Jump to content
Dogomania

Szarik

Members
  • Posts

    2604
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szarik

  1. Cześć Basieńko! :) Oj, jak ja rozumiem taki nawał, niemniej jednak szczerze współczuję. Ale jak to wszystko załatwisz, to bedzesz się czuła bardzo dobrze, zapewniam! ;) Ciesze sie, ze między dziewczynami już wszystko OK! :loveu: Ślicznie Wareczce w różowej obróżce :loveu: Pozdrawiam! :)
  2. Cześć kochana! :loveu: [URL]http://images32.fotosik.pl/211/f69a5aef7fbacffb.jpg[/URL] Świetne :evil_lol: Czyj to pomysł? :D Dobrze pomyślane z tą przerwa w nauce, nie można się ciągle uczyć :) :) :) :diabloti: :handy: Całuski dla księżniczki! :loveu:
  3. Ale w Bielsku nie można, czemu do neidawna niedowierzałam, ale teraz juz nie mam wyjścia.
  4. Witamy się! ;)
  5. [quote name='Luzia&Funia']Mam nowego tymczasa :multi: [/quote] Jakiego tymczasa!? :crazyeye: Jesteś okrutna wpadając tu, podając strzepek informacji i zostawiając Nas z tym palącym oczekiwaniem na wiesci! :mad: W tej chwili wiecej!
  6. Cześć dogomaniaku! :loveu: Jak kondycja po błoniowych przygodach? Ja czuje lekki ból w nóżkach, Szarik mnie dokładnie obwąchał jak przyszłam, ale nadal nie mogę przestac myślec o Luce i o tym wielkim chorym psiaku :( http://i29.tinypic.com/a1od5f.jpg Śliczne te łapki, kocham TAKI róż :loveu: Do jutra! :) :) :)
  7. Cześć! [URL]http://images27.fotosik.pl/196/54f5314e785b4c52.jpg[/URL] Czyżbym czekala na smaka? :loveu:
  8. Hej! :) [URL]http://images32.fotosik.pl/216/d05e1e3023239fdc.jpg[/URL] Śliczna Gamunia! :loveu: Ciesze się, że czujesz sie lepiej, czekamy więc na obiecane zdjęcia spacerowe! ;)
  9. Witanko! Życze ustabilizowania z komputerem, zeby jakieś zdjęcia zobaczyć! :) Dziękuję za mizianka, nawzajem! :loveu:
  10. Witamy się! ;)
  11. Niedawno koleżanka wysłała mi linka do artykułu na stronie naszego miasta. Między innymi psiało tam, że [B]ZA WRZUCENIE ODCHODÓW DO ZWYKŁEGO KOSZA GROZI KARA GRZYWNY 200zł. [/B] [B]ZA NIESPRZATANIE PO SWOIM PSIE GROZI KARA GRZYWNY 200zł.[/B] Przy czym podkreślono, ze jedyne kosze na psie odchody znajdują się w dwóch miejscach miasta. No i [B]gdzie sens, gdzie logika!?[/B]
  12. Witamy! ;) [URL]http://img397.imageshack.us/img397/1641/dscf2840wx9.jpg[/URL] śliczny chłopczyk :loveu: Zdrówka życzymy jak najwięcej i jak najdłużej! :calus:
  13. Szarik

    Raven & Lilo

    Witamy! [URL]http://img153.imageshack.us/img153/3435/200804060072ys3.jpg[/URL] Pięknie się prezentują, a jak dumnie! :loveu: [URL]http://img501.imageshack.us/img501/9779/200804060023lv6.jpg[/URL] [URL]http://img153.imageshack.us/img153/6809/200804060080ai1.jpg[/URL] świetne :evil_lol: :)
  14. [quote name='agaciaaa']Oj mi to często nerwy puszczają...:roll: nigdy nie byłam cierpliwa :evil_lol: Nie wiem jak to działa, bo u Sary nie działa :eviltong: :shake: [URL]http://images26.fotosik.pl/198/b227bce5502d1ef6.jpg[/URL] uwielbiam taki wywalony na bok jęzor :loveu::loveu: [URL]http://images30.fotosik.pl/198/9d8bd5eaf655eefa.jpg[/URL] słooodki :loveu: Dobranoc :hand:[/quote] Musze przyznac, że ja tez nie, nie martw się ;) Ale ćwiczę, cwiczę :) :handy: handy: :handy: [quote name='Martens'][URL]http://images33.fotosik.pl/222/5e1e34170d921dfb.jpg[/URL] Wielka miłość do szafy :evil_lol:[/quote] :evil_lol: Taa ;) :evil_lol: [quote name='Izabela124.']Hejka:loveu: Fajnie, ze dalas chociaz kilka fotek:multi::multi: Caluski dla niesfornego Szarika:loveu:[/quote] Hej! ;) Niestety na więcej nie mam możliwości. Dziękujemy :loveu: Witam kochani! Dzisiaj była akcja na bielskich błoniach na Żywieckie Schronisko Dla Zwierząt. Bardzo udana, psiaki się wybawiły, ale później znów trzeba było wrócić do zimnych kojców :-( Był bazarek, zbieraliśmy datki do puszek (niektórzy bardzo efektownie ;)), prezentowaliśmy psiaki. Caly czas chodziłam z Dropsikiem - 11 letnim kundelkiem, któremu umarła pani :-( Ale jednak moje serce skradła Luka: roczna suńka, bardzo bojaźliwa i bardzo kochająca ludzi. Nie chciała się ode mnie odlepić, ja od Niej też. Bardzo radosna i wdzięczna, aż mi serce pękało jak ją do klatki wsadzałam. :-( Ale będe ja odwiedzac na spacerach, obiecałam jej to ;) Wczoraj byliśmy z Szarikiem u weterynarza. Diagnoza: alergia. Nie poważne, ale niemijające :shake:. Narazie zastrzyk i maść na łysiejące łapki. Musze teraz po każdym spacerze przemywac łapki wodą, żeby zetrzeć powierzchownie ewentualne alergeny. Zapalenie ucha również jest na tle alergicznynm, więc będę go karmić antybiotykami już chyba do końca :shake: Zaopatrzyliśmy się też w obrożę przeciw kleszczom i pchłom, które mogą jego alergicznej skórze narobic wiele szkody. Oczywiście po wizycie byliśmy sporo ubożsi, ale najwazniejsze, że te zmiany skórne, to nie żaden świerzb, grzybica, czy jeszcze co gorszego. pozdrawiamy! ;)
  15. Marta&KArmen - dokładnie tak jak powiedziała Pinczerka. Wysiadasz przystanek wcześniej, albo nawet dwa. Tak czy inaczej wysiądziesz na Beskidzkim. Najlepiej, jak wysiądziesz na pętli na Beskidzkim, bardzo charakterystyczna. (Justyna, jeśi się mylę, to mnie popraw, bo znasz moją orientacje w terenie :evil_lol:) Hespri: to juz Ci pomoże doświadczona Pinczerka, ja potrafie sie zgubić we własnym mieście :oops: KaL, jesli córka bębniła w ostatnim czasie, to napewno nie robiła tego na lotnisku własciwym, tylko właśnie na tych łąkach, więc nie powinna miec problemów ;)
  16. I jeszcze ostatnie: oto jak mój zgrabny książe sypia: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/222/5e1e34170d921dfb.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol: Dobranoc kochani! Jutro się nie zobaczymy, ale może rano odbędziemy sobie z Tebel i Justynką spacerek na lotnisko, a w niedziele na błoniach jest akcja na schronisko żywieckie lecz wieczorem powinnam się zjawić ;)
  17. Piłeczkowe spacery. Najwyżej koniec kwietnia, widzicie jakie ochydne żółte trawska :mad: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/197/60dd50ce729196a9.jpg[/IMG][/URL] Przedświateczna kąpiel błotna :mad: :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/197/5075773d5435401d.jpg[/IMG][/URL] W drodze na ryby 2-3 tygodnie temu. Szarik obserwuje świat ze swojego ulubionego auta. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/221/9645580458d03362.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/198/b659431706f62173.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/198/17c6d6ffab10732f.jpg[/IMG][/URL]
  18. Och, skończył się okropny tydzień. Nie miałam na nic czasu, zarywałam noce, spałam po 3 godziny, a potem byłam nieprzytomna w szkole. A i tak skończyło się dwoma trójami, nie licząc napewno beznadziejnych ocen z dzisiejszych testów. Oczywiście nie było tylko źle, ale tego tygodnia nie moge zaliczyć do udanych :shake: Ale powiem Wam, że jestem cudotwórcą; przed chwilą wykąpałam Szarika. To dopiero wyczyn, sama utrzymałam to wielkie cielsko wyrywające się z wanny, ale jestem zawodnik, ha. :evil_lol: Niestety nie mam ŻADNYCH nowych zdjęć. Wkleję jedynie te niesatysfakcjonujące: z telefonu. Wybaczcie jakości. Takie zestawienie od marca do wczoraj. Zeszły tydzien, na działce. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/222/d501188a4554ee3f.jpg[/IMG][/URL] Wczoraj, łąka. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/197/e74b8080e28065d2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/198/b227bce5502d1ef6.jpg[/IMG][/URL] Domowe kocyki :loveu: Poczatek marca. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/198/9d8bd5eaf655eefa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/221/c2f15f93cb0b6ed0.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='Izabela124.']Witanko I jak idzie nauka Szarika?[/quote] Hej! ;) No, w tydzień mu charakteru nie wybuduję, ale łapka się leczy, więc biegamy coraz częściej i stopniowo pani jest coraz ciekawsza :cool3: Powracamy do starej kondycji :multi: [quote name='limoncia']Witamy sie wieczorkiem :) ;)...moj Farko jak byl taki malusi to sie sluchal...;)..pozniej byl maly kryzys :shake:ale teraz jest juz dobrze...choc ostatnio tak mu sie z leczka nie chce sluchac panci.:cool1: :roll:...ale popracujemy troszke to moze sie bardziej zaangazuje do pracy :) Powodzenia z :loveu:Szariczkiem :)... ...nie tracic cierpliwosci... to jest najwazniejsze :) Pozdrawiam cie Moniu..wymiziaj Szariczka :)[/quote] Hej Moniu :) Kryzysy zawsze nadchodza, ale tylko po to, żeby sobie pójść, tak to sobie tłumaczę :evil_lol: Farkuś ma się fajnie, bo ma swój ogródek, dla Nas każdy spacer to omijanie stad psów, Szarik wychowany był w takim klimacie 'kazdy z każdym' i teraz ciężko jest... Teraz wiosna przyszła i co Farko będzie pani słuchał, jak tu wszedzie tak pięknie pachnie!? :evil_lol: Dziękuję bardzo, postaram się nie tracić nadziei, przynajmniej nie od razu :evil_lol: Ja również pozdrawiam Was! :loveu: [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Dobry wieczór :) Zawlokę Was tam siłą :diabloti: Gizmo też nie jest idealny. Wiesz, że jak coś wyczuje (podobnie jak Negro) to bywa różnie. Też staram się z nim pracować. A nie zawsze odnoszę sukcesy. Szarik to jeszcze podrostek i zważ na to, że tyle nie biegał i energia po prostu w nim wybuchła. I tak jesteście na drodze do sukcesu! Szarik jest niesamowity! :loveu:[/quote] Cześć :) Chce to zobaczyć :diabloti: Wiem, wiem jaki Gizmo jest kochany, spokojny i nie wariuje na punkcie innych psów, szczęściara ;) Choć chciałabym go znać jako rocznego szceniora :loveu: Oj, wybuchła, wybuchła, wszyscy to odczuliśmy (tylko nie Gizmo :evil_lol:), ale obawiam się, że to nie jego ostatnie skaleczenie łapy, trzeba sie zabezpieczyć przed następnymi wybuchami :) Taa, jesteśmy na drodze do sukcesu, ale idziemy w druga stronę :evil_lol: No, skoro Ty tak twierdzisz, a znasz go od najgorszej, najdzikszej i najbardziej zwariowanej spacerowej strony, to cos w tym musi być :loveu:
  20. [quote name='Dobcia']Cześc Moniczko! Biedny Szariczek pechowiec Nie, ojj na pewno nie jesteś sama. Negro ma 7 lat i co z tego? Czy chodzi jak w zegarku? Przychodzi na zawołanie? Słucha się jak przystało na statecznego, dobrze wychowanego psa? Nie Nie odbiegnie za daleko, żebym go nie zgubiła ale jak ma trop czy psy to nie reaguje na przywołanie. I co z tego, że w kieszeni mam smakole, jak on ma ważniejsze sprawy Ale właśnie tym bardziej z nim trenuje, spuszczam na spacerach, chętnie zabieram na wszelkie spacery z innymi psami, bo nawet mały kroczek do przodu, to że sam do mnie przybiega, nie reaguje na dzieci czy rowerzystów to już jest sukces[/quote] Cześc Jadziu ;) Ja widziałam Negro w akcji, jest o wiele grzeczniejszy niz ten mój diabeł. Poza tym Wy mieszkacie w miarę spokojnym miejscu, a my na psim osiedlu No własnie boję się, ze na 'psim' spacerze nagle zburzy sie to wszytsko nad czym pracowaliśmy do tego czasu. I od nowa. Miesiąc zabawy TYLKO ze mną (no i z wujkiem Gizmo :razz:) i potrafił przejść koło psa patrząc się na mnie. Jedna szleńcza zabawa i zaraz sobie 'przypominał' o lepszych rzeczach niz zabawa z pania, ale nie wiem, czy izolowanie, to najlepszy pomysł... :shake: To duży pies. [quote name='Martens']Monika, Szarik to jeszcze młodziak Na dużego psa taki wiek to jeszcze naprawdę mało. Najważniejsze to się nie poddawać. I tak jeszcze nie raz Cię zaskoczy.[/quote] Cieszę się, liczę na to, ze z wiekiem wyrośnie, ale wciąż zastanawiam się jak to jest, ze ten ponad roczny ON słucha tak za nic. Jak to jest!? Nie poddaję się, nawet jak kipię złością, to chwalę go i ciesze się jak głupia jak w końcu przyjdzie. Ach, ale sobie wyćwiczę samoopanowanie :evil_lol: Nie pocieszaj... :roll: [quote name='Izabela124.']Witanko Oj wspolczuwam ci, Moj Bobi jak zovaczy smaka lub powiem do niego :Bobi co ja mam" od razu przybiega, ja go wogle tego nie uczylam, on poprostu ma swira na punkcie smaczkow, a co do innych spow to wogle je ignoruje, woli moje towarzystwo. naprawde nie wiem co ci poradzic, chyba tylko szkolenie, no ale to kosztuje, nie kazdego stac[/quote] Hej! Zazdroszczę, Szarik je domowe, więc na spacerze nawet kiełbasa, czy szynka, czy boczek wędzony, który raz wzięłam nie działał. Za nic. On jest straszna wybreda, potrafi przez cały dzień nic nie jesć, jak ma kurczaka za bardzo rozdrobnionego podam z ryżem, czy kaszą. Dla przykładu: dzisiaj wzięłam mu na spacer gotowane mięso, które moja mama przyrządziła na obiad. Jak już przyszło co do czego - pusto w okolicy 20m. - to wybrał obgryzanie patyka niż mięso :diabloti: Rezultat prosty: zawsze mieć ze sobą patyki, albo ukochane piłeczki, ale problem pojawia się, gdy jest więcej psów i wszystkie lecą za jedną piłką :diabloti: Problem spotęgowany. [quote name='chester07']oj współczuje.. ale Szarik tez ma przechlapane z tymi chorobami.. Chester ostatnio przeżywa jakieś załamanie albo coś, bo i na szkoleniu i na spacerach słucha mnie mniej niż dawniej ale to o innego, bo on młodszy i dopiero się uczy, ale pocieszę cię że tępy jest i trudno dojść z nim do porozumienia ^^ a mówią że ony szybko się uczą.. Szarik tez jeszcze młody chłop, wyrośnie na pewno a na razie może spuszczaj go ze smyczą, będzie łatwiej złapać? tyle że może o coś zawadzić i sobie jakąś ranę zrobić.. nie wiem co ci radzić..[/quote] Nom, przechlapane, jutro jedziemy do weterynarza. Podejrzewam, że to alergia, ma wszystkie symptomy... Trzeba zrobić testy, ehh, wdał się w panią :roll: Pewnie, Chestus się jeszcze ustabilizuje ;) Jak dla mnie to ONy szybko się uczą, mój szczególnie. Ale sa piekielnie inteligentne i wiedzą co dla nich najlepsze :evil_lol: Problem w tym, ze dla mojego najlepsze sa psiaki, dla innych najlepsze niuchanie, a jeszcze inne ot tak sobie egzystują i sa posłuszne :evil_lol: Jak jesteśmy sami, to nie boję się, że nie posłucha, itp, ale psy... to zmora naszych spacerów :diabloti: Szczególnie te samopodbiegacze, ale to juz inna historia. :roll: Mamy 5m smycz i jak w pobliżu jest jakiś pies nie podbiegający do Nas, to Szarik sobie lata tak na krótkie dystanse z tą smyczą u obroży, ale szalec z uwieszonym sznuerm mu nie pozwalam, wolę nie testować ;) [quote name='agaciaaa'] O kochana, ile razy ja sie nad tym zastanawiałam Też mam ze swoją Sarą problemy.. Chyba pozostaje tylko cierpliwa praca z psem. Choć czasem mam dość tej paskudy.. to wiem, że samo sie nie zrobi (nie w jej przypadku). Więc trzeba powoli, małymi kroczkami zmierzać ku lepszemu Damy rade! Prawda? [/quote] Pewnie, że damy radę! ;) Najważniejsze, to byc cierpliwym, bo czasem można naprawdę wyjść z nerwów, a to jak wiemy nie skutkuje niczym dobrym. No własnie... w niektórych przypadkach robi się samo, jak to działa? :hmmmm:
  21. [quote name='Marta&Karmen']ja niestety za bardzo sama nie wiem:p i tu mam takie pytanie - wie ktoś może jakie autobusy dojeżdżają w tamte okolice?[/quote] Zależy skąd jedziesz. Jeśli chodzi Ci o miejskie MZK, to 1, 28, 50, 30, 3... Szukaj w rozpisce os Beskidzkiego, tam jest pętla i bardzo dużo autobusów tam przyjeżdża, zresztą my (lub ja) stamtąd wyruszamy, więc Beksidzkie jest idealnym miejscem na przybycie ;)
  22. [quote name='calineczka793']Witam! Ja już pisałam, że mnie termin odpowiada...ale trudno tak do końca przewidzieć, czy na 100%...jak sama pewnie wiesz, zawsze coś może nieprzewidzianego wyskoczyć...:razz:...na tą chwilę termin jak najbardziej mi pasuje:evil_lol:... Pozdrawiam! Doti[/quote] Tak tak, ja pytałam marmary_19, bo mimo tego, ze niejednokrotnie ją prosiłam, to nie daje odpowiedzi i ani my, ani Justyna z Gizmo nie wiedzą co robić. O niespodziewanych wypadkach nie trzeba informować :evil_lol: [quote name='BBeta'][B]marmara_19[/B], chyba już wiesz czy dasz rade zjawić się na spacerze? Bo jeśli nie Wy to może Justyna i Gizmo przyjdą ;) Wystarczy napisać tak lub nie[/quote] No właśnie... Justyna z Gizmo stoją pod znakiem zapytania, więc marmara_19, jeśli łaska to okresl się. [quote name='KaL']Czy to na lotnisku i w którym dokładnie miejscu? Bo mam ochotę też się wybrać, jeżeli nic nie wyskoczy. Pytam, bo nigdy tam nie byłam, ale moja córka często, to mi pomoże trafić.[/quote] To jest dokładnie koło lotniska. Jesli nie Ty, to napewno córka będzie wiedzieć, gdzie jest "Karczma pod lotniskiem". Jakieś 20-30m dalej skręca się w lewo na łąki w lewo i tam nie ma aut, spacerowiczów, a jedynie polany do hasania ;) A skad dokładnie jesteście? I z jakim psiakiem się zjawicie, jesli się zjawicie? :loveu:
  23. [quote name='magda_drakkar']Oj, coś chorowity chłopak z Szarika:shake::roll:[/quote] Niestety... :shake: Ciągle na coś chory, jak nie uszy, to łokcie, jak nie łokcie, to łapy, jak nie łapy, to jakies choroby skórne, masakra. :placz: Miały byc fotki, cód miód i orzeszki, a jest wielki zawód na psie :shake: Jak to jest, że niektóre psy słuchają się tak poprostu, a niektóre za chiny nie dają się ułożyć? Przez długi czas, juz pare miesięcy staram się Szarika ustabilizować. Mały strasznie lubi psy, nic innego sie nieliczy. Napewno wielokrotnie pisałam, że staram się go nakręcac na piłkę, rzadziej na smaki i wogóle staram się, żeby czerpał jedyna i największa radość z zabawy ZE MNĄ. Niestety jest to trudne, bo mamy dużo psów na osiedlu, a własciciele ich pamiętają Szarika jako słodkiego szczeniaczka, więc ciągla uzurpują sobie prawo do spuszczania swoich psów na Nas w celu zabawy. :shake: Na szczęście udało mi się to ograniczyć do minimum. Mówiłam, że Szarik przy psach jest nieodwoływalny itp. i że sie boję spuszczać i dziękuję za zabawę. Na paru podziałało, Szarik ładnie przychodził, rzadko podbiegał do łąkowych psów, a jesli już, to zawsze przychodził jak tylko powąchał (to już połowa sukcesu :razz:). Piłeczki i patyki lub gonitwy robiły swoje, mogłam go nawet wyrwac w trakcie zabawy z psem (których nie wyeliminowaliśmy ze względu na socjalkę) pokazując piłkę, było coraz lepiej. No i dziś... Po niemal 2 tygodniach siedzenia w domu Szarik zobaczył łąkę. Był wniebowzięty. Zobaczył też Tebel był jeszcze bardziej wniebowzięty. A że Tebel (:loveu:) to taki sam wariat jak on (a może i większy :razz:) To się dobrali. Myślałam, że jak go spuszczę i pokażę patyka, to pies jest mój. Myliłam się. W trakcie szaleńczych gonitw z tą rakietą (:evil_lol:) spadł mu opatrunek, który tak misternie zakładałam przed spacerem, żeby mógł choć chwilę pobiegać, rana się trochę rozwaliła (na szczęście nic powaznego), a na patyki nie reagował. Raz chciał, ale w połowie drogi rzucił się za pędzącą Tebel. Udało się ich złapać dopiero jak już sporo narobili strachu i zamieszania. I to nie Szarik przyszedł do patyka, a Tebel. Masakra, jestem załamana jego 'kondycją', myślałam, ze jest lepiej, że aż takich akcji już nie bedzie urządzał, a tu taka niespodzianka :razz: Po tym wszystkim musiałam jeszcze pochwalić go za to, że przy mnie jest, ze ładnie stoi i dac smaka, och, alem opanowana :mad: Rozumiem, ze Tebel nie słuchała Justyny, to nie jest Jej pies, na dodatek młodszy szczenior od mojego, ale Szarik? Ech, zawiodłam się, już nie wiem co mam robić, żeby móc mu zaufać na spacerze... :shake: Powiedzcie mi jak to jest, niektórzy nie robią NIC, żeby psa ułożyć, a i tak są ułożone! Jest taki ON u Nas na łącę. Ma zaledwie ponad rok, jest niewele starszy od Szarika. Jak babcię kocham, nigdy nie widziałam, zeby ten pan rzucił patyka swojemu psu. Zero inicjatywy, wypuszcza go na łąkę, żeby biegał z innymi psami. Gwizd: i pies juz jest przy nodze. A ja co? Męczę się i męczę, ten mój burak dalej taki głupi i głupi, świata poza psami nie widzi, bo tak to słucha... :placz: W takim razie nie wiem co będzie ze spacerem DGM, jak ma wyglądać tak jak dzisiejszy, to ja odpadam, nie będę gonić psa przez 2h, to nienormalne. Wypróbowałam już chyba wszystkich metod na nauczenie go 'ignorowania' innych, nic nie działa w 100%, powiedzcie mi, że z tego wyrośnie! :placz: Wybaczcie wywód, gdzieś się musiałam wyładowac, mam nadzieję, że nie jestem sama i ktoś mnie zrozumie. Chyba, że tylko ja mam takiego psiaka :razz: No nie wiem. Pozdrawiam kochani!
  24. [quote name='Izabela124.']Witanko niedzielne :)[/quote] Cześć ;) [quote name='agaciaaa']Hmmmm :hmmmm: Pancerna jest ok :diabloti: :evil_lol::evil_lol:[/quote] :razz: Napewno :razz: Lub zwyczjanie Janek :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Nie no, może coś wykombinuję, ale żaden sensowny nick mi do głowy nie przychodzi... :hmmmm: Cześć niedzielni dogomaniacy! ;) Szarik już dzisiaj był na dwóch półgodzinnych spacerach, nóżka nie boli, za to jakas wysypka mu na brzuszek wstąpiła, spuchła mu lewa tylnia łapa i zaróżowiła się, a teraz się zrobił strup, w tym tygodniu pójdziemy do weterynarza, bo wszystko go swędzi, łącznie z oczkami. Ten to ma pecha :razz: Z okazji takiej, ze łapka ma sie juz coraz lepiej idziemy własnie na spacerek z Gizmo i Tebel, może uda Nam sie w dwójkę ujarzmić te dwa szczeniece temperamenty, już współczuję wujkowi Gizmo :evil_lol: Może uda sie też jakieś zdjęcia zrobić, więc nareszcie będe miała coś w zanadrzu :razz: Dozobaczenia! :loveu:
×
×
  • Create New...