Zgadzam się z ulhedim.
Określenie psiaka "ślepy szczoch" jest oględnie mówiąc obraźliwe i wulgarne. Uważam, że nie przystoi prawdziwemu dogoamniakowi, który biorąc kogoś na tymczas musi być świadom, że przydarzyć się mogą najróżniejsze niespodzianki. Gdybym miała pozbywać się psa z powodu sikania, chałupa byłaby pusta.... Jeden robi to krócej , inny nieco dłużej, w końću każdy uczy się czystości. W moim domu jest kilkanaście zwierzaków i nikt nie jest idealny (no może z jednym wyjątkiem), mimo, to są i będą - moi, bo to ICH dom, a tymczasowicze - dopóki nie znajdą DS.