Jump to content
Dogomania

Szarik

Members
  • Posts

    2604
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Szarik

  1. Ja również jestem przeciw eutanazji, nie można go pozbawiać możliwości jeszcze w miarę szczęśliwego zycia! Teraz całe dnie leży sobie na trawce w cieniu, przywiązany do drzewka, ma duzo swobody, świeże powietrze, co chwilkę ktoś do Niego zagląda. Nie sprawia mu problemu wstawanie (a jak bardzo sprawiało!), nawet kuca, żeby się wysiusiać, mięśnie nóżek nienajgorzej! Zjada dużo, pije chętnie, weterynarz powiedział, że tak całkiem ślepy to nie jest, jakieś zarysy widzi, zakręca sobie przed ścianami, ma bardzo dobry węch i ogólnie teraz jest już tylko lepiej! Wiadomo, że domek bylby najlepszy, ale ta lecznica i ta trawka z tym drzewkiem i świeżym powietrzem, to rozwiązanie o wiele lepsze, niż schronisko, jego życie przed schroniskiem, czy nawet pobyt w poprzedniej lecznicy. Przyjdziemy dziś Mopeńku!
  2. Są tam gdzieś na poprzedniej stronie...
  3. Cześc Jadzinko! :loveu: [URL]http://images34.fotosik.pl/263/9645e841804f0bee.jpg[/URL] Świetne zdjęcie! Mój Negruś :loveu: Bardzo dziękuję za sobotę, nawet nie zdążyłam się pożegnac, wybacz :oops: Widze jakieś małe spotkanko! ;) Uważaj, bo Ci miejsca w ogródku zabraknie! :evil_lol: Pozdrawiamy!
  4. Cześć, dziekuję wszystkim za komplementy ;) (W strone Szarego) Dzięki Chestusiowa pańciu za wizyte w Naszych bazarkach, bardzo to doceniam, kochana jesteś :loveu: On przeszedł juz operację, teraz najbardziej potrzebny jest tymczas, no i pieniądze, bo aktualnie na czas nieokreslony znajduje sie w lecznicy. Ma tam swój pokoik, przychodze go wyprowadzać, ale każda doba to 25 zł, a kiedyś źródełko się wyczerpie... Jak macie jakieś ciekawe rzeczy na bazarki, to pochwalcie się, albo sami wystawcie, nie potraficie sobie wyobrazić jak to wiele! Przez weekend byliśmy w Wilkowicach, Szarik poznał się ze schroniskowym szczeniorem Heniem, który akurat był na tymczasie u mojej koleżanki. Henio przeszedł nosówkę, a teraz czeka na operację, bo ma wadę serducha :( On cały był wielkości łebka Szarikowego :evil_lol: Pozdrawiam wszystkich!
  5. Dokładnie, było bardzo udanie, większość wrzucała coś do puszki, tylko niektórzy dziękowali (ja nie wiem za co), albo udawali, ze Nas nie ma :evil_lol: Dowiedzieliśmy się, że Dżeki umie różne sztuczki, w tym prosi, daje łapę i pięknie wgryza się w Adidasa :evil_lol: Bardzo rozczulił mnie mały chłopczyk, który podszedł do straganu, taki malutki i brudny z pieniążkiem w ręce i zapytał co mamy najtańszego, bo on też chciałby dać coś na pieski, a nia ma pieniążków :( Ogólnie było bardzo fajnie, żurek pyszny (z jajkiem :razz:), kromki ze smalcem też, wygrałam damową sterylkę, więc można powiedzieć, że zarobiłam :evil_lol: Dziekuję wszystkim obecnym za udaną współprace, do następnego! :)
  6. To ja może napiszę parę słów o Heniu ;) W piątek wieczorem został przetransportowany do mojej koleżanki. W pierwszą noc udało mu się zrobić wiele: 3 kupki, 4 kałuże i podbić serca 6 osobom! :loveu: Zarówno rodzice, brat jak i babcia z dziadkiem zakochali się w kruszynce. Tak sobie Henio spędził weekend w cudownej atmosferze domu. Na początku jak kładło się go na ziemię, to zaraz wdrapywał sie na rączki, ale potem już śmigał po domu. Od kuchni, żeby się napić, po taras ;) Druga noc tez była bardzo owocna. Henio nawet zapoznał się z moim potworem, mimo, że był wzrostu mniej więcej głowy Szarika. Na poczatku było ładnie i ostrożnie, Heniutek nawet opróznił miskę mojemu, ale potem Szarik odkrył zabawe w podrzucanie Henia nosem do góry :evil_lol: I trzeba było interweniować. Mniej więcej w takiej atmosferze Heniuś przezył weekend. Niestety tylko weekend. Całej owej rodzinki nie ma w domu dłuuugie godziny, więc musieli go oddać, ale z wielkim żalem. Za to [cytuję] "na 99% go bierzemy jak wrócę z obozu" czyli ok 20 czerwca. Miejmy nadzieję, że do tego czasu Henio będzie miał gdzie mieszkać, nie zapomni o swoich przyszłych właścicielach, a że i oni nie zapomną o nim i nie zawioda go! Trzymaj się Heniuś, powodzenia we Wrocławiu!
  7. I kolejny staruszek został na lodzie... Ten co był w Boksie z Goldenkiem plamiastym został teraz sam. Właściciele się nie zgłosili, Goldenek poszedł do adopcji, a psiak w schronie... Kto podaruje szczęście staruszkom?
  8. Jutro przyjdziemy do Ciebie Mopeczku, czekaj grzecznie! :)
  9. Lira, pokaż się psinko!
  10. Pokaż się Jasiu! :)
  11. Tak jest, Lisek jak zwykle kochany i pełen energii! :loveu:
  12. No właśnie, najważniejsze ma: dobrą opiekę. Lepiej umierac w rękach kochającej właścicielki, niż zyć w schronisku samotnie... Ale oczywiście Bolkowi zyczymy jak najlepiej! Będzie dobrze, chłopie, wierzymy w Ciebie! ;)
  13. Zazdroszczę koncertu Basiu! Pozdrawiam moją wspóżebraczkę kasy na schron! :loveu:
  14. Basia wierze w Ciebie! Masz to coś dziewczyno :evil_lol: A rodzice Cię kochają, nie wyrzuca Cię! No chyba, że... W sumie to nie wiem... Ale jak cos to możesz zamieszkać u mnie na działce, no problem! :diabloti:
  15. Jak skończą się pieniądze na lecznicę, to będzie to jedyne wyjście. A gdzie dokładnie jest to mieszkanie?
  16. Świetnie! Strasznie się cieszę, Bolciu, Ty szczęściarzu ukochany Nasz! :loveu: :loveu: :loveu:
  17. Chamstwem było, jak pani podeszła do Nas (ja i pies oraz koleżanka i pies), spuściła swojego psa i odebrała telefon, rozmawiając sobie w najlepsze, kiedy ja wcale nie miałam ochoty puszczać mojego psa, a pies koleżanki jezył i się i warczał... Zastanawiam się, na ile moim problemem jest to, że jak podchodza inne psy, to Szarik chce się bawić. Mnie to przeszkadza, bo ciężko jest mi go utrzymać, ale nic się nie dzieje, ani ten pies nic nie robi, ani mój... Na ile to mój, a na ile innych problem, bo chyba tez powinni jakoś zareagowac widząc moje męki?
  18. Ach, żeby tak i Mopka ktoś pokochał i dał mu szanse na dłuższe życie? Ale to nie ten wątek...
  19. [quote name='_bubu_']Bolek już po operacji. Narazie sobie leży i odpoczywa. Niestety guz już nie wygląda na taki łagodny :( prawdopodobnie jest złośliwy. jednak bez względu na wynik Bolek ma domek i jak tylko jutro będzie na siłach to do niego pojedzie :)[/quote] Miejmy nadzieję, że nic mu nie będzie! To taki świetny psiak! Ale ważne, że ma domek, może to go zmotywuje i da siły, by szybciej wyzdrowieć?
  20. Basiu, zrobiłas co mogłaś! Ludzie daja nadzieję, a potem zawodza, tak już będzie, nie przejmuj się! W końcu znajdzie się domek i dla Liska ;)
  21. Biednemu zawsze wiatr w oczy... :( A stać Was na operację? Ile ona wyniesie...?
×
×
  • Create New...