kosmatypl
Members-
Posts
89 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kosmatypl
-
Zródło: [URL]http://pets.groups.yahoo.com/group/kliker/message/67762[/URL] [B]Separation anxiety [/B]SA jest jak panika z powodu bycia zostawionym samemu. Jest to bardzo trudny problem do rozwiazania. Najczestsze objawy SA: destrukcyjne zachowanie, szczekanie, piszczenie, zalatwianie sie w nieodpoweidnim miejscu. Inne objawy to anorexia, rozwolnienie, wymioty, depresja, nadmierne lizanie sie i slinienie. Poniewaz jest to bardzo trudny problem jezeli sie rozwinie, nalezy przyzwyczaic szczeniaka zostawania samemu powoli. Zamykanie psa z SA w klatce zwykle nie skutkuje (psu jest gorzej). Klatka jest dobra dla destrukcyjnego psa w okresie mlodzienczym, ale nie dla psa z SA, bo te psy panikuja bardziej w zamknieciu. Dlatego wazne jest rozrozniac zwykle problemy od SA. Destrukcyjnosc przy SA zdarza sie zwykle wokol drzwi i okien (pies staral sie wydostac). Gdy juz mamy problem, zmieniamy calkowicie rutyne, zeby odwrazliwic psa na nasze zwykle czynnosci, zeby nie byly zawsze zapowiedzia wyjscia. Pomocny management przy SA: 1. Baw sie z psem 15-20min rano, zeby zmniejszyc jego poziom energii zanim wyjdziesz z domu. Zakoncz sesje przynajmniej 15 minut przed wyjsciem, zeby pies odpoczal. 2. Zapewnij psu duzo ruchu w ciagu dnia. Pies z nagromadzona energia bardziej sie stresuje niz zmeczony pies. 3. Zachowuj sie spokojnie przy wyjsci i powrocie. Bez dramatycznych pozegnan i powitan. 4. Daj psu napelnionego Konga gdy wychodzisz. 5. Nie zamykaj psa w klatce, chyba ze wiesz, ze jest z tym OK. 6. Sprobuj zostawiac psa w psim przedszkolu. 7. Wez drugiego psa do domu, ale tylko jezeli sam chcesz drugiego psa dla siebie. Sprobuj pozyczyc psa znajomych do wyprobowania. 8. Jezeli pies sie zalatwia w domu, sprobuj karmienia psa tylko wieczorem (nie dla szczeniat). 9. Jezeli to wszystko nie daje wynikow, mozesz uciec sie do lekow (w polaczeniu z modyfikacja zachowan). 10. Poszukaj doswiadczonego szkoleniowca. Generalnie znany i trudny problem. Być może u niej jest to chwilowe - ze względu na ostatnie przejścia, ale jeśli się rozwinie nie jest ok.... Często SA słabnie gdy pies czuje się już bezpiecznie...
-
[I]I mamy dodatkowo problem, bo sunia teraz nawet na chwilę nie chce zostawać sama... Robi demolkę. Może jakieś rady ?[/I] Taaaa... To, niestety dość częste. I na dodatek nie ma dobrej rady poza taką żeby nie zostawiać samej... Znaczy jest milion rad w type: -krople Bacha -zostawić z pełnym kongiem -solidnie zmęczyć przed -itd Tak naprawdę nie ma na to rady....
-
W środę jadę do Grudziądza, w piątek wracam (w nocy). Proszę sprawdżcie te nieszczęsne koty (wiem, że nie da się tego dobrze sprawdzic, ale przy niektórych psach widać od razu po reakcji, że nie będzie łatwo - bo reakcja jest bardzo silna). Ja nie mogę jej zostawic w domu i niech się dzieje wola nieba, a do pracy muszę iść... Mogę ją tylko zamknąć w boksie - a to nie lepiej niż w lecznicy, nawet gorzej bo zimno... Albo, jeśli jest możliwość, przyjedźcie z nią do mnie i u mnie jest kotów pod dostatkiem - sama zobaczę...
-
Wiem, wiem - napisałam, żeby ruszyć temat... Sama wiesz, że jak jest problem z kotem - to do Kasi albo do Konstancina.. Sytuacja wszystkich pomagających jest dokładnie taka sama - małe możliwości i [B]ogromne[/B] potrzeby. Choć przyznam, ze nie wydaje mi się zupełnie uczciwe pisanie, że sunia jest słodka i z całą pewnością nie zje twoich kociąt. Podczs gdy każdy, kto zna rasę wie, że zje albo nie zje - nic nie wiadomo.... Moja 'psia guru' (niejaka Barbara Waldoch), która zresztą jest miłośniczką bullowatych powiada, że jeśli twój bullowaty nie okazuje agresji w stosunku do innych zwierząt, to traktuj to jako prezent od losu - ale w żadnym wypadku tego ani nie oczekuj ani nie wymagaj, bo założenia tworzenia tej rasy byly inne.... I nie ma się co obrażać na to, bo to prawda... Ja bardzo lubię bullowate, ale nie mam i nie będę miała żadnego 'na stałe'-dlatego, że w moim domu jest zawsze od kilku do kilkunastu różnych zwierzaków... no dobra - ja muszę do pracy - wpadnę w poniedziałek.
-
Nie będę dyskutować - bo nie ma po co - sama mam za sobą dużo procesów przyzwyczajania psa do kotów (mój DT działa od kilku dobrych lat) i dlatego wiem, że bardzo różnie bywa... Bywa, że pies w stresie jest łagodny, a gdy się zadomowi, to przestaje... Bywa odwrotnie... Mam w domu również kocięta... A nikt z AST nie ma możliwości przetrzymania tej suni ? Przecież to 'wasza' rasa...
-
Rozmyślam nad wzięciem jej na DT.... Ale boję się, że jak przestanie być obojętna, to zje moje koty (koty są w domu, ale mogą wychodzić kiedy tylko chcą - mają swoje kocie drzwiczki, na dodatek moje koty nie boją sie domowych psów...) - zatem nie ma możliwości skutecznej izolacji kotów i reszty mieszkańców.
-
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
kosmatypl replied to paros's topic in Już w nowym domu
Super, super, super ! Pozdrowienia dla BarMisia. Cały czas mam jego książeczkę - wszystkie szczepienia od lat wielu - może wyślę ją pocztą po prostu. Poproszę adres na Pw i ślę ;) -
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
kosmatypl replied to paros's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia dla BarMisia od Kosmatego i Dudka :-) Cieszymy się wszyscy, że ma takie fajny domek :loveu: -
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
kosmatypl replied to paros's topic in Już w nowym domu
Może niech BarMiś przekonuje :diabloti: -
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
kosmatypl replied to paros's topic in Już w nowym domu
A to już wiem o jakie nieporozumienie chodzi :razz: Ogólnie nie córka, tylko żona i nie dom tylko mieszkanie (ale jest ogródek, więc może być mylące)... W każdym razie wygląda na to, że BarMiś będzie kolejnym szczęśliwym psem... Ja wyjeżdżam i zostawiam go na pastwę losu - KLW zajmiesz się 'biurokracją adopcyjną' ? Zresztą juz do Ciebie dzwonię. No to pa, pa:loveu: -
Zgredek błaga o ratunek - czy pomożecie??? Zgredek za TM.
kosmatypl replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myślę, że Zgredko domek nie jest potrzebny - bo już go ma... Za to domkowi Zgredka przydałoby się trochę wsparcia (czytaj kaski) na dobre żarełko dla rzeczonego, na leczenie, na smakołyki. Ostatnio przywiozłam Zgredkowi korpusik kurczaczy - czy wiecie, że ten bezzębny dziadek pożarł go w oka mgnienu -
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
kosmatypl replied to paros's topic in Już w nowym domu
Jakby miało być "cóś nie tak" to lepiej niech się rozmyśli :evil_lol: Na razie wszystko wygląda bardzo dobrze - czyli, że są dla siebie stworzeni :lol: -
Wyślę Ci zdjęcia dziś lub jutro (mam ogrom pracy, a czasu mało). A co do szczepień to zastanów się - pies był znaleziony ok 10 dni temu, 8 dni temu miał operację - skąd ma mieć komplet szczepień... Co do innych informacji - to on jest w Kocim Świecie - czyli trzeba kierować potencjalnych na telefony kociego świata: wszystko jest na [URL]http://www.kociswiat.org.pl/[/URL]
-
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
kosmatypl replied to paros's topic in Już w nowym domu
Wygląda obiecująco... Jeśli nic się nie zmieni - to za czas jakiś BarMiś pojedzie do Mrągowa i będzie gwardią przyboczną pewnej uroczej niewiasty :lol: -
Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ
kosmatypl replied to paros's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy umówieni na spotkanie i spacer z BarMisiem dziś wieczorem. Napiszę, jak już będę coś wiedziała... -
Byłam wczoraj w Kocim Świecie i widziałam Dinga 'na żywo'. Jest absolutnie [B]ślicznym, niedużym psiaczkiem [/B]- na zjęciach wygląda na większego - jest ponizej kolan. Jest drobny i lekki , więc bez łapy radzi sobie naprawdę dobrze. Wg mnie nadaje się do bloku - bo bez problemu można go wziąć na ręce i wnieść po schodach (kilka schodów pokona sam, ale np. trzecie piętro bez windy to słaby pomysł) - jest leciutki. Mam jego nowe, ładne zdjęcia ze spaceru - komu wysłać ?
-
Zgredek błaga o ratunek - czy pomożecie??? Zgredek za TM.
kosmatypl replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie musicie cirpieć w niepewności - jadę w delegację służbową i nie mam czasu - nie będzie filmiku :eviltong: Ale jak wrócę, to wyślę do KWL i może go zobaczymy :multi: -
Niestety, amputacja.. i to wysoka - aż do barku. Biedna psina - ledwie zaczyna życ i taki pech. Po prostu nic ponad to się nie da zrobić.... Ale cóż - tego już nie zmienimy - zatem róbmy to co możemy zrobić ! W sprawie allegro: aukcje charytatywne są na allegro dopuszczalne po spełnieniu pewnych warunków, które Koci Świat spełnia - zatem po prostu musimy to załatwić - to niestety chwilę potrwa, a Kasia własnie czyni starania aby operacja była dziś (tam już jest ropawica w tej łapie). Ja muszę dziś wyjechać służbowo do Grudziądza, ale w sobotę wracam i do soboty wymyślę co i jak będę wysyłać w zamian za 'cegiełkę' (może zdjęcia z operacji - niektórzy będą dopłacać, aby nie dostać. Przepraszam, to taki kiepski dowcip...) - bo przecież nie możemy go zostawić bez pomocy i już ! W każdym razie konto "Kociego świata' chętnie powita wsparcie "na psią łapę" ....
-
Zgredek błaga o ratunek - czy pomożecie??? Zgredek za TM.
kosmatypl replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na moim filmie Zgredzio nie jje kamieni, a w pewnym sensie, wręcz przeciwnie:razz: