jak widzę tzw. miłośnicy psów i przeciwnicy kopiowania uszu i ogonów u ras psów które to od początku istnienia rasy to robiono naprawdę mało bywają na wystawach jako wystawcy a więcej jako obserwatorzy, mało też czytają wypowiedzi sędziow na ten temat. Jak niewiedzą tzw. przeciwnicy tego zabiegu że hodowcom to przeprowadza weterynarz, a nie jak u pokątnych ''fabrykantów'' co oni sami to robią i sprzedają na bazarach. Ubiegłoroczną światową w mojej rasie pinczer miniaturowy wygrały psy i suki z kopiowanymi ogonami i uszami, a sędziował sędzia z Niemiec, w tym roku w Zagrzebiu podobnie było. Z Polski do NIEMIEC wyjeżdżają dobermany z ciętymi ogonami i kopiowanymi uszami, za duże pieniądze, są wystawiane w EUROPIE, niekoniecznie w Niemczech, ja sam raz zostawiłem suczkę z ogonem i przez rok niemogła znaleść nabywcy a takie z kopiowanymi ogonami idą jako pierwsze, są wystawiane przez nowych nabywców i wygrywają wystawy. Zresztą sędziowie lepiej oceniają psy/suki z kopiowanymi ogonami i uszami jak z naturalnie pozostawionymi a skoro c hce się miec sukcesy to trzeba zainwestować. Zgadzam się z przedmówcą że krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Jestem hodowca a nie producentem a wzorzec rasy zostal opracowany ponad 200 lat temu, a obroncy praw zwierat i milosnicy psow lepiej niechaj zobaczą jaka jest sytuacja w polskich schroniskach a nieoceniają czy to jest sadyzmem o[B]cięcie ogona szczeniakowi w 2 dniu jego życia, czy warunki polskich schronisk to humanitarne obiekty. KTO BARDZIEJ KOCHA PSA, a potem dyskutujmy. [/B]