-
Posts
6126 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szyszka
-
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
Szyszka replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][/SIZE] [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/709658_fasolka_porzucona_na_ruchliwej_ulicy.html"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/709658_fasolka_porzucona_na_ruchliwej_ulicy.html[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=18839"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=18839[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [URL="http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=1046749&cid=170"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=1046749&cid=170[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] [FONT='Times New Roman'][URL="http://www.kupujsprzedaj.pl/showAdvert.php?b=5511"][COLOR=#800080]http://www.kupujsprzedaj.pl/showAdvert.php?b=5511[/COLOR][/URL][/FONT] -
Lubek na pierwszą.
-
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
Szyszka replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Błagamy o domek... -
Łódź - RUTER - Niemożliwe? Możliwe. Już w nowym domku :))
Szyszka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Ruterek błaga o domek na zimę. -
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
Szyszka replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Kochana Fasoleczka. DObrze, że jest bezpieczna. Kto pokocha słodką sunię i da jej najcudowniejszy dom pod słońcem. -
Misti już w nowym domku u fantastycznych ludzi.
Szyszka replied to Szyszka's topic in Już w nowym domu
A o to wieści z Katowic od Sylwii i Michała: [LEFT][I]Po spokojnej podróży i zajechaniu pod dom Michał zabrał Mistunię na krótki rozpoznawczy spacerek,mieszkamy w centrum,baliśmy się reakcji na auta,hałas inne psy itp,a tu się okazało,że luz-blues,nie bardzo ciągnęła,bardzo się rozglądała i węszyła,ale siku,pewnie z podniecenia nie było.Po wejściu do domu wywąchała chyba każdy kącik,zwłaszcza ten pokój w którym mieszkamy na codzień.o dziwo nie zainteresowała się karmą w kuchni,za to wyjątkowo uważnie przyglądnęła się pralce(?!).jak Michał wyszedł po małego szampana w celu uczczenia jej przybycia do nas uwaliła się spokojnie przy drzwiach pokoju i patrzyła tęsknie na drzwi wejściowe.W TYM MOMENCIE JUZ Z AGĄ WIEDZIAŁYŚMY:MISTI WYBRAŁA SOBIE PAŃCIA! i chyba była to obustronna miłość od pierwszego wejrzenia!!! i tak już zostało,tzn gdzie by się pańcio nie ruszył sunieczka idzie za nim,a jak jest w kibelku,to piszczy pod drzwiami!nie ukrywam,że jestem ciutkę zazdrosna,ale to pewnie dlatego,że nie mieliśmy do tej pory wspólnego psiura,a moje psy,siłą rzeczy,kochały bardziej mnie.teraz będzie równowaga:)no.po wyjeżdzie Agi nakarmiliśmy Misti z ręki tym kurczakiem,jadła pięknie i delikatnie,apetyt wielki,ale tylko na kurkę,suche powąchała tylko-nie dziwota:)następnie znów spacerek,tym razem ze mną:była normalna sucha kupa i mały sik,trochę ciągnęła,ale tylko chwilkę.noc spokojna,Mistuśka cały czas na swoim kocyku,w nocu pierwszy raz szczeknęła jak ktoś wchodził po schodach(piękny bas!)a teraz uwaga:Misti nie chce wchodzić na łóżko!!! wabimy ją czym się da,a tu nic.może ona w ogóle nie wie co to i jakie przyjemne?niektórzy z tym walczą,my zachęcamy czym się da.a może ona jest po prostu dobrze wychowaną damą?:)dzisiaj spokojnie,normalny dzień z 3 spacerkami(grzeczna,w domu nie zrobiła NIC),aklimatyzacji część dalsza,kurka na obiad,adoracja pańcia,ja dostałam pierwszego buziaka(Misti nie jest na razie wylewna)i merdała jak wróciłam z z zakupów.ćwiczymy jak najczęściej przywoływanie na imię i siad,już po mału reaguje,przysmaki w nagrodę robią swoje.chcieliśmy dać jej więcej czasu na aklimatyzację więc Freduś przybędzie dopiero jutro,niech cioteczki trzymają kciuki.sesja zdjęciowa naszych "dzieciaczków" wkrótce.jutro wieczorkiem ciąg dalszy.pozdrawiam,ściskam i dla tych kochanych dziewczyn z Dogo podziękowania i szacunek wielki za serce i wytrwałość![/I] Dziękuje Wam kochani, że możemy czytać takie cudne nowiny. Wiem, że Sylwia próbuje się zalogować na Dogo, podejrzewam, że potrwa to jeszcze chwile. Ale na pewno juz niedlugo będziemy mieli wiadomości z pierwszej ręki.:multi::multi::multi:[/LEFT] -
ŁÓDŹ-malutka Fasolka z FNiZ już w hotelu... zostaje w DT!
Szyszka replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
No malutka pokazuj się wszystkim -
Myślałem że Zostane Na Zawsze ale znalazłem inny DOM!!!!! :)))))
Szyszka replied to Szyszka's topic in Już w nowym domu
Narazie cisza. Mariusz tez do niego napisał i nic. Pewnie fałszywy alarm....:-( -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Szyszka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Halooooo! Domek potrzebny!!!!!! -
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
Szyszka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja się waham czy jechać.... -
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
Szyszka replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kuleczka pozostan na pierwszej stronce -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Szyszka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola od jadzi']Faktycznie, malutka jest przywiązana do Jarka... Biedna sunia... Biedny Jarek... Jak szybko się do siebie przywiązali...[/quote] Bo padnę:evil_lol::evil_lol::evil_lol: W całej powadze sytuacji oczywiście:p -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Szyszka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Bidunia malutka i co z nią będzie??? -
CZekamy na wieści, Kreciku hopaj.
-
Lubeczku pokaż sie na pierwszej stronce
-
Sochaczew - Kulka/Zaza -uratowana przez EMIR - ODESZŁA za TM
Szyszka replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiesiu a może Ty pokochasz Kuleczkę? -
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
Szyszka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiemy i za to jesteśmy wdzięczni. Mam nadzieje, że sprawa Gucia się szybko wyjaśni.:roll: Adopcja świetna niestety nie jest. Co łatwo wywnioskowac po tym co tu z Anią pisałyśy. I sądze w dalszym ciągu że największy problem leży w tym, ze babcia psa po prostu od początku nie chciała.... Denerwowało ja to, że pies załatwia się w domu. I wiem, że ona najchętniej oddałaby go od razu. Wtedy za pierwszym razem chłopak był też raczej po stronie psa, podczas rozmowy telefonicznej już tak tego nie czułam. Natomiast podobno dziewczyna jest bardzo zaangażowana i chce psa zatrzymac. Wiem,że Medor będzie w tym tygodniu kontrolował ten dom. -
Amil szuka swojego przyjaciela.
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
Szyszka replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
No domki po takiej reklamie musicie się złamać:diabloti: