Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. [quote name='Madie']Sadza już u nas od 2 dni:) W sumie to nie licząc spacerów, nie wiemy że mamy psa. Jest bardzo spokojna, nie brudzi w domu, zostawiona na 1/2/3/4h jest spokojna i nie piszczy, nie niszczy póki co. Do kota ostrożna, ale nie nachalna. Dziś już zaczęła powoli jeść (mokre marketowe dla szczeniąt, bo nic innego nie chciała), ale mało. Będziemy ją przestawiać na suchego royala dla labków powoli.Kocie jedzenie je nie interesuje. Zęby rosną, ale nie podgryza nachalnie. Na smyczy chodzi przyzwoicie, oczywiście wszystko co na ziemi to do pyska. Do psów widzianych z daleka na razie nieufna. Nie boi się szelestów, postukiwań naczyń, huków. Nie licząc niechęci do wychodzenia z domu, wydaje się bardzo stabilnym psem. Uczy się powoli siadać, oraz komendy "zostaw". Na razie ze względu na chorobę 2 kota oraz chęć poświęcenia jej odpowiedniej ilości czasu, zdecydowaliśmy się z ciężkim sercem nie brać 2 szczeniaka. Sadza będzie miała swój wątek na Dogo.[/QUOTE] Madie dobra decyzja z tym drugim psem, na to zawsze jest czas . Czekamy na wątek Sadzy z niecierpliwością :) Na fb wysłałam wiadomość ;)
  2. Jaka ona jest cudna, te łapeńki bym całowała cały czas :)
  3. Sadza już jedzie do swojego domu :)
  4. Dzwoniła dziś pani z pytaniem czy wiek 60 lat to przeszkoda w adopcji Amy, powiedziałam ze absolutnie nie , miała dzwonić do mnie jej znajoma zainteresowana adopcją ale póki co cisza :( Wczoraj przyszło zapytanie z tablica pl czy ogłoszenie aktualne , odpisałam że tak i proszę o kontakt tel też cisza i był telefon od pana , który chciał adoptować obie sunie , jak usłyszał że jest jedna to stwierdził że nie jest zainteresowany . Przepraszam ze mnie tu tak mało , ale tyle się dzieje że nie wyrabiam się , w domu już są na mnie wściekli że cały czas tylko psie sprawy załatwiam, TZ ostatnio stwierdził że chyba musi zapuścić sierść , wyhodować ogon i wyjść na środek skrzyżowania na mrozie żebym znalazła dla niego czas :( dziś po raz pierwszy od 5 lat wyłączyłam na 2 godziny telefon rano bo myślałam że zwariuję :(
  5. A i dodam , że rejon w którym leża Harbutowice, w naszej okolicy "słynie" z tego że pies to rzecz i można z nim zrobić wszystko :(
  6. [quote name='epe']Jestem neutralna - każda ze stron ma swoje argumenty i racje. Dziwi mnie tylko, dlaczego nikt z osób pomagających nie może pomóc w reklamowaniu fundacji z Harbutowic? To jest bardzo ważny element pomocy, bo pomaga zdobywać środki finansowe na utrzymanie psów i całego przytuliska. Jako fundacja mająca pod opieką ileś tam psów, może szukać darczyńców, może starać się o uzyskanie statusu OPP i otrzymywać 1%. Skoro założono fundację, rozumiem, że psy są pod jej opieką? Może warto pójść w tym kierunku?[/QUOTE] [quote name='barb'][URL]https://www.facebook.com/events/138636936333695/permalink/207225379474850/[/URL][/QUOTE] Warto na pewno , barb podała link do wydarzenia na fb , gdzie cały czas podane są namiary na fundację . Co do działalności fundacji , statusu OPP na tym się nie znam , w tym nie pomogę otwarcie mówię . [quote name='Ada-jeje']Rudzia-Bianca, z Twoich odwiedzin chyba nie jednych, zapewne znasz najwieksze potrzeby psow w tym przytulisku. Oprocz potrzeb jestem zainteresowana, czy to miejsce przestalo byc miejscem zbierania zwierzat bez opamietania, czy w tym przytulisku wszystkie sunie sa wysterylizowane, czy chetnie sa psy dawane do adopcji, kto oglasza im te psy, czy stado ma tendecje zmniejszajaca sie na skutek adopcji, czy nadal przyjmowane sa nowe psy a jesli tak, to kto jest tak bezduszny, bezmyslny i im je podrzuca.[/QUOTE] Ada potrzeb tam jest tyle , że sama nie wiem co najważniejsze . Ja osobiście skupiłam się głównie na pomocy w szukaniu domów psom , na pomocy w organizowaniu jedzenia ( makarony , ryż , puszki ) oraz pomocy w kontaktach z wetem i opłacaniem zabiegów sterylek i szczepień. Tyle realnie mogę i tyle mogę się podjąć z świadomością ze mogę się z tego wywiązywać . W sprawie pomocy najlepiej kontaktować się z p. Gosia telefonicznie . Wiem że potrzebny bardzo jest preparat Merida Antismel [URL]http://www.ceneo.pl/16581423?gclid=CO_vxarbqLwCFUVa3godJz4AvA[/URL] środki czystości - do dezynfekcji , mycia podłóg, proszki chyba mają ale dowiem się dokładnie - makaron, ryż ale w ilościach które mogą przechowywać więc to raczej na bieżąco bo tam miejsca nie ma oraz puszki mięsne jakieś lepsze . Psy nie są nauczone jeść tylko suchą karmę , głównie karmione są gotowanym jedzeniem , zresztą z przechowywaniem karmy też jest problem - bram miejsca - oczywiście pieniądze na weta - pochłaniacz wilgoci , ale nie na prąd bo instalacja w stanie opłakanym , przydałby się bo w związku z wilgocią siada każda pralka, ta kupiona w lipcu czy sierpniu już zaczyna szwankować Na fb na tym wydarzeniu do którego link podała barb , jest lista psów które mają galerie, które w pierwszej kolejności są do adopcji , w większości młode , całkowicie adopcyjne normalne psy . Może kilka z nich wymaga pracy nad nimi ( np brat Dinki , Dobosz , który po przejściach - miał wrośniętą obróżkę w szyję ) jest zupełnie nieufny do ludzi i boi się ich . Pozwala się zbliżyć do siebie tylko pani Gosi , chociaż na kawałek kurczaka i do mnie na sek podszedł . Psy są regularnie ogłaszane, wystarczy wejść na tablica.pl żeby to zobaczyć . Ogłoszenia odnawia iwoniam, savahna na pewno ale wiem ze jeszcze ktoś robił ogłoszenia ale nie pamiętam kto, albumy psów krążą cały czas po fb . Jest też lista psów które w tym okresie co ja zaczęłam tam jeździć ( nie to że tylko dzięki mnie ale o których ja wiem ) znalazła domy w sumie 25 psów . z dzisiejsza adopcją Sadzy 26 Co do przyjmowania psów - osobiście odebrałam od pani Gosi w tym okresie czasu kilka telefonów , że mają problem bo ktoś dzwoni że jest pies wymagający pomocy a oni nie mają co z nim zrobić . - ja zabrałam w takich okolicznościach dwa szczeniaki - Chilli i Amę , które ktoś wrzucił do potoku pod przytuliskiem ( mają tu swój wątek ) w przsytulisku były kilka godzin - był spaniel zabrany z wioski obok , bo go ludzie kamieniami przeganiali , który od razu pojechał do Krakowa i już jest w domu ( osobiście do iwoniam zawoziła go moja koleżanka Ania bo ja nie dałam rady ) - Sadza -4 miesięczna labka która dziś jedzie do domu - 2 tygodnie temu do przytuliska przyprowadził ja kilkuletni chłopiec - została w przytulisku bo nie było co z nią zrobić a wiadomo było, że taki pies szybko znajdzie dom i bez sensu było przerzucać ją z miejsca na miejsce , awaryjnie był DT w Sosnowcu u dziewczyny sprawdzonej przez labradory ( jedzie zaszczepiona, odrobaczona , z kartą wypisową od weta , lekami i zachipowana ) - 4 szczeniaki przerzucone już w krytycznym stanie - nie wiadomo przez kogo- wszystkie umarły , spotkałam jedną sunie w gabinecie , ta która przeżyła najdłużej , w wigilię na kroplówce :( dałam jej imię Bella ale na drugi dzień już nie żyła :( choćbym na głowie stanęła nikt na święta nie wziąłby od nich chorych umierających psów -sunia , którą przyprowadziła rodzina po zmarłym właścicielu ze stwierdzeniem że albo wezmą albo wie pani co się z nią stanie ... jest już w nowym domu - kojarzy mi się też, że ta sunia która umarła na skręt jelit , była przyprowadzona do H . ale pewna nie jestem To wszystkie psy o których wiem ja , mogłam jakiegoś pominąć bo zwykle te psy które trafiają do H. teraz mają priorytet wydania do domów , żeby tam były jak najkrócej , a i ja nie prowadzę aż tak dokładnej ewidencji . Co do sterylek - w większości młode suki są wysterylizowane z tego co wiem - były takie sytuacje że pani Gosia dzwoniła do mnie że jakaś sunia może niedługo dostać cieczkę i trzeba by ją zabrać - w ten sposób trafiły do mnie Kropka i Dinka , Kropka już w domu , Dinka czeka u mnie od września ( ma swój wątek na dogo , wydarzenie na fb jak ktoś może pomóc w szukaniu domu - będę wdzięczna ) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247417-Dinka-moja-cudna-czekoladowa-tymczasowiczka-szuka-domu[/URL] Co do wydawania psów jest tam sporo staruszków , które większość swojego życia spędziły w Harbutowicach . Pani Gosia nie mówi nie kategorycznie jeśli chodzi o ich adopcję , jeśli znajdzie się dobry świadomy dom , ale nie zgadza się na oddawanie takich psów do DT , hotelków - to zbędne stresowanie psa , przerzucanie go z miejsca na miejsce właściwie niewiele zmieniające w sytuacji psa . Początkowo mnie to bulwersowało i dochodziło miedzy nami do zgrzytów, teraz po części rozumiem te argumenty . DS jak najbardziej . Jest kilka staruszków bardzo zżytych z panią Gosią , których nie wyda do adopcji, ale jest atm tyle młodych adopcyjnych i w średnim wieku psów że jest w czym wybierać .
  7. [quote name='Camara']Rudzia_Bianca, z tego co piszesz wydaje się, ze w Harbutowicach zmieniło się na lepsze. I dobrze, tak trzymać. Jednak udział Państwa Dobrzańskich w plebiscycie "Człowieka roku" to gruba przesada a zapraszanie do głosowania ludzi z tego forum jest conajmniej niesmaczne. Pewnych spraw nikt i nigdy nie da rady zamieść pod dywan a chodzi oczywiście o sprawę Azji (Ajszy) i całokształt spraw z tego okresu. Niestety wątek Azji już nie istnieje, ale i na tym moża wyczytać aż nadto. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/18218-CAŁA-PRAWDA-O-HARBUTOWICACH-!!!/page2[/URL] Oczywiście - te sprawy działy się w okresie "panowania" Pani Bożeny, ale Harbutowice cały czas były rodzinnym przybytkiem. A ja jakoś nie moge - choć bardzo bym chciała - uwierzyć w tak spektakularną przemianę ludzi. To byłby metamofroza - istny cud. I proszę mi nie zarzucać, że nie wiem o czym piszę - byłam, widziałam i tyrałam w tym dziwnym miejscu całkiem spory czas. I dałam się mamić złudami dobroci do czasu aż mi łuski z oczu spadły. Dla jasności - nikogo nie namawiam ani nie zniechęcam do pomocy psom w tym przytulisku! Ale działajcie rozważnie... i wciąż patrząc na ręce osobom zarządzającym. W tym przypadku zaufanie to zgubna rzecz. Ale udział w tym plebiscycie.... dla mnie straszne! PS (bo czuję co się stanie po moim wpisie) - nigdy nie byłam związana z TOZem, nigdy nie zostawiłam żadnego psa w Harbutowicach. Jestem samorzadną i samodzielnie myślącą istotą i działam z tymi, z którymi mi po drodze.[/QUOTE] Camara tak wiem o sprawie z Ajszą i o szczeniakach z nużycą , nie od pani Gosi wprawdzie ale trochę wiem co się tam działo 10 lat temu bo to mniej więcej tego okresu dotyczy . Ja nigdzie nie piszę że oni są święci ,nie gloryfikuję ich nie wiadomo jak , każdemu zdarzy się popełniać błędy , nawet bardzo głupie błędy i niestety tragiczne w skutkach również , ja szanuje ich za to, że wyciągnęli z tego wnioski . Plebiscyt dotyczy człowieka roku a nie człowieka stulecia czy ostatniej dekady, nadal uważam że za rok 2013 im się należy . Gdyby to było za całokształt ich pracy nie wiem, czy bym się w to zaangażowała trudno mi się wypowiadać bo jak pisałam znam ich osobiście od lipca 2013r. Wiem, że może mnie jest łatwiej tak podchodzić do sprawy bo nie przeżyłam tego co Wy, ale też wiem jaka sytuacja jest tam teraz i wiem że bez wsparcia to się nie uda a stawką są tu psy , które poznałam i na których ogromnie mi zależy . Mam nadzieję, że każdy sobie zdaje sprawę że " tam złotych klamek nie ma i że nie pachnie fiołkami "ale też na warunki tam panujące i możliwości jakimi pani Małgorzata z panem Jurkiem dysponują te psy są przede wszystkim szczęśliwe . Może i nie zawsze są pachnące i pięknie czyste ale , przynajmniej nie mają problemów psychicznych , mają dobry kontakt z człowiekiem , jak się tam wchodzi to pędzi do człowieka cała zgraja merdających ogonów, rozdających buziaków a do tego człowiek dostaje wszystkie informacje o psie co lubi, czego nie jaki ma charakter . Zgadzam się częściowo z Tobą Camara w jednym nikogo nie namawiam ani nie zniechęcam do pomocy [B]temu przytulisku[/B] bo do pomocy psom namawiam zawsze niezależnie od tego gdzie te psy są , u kogo są bo one akurat na to wpływu żadnego nie mają i tak naprawdę [B]jesteśmy tu tylko dla psów [/B]. A tak naprawdę to jeśli uważam że w danym miejscu mogłaby się dziać psom krzywda to tym bardziej nie zostawiłabym ich samych sobie w imię swoich ambicji czy honoru , dumy czy jakby tego nie nazwać .
  8. [quote name='Madie']Czekamy z niecierpliwością:))))[/QUOTE] A my czekamy na wieści ;)
  9. Sadza wyrusza dziś o 17.00 szerokiej drogi i szczęścia maleńka :lol:
  10. Nie zamierzam się wdawać w żadne kłótnie , jestem w stałym kontakcie z panią Gosią i panem Jurkiem , znam ich od lipca ubiegłego roku . Uwierzyłam wszystkim medialno -dogomaniacko- szeptanym doniesieniom na temat tej strasznej potwornej i zbzikowanej Małgorzaty Dobrzańskiej i wstyd mi że dałam się tak załatwić jak dzieciak i mając ich pod nosem tyle lat omijałam szerokim łukiem . Jak przejrzałam na oczy widząc jak wygląda pomaganie psom i jak się to wszystko kręci - pojechałam do Harbutowic . Na własne oczy zobaczyłam jak wygląda tam sytuacja, widziałam ogromne poświęcenie tych ludzi żeby po wygnaniu ich na banicję psiego świata byli w stanie związać koniec z końcem , żeby byli w stanie zapewnić swoim podopiecznym to co potrzeba. Psy jak na warunki tam panujące a związane przede wszystkim z możliwościami finansowymi- a raczej brakiem finansów przytuliska są zadbane, zaszczepione, pod stałą opieką weterynaryjną , sterylizowane , nie ma szczeniaków , są sterylki aborcyjne - sama osobiście zawoziłam kilka suk na sterylkę . Wiem jak często pan Jurek jest z psami w gabinecie, wiem że psy są leczone . Wbrew temu co usłyszeli od " kochających psy ", że jak nie będą mieli co do misek psom wsadzić to inaczej będą rozmawiać i przyjmą warunki tych co powinni , radzą sobie jak mogą dzięki pomocy ludzi dalekich od dogomaniacko medialnych wojenek , ludzi którzy na szczęście nie mają świadomości jak to wszystko tak naprawdę w tym światku wygląda a zależy im tylko na tym żeby pomóc psom , a niektórych to boli i to bardzo. Z tego co wiem to na przełomie lata/jesieni nie jestem w stanie podać dokładnej daty w przytulisku przeprowadzona była kontrola . Nie mają statusu schroniska bo i nie zamierzają być schroniskiem , przytulisko powstało żeby zapewnić schronienie psom starym , schorowanym a nie jako schronisko , a że wiadomo w jakim kraju żyjemy i jak wygląda opieka nad bezdomniakami to wszystko wygląda jak wygląda. Od lipca 2013r. odkąd wiem ile i jakie tam są psy do domów pojechało 25 psów . Nigdy nie widziałam żeby ktoś tak panował nad taka ilością psów jak pani Małgorzata , nigdy nie spodziewałam się że osoba przedstawiana mi jako kompletna wariatka, jest niesamowicie rozsądną opanowaną i mądrą kobietą , która pozostawiona sama sobie dokładnie wie czego chce i nikomu do tyłka wchodzić nie będzie . A i jeszcze jedno - tak są tam psy przerzucone przez Annę K. , wszystkie już w dobrych kondycjach, zdrowe, zadowolone, merdające ogonami i ŻYWE gdyby zostały u Anny K to obawiam się , że by ich już nie było, a jakoś nikt nie kwapił się żeby te psy z Harbutowic zabrać i zapewnić im bezpieczeństwo . Żeby nie było moje zdanie o Annie K . jest takie że nie powinna nigdy w życiu więcej zbliżyć się do żadnego zwierzęcia , ale to nie miejsce na dyskusje o niej . Po tym co widziałam i zastałam w Harbutowicach uważam , że ten tytuł należy im się jak najbardziej za ogromne poświęcenie i charakter, za to co wbrew wszystkim udało im się zrobić . Więcej w tym temacie nie zamierzam dyskutować i nie dam się sprowokować .
  11. Kochani pomagamy, są w czołówce mają szansę - należy im się to na pewno ... Jak głosować Głosowanie potrwa do 7 lutego. Głosować można na kuponach, drukowanych w "Gazecie Krakowskiej" do 31 stycznia i poprzez SMS. Czytelnik może oddać dowolną liczbę głosów na jednego czy więcej kandydatów, ale na jednym kuponie można głosować tylko na jednego kandydata do tytułu "Człowiek Roku 2013". Kupony zawierające imię i nazwisko więcej niż jednego kandydata (z wyjątkiem podwójnej kandydatury) będą nieważne. MAŁGORZATA I JERZY DOBRZAŃSCY (LUDZIE.10) 138 głosów SMS pod nr 72355 o treści LUDZIE.10 [URL]http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/1071488,glosuj-na-ludzi-roku-2013-plebiscyt,id,t.html[/URL]
  12. Kochani pomagamy, są w czołówce mają szansę - należy im się to na pewno ... Jak głosować Głosowanie potrwa do 7 lutego. Głosować można na kuponach, drukowanych w "Gazecie Krakowskiej" do 31 stycznia i poprzez SMS.( koszt smsa 2.46 zł z VAT ) Czytelnik może oddać dowolną liczbę głosów na jednego czy więcej kandydatów, ale na jednym kuponie można głosować tylko na jednego kandydata do tytułu "Człowiek Roku 2013". Kupony zawierające imię i nazwisko więcej niż jednego kandydata (z wyjątkiem podwójnej kandydatury) będą nieważne. [COLOR=#ff0000][B]MAŁGORZATA I JERZY DOBRZAŃSCY (LUDZIE.10) 138 głosów SMS pod nr 72355 o treści LUDZIE.10 [/B][/COLOR] [URL]http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/1071488,glosuj-na-ludzi-roku-2013-plebiscyt,id,t.html[/URL]
  13. Aktywowałam ogłoszenia Amy :) Na tablicy wyróżniłam za pieniądze od Panna Marple :) dziękuję :) Czekamy na ukazanie się ogłoszenia .
  14. [quote name='paula_t']Wspaniale!:multi: Fantastycznie, że nowi właściciele Chilli o tym pomyśleli:) Tak Gosiu, wszystko w porządku:) Później wkleję rachunek za szczepienie. Może Pani się troszkę przestraszyła tą ankietą...:roll: Może lepiej jednak umawiać się na wizyty PA ;)[/QUOTE] Oj ta ankieta wcale nie jest taka najgorsza ;) miałam znacznie bardziej wredną ;) A tak na poważnie uważam że jeśli ktoś wystraszy się tego typu pytań oczywistych to nie ma sensu tracić czasu na wizyty . Ale jak ktoś już tu pisał ich strata .
  15. [quote name='Linve']Gosiu!!! Przeciez to nasza psinka ;) jakbyśmy mogli inaczej :*[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu: dzięki
  16. Hehe skąd ja znam taki ogon . Cała trójka tak za mną drepcze ( Psia Szkoła nie czytać :evil_lol: ) Trzymam kciuki z całych sił żeby to było to ;) Pani z maila nie odpowiedziała na ankiete , za to przyszedł kolejny mail . Czekam na odpowiedź . Jak po szczepieniu , wszystko ok ? A i news od Marysi :) dostałam informację że przy następnej wizycie z Chilli w gabinecie , pokryją jej dług za rtg , odrobaczenie i odpchlenie - dziękuję ogromnie :multi::Rose:
  17. [quote name='Ayame Nishijima']W jakie części Krakowa mieszka teraz Ama? Czy wychodzi juz na spacery? Jesli jest niedaleko, to może przyjadę z aparatem na sesję na śniegu?[/QUOTE] Dzięki za propozycję :) Zobaczymy co się będzie działo dalej ;) Właśnie wysłałam innej Pani na maila ankietę adopcyjną . [quote name='Linve']co do prania, to Chilli tez piszczala i nie chciala wejsc do pokoju z suszarka..hmmm... dziwne. takze reakcje maja podobna. my za kazdy kolejny kroczek w kierunku suszarki nagradzamy nagroda. ;) sunia juz nawet kupe walnela obok suszarki. takze mysle, ze u nas juz kryzys suszarkowy mamy za soba :)[/QUOTE] Dzielna dziewczynka ;) [quote name='paula_t']Gdyby tfu, tfu nie wyszło z tym domkiem w środę, to na pewno wykorzystamy je do ogłoszeń :) Ama mieszka koło Opolskiej Estakady. Nie wychodzi jeszcze na spacerki, jutro jedziemy na pierwsze szczepienie, więc będzie mogła wyjść dopiero po okresie kwarantanny, czyli po 7-10 dniach. W razie czego będę pamiętać, dziękuję za propozycję :) Rachunek za jedzonko: [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/298x397q90/534/sqpl.jpg[/IMG][/QUOTE] Zaraz uzupełniam rozliczenia . Paula przelała mi 25 zł na wyróżnienie ogłoszenia, ale co mam je wyróżnić to ktoś dzwoni ;) więc na razie u mnie są ;)
  18. [quote name='Psia Szkoła']trzeba pamiętać, że dziewczynka jest po przejściach i ma prawo do różnych "złych" skojarzeń. Kiedy uciekła do klateczki, to uciekła do miejsca, w którym czuje sie bezpiecznie. Nie wolno jej na siłę z niej wyjmować i kłaść, w tym przypadku na łóżku, w miejscu które wydało jej się niebezpieczne. Instynktownie oddaliła się od zagrożenia. Trudno mi powiedzieć dlaczego tak się stało, ale dla was jest to informacja, że są to dla niej trudne sytuacje. W podobnej sytuacji dajcie jej czas na oswojenie się z czymś nowym. Jeśli pranienie na suszarce przeraziło ją, to można je spokojnie zdjąć na chwilkę, powiedzieć, że jest ok i wyjść na chwilkę. Położyć je w innym miejscu, niech ma czas powochąć, poznać potwora, a wtedy nie będzie on potworem.[/QUOTE] Dzięki Monika :)
  19. [quote name='paula_t']Tak, koniecznie!:) Wczoraj wydarzyła się bardzo dziwna sytuacja, którą nie do końca rozumiem:roll: Przed pójściem spać rozwieszałam pranie i zabrakło mi miejsca na suszarce, więc dwie rzeczy powiesiłam na drzwiach tuż przy łóżku. W momencie zawieszania rzeczy Ama zaczęła potwornie szczekać, zjeżyła się, uciekła z łóżka do klatki, a wcześniej (ze strachu?) posiusiała na kołdrze :( Później przez dłuższy czas w ogóle na nas nie patrzyła, miała położone uszka, nie chciała, żebyśmy do niej podchodzili, drapali ją, ogonek w ogóle nie chodził :( Próbowałam ją przekonać, żeby wróciła na łóżko, ale jak tylko ją kładłam, to była sparaliżowana, a potem szybciutko uciekała do klatki. W nocy obudził mnie jej pisk, próbowała wskoczyć na łóżko i potem już do rana spała z nami. Nie wiem co takiego się stało, nie wiem o co chodziło:shake:[/QUOTE] Wygląda jakby rzeczywiście się wystraszyła . Trzeba z nią ćwiczyć wobec tego takie rzeczy , żeby się nauczyła że to nis strasznego . Poproszę Psią Szkołę żeby zaglądnęła na watek może coś doradzi .
  20. [quote name='Gusiaczek']No super! :) Amulencjo, i na Ciebie za rogiem Domek czeka :)[/QUOTE] Pewnie, że gdzieś czeka ;) w środę o 19 kciuki zaciskać ...
  21. Kultowe czapki MUSHI po raz pierwszy na dogo idealne na psi spacer zimową porą na myślenickie bezdomniaki w tym na Ramzesa i Kicię do 09-02-2014r. godz. 23.00 [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250574-Kultowe-czapki-MUSHI-po-raz-pierwszy-na-dogo-do-9-02-g-23-00-na-myślenickie-bidy?p=21811201#post21811201[/URL] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1/7536_457304231059451_1771158539_n.jpg[/IMG]
  22. Kultowe czapki MUSHI po raz pierwszy na dogo idealne na psi spacer zimową porą na myślenickie bezdomniaki w tym na Dinkę do 09-02-2014r. godz. 23.00 [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250574-Kultowe-czapki-MUSHI-po-raz-pierwszy-na-dogo-do-9-02-g-23-00-na-myślenickie-bidy?p=21811201#post21811201[/URL] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1/7536_457304231059451_1771158539_n.jpg[/IMG]
  23. Kultowe czapki MUSHI po raz pierwszy na dogo idealne na psi spacer zimową porą na myślenickie bezdomniaki w tym Amę i dług Chilli w lecznicy do 09-02-2014r. godz. 23.00 [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250574-Kultowe-czapki-MUSHI-po-raz-pierwszy-na-dogo-do-9-02-g-23-00-na-myślenickie-bidy?p=21811201#post21811201[/URL] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1/7536_457304231059451_1771158539_n.jpg[/IMG]
  24. [quote name='paula_t']Widziałam na portalach ogłoszeniowych, że co rusz ogłoszenie Ramzia, nawet z tymi nowymi zdjęciami z lecznicy....niech ten telefon wreszcie zadzwoni! Gosiu, może skoro teraz nie ponosi się kosztów utrzymania Ramzia, to chociaż na wyróżnienie tablicy zbierzemy pieniążki?[/QUOTE] Paula kasa jest tylko musze dotrzec do domu w końcu bo z tel nie mogę zrobić przelewu :(
  25. [quote name='paula_t']Cudnie Chilli wygląda! Fantastycznie, że trafił jej się taki domek, w którym tak o nią dbają, tak ją rozpieszczają i tak kochają :) Tak bym chciała, żeby i Amusia taki domek znalazła :([/QUOTE] Paula znajdzie znajdzie ;) wymiziaj ją
×
×
  • Create New...