-
Posts
24578 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Rudzia-Bianca
-
Sawciu Tofik mieszka za Brzeskiem u rodziców Pani z którą miałam kontakt a Pani mieszka w Bytomiu , w związku z tym że pani zakochana w Kamie ustaliliśmy że zamieszka z nimi w Bytomiu a nie jak pierwotnie miało być z jej rodzicami w Brzesku , skomplikowane to wszystko i stresujące strasznie te adopcje ... A że stresy mnie w tym roku z każdej strony atakują wyjeżdżam jutro na 2 dni odpocząć trochę od wszystkiego... do zobaczyska wirtualnego ;)
-
No wieści połowicznie dobre, Tofik z Kamą niestety pokazali sobie zęby i to ostro . Oba charaktery takie że żadne nie odpuści . Tofik nie reaguje zupełnie na sygnały wysyłane przez Kamę , że ma go dość, żeby odpuścił , mimo że wykastrowany to chciał z nią kopulować i po którymś sygnale ze strony Kamy żeby dał spokój niestety skończyło się pyskówką z zębiskami . Po wielu wątpliwościach , zdecydowaliśmy że Kama zamieszka z państwem w Bytomiu , na razie na okres próbny jednak z zastrzeżeniem , że jest to jej dom stały u Państwa bez możliwości żeby zamieszkała z Tofikiem , bo niestety jest to niebezpieczne dla psów . Potrzebowałabym kogoś do wizyty w razie czego w Bytomiu , znacie kogoś ?
-
Wegielkowa oczywiście że będę pamiętać o ONkach jak tylko jeszcze ktoś będzie dzwonił . Podeślijcie mi proszę tylko namiary tel na Was . Państwo z lecznicy , niestety nie chcą innego , zakochali się w Kamie . Ale dziś w sumie moje dylematy rozwiązały się - Kama w ogrodzie dostała szału jak zobaczyła kota, tzn nic mu nie robiła ale pilnowała go jak siedział pod samochodem - to pierwsze, po drugie pani Gosia nie mogła wyjść z hoteliku tak się zakochała w Kamie , mąż musiał ją wyciągać . Zastanawialiśmy się czy nie pojechałaby dziś z nimi , ale oni jutro wracają do domu w Brzesku będą tylko dziś , a chcieliby być przy wprowadzaniu i oswajaniu Kamy z domownikami . Mieli przyjechać po nas w sobotę i zawieźć mnie z powrotem do Myślenic , ale jak wracałam z hoteliku przyszło mi do głowy że może Monika pojechałaby ze mną żeby psiaki odpowiednio zapoznać no i póki co Monika ma wolne popołudnie :) Tzn miała :evil_lol: no i ja oczywiście też wolę sobie sama zawieźć sama sprawdzić sama do końca dopilnować ;)choć tak naprawdę gdyby chcieli ją zabrać dziś to bym im dała bez mrugnięcia okiem . Państwo strasznie sympatyczni, Pani pokazywała zdjęcia Sabiny - rzeczywiście jak siostra Kamy . Potężny ogród, ogrodzony w całości niedaleko las , miejsce do spacerowania jest . Widziałam też zdjęcia Tofika . Oba psy na zdjęciach zadowolone, uśmiechnięte . Żeby tylko zapoznanie z Tofikiem i dziewczynką wypadło w sobotę pomyślnie to będę szczęśliwa . Kama i psiaki hotelikowe dostały dziś od nich smakołyki a jak patrzyłam na panią Gosię to tak jakbym trochę siebie widziała . Rodzice p. Gosi u których ma mieszkać Kama , też podobno jak ją zobaczyli to zwłaszcza mama zakochała się . No to dość chwalenia dnia przed zachodem ;) Ktoś chce zobaczyć jak trochę ponad 2 tygodnie pod dobra opieką wpływa na bidy z pobocza ;) [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VRejoLTE-2I/UYF_pTaWVBI/AAAAAAAANms/xnNCREf5_IQ/s576/P1040281.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-i3D-iu1cGnc/UYF_rMTUBuI/AAAAAAAANm0/4tkCjXluxRY/s600/P1040282.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-gPGm3WXbszA/UYF_tc4DEeI/AAAAAAAANm8/VCznnar1fNw/s600/P1040290.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-h8SrlP-Ym6Q/UYF_vDdsbAI/AAAAAAAANnE/W7XlDo2c8yg/s600/P1040297.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--yeH2yXvqiM/UYF_xPoUcHI/AAAAAAAANnM/vzx84ZIVkE4/s600/P1040298.JPG[/IMG] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER]
-
Wielkie zmiany w życiu Reksia vel Rockyego :) ...
Rudzia-Bianca replied to Paolina's topic in Już w nowym domu
Agaciu , Rocky to nie tymczas :) muszą nauczyć się żyć wszyscy razem i spacerować razem :) A co do kleszczy to tfu tfu na razie spokój u nas , tzn na moich psach . A w sobotę może uda nam się zobaczyć w Dobczycach ;) -
DONka i egradska - faktura poleciała mailem, nie wiem jak mam Wam dziękować za pomoc . :loveu::iloveyou::Rose: [quote name='wegielkowa']Ej,ej, ej, Santana! Rudziu, dzwonią? Super:)[/QUOTE] Dzwonią :) Jutro ok. 10 proszę zaciskać kciuki , przyjeżdżają Państwo na zapoznanie z Kamą i ustalić w hoteliku termin spotkania z ich psem Tofikiem . Do tego pacjenci naszych pań dr wczoraj w nocy zdecydowali się że chcieliby adoptować Kamę , ale u nich jest hodowla kotów i wprawdzie są psy dwa spaniele i mają się super, ale jednak to jest dom w którym rządzą koty więc tak bardzo bym chciała żeby Ci ludzie którzy mają jutro przyjechać przemówili Tofikowi do rozumku a my Kamie żeby się polubili , ,bo właściwie od tego zależy tylko powodzenie akcji ;) Rozmawiałam z Panią długo, właściwie jeśli psy się dogadają a i jeszcze Kama do dzieci będzie ok , to ja jestem zdecydowana nawet bez wizyty pa wydać im psa . Pani mówiła o swoim zmarłej kilka dni temu ONce tak że łzy mi poleciały . Ta rozmowa przypomniała mi moją rozmowę z Erką kilka dni po tym jak odszedł mój Wauzik i dzwoniłam do niej w sprawie Bianeczki . Kama miałaby zamieszkać w domu za Brzeskiem , tam mieszkają rodzice tej Pani z którą rozmawiałam , ale Pani jest u nich w każdym tygodniu i właściwie to miałby być ich wspólny pies bo ona w Katowicach nie ma warunków na psa a zakochała się w Kamie od pierwszego wejrzenia . Dom z ogródkiem , dobrzy weci niedaleko , Kama mieszkałaby w domu z możliwością wychodzenia kiedy chce do ogrodu . Trzymajcie kciuki jutro plis plis Savanko a w sumie to które z nas tu nie dziwne :evil_lol:
-
Hej Dziewczyny :)
-
[quote name='wegielkowa']A co to za ploty:mad:[/QUOTE] Ploty to dopiero będą :) Byłam na wizycie pa u fajnych ludzi :) a w międzyczasie zadzwoniłą do mnie pani zainteresowana adopcją Kamy ale na razie ciii ;) tylko pytanie czy na pa z okolic Brzeska kogoś znamy ? DONka , fakturę jutro mailem wyślę bo dziś od samego rana dopiero teraz do domu wróciłam .
-
Jak ja lubię swój telefon :) znowu czekam na parkingu ale teraz mam przynajmnie neta :) No więc Kama jest wg opiekunki z hoteliku wpatrzona w człowieka i na nim slupiona nawet jak są wokół inne psy i kot. nie reaguje na nie za bardzo. Ranka goi się trochę się wczoraj paprała ale dziś ładnie zaschło. Tekst wymyślę może dziś w nocy bo cały czas w rozjazdach, teraz w Krakowie a wieczorem jadę do Nowego Targu na wizytę pa. Sawciu a to Wegielkowa dziwna jest od kiedy ?? DONka gabinet wystawi fakturę przyślij mi dane na pw i kwotę jaką możecie wspomóc nas :) sterylka z opieką i fartuszkiem wyszła 200 zł. Za każdą pomoc ogromnie Wam dziękuję. Sawciu i love you :loveu:
-
No ja to mam refleks, ,zobaczyłam Tymczasika jak już do domu pojechała ;) No i zdjęcia ze spaceru sprzed tygodnia :) [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-UFeoAwLN4xE/UX2QI-THqDI/AAAAAAAANjk/SGzuWVquqbk/s640/P1040016.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-mHYf2zlsj5E/UX2RjxQXkFI/AAAAAAAANkM/_UxXgupRoCI/s640/P1040035.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Flx79bnL4Rs/UX2VllobDII/AAAAAAAANlw/SzsJTSvMDBw/s640/P1040079.JPG[/IMG] gromadka pod opieką Psiej Szkoły [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-yC2VjFPaEck/UX2WrDAUuOI/AAAAAAAANmI/HKRnWWpCe0k/s640/P1040088.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-7raaPIIwNKU/UX2WtI6_nyI/AAAAAAAANmQ/MyoKne8zQ90/s640/P1040091.JPG[/IMG] więcej tu bo nie chciało mi się zmniejszać wszystkich :) [url]https://picasaweb.google.com/MalgorzataRudzia/Spacerowe#[/url] i tu [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.308721599251049.65860.100003396334006&type=3[/url] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER]
-
Wielkie zmiany w życiu Reksia vel Rockyego :) ...
Rudzia-Bianca replied to Paolina's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam zdjęcia szczęśliwych zmęczonych psów :) -
[quote name='savahna']Rudziu wieczorkiem bym ją poogłaszała.Namiary jakieś gdzieś są? Bo tak na szybko zajrzałam.Jak nie ma to wyślij mi na pw.Jak nie wyślesz do wieczorka to zrobie z namiarami wegielkowej.;);)[/QUOTE] Savciu kochana dzięki wielkie.Na mnie poproszę tel 602 709 383 mail [email]malgorzatarabska@interia.pl[/email]
-
[quote name='Paolina']Dziewczyny a kojec ogólnie taki zły? Wiem, że to nie to samo co w domu ale mam sąsiadów i też znajomych którzy mają psy (i to w sumie faktycznie akurat owczarki) w kojcach, oczywiście wypuszczane na ogród na większość dnia ale do domu nie wpuszczane. W obydwu przypadkach widać, że psy zadbane, kochane i dużo im się uwagi poświęca, bawi, spaceruje, wiec nie wiem czy to takie straszne?[/QUOTE] Paolina , kojec kojcowi nie równy . Czym innym jest kojec na zasadzie kenela a czym innym kojec w którym pies spędza swoje całe życie . Ja generalnie jestem przeciwna wydawaniu psy na zewnątrz , bez możliwości wchodzenia do domu . Nie ukrywam , że w przypadku Kamy już z desperacji , bo wiem że teraz mam tak popierniczone w życiu , że nie mam na nic czasu i wiem że ciężko mi będzie zająć się organizacją tego wszystkiego przy szukaniu domu , brałam pod uwagę wydanie jej ludziom którzy chcieli ją na zewnątrz ale nie dam rady . To wbrew mnie całej . 99,9 % kojców to są psie więzienia w których pies spędza całe życie , bez spacerów , bez kontaktu z człowiekiem ot taki żywy alarm żeby szczekał jak ktoś się koło posesji kręci . [quote name='DONnka'][B]Rudziu[/B] i co z tym DS u Twojej znajomej ??? Pani zainteresowała się w końcu sunią ??? Moim skromnym zdaniem Jej postawa niezbyt dobrze wróży :roll: Taka obojętność w połączeniu z trzymaniem psa w budzie na zewnątrz stanowi dla mnie niestrawną mieszankę :shake: Ale decyzja nie należy do mnie... [B]SKARPETA OWCZARKOWA przyznała Kamie wsparcie finansowe [/B]:multi: Możemy wpłacić pieniądze do hoteliku lub lecznicy, ale w tym drugim przypadku musielibyśmy mieć fakturę wystawioną na SMON (dane podałabym na PW). Jeszcze inna opcja pomocy to zakup dobrej karmy dla Kamy. Decydujcie :)[/QUOTE] DONka kochana dziękuję Wam ogromnie, jutro dopytam o fakturę w lecznicy jak to wygląda i w końcu ustalę co z hotelikiem . Kama jest na gotowanym jedzeniu w hoteliku więc jeśli mogłabym prosić o pomoc w spłaceniu długu w gabinecie byłabym ogromnie wdzięczna :multi::loveu: dziękuję pięknie raz jeszcze . A co do tej dziewczyny z pracy to Kochana , dawno sprawa wyjaśniona już w dniu sterylki , co do psów to ja nie mam skrupułów i jak coś mi nie pasuje to od razu walę prosto z mostu choć normalnie to aż tak asertywna to nie jestem ;) Już pisałam 23 kwietnia ale może uciekło bo tak cięgiem to napisałam [QUOTE]A domek no cóż zbierałam się pół dnia w sobie żeby zadzwonić i powiedzieć komuś kto czeka na psa że jednak go nie dostanie a okazało się że to stres tylko dla mnie bo jak " nie ten to jakiś inny się znajdzie" więc odetchnęłam z ulgą że mimo wszystko moja intuicja jeszcze działa... No i wracamy do początku szukamy domowego domu dla Kamy ...[/QUOTE] [quote name='wegielkowa']Rudziu, co tam słychać?[/QUOTE] Cioteczko nie panuję nad niczym co się wokół mnie dzieje , ale obiecuję że biorę się w garść i będą info na bieżąco . Może Kama da mi kopa żeby w końcu się ogarnąć i zacząć działać . Na razie z małą jest ok , po zabiegu wszystko w porządku . A i sprawa Elzy już nieaktualne , psina śliczna i młoda od razu Ewelinka zadziałała i z tego co wiem to po małym konflikcie z komunikacją telefoniczną i moją małą aferką ( sorry dziewczyny raz jeszcze ) Elza już w swoim domu i to na dodatek w Myślenicach ;)
-
Wielkie zmiany w życiu Reksia vel Rockyego :) ...
Rudzia-Bianca replied to Paolina's topic in Już w nowym domu
U nas Frontline nie działał :( używaliśmy w ubiegłym roku Fiprex i było ok w tym roku nasze wetki mają coś nowego ale nie pamiętam nazwy . My kupiliśmy te obróżki Foresto ale niestety nie jest to dla nas dobre rozwiązanie :( ja dostałam w nocy duszności i ściągamy je na noc , zresztą dla małych psów a moje są małe , te obróżki są za duże za szerokie , chyba się moje BB w tym męczą na szyjkach . Powinien być wg mnie jeszcze jeden rozmiar bo są do 8 kg i powyżej 8 kg . Biana waży 9 Bazyl 11 i te duże są za duże a małe za małe :( -
[quote name='Psia Szkoła']Meldujemy się na wątku. Niestety los owczarków często jest kojcowy :( i pewnie jeszcze kilka takich ludzi napotkamy :([/QUOTE] W tym naszym dziwnym kraju to niestety większości psów los jest kojcowo budowo łańcuchowy więc mnie to w sumie nie dziwi że dzwonią takie głupole, do sząłu doprowadził mnie stwierdzeniem ze wypuszczałby ją za ogrodzenie żeby sobie pobiegała ...chyba po to żeby znowu za chwilę auto ją trzasnęło
-
[quote name='*zaba*']Jak to czlowiek sam siebie nie zna.... ;) Wcale Ci sie nie dziwie, palant! Co do tej znajomej z pracy... Dziwne, ze sie nie dopytuje, martwi.. Moze taki typ, a moze pies to dla niej tylko pies? Nie chce nikogo osadzac, ale pamietam jak ja wydzwanialam do PL pytac o Kamela, choc nic mu nie bylo. A moze to my jestesmy :stupid:?[/QUOTE] No też się zastanawiam, ale wydaje mi się że chyba nie jesteśmy aż tak odjechani , to chyba normalne że jak decyduję się przyjąć pod swój dach psa to jest on już mój od momentu decyzji i martwię się o niego już od razu , tak z automatu :) Dodałam zdjęcia Kamy na pierwszej stronie, nie mam ich za wiele , ale widać że sunia jest piękna . wydarzenie Kamy [url]https://www.facebook.com/events/163443313816972/[/url]