-
Posts
5226 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasia14
-
Taka piękność, suczka, ma oczy zaropiałe i generalnie w kiepskim stanie. Na razie bardzo wystraszona = średnio przyjazna do ludzi... zobaczymy co będzie dalej. [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/4530/1010919.jpg[/IMG]
-
[quote name='Madzik77']To jest pies czy sunia???[/quote] nie mam pojęcia. Koleżanka do mnie dzowniła, z prośbą o rade i pomoc, a ja przekazuje dalej. Możliwe, że jutro będę wiedziała coś wiecej. Ale wydaje mi sie, ze trzeba go/ja wziac po prostu do schronu. Gdyby było lato, to co innego, ale teraz? Na dt nie ma szans praktycznie...
-
[B]Też proszę o pomoc.... [/B] Od kilku dni w ok. ul. Orzechowej i Elchlera błąka się bardzo ładny lecz dość zaniedbany pies. Może komuś uciekł albo ktoś wywalił... Macie jakieś pomysł poza schroniskiem? (Jeżeli nie to chyba trzeba go zabrać, noce coraz zimniejsze, pada itp...) A oto on: [IMG]http://i33.tinypic.com/ncffi8.jpg[/IMG]
-
Myślę, że to człowiek ma pierwszeństwo w mieście na chodniku i nie ma obowiązku patrzenia na to, jakie pies daje sygnały (warczenie itp) Nie każdy jest miłośnikiem psów i znawcą, żeby wiedzieć jak należy się zachować i jak odczytać. Niestety nie udało Ci się dopilnować psa a błędne zachowanie tej pani doprowadziło do takiej a nie innej sytuacji... Mimo to, życze powodzenia w sądzie.
-
[CENTER][SIZE=3]Czikita zapewne przez wiele lat służyła swojej rodzinie. Szkoda tylko, że na starość postanowiono się jej pozbyć. ‘Termin ważności’ dobiega końca, nie jest już niezmordowanym towarzyszem dzieci. Postanowiono wymienić ją na młodszego i piękniejszego psa. Lata, które z nimi przeżyła poszły w zapomnienie. [/SIZE] [SIZE=3]Ale Czikita pamięta. W jej oczach widać smutek, tęsknotę i żal. Patrzy na ludzi i wciąż nie może zrozumieć, dlaczego. Dlaczego człowiek przypisał sobie prawo, do posiadania zwierzęcia. A przecież powinien to być przywilej, który można odebrać. Pamiętaj, że zwierzę nie jest rzeczą. Należy mu się poszanowanie i miłość. Niestety Czikita nie miała w życiu szczęścia. Nigdy nie trafiła na odpowiedzialnych ludzi. Teraz właśnie takich dla niej szukamy. Czikita to starsza sunia w typie boksera. Umie chodzić na smyczy, jest łagodna i towarzyska. Chętnie wychodzi na spacery. Wychudzona , zaniedbana… [/SIZE] [SIZE=3]Pilnie potrzeby dla niej nowy, kochający dom, który zadba o jej prawidłowy wygląd i da jej miłość, za którą tak bardzo tęskni.[/SIZE] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/4500/p11903554444430.jpg[/IMG] [/CENTER] [LEFT][SIZE=3][SIZE=2] ps. Ja na allegro zamiast Atosa[B][URL="http://www.allegro.pl/item745766305_haker_mlody_wesoly_pies_o_polnocnej_urodzie.html"] biorę Hakera[/URL][/B];)[/SIZE] [/SIZE][/LEFT]
-
[CENTER][SIZE=4]Młoda suczka w typie owczarka belgijskiego długowłosego została wyrzucona na ulicę przez swojego ‘Pana’. Przywieziona do schroniska dla zwierząt nie mogła znaleźć sobie miejsca. Większość czasu przesiedziała w budzie, bojąc się schroniskowego hałasu i innych psów. Teraz jest już trochę pewniejsza siebie. Salsa uwielbia wychodzić na spacery, wielką radość sprawia jej ten krótki powrót do normalności. Umie chodzić na smyczy. Zna podstawowe komendy. Salsa uwielbia pieszczoty. Jest niezwykle towarzyska i łagodna. Zgodna z innymi psami. Adoptując Salse zyskasz wspaniałego przyjaciela jednocześnie ratując jej życie. A ona odwdzięczy się tym, co jest najcenniejsze, a w dzisiejszych czasach coraz rzadziej spotykane. Bezinteresowną, psią miłością…[/SIZE] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8093/p11900625773868.jpg[/IMG] [/CENTER] [RIGHT][URL="http://img11.imageshack.us/gal.php?g=p11900955719281.jpg"]Galeria - KLIK[/URL] [/RIGHT]
-
[quote name='piechcia15']bez komentarza...:p a może malutki...:eviltong: nie miała pani tylko pana i rodziny wogóle nie było, urzędasy ją wywaliły :-( ale w tej chwili to nie ma znaczenia. Tekst piękny, nic do poprawki.[/quote] Trzeba było tak od razu - napisałabym coś o bezlitosnym prawie i bezdusznych urzeędnikach... Ale że nie wiedziałam i coś mi się ubzdurało, że rodzina ją wywaliła, to mamy to co mamy. Jutro mogę napisac coś innego jeśli chcecie;)
-
Zarówno człowiek jak i pies należą do istot zwanych zwierzętami. Odczuwamy emocje takie jak radość, i smutek, potrzebę przebywania wśród innych i tęsknotę. Głód, strach, ból. Znaczenie tych słów nikomu z nas nie są obce. Człowiek został obdarzony również ‘darem mądrość’. Miał za zadanie opiekować się istotami słabszymi, zależnymi od nas. Maskotka przez prawie 10 lat wiodła skromne, ale szczęśliwe życie. Nie posiadała dużego metrażu, luksusowej kanapy i karmy z najwyższej półki. Ale miała miłość, a swojemu Panu w zamian ofiarowała serce i oddanie. Niestety, życie na Ziemi nigdy nie jest wieczne. Jej Opiekun odszedł. Mała Maskotka nie była w stanie zrozumieć, dlaczego została sama. Rodzina jej Pana w całym zamieszaniu, podziale majątku, spadku, zapomniała o małej, bezbronnej suni. Nikt nie chciał zapewnić jej bezpiecznego schronienia. Co gorsza, została wyrzucona z kamienicy, pozbawiona miłości i schronienia. Przeganiana przez większość ludzi z miejsca na miejsce, szczuta innymi psami, odganiana okrzykami. Uzależniona od człowieka, który tylko czasami bywał dobry, otworzył drzwi czy dał wody. Poznała co to głód, pragnienie, strach. Na szczęście życie pokazało, że jej Pan cały czas nad nią czuwa. Na jej drodze postawił prawdziwych ludzi, którzy postanowili jej pomóc. Maskotka została zabrana do domu tymczasowego. Okazała się suczką niezwykle spokojną, łagodną, lubiącą inne zwierzęta. Bardzo stęsknioną za ciepłym kątem, pełną miską, lecz przede wszystkim miłością. Maskotka umie chodzić na smyczy. Jest wysterylizowana. Czeka na dobry i kochający dom, w którym będzie mogła przebywać już do końca.
-
[quote name='piechcia15']kasia14 pisze wzruszające tekst :D powiem jej to maźnie pare słówek :) i jedziemy z koksem...tzn z ogłoszeniami :eviltong:[/quote] Ktoś mnie wzywał:eviltong:? Wieczorem. Pięknie Maskotka teraz wygląda, szczególnie tu, no po prostu słodka, typowa... Maskotka:loveu: [URL]http://i135.photobucket.com/albums/q137/Hania_Edi/2-15.jpg[/URL]
-
Szkoda gadać...:( Rozeszło się o to, że Lolek ( jak to szczeniak) załatwia się w domu. Nie powiem, że trochę mnie to zdziwiło - żaden z psiaków nie miał problemów z nauką czystość - w końcu od narodził załatwiały się na dworze. Pani powiedziała, że od 3tyg. wychodzi z nim na dwór co chwila, a załatwił się może trzy razy tylko. Podobno próbowała wszystkiego - tego komentować nie będę:shake::cool1: Podobno Lolek lubił zjadać/wypijać swoje odchody. Poradziłyśmy żwacz, ale babka psa już nie chciała, a na siłę uszczęśliwiać nie ma co, bo jeszcze by wywaliła... Lolek nie mógł wrócić już do mnie, przebywa u znajomej 'schroniska' pod Pabianicami. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Ma czas do piątku[/B].[/COLOR][/SIZE] Szukamy mu dobrego i przede wszystkim [B]cierpliwego domu[/B] - jest psem trochę nieśmiałym i nie aż tak beztroskim jak jego rodzeństwo - widac, że pamięta jeszcze 'złe czasy'. Rodziny, która go wzięła komentować nie będę - uważam, że mogli być dobrym domem, ale dla psa dorosłego. Sądzę, że Pani przeceniła możliwości swojego wolnego czasu o który ciężko przy 2 małych dzieci.:shake: Po prostu zrezygnowali, bo NIE WIERZĘ, że przy dobrych chęciach nie dało się Lolka nauczyć czystości.:shake: Szkoda psa. I tego, że nie uprzedzili wcześniej o kłopotach.:angryy: