-
Posts
480 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia&Max
-
[CENTER][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/60/fa0b20504ff23a22med.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
-
a teraz zdjęcia z wycieczki, niestety Maxa nie było z nami, został wtedy w domku bo był chory, a taki fajny śnieg wtedy padał:( [CENTER] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/60/18f7c606d6c829d8.jpg[/IMG][/URL] [B]Maja[/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/63/09b5d1cd3dc28aedmed.jpg[/IMG][/URL] [B]Maja - kierowca:)[/B][/CENTER]
-
a to ten, który ostatnimi czasy napędził swojej Pani mnóstwo strachu... [CENTER][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/63/bd56466babdd681emed.jpg[/IMG][/URL] [B]Max[/B][/CENTER]
-
Mam wspaniałą wiadomość, od rana Maksio czuje się już o wiele lepiej, dużo je, ma iskierki w oczkach, wita w drzwiach i szaleje z Mają:)dowody poniżej:) [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/63/41fb05bce5179146.jpg[/IMG][/URL] [B]wojna o świnkę:)[/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/63/172f4fbabd2ae060med.jpg[/IMG][/URL] [B]wygrana należy do zwycięzcy:)[/B][/CENTER]
-
doczekalismy sie u Nelki kucyka i spineczki:multi:gratulacje dla cierpliwej Panci:)przepraszam Cie Gosiu, że nie można mnie teraz złapać na Dogo ale to okropne choróbsko Maksa jest takie...aj szkoda slow...odezwe sie jak tylko nieco opanuję ta sytuację wyobrazam sobie teraz co musialas przechodzic z Nelka ratujac jej zycie...Jestem godna podziwu, trzymajcie sie kochane odezwe się.
-
ach i jeszcze jedno...bedziemy do Was od dzis o ile czas nam pozwoli czesto zagladac, a tak przy okazji to widze ze nie tylko mojej Maji robia się loczki:)(o Maksie nie mowie bo to 100% yorkowata owieczka:)) pozdrawiam!
-
Hej Ula...przywitam się po raz pierwszy i pochwale za bardzo sliczna i interesujaca galerie...no ale co tu sie dziwic Mejsi sliczna to i galeria piekna:razz: przeczytałam o dziwnym zachowaniu Majsi, zobaczylam zdjecia jak lezy smutna pod krzeslem i coz stwierdzam...jesli ona ma urojona to moj Max chyba tez...to samo zachowanie, ten sam smutek, te same oczka, taki sam zimny nosek...a moze skoro grypa panuje wsród Polakow to psy tez dopadla...z Maksiem jest juz nieco lepiej, dziekuje za wsparcie i wiesz gdy czytam Twoje posty w ktorych wyczuwa sie ta beznadziejna bezradnosc to i mi lzy sie kreca...moj Max dzis troszke zaczal mniej przebywac w swoim lozeczku ale przedwczoraj to nawet noska nie wychylal:(tragedia gdy pies choruje....usciskaj ode mnie Mejsi i zycz jej duzo zdrowka i by ta yorkowa energia znow do niej powrocila...pozdrawiam serdecznie!
-
Wet nie zapisal nic bo nie mielismy ksiazeczki, zwyczajnie zapomniałam o niej zabierajac od rodzicow chorego psa, mama juz przyjela wytyczne i podaje mu to siemie lniane, a co do bółów gardla...nie wiem moze...ale te objawy u Maksa wystapily juz rano po wieczornej imprezie, przed impreza i w trakcie Max byl zdrowy jak rybka...
-
Dziękuje za podpowiedz, sprobujemy napewno nie zaszkodzi a jesli pomoze to bedzie super...
-
Słuchajcie mam wielki problem z moim kochanym Maksem...zacznę od początku...u rodziców była mała impreza dla znajomych, pyszne potrawy i ten nieszczęsny kurczak, ktos z nieco podpitych gosci dał mojemu psu kostki do zjedzenia bo przeciez psy jedza kosci, nie wiedzialam o tym, dopiero nastepnego dnia gdy Max przychorował mama przypomniała sobie że ktos tam mu dawał do jedzenia cos pod stołem. Max stał się osowiały. wogóle nie jadł, nic nie pił, wiec ze lzami w oczach zabralam go do weta, sprawdzono mu wszystko - od gornych drog oddechowych po brzuszek, Max nie pienił się, nie krwawił, nie reagował gdy lekarz naciskał mu brzuszek tak wiec diagnoza byla taka: duże ilosci kosci musialy mu bardzo podraznic blone sluzowa zoladka i stad zle samopoczucie pieska. Podano mu 3 zastrzyki w kark - oslonowy, antybiotyk i przeciwbolowy. Powiedziano mi ze nic wiecej nie trzeba, ze to pomoze. Pomoglo na kilka godzin ale i tak Max nie byl swoj - jego objawy wygladaly tak: gdy cos malego zjadl albo pil to potem mial takie jakby odruchy ze chce zwymiotowac a nie moze, tak jakby miec katar i ciagac nosem- wciagac i wypluwac...nie wiem czy roumiecie...wieczorem udalam sie do drugiego weta, ktory jeszcze raz przebadal Maxa i stwierdzil ze napewno nic mu nie utkwilo i ze on to by zaczal podawac antybiotyki na gorne drogi oddechowe. Nie zgodzilam sie biorac pod uwage fakt ze poprzedni wet rano podal mu jakis antybiotyk ktorego nazwy nie znalam. Ach dodam ze po zastrzykach wrocil Maxowi apetyt ale ma te trudnosci z przelykaniem jakby sie dusil. Nastepnego dnia rano bylo juz nieco lepiej wiec juz nie szlam do weta, ale w tej chwili wyglada to tak: Max ma już wiecej energii ale wciaz sa te problemy z przelykaniem, czy wet mial racje ze moze te kosci cos uszkodzily wewnatrz, zrobil sie stan zapalny i to jest powod problemow z przelykaniem? Czy miał ktoś kiedys taki przypadek? Bardzo martwię się o tego mojego Maksa...pomożcie:-(
-
Teraz już jest troszkę lepiej, zasnął ale on ma takie teraz smutne oczka, aj bardzo bardzo martwie się o niego, zaraz na ogólnym forum popytam czy ktos podobnego przypadku nie miał:shake:
-
Przepraszam Was kochane, że tak pojawiam sie i znikam ale Maksio mi się rozchorował:bigcry:byłam u dwóch wetów każdy mówi coś innego, podali mu 3 zastrzyki na raz- jakis antybiotyk, coś osłonowo i jeszcze jeden ale nie pamietam jaki...Max jest smutny, osowiały i nie przybiega do drzwi jak zwykle gdy wchodze do domu:bigcry:
-
witaj Gosiu:)nie chwaliłaś się wcześniej, że masz synka i to już takiego z tych "większych dzieciuchów":)
-
Nikt nas tu nie odwiedza, chyba nas nikt nie polubił:(o widze, że u Gosi zielone swiatelko swieci się, zobaczymy co tam u niej slychowac...
-
[quote name='Gosia2406']ja zaczynałam od tych ciętych,teraz to doniczkowe,a konkretnie orhide.[/quote] No to jesteś na dobrej drodze, ja aparatu też od razu nie dostałam:cool3:po doniczkowych żywych przerabialiśmy nawet etap sztucznych:) no ide zagonic moje stadko do łóżka. Dobrej nocki.
-
ja to już mykam bo dzień z dwoma yorkowatymi to dzień pełen wrażeń ale i bardzo wyczerpujący, życzymy Wam miłej i spokojnej nocki, uściskaj Nelkę ode mnie. Dobranoc.
-
A tak właściwie to czemu właścicielka Neli jeszcze nie śpi?do łóżka:mad:
-
Oj to powiedz mu, że kobieta zmienna jest, że szkoda Ci jak zabijaja kwiatki i ze wolalabys np. czasem dostac cos praktyczniejszego:)ja zaczynalam od kwiatków w doniczkach:)
-
ojej to jestem pełna podziwu, druty, kłebki a jeszcze zrobic z tego coś sensownego...dla mnie to czarna magia:shake:babcia zrobiła dla Maxa sweterek, wygląda tak: [CENTER][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/58/78744757f600877d.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
-
[quote name='Gosia2406']Brak mi sprzętu(poprostu klęska)[/quote] oj wiem cos o tym ale na szczescie sa rozne okazje - Walentynki, Dzien Kobiet, urodzinki itp....moj Maz widzac taka wariatke i swiruske na punkcie psów jaka jestem ja sprawil mi dla swietego spokoju (Jego spokoju) aparat w prezencie:)
-
o mój Bosie...ona mieści się w dłoni...moje urwisy to tylko po urodzeniu były takie maleńkie,a potem rosły i rosły...i wyrosły na wielkoludów....a co do kokardek..."nie od razu wieże zbudowano" jak to mowia, przyzwyczajaj ją powolutku, my z Maja ostatnio praktykujemy silikonowe gumeczki, mimo ze sa malutkie bardzo dobrze trzymaja wloski i sa prawie niezauwazalne:cool3:
-
e tam nie ma za co, będziemy Was pilnować:)Nelka jest teraz w tak fajnym wieku że z dnia na dzień będzie sie zmieniała, rób jej jak najwięcej zdjęć, czekamy na kolejne w galerii - Pani mogłaby sie troszke postarać a nie leniuchować:shake:
-
[quote name='Gosia2406']Super fryzurka.[/quote] Dziękujemy, to własnej roboty:cool3:
-
[CENTER][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/62/08db529466c3ab54.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
-
[CENTER][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/62/a7d6e1f3c6b18139.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]