Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. Poprosze nowe konto dla Donalda nie zapisalam a nie mam czasu przeszukiwać, proszę podeślijcie mi na pw.Dzięki.
  2. [quote name='Xena13']Chcieliśmy się trochę pożalić i o radę prosić. Xena była psem, który kochał wszystko i wszystkich. Pierwszego dnia po sterylizacji rzuciła się na kota,na naszą Kleo, rozmawialiśmy z wetem, że może zachowywać się inaczej, w końcu ją boli, jest oszołomiona itd. Daliśmy jej maximum spokoju. teraz biega, skacze, apetyt ma, brzuchol zagojony, ale.. ugryzła nam syna, trzy razy bez żadnego warczenia, żadnego ostrzeżenia leżała w przedpokoju młody wyszedł z małego pokoju do łazienki kiedy przechodził obok niej ugryzła go w stopę byliśmy wszyscy w kuchni, młody się do mnie zbliżył coś mi podawał, ugryzła go w kolano rzuca się na kota, kot śpi w kuwecie i odmawia wyjścia podczas śniadania wielkanocnego wsadziłam nogi pod stół i ugryzła mnie w palec na spacerze zaatakowała psa nie warczy na nas, na kota tak nie daje sygnałów pt " nie zbliżać się" po protu kłapie zębami nie gryzie mocno, krew się nie leje jak ugryzie to idzie spać do siebie wet mówi, ze brzuch w porządku, już nic ja nie boli więc o co chodzi?[/QUOTE] Xena zadzwońcie proszę do Moniki , już zna Wasz problem ale potrzebna pewnie będzie jakaś konsultacja.W piątki od 17 do 19 w Dobrym Weterynarzu Monika udziela bezpłatnych porad w ramach kącika behawioralnego.zapomniałam o tym Elizie napisać, wczoraj był kącik:( ale za tydzień też ma być.
  3. [quote name='Paolina']Co od moczu to też się nad tym zastanawiałam bo zauważyłam, że ma też dość intensywny kolor (chociażby w porównaniu do Luny) ale że on bierze teraz ten betaglukan z dość dużą ilością wit C to myślałam, że ten kolor może od tego. W każdym bądź razie innych niepokojących objawów nie było. Myślę Gosia, że zrobimy tak, że jak się umówimy żeby podjechać po klatkę (bo już chyba wiesz że będziemy jej jednak potrzebować:oops:) to podjedziemy od razu do Twoich wetek, ja wcześniej coś spróbuję "złapać". Będę do Ciebie dzwonić później żeby się umówić. Skóra wg mnie bez zmian, ani lepiej ani gorzej. Po 3 tyg mamy przyjść do kontroli, minął dopiero tydz więc mam nadzieję, że jeszcze się coś ruszy w tą dobrą stronę oczywiście:roll: Jeszcze na szampon czekam. Gardełko lepiej, nie kaszle bida, nie kicha, jak patrzyłam na ile mogła to też już mniej czerwone, sprawdzimy jeszcze u wetek, dalej podaję leki (psikacza zgodnie z tym co pisałaś w końcu nie zakupiłam;-)). Mam również nadzieję, że jak dziś z Grze przeliczymy nasz budżet to uda się coś wygospodarować na szkolenie w kwestii którego jest w kontakcie z Moniką;-) Póki co łotr wyje, szczeka, płacze na przedpokoju... dobrze że sąsiadów mamy póki co wyrozumiałych. Tak mi go strasznie szkoda, że tak bardzo sobie ze sobą nie radzi, dla niego te godz. bez nas to jest jakaś krzywda okrutna:placz::placz::placz: Będziemy nad tym pracować, pracować i jeszcze raz pracować!;-)[/QUOTE] Paolina, jak Reksik przyjechał do mnie na chwilę , to od razu rzucił mi się w noc zapach jego moczu, od razu go przebadaliśmy i wtedy okazało się że ma zapalenie pęcherza , więc gdyby udało Ci się złapać siuśki było by dobrze je zbadać, no i właśnie miał taki intensyny kolor . Kurde ma pecha ten łotrzyna :( A klatka się tak nie martw, naprawdę po odpowiednim wprowadzeniu jej do życia psa nie jest to dla niego coś strasznego . Bazyleo po jakims czasie sam wchodził do klatki jak wychodziłam do pracy , reagował na komendę idź do domku ;) Nic mu nie będzie , gdyby się okazało jednak ż eklatka jest za mała to coś będziemy kombinować , Monika mówiła że na zooplusie chyba są fajne klatki w dobrych cenach to jakby co dołoże się do zakupu większej .
  4. O matko wszedzie złe wieści :( Paolina moja klatka ma 90 dl wys 70 szer 60 cm. Monika mówiła Wam o Kasi z Krakowa ? Zeby może do niej iść na konsultacje mielibyście bliżej niż tu .Martwi mnie ten intensywny zapach moczu czy on znowu nie ma z nerami pęcherzem?może trzeba zrobić badania moczu. Telefon do Moniki macie ? Oby udało się zapanować nad tym łotrem, bo zaczynam się martwić . A jak te zmiany na skórze i gardło lepiej coś?
  5. [quote name='wegielkowa']Rudzia jest najbardziej kielecka i nie wiem właśnie, dlaczego nie była tu obecna przez pół roku? Wujaszek z Wujaszkową też sobie bimbają. Eros, masz więcej zdjęć zajączków z Puław?[/QUOTE] Bo się Rudzi w głowie poprzewracało chyba i nie panuje nad niczym...
  6. [quote name='Handzia55']A tym niekieleckim?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] No to przeca dawno ustalone było że my tu wszystkie kieleckie nawet jak z zagraniczne:) Jedynie wstyd mi że Wujaszkowi kieleckiemu Szuowi życzeń nie złożyłam i innym Wujaszkom:) no i jak na wiosenne nie ma co liczyć to przynajmnie żeby nikt w te Święta nie schudł:evil_lol:
  7. Kieleckie Ciotki choć trochę wiosennych Świąt Wam życzę:)
  8. I ja dotarłam.Może ludzie po świętach ruszą z adopcjami na razie co innego im w głowach.
  9. Paolina tantum verde i żadnych innych sprayów do gardła moje wetki radziły nie używać u psów,zawiera alkohol i może podrażnić.Przeszliśmy to z Bianą u poprzedniej wetki kiedy nie mogliśmy przez kilka miesięcy gardła wyleczyć a okazało się że psikaniem jeszcze zaostrzaliśmy stan.Z naszego gardłowego doświadczenia najlepiej działa syrop prawoślazowy i coś na odporność jak się wcześnie uchwyci a jak już nie pomaga to antybiotyk niestety. Na nużeńca podobno fajnie działa obroża preventik zawiera amitrazę substancję czynną zwalczającą nużeńca.Działa 4 mieś.i zwalcza też kleszcze. Co do klatki to się jakoś dogadamy ;) Czy Monika odpisała Wam macie jakieś rady? He he widzę że psie zakupy Cię opętały :) też muszę coś moim kupić dawno nic nie dostały ;) Czym faszeruje się konga?
  10. O mateńko , co jeszcze :( Biedny Reksio :( Paolina ja wiem ż esię powtarzam , ale nie wiem co nad tym łotrem czuwało że znaleźliście ogłoszenie o nim . Gdyby pojechał do tych Iwanowic to pewnie jak piszesz byłby już łysy :( Chyba pisane Wam było jak i mnie że trafiają do Was psy po przejśaciach z predyspozycjami do wiecznego siedzenia u weta ... Co do klatki, to pomierzę ją dziś , chyba nie uda mi się przed świętami jej Wam przywieźć, ale gdyby coś się zmieniło to się zdzwonimy . Co dostaliście na nużyce ? Gdzie ma rozmieszczone ogniska choroby ? Może trzeba by wejść z weterynaryjnym glukanem , jakby co to podrzuce z klatką bo ja mam tego zakupione dla łotrów dużo . Pytaliście czy dla Luny nie jest to niebezpieczne ? Nie trzeba jej zapewnić jakiegś wspomagacza odporności ? Wymiziaj psiska i zdrowiejcie szybko .
  11. [quote name='Paolina']Gosia ale tą klatkę z tego co kojarzę masz chyba dość małą jak na jego rozmiar? Poza tym obawiam się właśnie, że więcej krzywdy by sobie w tej klatce zrobił niż bez niej, nie mogę się do tego pomysłu przekonać. Co do zamykania w osobnym pokoju to bardzo teoretycznie byłby to możliwe ale jest w nim tyle rzeczy że nie mam pojęcia co miałabym z nimi zrobić i boję się że rozpracował by drzwi żeby się do Luny przedostać:placz: Legowisko Luny wczoraj już wyrzuciłam także pianek już nie będzie, zastanawiam się czy weźmie się w końcu za resztę mebli:mad: Ja go tak kocham, że jest mi ciężko nawet się na niego złościć ale nie powiem, wczoraj przez to moje cholerne samopoczucie, gorączkę i katar myślałam że już wyjdę z siebie:oops: Koopy już w domu nie robi (odpukać) więc jest nadzieja, że coś tam w tym łebku jednak świta:eviltong:[/QUOTE] Klatka troszkę maława to fakt , ale wydaje mi się że doraźnie nic by mu się nie stało , chyba w takiej był u wetek . Wiem że serce boli jak się łotra zamyka w klatce, ale my przyzwyczajaliśmy Bazyla do tego stopniowo i w końcu pokochał swoją klatkę jak domek i jak wychodziłam do pracy sam tam dreptał , do tej pory czasem sobie tam wchodzi z sentymentu . Paolina miłośc miłością ale stanowczym do tego typu łotrów trzeba być ;) Ale nie ukrywam, że ogromnie się cieszę że kochacie go aż tak, że wybaczacie mu to czego nawet ja chyba bym nie wybaczyła :)
  12. Masakra :( Kenela naprawde moge pozyczyc bez problemuzanim pożre Wam wszystko :shake: no i jeszcze kwestia bezpieczeństwa tego drania żeby czegoś nie pożarł :(
  13. [quote name='Paolina']A jaką miał minkę jak mu pańcia tą zdobycz odebrała:placz::placz::placz: Dopadłam go na kanapie i większość udało mi się uratować, ale było to w takim stanie, że nadawało się już jedynie do sparzenia, dodania makaronu i nakarmienia piesków, także dobił swego i Luna nieświadomie skorzystała:evil_lol: Myślę, że to było bardzo wychowawcze z mojej strony:sg168::roflt: No ja tak walczę już od mniej więcej walentynek, był antybiotyk - nie pomógł, potem jakieś leki wziewne - też tak sobie, w końcu przeszło z tydz. temu no i wróciło w sobotę:placz: Dziś laryngolog. Mam dość, wszystko przez tą wstrętną zimę!!! Jezu, jak ja nienawidzę zimy! I tylko psy mają radochę jak nigdy indziej, głupie to jakieś czy co?:niewiem: Ty się Rudzia, też kuruj bo kto o Myślenickie pieski będzie walczył jak Cię choróbsko rozłoży? A Biana i Bazyl zdrowi? Mail do Psiej Szkoły wysłany, wizyta u dermatologa na jutro zaklepana, co dziś w domu zastanę - wielka niewiadoma:diabloti:[/QUOTE] To trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło . Zdrówka dla Ciebie i Rockyego . A u nas tfu tfu do odpukania ;) Tzn Bazyleo morduje się na hepaticu bez datków z pańskiego stołu ale generalnie tfu tfu ;) Wczoraj narobił mi stracha na spacerze , nagle zobaczyłam krwawe łapki na śniegu zrobiło mi sie słabo, narobiłam akcji ale na szczęście okazało się że to tylko jakies niewielkie zadrapanie, choć krwi było jakby poduszka poszła .
  14. W końcu napisałam do moda o przepisanie wątku, zupełnie o tym zapomniałam wcześniej. Paolina idź do lekarza, teraz to choróbsko jakieś paskudne jest, ludzie długo wyleczyć się nie mogą i nawet ja największy przeciwnik faszerowania się antybiotykami uległam .
  15. [quote name='Paolina']No i po obiedzie... wyszłam do łazienki i filet z indyka którego rozmrażałam znalazł się u łotra w pysku:mad::mad::mad:[/QUOTE] Biedny mały pieseczek musi sam zdobywać jedzonko :evil_lol:
  16. [quote name='Psia Szkoła']witam, będę potrzebowała więcej informacji niż jest na wątku. Proszę skontaktować się ze mną na priv [email]info@psia.szkola.pl[/email] :) może coś wymyślimy pozdrawiam Monika[/QUOTE] Wielkie dzięki Monika w Tobie cała nadzieja.
  17. Zaraz napiszę do Moniki żeby zaglądnęla na wątek z prośbą o rady .Ja niestety nic nie doradzę bo nie mam takiej wiedzy nie ukrywam że Bazyla niszczyciela zamykałam w kenelu jak szłam do pracy.Paolina jakbyście chcieli to mogę pożyczyć klatkę nic innego mi do głowy nie przychodzi:(Kompletnie nie spodziewałam się że Rocky będzie się tak zachowywał:(
  18. A tego mi trzeba, tego :) Reksio Rocky na sofach to moje marzenie było :) Jakie to szczęście , że on nie pojechał do tych Iwanowic :) Mam tylko nadzieję , że wkrótce chłopak zacznie używac w odpowiedni sposób swojego rozumku, bo to, że go ma, nie ulega żadnej wątpliwości :eviltong: No i oby nie narobił za dużych szkód : Bazyleo tez ma zwyczaj szukania skarbów na lóżku, dlatego zawsze kładę tam jakieś koce, narzuty itp żeby miał w czym łapkami przebierac i nie zniszczył materaca , bo pewnie już by mi dziure w nim wykopał . A jak zdrówko Rockyego ?
  19. No ja też wpadam tylko w przelocie, a kompa w domu nie pamiętam kiedy odpaliłam . Cieszę się że się z Lunką Rocky zaprzyjaźnił i odwrotnie :) szkoda że taki z niego niszczyciel, ale mam nadzieję że uda się to opanować i te koopale też . Choć patrząc na tą minkę trudno uwierzyć że to taki łotr ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-NRNk91tbe0s/UTj_8VeklwI/AAAAAAAAAEE/zH32VJhnH5g/s640/P1000327.JPG[/IMG] Wpłynęło 200 zł od Toooma . Postaram się jak najszybciej zrobić rozliczenie .
  20. A mojej wpłaty nie ma ? Poszła na stere konto 12 marca 2013r. - 30 zł .
  21. Zaglądam czy sa newsy , a tu cisza ;)
  22. [quote name='paula_t']Kotkę wczoraj odwiozłam do DT :) Mała do ludzi cudowna- garnie się na kolana, do głaskania, przybiega z podniesionym ogonkiem i ociera się o nogi. Współlokator Fedor troszeczkę na nią nabuczał i nasyczał, więc troszkę wycofana, ale nikt nie powiedział, że początki będą proste, miejmy nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej :)[/QUOTE] Ufff jak dobrze :)
  23. [quote name='paula_t']Dzisiaj jadę sprawdzić DT, który zaoferował pomoc, ale wydaje mi się, że to tylko formalność, bo sporo z Panią rozmawiałam:p Dziękuję Rudziu, wieczorkiem jak wrócę do domu od razu wyślę:loveu: Zawsze będzie jakiś grosik na czarną godzinę :)[/QUOTE] I co i jak i gdzie Kota ?
  24. Poleciała moja deklaracja, przepraszam że dopiero dziś .
  25. [quote name='paula_t']Rudzia, Ty się kochana nie denerwuj, na pewno wszystko dobrze:eviltong: Czekamy z niecierpliwością tylko na zdjęcia :)[/QUOTE] No wiesz że ja nerwus ;)
×
×
  • Create New...