Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. Ja rozumiem, ale bardziej pytałam o to, jakie dodatkowe badania można w tej sytuacji zrobić. Bo my robiliśmy wszystkie podstawowe a diagnozy wciąż brak.
  2. Skonsultować jeśli nie minie. Tak jak mówiłam, właśnie w związku z tym, że przyczyn może być wiele- w przypadku pojawienie się szczawianów pierwszym etapem leczenia jest podawanie przez miesiąc karmy wet uzupełnioną jedzeniem gotowanym. Jeśli nie minie to wtedy szukać przyczyny. Bo po miesiącu może nie być już nic do szukania bo szczawiany znikną. W przypadku ich pojawienia badaniem diagnostycznym jest właśnie badanie moczu, krwi i usg. Czy Twoi weci polecili jeszcze jakieś badania? Pytam bo jestem żywo zainteresowana tematem - mam duży problem ze zdiagnozowaniem przyczyny fatalnych wyników moczu mojego psa.
  3. Absolutnie nie przekonuję, że nie był błędem. Mówiłam tylko, że analogia do Marleja nie ma sensu bo to dwie zupełnie różne sytuacje. Tak myślę, że skoro Piotr zgodził się na te dwie bezpłatne konsultacje to jest sens płacenia mimo wszystko? Zawsze to pieniądze w kieszeni. Albo na inne psy albo na leczenie. Ja wiedziałam bo czytałam, że zobowiązałaś się zapłacić ale uznałam, że skoro Piotr przystał na moją prośbę dwóch bezpłanych wizyt, to warto z jego dobroci skorzystać.
  4. [quote name='Soema']Ehhh.. ciiiicho. :shake: nie myślę o tym, ja już miałam tymczasy po 4 miesiące, zawsze jest ciężko. Prawda Gusiu? Wiem...:loveu: a Twe komentarze - przemilczę:mad:[/QUOTE] :buzi: No prawda, ale dobra wiadomość jest taka, że jak w końcu taki zasiedzialec idzie do domu to się robi miejsce dla następnego ;)
  5. [quote name='Soema']..................................... Fajnie, że jesteś:p :eviltong:[/QUOTE] Przecież ja Was od początku śledzę i kciuki ściskam ;)
  6. A, co do szczawianów - bo jestem na bieżąco. Tak jak napisałeś Irenko, przyczyn może być kilka. Dlatego też w początkowej fazie zaleca się jedzenie leczniczej karmy wet + uzupełnianie gotowanym jedzeniem aby nie doprowadzić do zbyt dużego wyjałowienia i doprowadzenia do powstania kryształów. Takie leczenie zalecili mi moi weci w stosunku do mojego psa. Nie konsultowałam się z lekarzami Ronjowymi ale metody niemal identyczne. Być może jest to jakiś wyznacznik.
  7. [quote name='irenaka'] Brak zgody na upublicznienie opinii behawiorysty i Jego zaleceń jestem w stanie zrozumieć.Nie rozumiem jednak, dlaczego bezzwłocznie nie zostały one przesłane na mój mail.Przypominam, że nadal jestem jej formalnym opiekunem. To jest nie prawda. Rozmawiałam z Panem Piotrem wczoraj i jesteśmy umówieni na przesłanie rachunku za wizytę do zapłaty. [FONT=Tahoma][FONT=Verdana]Proszę bardzo, nawet mojej głowce teraz dobrze życzysz.[/FONT][/FONT] [FONT=Tahoma][FONT=Tahoma]Szczyt hipokryzji.[/FONT][/FONT] Taką też opinię wyraziłam we wczorajszej rozmowie z Panem Piotrem i podziękowałam za podjęcie się pracy z Sonią. A kontrowersje na wątku Soni być powinny, ponieważ Pan Piotr powinien zająć się Sonią już w październiku ub. roku. Ty Gusiu, nie miałaś Marleya na odpłatnym DT i behawiorystwa pojawił się u Ciebie chyba dość szybko. Nie pamiętam : po dwóch, czy trzech miesiącach? Pomijając fakt, że Sonia takiej pomocy nie otrzymała, to same koszty opieki w DT wg. stawki którą podaje w tej chwili Bartek przekroczyły 5700,00. Za to wszytko zapłacili darczyńczy a ja wierzyłam w słodkości wypisywane na tym wątku. Irenko, Piotr nie musiał i nie musi wiedzieć kto jest formalnym opiekunem Sonii. Mało tego, sądzę, że dla niego jest to kompletnie bez znaczenia. Dla niego NAPRAWDĘ ważny jest pies, cała reszta go nie dotyczy. Przesyła opinię opiekunom a zarazem osobom, które z psem pracują bo to niego to właśnie oznacza słowo opiekun. Jaki sens ma przesyłanie zaleceń komuś kto z psem nie pracuje? To nie jest złośliwość ani przytyk, mam nadzieję, że na tyle mnie znasz, po prostu zastanówcie się nad tym logicznie. I proszę Cię, nie zarzucaj mi mówienie nieprawdy. Rozmawiałam z Piotrem i poprosiłam o bezpłatną konsultację. Piotr zgodził się nawet na dwie bezpłatne wizyty (bezpłatne w sensie brak opłaty za jego pracę - koszt benzyny to co innego, Piotr jest niezmotoryzowany i Marta go przywozi i odwozi). Być może w trakcie rozmowy telefonicznej po prostu się nie zrozumieliście. Potwierdzam więc to, co ustaliłam z Piotrem w trakcie rozmowy telefonicznej - DWIE PIERWSZE WIZYTY PIOTRA U SONII SĄ BEZPŁATNE. Piotr pojawił się u nas po dwóch tygodniach. Ale porównanie tych sytuacji jest nieadekwatne. Marlej stanowił bezposrednie zagrożenie dla mojego bezpieczeństwa. Z Sonią tak nie było. Kair, który również był ostro zaburzony, zaczął robić postępy bez pomocy behawiorysty po jakimś czasie. Tak samo było z innymi krzyczkowymi psami.Nikt nie mógł przewidzieć, że z Sonią będzie inaczej.
  8. Jeśli tylko mogę coś dodać - pracowałam z Piotrem. W moim odczuciu jest behawiorystom doskonałym. Warto zaufać jego metodom, ćwiczeniom i podejściu. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości niech Marleja zapyta czy warto. Gdyby nie Piotr, Marlej najprawdopodobniej zostałby poddany eutanazji. Większość osób obecnych na wątku doskonale zna tą historię. A jego praca i doświadczenie to też lata zdobywanej wiedzy. Jeśli nie chce, nie musi się nią przecież dzielić z użytkownikami forum. Tak mi się pomyślało tylko. Bo to, że my chcemy wiedzieć, nie oznacza, że Piotr musi powiedzieć ;)
  9. Dziękuje za rady Kochane..powiem wszystko wetowi. Lekarz powiedział, że chce mieć pewność, że mocz będzie prawidłowo pobrany do badania, dlatego cewnikujemy.
  10. [quote name='rufusowa']siemanko :) ciekawa jestem co chłopaka męczy... i trochę to irytujące, że jeszcze nie wiadomo co mu jest... może warto by było go zostawić nawet na dzień czy dwa w klinice i niech go kurde przebadają póki jeszcze nie jest z nim tak źle (i oby nie było)... tak sobie tylko myślę co by tu najlepszego zrobić..[/QUOTE] Oooo cześć Rufus, cześć Janka ;) W piątek idziemy się zcewnikować w celu pobrania mocz na posiew. Mam nadzieję, że to coś da.
  11. Krew wyszło w porzo ;), jajek rekin pozbędzie się w poniedziałek ;)
  12. [quote name='mysza 1']Gotowanym najszybciej chyba byś utuczyła. W sumie na pewno.[/QUOTE] Wiem, ale on ma na gotowane nietolerancję pokarmową i leci mu na dwie strony. Musieliśmy wykluczyć.
  13. [quote name='3 x']i mają psie ciasteczka swiąteczne fajne są co nie gusia?[/QUOTE] Bardzo fajne :evil_lol: Marlejucha był zachwycony smakiem, ja pomysłem :)
  14. [quote name='3 x']Pabemia - Tukana 3 mają tez sklep internetowy ale zawsze jak u nich zamawiam to maja problem z realizacją bo puszki są nieometkowane czy nei maja obwolut ale jak sie pojedzie to na miejscu zazwsze mają ;) suche karmy mają drogie ja jezdza tylko po puchy ale widzialas kiedys w jakich ilościach my je kupujemy ;) no i maja te zajebiscie pachnące kiełbaski Bono :) ostatnio chyba z 15 puszek kupilismy po niwiele ponad 2 zł bo stały na dworze i "pordzewiały z wierzchu" pwowiedzialam im, zeby wiecej teraz na dworze trzymali ;) pucha grota 1250 g kosztuje ok 5 zł i nigdzie indziej w warszaiw tych puszek nie ma albo ja znależć nie moge[/QUOTE] Dzięki...Myślę jak Ogra utuczyć...
  15. A tak też trochę obok tematu: Goś, gdzie Wy dokładnie jeździcie po puszki dla Michała?
  16. Obawiam się, że wykazałam się totalnym brakiem taktu i nie zapytałam Piotra o zgodę. Wysłał, wkleiłam i już. Marlej nie budził tylko kontrowersji, nikt nie chciał weryfikować mojej z nim pracy, niczego mi ani moim wetom nie zarzucał. Może dlatego...
  17. [quote name='idusiek']to Rekin szuka domu?[/QUOTE] Niby tak, ale póki co siedzi w DT ;)
  18. A tak na chwilę zmieniając temat - Idusiek, dzięki za info, a przy okazji Ci pokażę, mój pies wygląda tak ;) [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/1893/img3715a.jpg[/IMG]
  19. [quote name='rufusowa']o nie moja droga :lol: mój brzuch już się nie mieści w kadrze :lol: możecie zapytać Gusię - ona na pewno to potwierdzi[/QUOTE] Bzdura !!!:) owszem, widziałam, dotykałam nawet !:) Rufusowa wygląda kwitnąco, a brzuch owszem jest - ładny i zgrabny (dlatego obstawiałam chłopaka ;) )
  20. [quote name='mysza 1']O proszę ;) A umowę podpisze już Pancia czy jeszcze się waha ? ;)[/QUOTE] Rekin jest wciąż w DT :) Tylko takim porządnym, co to ponosi wszystkie koszty ;)
  21. Rekinerio jedzie dzisiaj na pobranie krwi, a w przyszłym tygodniu tniemy jajka ;)
  22. [quote name='Ewa Marta']A czy Kajak był badany pod kątem cukrzycy? Wczoraj oglądałam na Animal Planet program, w którym pięna labka chudła w oczach i po badaniach okazało się, że to cukrzyca. Zaczęła dostawać codziennie zastrzym podskórny z insuliny i w szybkim tempie przytyła 6 kg...[/QUOTE] Tak pod kątem stricte cukrzycowym to chyba nie. Ale w krwi nie było nic niepokojącego.
  23. A ja uprzejmie donoszę, że po oddaniu Miłka Gosia ma B E Z W Z G L Ę D N Ą niezależną od okoliczności, dramatów i wszelkiego zła - przerwę w tymczasowaniu psów jakichkolwiek.
  24. Nie była własnie, miała być, ale nie dojechała i nie dzwoniła ... On już nie je karmy dla nerkowców bo go za bardzo wyjałowiła. Teraz je zwykłą suchą bytową bo gotowanego nie toleruje.
×
×
  • Create New...