Nie Mordeczka nie siedziala w boksie dlugo z jednym psiakiem ciagle byla gdzies przenoszona bo nie trafiala na milych wspołlokatorów. Byla bardzo dlugo w schronisku i poporstu teraz musi sie na nowo zyc, ale jej wlasciciele sa bardzo cierpliwi i wyrozumiali wiec napewno bedzie wszystko dobrze.
a oto nastepny e-mail jaki dostalam!!!
widac po niej przeszla w zyciu bardzo duzo.schronisko odisnelosie na niej
ogromnym pietnem.duzo czasu uplynie zanim zapomni o nim.ale dolozymy wszelkich
staran zeby stworzyc jej goraca atmosfere.i zaczne zyc od nowa.choc przy jej
wieku bedzie to trudne by zapomniec o swojej przewszlosci i krzywdach jakich
doznala od zlych ludzi.czas pokaze.my jednak otoczylismy Mordeczke goraca
atmosfera by kazdy jej nastepny dzien byl lepsze od poprzedniego.