wczoraj wreszcie zobaczylam jak Usher je sucha karme. Powoli przyzwyczaja sie do jedzenia, bo na poczatku sie wystraszylam, ze nic nie chce jesc, ale jak zjedl kielbaske to ochlonelam...:p juz wie ze jak nabroi i powie sie miejsce to tam idzie malo chetnie ale idzie wie ze to kara ze musi siedziec kilka minut sam. Potem przybiega i tuli sie wczoraj siedzialam na kanapie w pokoju a on wskoczyl(tu moze)i zasnal przytulony co prawda zajal polowe kanapy ale coz:lol: :lol: :lol:
dzis mu dam wedzone ucho moze zje, bo jak dostal sztuczna kostke to najpierw ja "rozebral"a dopiero dzis zjadl tak do konca hihihi
Jest tyle swietnych chwil na zdjecie ale jak juz biore telefon to chlopak mi sie rusza, ale i tak go dorwe:cool3: