-
Posts
1879 -
Joined
Everything posted by Migori
-
[QUOTE]Ja czegoś takiego u nas prawie nie obserwuję a nawet jeśli się zdarzy, że jakieś dzieci z własnej inicjatywy zaczną miziać laba/goldena to jeszcze nigdy nie widziałam, żeby właściciel zaprotestował. [/QUOTE] A spróbuj odmówić ? :cool3: Nie da się. Jak już położą łapy na psie, to nie pomaga nic, proszenie, błaganie, wyjaśnianie "dlaczego"... Nie dociera po prostu, kiedy ze znacznej odległości grzecznie proszę "prosze nie głaskać psa", bowiem zaczyna się gadka "a dlaczego, on taki śliczny, titit, no choć pieseczku, Ty sie tak cieszysz,a niedobra pańcia Ci nie pozwala" i dawaj z łapami. Mój pies, to moja własność, czy ja innym miziam dzieci, nawołuje je, macam torebkę, kurtkę, kapelusz, głaszczę samochód ? NIE! Bo to nie moja własność. To samo dotyczy sie psa, mój pies to moja własność i chciałabym móc spokojnie przejść chodnikiem bez ciągłego nawoływania. [QUOTE]Mimo wszystko dużo częściej bywam świadkiem awantur z powodu sytuacji, w których inicjatywa leży zdecydowanie po stronie przyzwyczajonego do takiej możliwości psa [/QUOTE] No właśnie. Sami jesteście sobie winni. Nawołując psy, titając... To jak pies ma potem reagować na ludzi ? No jak ? Nie mam zamiaru karać psa sciągnięciem smyczy, tylko dlatego, że jakaś matka z dzieckiem nie może spokojnie iść, bez zaczepiania mnie i mojego psa. Gdzie jest powiedziane, że labek ma wszystkich kochać i obdarzać miłością ? Nigdzie! To co media robią z rasą, to chyba każdy wie... [QUOTE]Z tych samych powodów dla których ludzie garną się do labów (wizerunek medialny) inni ludzie je kupują. A potem zonk, bo to nie rolka papieru toaletowego tylko retriever.[/QUOTE] Nie zgodzę sie z Tobą. Mam laba, nie dlatego, że jest śliczny kochany, jak z reklamy papieru toaletowego. Lab to nie puszysta biszkoptowa kulka, która rodzi sie idealnie wyszkolona, to pies myśliwski z krwi i kości, pracujący, genialnie aportujący postrzałki, z dużym temperamentem... Otóż to! Retriever a nie niańka dla dzieci i pluszak. [QUOTE]eśli ktoś nie zabiera psa albo dziecka, choć jest o to proszony albo pcha się z łapami do psa lub z psem do dziecka, choć nikt go o to nie prosi, no to jest wychowany "inaczej". [/QUOTE] Tylko szkoda, że to nie działa, tak jak powinno. [QUOTE]Ależ właśnie o to chodzi, że matki z dzieckiem ochrzanić NIE wolno.[/QUOTE] No to raz, a dwa... Matka wie swoje, nie słucha o co sie prosi, niestety. Dziecko wazniejsze w danej chwili, bo przecież tak ślicznie ciagnie psa za uszka :loveu: [QUOTE]Wypowiadacie się na tematy typu...macierzyństwo...nie mając dzieci...nie macie zielonego pojęcia jak jest kiedy dzieje sie krzywda istocie którą urodziłaś....[/QUOTE] Zgadza się. Może właśnie dlatego mamy normalne, chłodne podejście do tych spraw. [QUOTE]Nie miałabym sumienia zabrać moich psów na plac zabaw żeby tylko siedziały i patrzyły...co do jasnej cholery...kukiełki...???zabawki????Moje psy sa częścia mojej rodziny i tak jak moje dziecko ma prawo do zabawy i szacunku one także..... Socjalizacja....radzę poczytać na ten temat zanim się wypowiesz...[/QUOTE] Ale spokojnie, kobieto ;) Czy ja Cie personalnie atakuję ? [QUOTE]albo da się psa wychować tak, że zniesie większość przygodnych karesów,[/QUOTE] A jak sie nie da? Jeśli pies jest problemowy? Jeśli z nim ćwiczysz, pracujesz, żeby było lepiej, a ktoś ignorując Twoją prośbę sprawia, że Twoją ciężką pracę szlag trafia ? Co wtedy? Jak sie wtedy czujesz ? [QUOTE]albo zabezpieczyć psa tak, żeby mimo różnych okoliczności nic się nie stało[/QUOTE] Czyli udać sie na Marsa, bo innego wyjścia nie widzę :shake: [QUOTE]Bywa, że kilkanaście minut ma leżeć i w spokoju obserwować ganiające, krzyczące dzieci.[/QUOTE] Też tak ćwiczyłam i nie widzę w tym nic złego i śmiało mogę to nazwać socjalizacją.
-
Pewnie wywołam oburzenie matek, jednak uważam,.... że postrzeganie świata przez matki kończy sie na wózku z dzieckiem... Wózek jest pępkiem świata, cały świat i otoczenia musi się kręcić wokół mojego wózka!, a Wy wszyscy dostosujcie sie bo ja JADĘ wózkiem, a Ty szczeniaro z pchlarzem zejdź mi natychmiast z drogi, bo ja jadę chodnikiem. Tak to nieraz właśnie wygląda. Ja, jako właściciel psa, mam takie same prawo spacerować po chodniku czy ścieżce leśnej jak owa matka z dzieckiem. Niestety, ale nie rozpłynę się z szybkością światła, bo tak chciałaby mamusia... nie na tym życie polega, że to ja mam wszystkim ustępować, uciekać, schodzić z drogi, bo spaceruje z psem. Mogę jechać widną, chodzić po schodach czy iść chodnikiem z taką samą swobodą jak każdy inny użytkownik drogi. Przyjęło się ogólnie, to że właściciel psa ma przemykać pod ścianą klatki schodowej, byle zrobić miejsce mieszkańcom, schodzi na bok na schodach, bo idzie sąsiadka z wnukiem, nie wsiada do windy , bo jedzie dziecko... Czego Wy jeszcze ludzie chcecie? Mój pies i ja, żyjemy na takich samych prawach jak wszyscy inni. Płacę za psa podatek, sprzątam, zabezpieczam (smycz, kaganiec - jak trzeba). Też widuję psy na placu zabaw, przypięte do wózka, leżące obok właścicielki... co w tym złego ? Świetne ćwiczenie i socjalizacja dla psa i uważam genialne ćwiczenie i szkoła dla matek i dzieci pt: "jak należy zachowywać sie wobec spokojnie leżącego psa" Juliusz(ka), szczerze powiem, mam dość "titania" na mojego psa i bardzo często robię sie nieprzyjemna w takich chwilach, bo ileż można ... ?
-
A wiecie dlaczego "blabladorki" z takim galopem biegną do ludzi ? Bo są przez ludzi/przechodniów notorycznie wołani i zaczepiani. Ciągłe cmokanie do "pieska z reklamy" jest wysoce irytujące. Pies potem kojarzy fakty, generalizuje, i już go nie obchodzi czy ktoś go woła czy nie, czy to dziecko, czy dorosły, biegnie sie witać, bo zwykł być wołany. Wiadomo, można psa szkolić, trenować, ale wierzcie mi, takie cmokanie i wołanie tititit może napsuć krwi. Tylko po co potem to zaskoczenie i oburzenie, że pies na ludzi skacze ? Sami tego chcecie! Nie pchać łap do każdego "blabladorka" z reklamy, bo one takie kochane, posłuszne i idealne dla dzieci. Ciekawe, że do dobermanów tak wszyscy łap nie pchają... Nie popadajmy też w paranoję. Ja mogę psa szkolić, tylko kto wyszkoli takiego malucha ? Które biegnie z łapkami do psa, a mama rozmawia przez telefon i ma całą sytuację w nosie.
-
[quote name='Marta_Ares']poczekaj pare miesięcy jak zarośnie to będe mogła pokazać na czarnej sierści :P[/QUOTE] Hymmm Ten wariant odpada hehe Tyle czekać ? ;)
-
[quote name='Marta_Ares']dzieki Magda ;) zamowilam woofstock bo wolałam szerokość 25mm :)[/QUOTE] A dlaczego nie masz czarnego psa, żebym obadała jak to wygląda na czarnej sierści, cooo?
-
[quote name='Kashdog']Marta widzę, że zamówiłaś Woofstock :loveu: Mogłabyś ją pokazać na Aresie ?[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/148725-Obro%C5%BCe-szelki-smycze-vol.-2?p=14529724&viewfull=1#post14529724[/url]
-
[quote name='Juliusz(ka)']A jak ;). Mam wrażenie, że teraz, kiedy rowerzystów już mnóstwo, ludzie generalnie bardziej psów pilnują (nie wszyscy, żeby nie było:eviltong:). Czy ja dobrze kojarzę, że kiedyś nam pięknie miejsce zrobiłyście z krzaki wchodząc?:D Przepraszam jeśli sprawiam wrażenie mruka;), ale przy mijance całą uwagę skupiam na moim futrzastym:oops:.[/QUOTE] Tak i to chyba nie raz schodziłam wam z drogi. Moja sucz do całkiem normalnych też nie należy hehe, więc taki właściciel z psem jak Ty to normalnie genialna okazja do ćwiczeń. A co do mruka ;) Ja też nie chodzę z pieśnią i uśmiechem na ustach hehe bo cała moja uwaga skupiona jest na tej wariatce.
-
A czy to nie jest tak, że mając psa problemowego (lękowy, agresywny, chory) widzi sie każdą sytuację troszkę inaczej, niż inni ludzie ? Dla jednych to że jakiś pies podbiegnie i obszczeka nie jest niczym niekulturalny, natomiast dla mnie to krok w tył w pracy z moją agresywną suką. Tak samo właściciele dużych i energicznych, wesołych psów nie widzą niczego złego w podbieganiu i witaniu się z innymi psami, dla mojej suki natomiast to duże zagrożenie urazu stawów, kiedy jakiś cieżki pies bedzie po niej skakał. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czyż nie ? Mnie do furii doprowadza jazgoczący sznaucerek, bo wnerwia moją sukę, a pewnie właścicielka tegoż jazgoczącego sznaucerka wścieka się, że sie pojawiła w zasięgu ich wzroku bo jej pieseczek sie zdenerwował. Dla jednych całkiem normalna sytuacja, a dla innych sytuacja stresująca i rujnująca czasem tygodnie pracy. [quote name='Juliusz(ka)']Lasek Marceliński?:cool3:[/QUOTE] Taaak ;) Widuję Cie często z potężnym ON-kiem. Pewnie też miewasz cudowne spotkania "na szczycie".
-
[quote name='Juliusz(ka)']Spacer. Przystanek na ćwiczenia/frisbee. Na środku szerokiej leśnej ścieżki. Tak lubię, bo pies się uczy, że jak ludzie idą/jadą na rowerach to luz, a jednocześnie ludzie widzą, że z psem ćwiczę i (generalnie;)) przychylnie patrzą. No. Młoda rodzinka z młodym PRT idzie. [/QUOTE] Oooo widzę że spotkaliście tego samego pieseczka co my wczoraj. Słitaśny, nieodwołalny szczeniaczek. Moja sucz siedziała przy aucie, czekając aż otworzę drzwi, szczeniak sie nią zainteresował i podbiegł. Sucz energiczna, cieszyła sie że szczeniaczek ją wita, i jak to ona, na swój sposób delikatnie go zdeptała, zanim zdarzyłam ją złapać za obrożę i przytrzymać. A właścicieli pieseczka już nie było, poszli dalej ścieżką. Chore, jakbym chciała zapakowałabym małego do auta i tyle by z tego było. Sucz w aucie a to małe białe coś rysuje mi lakier łapkami, skacząc na drzwi... Macie rację... Nie raz kiedy kulturalnie prosiłam o nie podchodzenie do nas , ludzie zaczynali gadkę "a dlaczego", " a trzeba ją socjalizować" itd. To w takim razie jedynym sposobem jest wrzask, krzyk i wulgaryzmy ?
-
Kiłi, to ta smycz o której wspominałaś wyżej ?
-
[quote name='debova47909']Sugerowanie, że mam problem, czy uważam cię za głupią, to uszczypliwość.(...) Druga sprawa: Dlaczego uważasz, że w przypadku Psotki tak właśnie by było? Nie widziałaś jak dumnie olewała wołanie. I wierz mi, że ani myślała wracać gdy w końcu się zatrzymałyśmy.[/QUOTE] Niewłaściwie to interpretujesz. A uważam dlatego, że zwykle pies który nie odpowiada na zaczepki innego, olewa go jednym słowem i siedzi na tyłku jest po prostu nudny i nieciekawy. Też ciężko pracuję z psem, mam sukę lękliwą i agresywną, i wierzcie mi, staram sie jak mogę unikać kontaktu z niewychowanymi psami i ludźmi, ale często sie po prostu nie da. Nie uważam jednak żeby opryskliwość była drogą do sukcesu. Krzykiem niewiele zdziałamy (mam na myśli psiarzy) a zaczynamy być postrzegani jako niekulturalnych ludzi, dla których pies jest pępkiem świata.
-
[quote name='debova47909']Otóż to- po pierwsze (z tym, że był to pan a nie pani) ;) Po drugie: Magda25, przynajmniej ruszyłaś się po swojego psa. Ale skoro ze strony tego Pana nie widziałam, żadnej chęci złapania psa (po prostu stał i wołał), to dlaczego miałabym się zatrzymać. I co? Tak sobie byśmy razem stali, ony by stał i wołał, ja bym stała i czekała, aż on przestanie stać, mój pies by stał, bo ja stoję a Psota by stała niezdecydowana, czy iść do właściciela czy do Bajki. I proszę mniej uszczypliwości ;) ed. Sama mam jeszcze szczenie, więc wiem jak to jest jak czasem da nogę, ale nikomu nie ubliżam, z tego powodu.[/QUOTE] W mojej wypowiedzi nie było uszczypliwości. tak "ruszyłam" się bo nie mogłam psa odwołać. Daję głowę, że gdyby owa pani stanęła, chwyciła/usadziła swoją goldenkę, moja suka gnałaby do mnie. Podobnie byłoby w przypadku Psotki. Ale prawda taka, że język w gębie mam i w owej sytuacji bym go po prostu użyła, a nie nadąsana i naburmuszona szła dalej. Po prostu widać inaczej podchodzimy do pewnych spraw, a szkoda, bo gdyby wśród ludzi było więcej serdeczności, to żyłoby sie lepiej. Spotykam na spacerach mase psów i ich włascicieli i nie wiem dlaczego, ale mam takie wrażenie, że im więcej właściciel z psem ćwiczy/robi/szkoli tym sam jest bardziej opryskliwy i niemiły.
-
Miałam podobną sytuację, tyle że to moja suka wyrwała do psa, w lesie, mój błąd, zagapiłam się. Włascicielka tamtego psa, suki goldena, szła bardzo szybkim krokiem, energicznie wymachując rękoma, za nią biegły, genialnie sie bawiąc oba psy: jej własny i moja suka. Ja krzyczałam za moją suką, wołałam, ale była tak nakręcona na zabawę, że po prostu mnie nie słyszała. Oddalała się ode mnie w bardzo szybkim tempie, więc nie widząc innego rozwiązania pobiegłam za nimi, wołając. A tamta pani co kilka kroków oglądała sie za mną i przyspieszała kroku. W końcu, po 300m dopadłam moją sukę... I teraz powiedz Debova, co za problem był zatrzymać się i pozwolić, żebym złapała mojego psa i przeprosiła za zaistniałą sytuację ? Co za problem ? Moja suka młoda, jeszcze "głupkowata" więc wyłamała komendę "do mnie". Może ja jestem jakaś głupia, ale w Twojej sytuacji stanęłabym, usadziła psa i pozwoliła właścicielowi psa zapiać, Korona mi z głowy nie spadnie.
-
Lupine chyba nie robi zaciskowych dla małych psów.
-
Cześć :) Matko jaki on jest ogromny, Ty przy nim taka kruszyna [url]http://img444.imageshack.us/img444/8579/dsc02677k.jpg[/url] Piękne, nastrojowe zdjęcie [url]http://img504.imageshack.us/img504/7049/p8170037.jpg[/url] Piękny jest, wielki, potężny :loveu: Pozdrawiamy
-
[url]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_7223_1.jpg[/url] - Cudna fotka. Dziewczynka sie rozkręca, jakie skoki. Fajnie, że koleżka ją ośmiela, że przy nim sie bawi.
-
[quote name='Agnes']prawda? ;) o tym samym pomyslalam[/QUOTE] Haha Ja też :) A obroża elegancka. Świetnie leży.
-
Zrobię jutro zdjęcia, przy dziennym świetle.
-
[quote name='Onomato-Peja'] takie jeszcze jedno - za jasne i nie ostre, ale mina fajna :P[/QUOTE] Gdzie nieostre? Okulary sobie kup. Dobra fota a mina faktycznie zabawna.
-
Coraz bardziej podoba mi się ten wzór, a wcześniej jakoś mnie nie zachwycał. Pasuje Raście.
-
[quote name='Ewa&Duffel']Chciał się przefarbować i do Bory upodobnić ;)[/QUOTE] AAA widzisz! To ta moja dziś całą mordę w piachu miała. Chciała być biszkoptowa. Podobno blondyny mają większe powodzenie hehe
-
[quote name='Onomato-Peja'][URL]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82cfz0NknI/AAAAAAAABfo/SSRaMwFhbIY/DSC04463.JPG[/URL] o rany - świetne ! Nie potrafię takich zdjęć robić, ręka mi zawsze drży i ostrości ładnej nie łapię ; ([/QUOTE] To trzeba sobie setę golnąć hahahaha Żartuję. Też mi drży, ale tak długo pstrykam, aż w końcu efekt mnie zadowala. Tengusia:loveu:
-
Hahaha I jeszcze buzi buzi Pańciu ;) Czystego masz pieseczka hehe
-
[img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82ceN9SfgI/AAAAAAAABfU/LNMOhUCkOQI/s512/DSC04454.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82ceTUJwCI/AAAAAAAABfc/9e4Iysyy3Tw/DSC04457.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82ce0quVOI/AAAAAAAABfg/49KCeLb6OBs/DSC04460.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82cfz0NknI/AAAAAAAABfo/SSRaMwFhbIY/DSC04463.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82cgKf2CpI/AAAAAAAABfs/PE6eDK6APs4/DSC04466.JPG[/img]
-
[img]http://lh5.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82caLXbIDI/AAAAAAAABeg/yQrSacL_GOk/DSC04482.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82cadlVGDI/AAAAAAAABeo/RvZfv_ydIWQ/DSC04489.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82carkvkvI/AAAAAAAABes/xwC2ezhDhS8/DSC04493.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82cbOCBEGI/AAAAAAAABew/1WJCcL_8vI8/DSC04494.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_98UVd7b66qs/S82cbQgZ5FI/AAAAAAAABe0/r7ZLx4uU8AE/DSC04507.JPG[/img]