Jump to content
Dogomania

kasia14

Members
  • Posts

    5226
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasia14

  1. [quote name='modliszka84']bieżące rozliczenie będzie można zobaczyć [URL="http://spreadsheets.google.com/pub?key=tKe3UCKdhn_q8f_7jfCZY-A&output=html"]tutaj[/URL][/QUOTE] Hym... ale chyba trzeba być zalogowanym tak? bo mi sie nic nie wyswietla:(
  2. [quote name='modliszka84']17/12/2009 - wpłata 50,00 - malibo57[/QUOTE] Dzięki :) Wpisałam wpłatę na pierwszej ;)
  3. A czy można porównywać tragedie? Pewnie, że niektóre psy mają 100 razy gorzej niż one. Ale czy to oznacza, że mają dobrze? Czy można porównywać? Pies ma mieć dobrze, a jak nie ma, to trzeba mu pomóc! Czy bezdomny, skoro ma co zjesc i dobrze wygląda ozncza, że to, że nie ma gdzie spać się nie liczy? Porównanie dosyć abstrakcyjne, no ale własnie tak jest z nimi. Dla psa z łańcucha takie warunki to może i raj bo kiedyś miał gorzej, ale one miały normalne życie i pana, a teraz nie mają nic! Jeżeli psy nie mają budy, leżą w śniegu a na dodatek mają problemy ze stawami, to trzeba interweniować. Nikt nie każe zabierać ich do schronu! Ale one muszą mieć porządną budę, nie mogą całą zimę leżeć w śniegu! O towarzystwie człowieka już nie wspominam...
  4. Piękne, szybko pójdą ;) Dodane :) [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=855355736[/URL]
  5. [quote name='figanadrzewna']to jeszcze mnie podeślijcie ;)[/QUOTE] Proszę ;) Może macie jeszcze jakiś znajomych, którzy mogliby pomóc Atenie? Choćby jednorazowo...?
  6. Żeby był jasne, ogłaszam oficjalnie, że... ;) [CENTER][COLOR=Red][B] ZBIÓRKA PIENIĘDZY DLA ATENY RUSZYŁA![/B] [/COLOR][/CENTER] [B]Numer KONTA w 2 poście. [/B]Jeżeli ktoś potrzebuje pełne dane, proszę o info na PW :) Oska - już wysyłam, dzięki ;)
  7. [quote name='Cantadorra']Poprosze na pw nr konta[/QUOTE] Wysłane, dzięki :)
  8. Dziewczyny proszę...:( Atence trzeba pomóc, numer konta będę wysyłała na pw z danymi, nie wprowadzajmy niemiłej atmosfery, bo jak w takiej pomagać...? A jeszcze inni się wystraszą i nam pouciekają i moje masowe wysyłanie pw pójdzie na marne... ;)
  9. [quote name='piechcia15']mogę być ja, mnie to juz bez różnicy czy 150 psów czy 151:) tel.692486565, mail: [email]piechcia15@poczta.onet.pl[/email], a poza tym jest w 1 poście :)[/QUOTE] [quote name='modliszka84']proponuję siebie ;) tel 793 046 770 (po godz 17) [email]aga.s1984@gmail.com[/email][/QUOTE] Ha, i co teraz?:)
  10. [quote name='piechcia15']a ja nie rozumiem jakie problemy robisz??podajcie te dane i tyle matko! przecież to nie zbrodnia,wiadomo że dane są osoby prywatnej i na PW jak sie napiszę to świat się nie zawali! napiszcie te dane bo sie dziewczynom odechce pomagać![/QUOTE] Piechcia, ale spokojnie, ja już dawno wszystkim, którzy mnie o pełne dane poprosili wysłałam na pw:) A od stycznia jeżeli uda mi sie zalożyć konto i dziewczyny się zgodzą, kase mogę zbierać ja
  11. I umówmy się tak, że jak ktoś wyślę kase to jak może niech się pochwali, wtedy nie bede musiała zawracać Modliszce ciągle głowy, czy doszły jakieś wpłaty:) A w razie jakis problemów z przelewem pisać:) [B]W tytule koniecznie proszę podać ' Nick + dla ATENY'[/B]
  12. Super dziewczyny, bardzo dziękuje:) Modliszko, to jak robimy z kontem? Bo myślę, że można już powoli zacząć zbierać kasę...
  13. [quote name='ketunia']Mogę zadeklarować tylko 20 zł miesięcznie.[/QUOTE] Super, już zapisuje na pierwszej! Dzięki! :) [B]Mamy 220zł/mies.[/B] :)
  14. [quote name='Certusowa']20,- [U]nie wiem na jak dlugo[/U], ale na razie deklaruje na stale. Prosze o kontakty na pw, bo nie daje rady wszystkiego tu pilnowac, a po zmianie szaty dogo nie dzialaja mi skroty i nie umiem znalezc i tak wszystkiego, gdzie wplacam. (Sorki, ale nie mam czasu .)[/QUOTE] Bardzo dziękujemy za przybycie i deklarację!!!! Jasne, że będę przypominała ;) Mamy 200zł/mies! To już połowa! Dziękuje:) Zbieramy dalej
  15. [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=855355736[/url]
  16. [quote name='piechcia15']kurcze jest kilka nowych psów...miedzy innymi Husky lub Malamut:)nigdy się nie nauczę rozróżniać:) sunia, brazowe oczy i taka dłuższa puszysta sierść. Nie słyszeliście o żadnych zgubach w Pabianicach?:( no i szczeniaki.....łącznie 5 maluchów:( na szczęście już samodzielne[/QUOTE] Malamut jest większy i masywniejszy - waga do 39kg przy czym Huski od 18-27. Malamuty mają też grubszy podszerstek i włos. Psiaka widziałam, ale też mam z tym problem, bo on taki pośredni jest. Ale piękny nie?:)
  17. [quote name='Szarotka']A jak jest z kasa ??[/QUOTE] Wszystko jest w 2 poście! :) [COLOR=Navy]RAZEM deklaracji stałych[/COLOR][B]:[/B] 180zł/mies. Potrzebne jest 400zł/mies w Brodnicy . 350zł/mies w ZuziM
  18. Dzięki wszystkim, którzy odpowiedzieli na moje pw:) Fajnie, że jesteście, mam nadzieje, że będziecie zaglądały do Atenki:)
  19. [CENTER][B]Kiedyś....[/B][/CENTER] Puszek, mały, puchaty... szczęśliwy. Leżący na kanapie, wychodzący na spacery ze swym ukochanym Panem. Mieszkający w ciepłym domu, z miską dobrego jedzenia i, jak mu się wydawało, miłością. [RIGHT][B]Pies w bajce.[/B][/RIGHT] [CENTER][B]Teraz...[/B][/CENTER] [LEFT]Puszek – wystraszony, brudny, skołtuniony. Pogryziony przez innych towarzyszy niedoli. W niedużym kojcu i spacerami góra raz na tydzień. Bez swojego Pana. Zwinięty w kłębek w rogu boksu, trzęsąc się ze strachu i zimna. Pies z bajki [B]znalazł się w horrorze.[/B][/LEFT] Pozbawiony miłości, porzucony. Bo… niby wyjazd, zagranice, do pracy, dla Puszka nie ma miejsca w tych planach, nie ma czasu. Bo… niby nie umie zostawać sam, byłby tylko problemem. Jaki był prawdziwy powód jego oddania niestety nie wiemy. Widoczne są tylko jego skutki… Teraz szukamy dla Puszka nowego domu. Pewne jest, że Puszek to pies raczej niekłopotliwy. Lubi pobiegać na spacerze, ładnie chodzi na smyczy, dogaduje się dobrze z innymi psami. Uwielbia zabawy z ludźmi, głaskanie, pozwala się brać na ręce. W akcie desperacji czasami szczeka na przechodzących ludzi aby zwrócić na siebie uwagę. Nikt go jednak nie chce. Puszek nigdy nie był agresywny, zawsze przyjazny i łagodny. Jest niewielki, wazy ok. 6-8kg. Mimo, że teraz nie wygląda zbyt okazane, gdyby zadbać o jego sierść będzie pięknym psem, którego pozazdrości nam nie jeden odwiedzający nasz dom gość. Ze względu na to, że nie wiemy czy Puszek umie zostawać sam w domu, potrzebuje cierpliwych i wyrozumiałych opiekunów. Puszek ma ok. 4-5 lat. To jak spędzi pozostałe mu długie lata swojego życia zależy tylko od Ciebie. Czy dasz mu miłość i dom na który zasługuje? Proszę, nie skazuj go na dożywocie w schronisku, za ludzką nieodpowiedzialność! [CENTER] [URL="http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/original/2494b.jpg"] [IMG]http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/display/2494b.jpg.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/original/2494b.jpg"] [/URL] [/CENTER]
  20. [CENTER]‘’Dzień Bożego Narodzenia Radość wszelkiego stworzenia…’’ [/CENTER] Niestety nie wszystkie stworzenie będą się radowały w to piękne święto. Tysiące porzuconych psów i kotów, zaniedbanych koni, zwierzęta, którym zabraliśmy naturalne środowisko życia, uwięzione w małych klatkach. Dla nich dominującymi uczuciami będzie głód, strach, smutek i niepewność… A w śród nich 150 psów w jednym z łódzkich schronisk i nieduży, piękny lecz niechciany Emi… Emi to jeszcze szczeniak, psie dziecko. Przez weterynarza został oceniony na 10 miesięcy. Do schroniska trafił wychudzony i zaniedbany, teraz jego sierść jest błyszcząca a sam psiak stał się wesoły. Niestety, nadal jest samotny. Emi to pies przyjazny, kochający pieszczoty i ludzi. Jest zgodny z innymi psami. Chętnie wychodzi na spacery i całkiem dobrze radzi sobie na smyczy. Lubi się bawić, nie jest bojaźliwy. Wesoły, z iskierkami nadziei w oczach. Może mieszkać zarówno w bloku jak i domu z ogródkiem. Boże Narodzenie to czas cudów i prezentów. Czy i Emi dostanie szansę od losu? Czy pozwolisz aby mógł razem ze swoją nową rodziną wyczekiwać pierwszej gwiazdki na niebie w Wigilijny wieczór? Jego los zależy tylko od Ciebie… [CENTER][CENTER] [URL="http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/original/2502.jpg"] [IMG]http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/display/2502.jpg.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.schronisko-pabianice.eu//images/rsgallery/original/2502.jpg"] [/URL] [/CENTER] [/CENTER]
  21. Tak sobie myślę - może dodaj jego fotkę, jak wyglądał gdy do nas trafił? Rusza za serce... I można by jeszcze podkreślić tekst z info bezpośrednio o nim - żeby się rzucały konkretne informacje w oczy odwiedzającym :)
  22. Ja Ci dam KTOSIA Ktosiu jeden :) Tu nie ma co szlifować, wystarczy dodać te info i już :) [B]Czyli[/B] Byłem kiedyś pięknym dostojnym psem. Mieszkałem w domu, miałem swojego człowieka. Radosny i szczęśliwy cieszyłem sie życiem. Myślałem, że tak będzie już zawsze ... Bum, bach ! Trach ! I wszystko się skończyło. Jak piękny sen. Nie wiem co się stało. Zostałem sam. Bez jedzenia, picia, swojego kocyka. Głodny i zmarznięty tułałem się nie mogąc zrozumieć co się stało i dlaczego. A potem ? Podobno miałem wypadek. Połamany, obolały i samotny leżałem długie godziny na deszczu. Czekałem na pomoc. Ale mój człowiek się nie zjawiał. Przecież już nie byłem mu do niczego potrzebny. Byłem niczyj :(. A jednak ktoś się pochylił nad moim nieszczęściem. Znalazłem się w schronisku. Wychudzony, zaniedbany i połamany - tak teraz oto wyglądałem. Obraz nędzy i rozpaczy. Zrozumiałem że dawne dobre czasy minęły na zawsze. Zostałem opatrzony przez lekarza. Nie dawano mi większych szans na przeżycie. Ot, zaopiekowano się mną abym odszedł godnie, nie sam, pomału, leżąc bezradnie na zimnej ciemnej ulicy. Ale ja postanowiłem, że się nie poddam !!! Mimo wszystko. Że będę walczył !!! Do końca. Na przekór wszystkiemu. Na przekór przeciwnościom. O swoje życie, zdrowie. O swoje szczęście. I może kiedyś o ...o swojego nowego człowieka, który mnie pokocha ? Mijał dzień za dniem, dostawałem leki, żeby tak nie bolało. I żyłem, żyłem mimo wszystko. Szkoda tylko, że nie ma żadnego lekarstwa na złamane , bolące serce ... Nie ruszałem się, nie dawałem znaków życia, nie jadłem, nie piłem. Przeniesiony do ciepłego szpitala i położony na ogrzewanej podłodze grzałem połamane kości. Po kilku dniach troskliwej i sumiennej opieki zacząłem jeść i pić. I tak mijał dzień po dniu. Od wypadku minęły 4 tygodnie. Nie poddałem się. Podniosłem się na nogi. Zostałem obstrzyżony choć już nie wyglądałem tak ładnie jak kiedyś. Lubię chodzić na spacery chociaż nie mam jeszcze tyle sił , i jakoś tak dziwnie mi się chodzi. Kocham ludzi, tak bardzo się do nich garnę gdy przychodzi któryś z moich opiekunów. Teraz mam tylko ich. To dzięki nim nie czuję się taki samotny i opuszczony. Cały czas walczę, cały czas staram się żeby być coraz silniejszym , coraz zdrowszym. Nie poddałem się i wierzę że mi się uda. [B]Na koniec przyznam się, że mam takie jedno wielkie marzenie, bardzo chciałbym żeby mnie jeszcze ktoś pokochał.[/B] Jestem psem niezwykle przyjaznym i łagodny. Wolontariuszce, która się mną zajęta i pielęgnowała oddalem swoje serce - w końcu jestem wierny i oddany. Chętnie wychodzę na spacery, nie mam problemów z chodzeniem na smyczy. Mam ok. 4 lat. Dostałem przywilej niezwykle rzadki i w swoim boksie mieszkam sam, ale na spacerach zgadzam się z innymi psami. Potrzebuje jeszcze czasu i rechabilitacji, aby wrócić w pełni do zdrowia. W schronisku mówią, że wyglądam identycznie jak pies rasy Bouvier, że jestem piękny... Dlaczego więc nikt mnie nie chce? Ja wiem, że psiaków w schronisku jest bardzo dużo, jest wiele w większej potrzebie, są stare bezradne i smutne, i takie malutkie młode kuleczki które jeszcze nie wiedzą jaki los schroniskowy ich czeka, i są takie które ludzie biorą najchętniej czyli młode ładne i nie za duże. Ale ja bym też chciał mieć swój dom i swojego człowieka. Takiego który będzie mnie kochał już zawsze. I którego ja bedę mógł bezgranicznie kochać i któremu będę mógł ufać. Nie poddałem się wtedy, nie poddam się i teraz. Będę czekał na Ciebie. Będę codziennie wypatrywał zza schroniskowych krat czy nadchodzisz. A kiedy już przyjdziesz i mnie zobaczysz to będziesz wiedział, że to właśnie JA czekam tutaj na Ciebie. A ja będę wiedział że to Ty :). Pamiętaj, czekam na Ciebie. Ja Twój Misiu.[/QUOTE]
  23. [quote name='anett']Czy Atena czeka na miejsce w hoteliku? i w którym?[/QUOTE] U Ani w Brodnicy jest na pierwszym miejscu, jest jeszcze zapisana do ZuziM - tam też niedługo powinno się coś zwolnić i u Murki (ale u Murki przed nia jest kilkanaście innych psów, więc tam raczej nie pojedzie)
×
×
  • Create New...