Strasznie dawno nikt tu nie zagląda..., ale z drugiej strony - wiadomo, że Becik grzeje dupinkę pod swoją kołderką, a wokół wiele potrzebujących biedaków i tam trzeba coś podziałać.
Niestety Betinka choruje... tyle schroniskowych lat musiało odbić się na jej wątłym zdrówku. Oprócz podejrzenia jakiegoś świństwa w płucach, jest bardzo poważne podejrzenie o wrzody żołądka lub dwunastnicy. Od jakiegoś czasu co kilka dni, moja Myszka (bo tak Jej szecę do uszka) nie ma apetytu, dużo pije, bardzo boli Ją brzuszek i wymiotuje... Jesteśmy oczywiście po kilku wizytach u weta, Beci bierze Metronidazol, Alugastrin i NoSpę i jest nieco lepiej, ale czeka nas gastroskopia... Strasznie się boję tego badania, bo jest robione pod narkozą..., ale trzeba zobaczyć co dzieje się w żołądku, bo USG wątróbki i tego, co tam można było zobaczyć - niczego nie wykazało! W najbliższy wtorek mamy już wyznaczony termin tegoż badania, proszę więc wszystkich o trzymanie za Betinkę moccccno kciuków. Dziękujemy też Cioci Hesi, dzięki której gastroskopię możemy zrobić tak szybko.