Czeka i rozku****e w sobie moją mamę.... Oj wesoło może być.
A tak na w ogóle, to jest pewna osoba, która rozważa wzięcie Lucka. Ma sie porozumieć z rodziną w tej sprawie, może po weekendzie będzie wiadomo jaką podjęli decyzję.
Mają kocia, który boi się psów, ale jak wiadomo Lucek jest grzeczniutki dla kotów, więc może jest jakaś szansa.
Narazie ciiiiiiiiiii, czekamy.