Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. Weronia, co się dzieje z Rudzikiem?
  2. [quote name='mysza 1']Ania i Kajber z Łodzi przekazała kontakt do nas (czyli do Gusi i do mnie) Pani, która wspierała wirtualnie Maję za czasów schroniskowych. Opisałam jak wygląda teraz sytuacja Majki i Pani zdecydowała w dalszym ciągu wspierać Maję finansowo. Wspominała o kwocie 100 zł miesięcznie (50 od Pani, 50 od Siostry). bardzo dziękujemy:loveu::multi:[/QUOTE] Nawet super bardzo:) Dziękujemy :loveu:
  3. Jasne, zapraszam;) Nutusiu, dawaj ten post! Słuchajcie, sytuacja jest naprawdę tragiczna. I teraz to już nie jest czcze gadanie. Magda jasno stawiała sprawę, że Tosca jest u niej w PŁATNYM (karma +leki) DT. Albo zorganizujemy kasę na te leki i karmę, albo czas zacząć szukać jej DS.
  4. Koniecznie! Nie poznasz Łajzuchy;) To może ja dzisiaj na chwilę podejdę do Ciebie po karmę? Zadzwonię popołudniem;)
  5. Ja wiem! Je jak smok;), gdyby nie ograniczenia wprowadzone przez Nutusię to by pękła ;), ale przez tą uszkodzoną trzustkę nie tyje.
  6. Tak jest ;) On zawsze leci do klatki ;) A wiecie, że mu się pozmieniało w głowinie na tyle, że zaczepia obcych ludzi na ulicy, których spotykamy i mówi "Głaszcz mnie!"? Taki koleś się z niego robi. A wczoraj jak wracaliśmy w wieczornego spaceru, już w klatce pyrgnął mnie łapką, żebyśmy się trochę w przychodzenie na zawołanie i głaskanie pobawili ;)
  7. Super wieści, dzięki Ronja Czyli o trzustkę i wątrobę w sumie możemy się nie niepokoić?
  8. [quote name='Tora&Faro']Nawet przez myśl mi nie przeszło że odważysz się tak mu zaufać Aguś....jestem pod wrażeniem:)[/QUOTE] Z sercem na ramieniu ;) Ale już pora :) Na spacer bez smyczy z nim nie pójdę póki co, mowy nie ma, ale muszę zacząć patrzeć na ile właśnie mogę mu zaufać. Skoki adrenaliny mam przy tym spore, nie ukrywam ;)
  9. [quote name='mala_czarna']Agul, pamiętaj o mnie, ok? :oops: Pisałam Ci Pw, ale mi wzięło i wcięło.[/QUOTE] Pamiętam, pamiętam ;) Powiem Wam w tajemnicy, że powoli zaczynam puszczać Marleja z linki. Bez szału, na razie tylko klatkę obok czyli idzie sam jakieś 30 metrów. Na razie mnie nie stać psychicznie na więcej ;) Ładnie wraca do domu. Coś tam sobie powącha, coś tam łapką rozgrzebie i idzie prosto do klatki;)
  10. [quote name='mysza 1']Ja też ;) Gusia, dotarła wpłata od Malibo57 - 200 zł :loveu: i od Ciebie to było na Figę i Amigo, tak?[/QUOTE] Tak, 100 Amigo, 35 Figa
  11. [quote name='mysza 1']I znowu nikt nie zajrzał, nieobre ciotki. Gusia, wessało Cię coś? Wcale Cię nie widać ostatnio ;)[/QUOTE] Pracować mi każą w pracy;) Dzwoniła do mnie Ronja z informacją, że z przyczyn niezależnych jadą do weta jutro dopiero. Ale ja się nie martwię - bo wiem, że Maja ma opieką jakich mało;)
  12. [quote name='mala_czarna']A to dobrze, bo jak tak długo nie piszesz to boję się później wchodzić, żeby znowu o jakim zakopanym w doniczce uchu nie przeczytać ;) Gusieńko, czy nie masz jakiś płatnych tymczasów dla jednej lub dwóch małych suczek? Mają około roku. Naprawdę malizny. Może coś słyszałaś o takich, czytałaś?[/QUOTE] No mam takiej miejsce - skarb :) Zapytam czy mają miejsce i dam znać, oki?
  13. [quote name='mala_czarna']Gusia, co tam u Was słychać, bo tak tu cichutko dzisiaj :roll:[/QUOTE] A bo mam tyle pracy w pracy, że nawet nie miałam czasu napisać. A u nas bez zmian ;)
  14. Ewunia, to my się umówmy z karmą - może podjadę do Ciebie czy jak?;) - że ja ją od Ciebie odbiorę i sprawię, że się znajdzie u Nutusi czyli u Toski;)
  15. [quote name='mysza 1']Ale pusto u Figusi, trochę się boję jak jutro droga będzie wyglądała, czy uda się Figę dowieźć i jak ja ją potem zawiozę. No i boję się sterylki, jak zwykle ;)[/QUOTE] Czekaj, czekaj...będziesz ją jutro odwozić do megii? Skąd? Z Kosiarzy? Bo Ewa Marta załatwiła karmę dla Amigo i Figi - to może byś mogła zabrać przy okazji?
  16. Śliczny jest. Na zdjęciach wygląda na zafutrzonego na zimę jednak a nie na zapasionego ;)
  17. [quote name='ronja']kupy już lepsze:) być może to zasługa trilacu, który daję Mai od piątku[/QUOTE] Jeśli tak, to jednak wskazywałoby na jelita. Ronja, koniecznie podaj kwotę z trilac i siemię lniane. A jak z popiskiwaniem Mai? Trwa czy już lepiej?;)
  18. [quote name='mysza 1']Zaoffuję w szczytnym celu. Zapraszam na bazarek na psiaki Asif1, która ma udział w złapaniu Marleya ;) a psów ma pod opieką troszkę... [url]http://www.dogomania.pl/threads/179876-KsiAE-A-ki-Barbary-Borzymowskiej-I-jak-tu-nie-kochaAE-psa-na-psy-Asif1-do-19-lutego[/url][/QUOTE] Udział??? Bez Asi byłaby totalna porażka!!
  19. [quote name='Aska25']Do nastepnego sylwestra napewno juz bedzie zupelnie nowym psiakiem :) Tylko kurde Gusiu myslisz, ze on pokocha kogos tak mocno jak Ciebie .....[/QUOTE] Mówiąc szczerze, tak na poważnie i bez kokieterii, to ja myślę, że on mnie nie kocha. Zaczął mnie lubić, fakt, zaczął ufać ale to nie jest ani sympatia, ani zaufanie bezwzględne. Moje zadanie jest takie, żeby mu pokazać, że można zaufać człowiekowi, że dotyk potrafi być fajny, że na spaceracj jest fajnie, że jedzenie to przyjemność a nie codzienna walka. Pisałam już o tym, że boję się, co będzie jak on pójdzie do domu bo wtedy zawsze jest regres. Musimy więc doprowadzić go do takiego momentu, że regres nie spowoduje głębokiej depresji tylko lekkie obniżenie nastroju. I też dom, który go adoptuje musi być szczególny. To nigdy nie będzie tak w ściłym tego słowa rozumieniu - normalny pies....
  20. [quote name='Aska25']Gusiu, a napisz moja bohaterko co u Marleya.... Bo jak czytalam caly watek w 2 dni, to bylo tyle info, a teraz na kazda czekam jak popazona .... Jak postepy ???[/QUOTE] No na razie jakoś specjalnie przez te dwa dni się niewiele zmieniło;) Jedyna zmiana na plus to taka, że znowu zaczął znaczyć teren. Robił już tak, ale Sylwester też w tym go cofnął. Od wczoraj znaczy jak normalny pies :)
  21. [quote name='3 x']duzy plakat który pokażą ze sceny i ulotki ulotki można wydrukowac wszedzie gorzej z plakatem[/QUOTE] No właśnie z projektorami jest kicha bo nawet jak mają to nie dają. Na ulotki się nie zgodzą tzn. mogą się zgodzić, ale trzeba im będzie za to zapłacić. Bardziej właśnie chodziło mi o taką formę, że daję chłopakom, oni z tym jadą i rozstawiają. Nie wymaga to specjalnego zaangażowania po ich stronie i jest łatwe do wykonania.
  22. Od dłuższego czasu kiełkuje mi w głowie myśl tylko nie wiem jak rozwiązać to logistycznie... Same mądre głowy zaglądają do Marlejka, może Wy wymyślicie jak to zorganizować. Ze starych i trochę młodszych czasów znam dobrze co najmniej dwa duże i znane zespoły rockowe i trzon trzeciego reggae'gowego. Jeżdżą chłopaki po Polsce, przychodzą na nich w każdym z miejsc tłumy ludzi. Różnych. Małolatów i dorosłych. Rodzice z małolatami. Ciocie z małolatami. Wujkowie z małolatami. Chłopaki w większości mocno prozwierzęcy, część nawet wege, posiadacze psów, kotów i żon :diabloti: Myślę, że na spokojnie jeste, w stanie ich przekonać, żeby na każdym koncercie mówili - Słuchajcie Ludzie, zróbmy coś żeby jakiś bezdomny pies znalazł dom. Ten pies - i tu wstawiamy imię - szuka domu. Jeśli możecie pitu pitu zabierzcie go do domu albo powiedzcie o nim sowim znajomym. I tu pojawia się trudność logistyczna. Bo jak pokazać tego psa?? Na większości koncertów nie ma bajerów z cyklu telebimy, albo chociaż projektory. Przydałby się wielkoformatowy plakat ze zdjęciem psa, jego imieniem i telefonem opiekuna. Albo coś na kształt. Oni jeżdżą po całej Polsce, psy mamy w całej Polsce - myślę, że adopcyjnie to spora szansa, ale jak to rozwiązać logistycznie??
  23. [quote name='ronja']Gusia, szczerze mówiąc, zapomniałam zapytać kiedy bedą wyniki:roll: Didi wyników też zapomniałam wziąć... zadzwonię jutro. następny raz jedziemy z Mają w poniedziałek[/QUOTE] Oki, wytrzymamy do poniedziałku;)
×
×
  • Create New...