, które spędziłyśmy tam raptem kilka godzin. Jak ma je więc zapomnieć Sonia, która spędziła tam nie wiadomo jak dużo czasu? I jak plotka głosi była gwałcona przez Zbynia. Nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto będzie zdania, że zmiana miejsca będzie dla Sonii najlepszym co mogło ją spotkać. Moim zdaniem, nie może jej spotkać nic gorszego. Dla Marty będzie to najlepsze. Tu też nie mam wątpliwości.
-
kto oddaje i zabiera ....;)
-
Gonia, ok, wszystko się zgadza. Oczywistą oczywistością jest, że jakby umiała chodzić na smyczy to miałaby większe szanse na adopcję. ALE NIE CHODZI. I nie wiadomo jak szybko zacznie chodzić. I teraz musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy ważniejsza jest nauka chodzenia na smyczy, czy dalsze otwieranie Sonii w stopniu w jakim jest na to gotowa. Nie mam wątpliwości, że Hotel pracuje z nią systematycznie, rzetelnie i zgodnie ze swoją - nie boję się tego nazwać po imieniu - dużą wiedzą, również szkoleniową. A, że idzie opornie....cóż....Wszyscy, którzy widzieli Sonię na żywo, wiedzą jak ciężkim psem do nauczenia czegokolwiek jest. Pomoc bahawiorysty? Oczywiście, chyba nikt się temu nie przeciwstawia. Ale tylko ocena psa "na żywo" i zobaczenie jej w naturalnych warunkach jest miarodajna. I oczywiście, konsultacje pisemne, na dogo, poza dogo, listem poleconym faxem, gołębiem pocztowym - wszystko jedno - jak najbardziej wskazane. Może coś pomogą w sensie wiedzowym. Ale na pewno nie pozwolą ocenić i wybrać metody pracy z Sonią.
-
Dobra, ja też już więcej nie zdzierżę. Irenko, zawsze nam się jakoś udawało porozumieć. No ale chyba nie tym razem. Marta bardzo ciężko pracuje nad Sonią. Sonia naturalnie wybrała sobie Bartka, przez co Marta musiała i musi pracować dużo ciężej, żeby zyskać jej zaufanie. To hotel, który pracuje z każdym psem, który do nich trafia. Sonie jest przypadkiem wybitnie trudnym. Nie nam chyba oceniać czy miarą jej szczęścia będzie fakt, że będzie umiała chodzić na smyczy czy nie. Nie wiedzę powodów, dla których Sonii, nie mógłby adoptować dom z ogrodem, do którego miałaby ona swobodne wyjście i wtedy umiejętność chodzenia na smyczy jest jej do niczego. Sonia z psa złamanego (określenie behawiorystów) stała się psem otwartym na inne zwierzęta, częściowo na ludzi, na psie zachowania i zabawy. Często pytaniami, które padają na wątku są pytania - co nowego u Sonii, jak się miewa sunieczka. I ok, ale skoro nic nowego i jak na nią miewa się dobrze - to co tu więcej pisać??? Podziwiam Martę i Bartka za stoicką cierpliwość. Mnie już by dawno trafił szlag. Ocenianie reakcji Sonii na podstawie filmiku (pamiętajmy, że oprócz smyczy Sonia nienawidzi też aparatów, kamer itp) jest niestety niemiarodajne. W razie czego dysponuję namiarami na bardzo dobrego behawiorystę. Wyprowadził mi psa takiego jak Marley. Kto zna temat ten wie .
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
gusia0106 replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Ten, co kolegów szuka... Się przymila, tylko na kolankach śpi i daje buziaki. Aaa, a łapska śmierdzą już skarpetami ;) [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5581/zdjcie0081e.jpg[/IMG] -
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
gusia0106 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Gdzie, kiedy i po co trzeba jechac? -
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
gusia0106 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
No i jestem ;)