Jump to content
Dogomania

Unbelievable

Members
  • Posts

    12081
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Unbelievable

  1. Brum też kocha wszystkich ludzi, ale nie wyobrażam sobie żeby kochała innych ludzi bardziej niż mnie :diabloti: i nawet jak do niej titają nie poleci jeżeli nie pozwolę
  2. brum też ma panikę jak się schowam :grins: bo ona się ładnie trzyma mnie, mimo że nie zawsze przyjdzie jak ją wołam i lata do psów (przez treningi :roll: a tak ładnie wszystkie psy olewała), ludzi na szczęście zlewa ;) i pracuję nad tym żeby przychodziła zawsze jak zawołam, i żeby położyła się natychmiast jak jej każę a Gramuś to Gramuś, on jak nie zwracam uwagi żyje swoim życiem :grins: ale też się trzyma mnie, chyba że jesteśmy na naszych polach w łomży, wtedy lata gdzie chce
  3. dokładnie toto ;) ja jednak wolałabym żeby to ogon był :diabloti:
  4. [quote name='motyleqq']no czasem się zapomni, nie? albo się skończą smakołyki. mi się np nie chce, jak wychodzę tylko na chwilę, na spacer na smyczy. wtedy czasem używam smyczy jako nagrody :evil_lol: za to na długie spacery zawsze mam zabawki, a smaczków prawie nigdy. Etna przychodzi bez względu na stan mojej kieszeni, zazwyczaj nagradzam ją tylko pochwałą, a co któryś spacer daję za przyjście smaczki/szarpanko[/QUOTE] ja nigdy nie zapominam, zawsze mam gdzieś w kurtce chociaż kilka kulek ;) ostatnio noszę smaczki nawet jak idę na siku z psami :grins: a smycz jako nagroda jest super, tylko nie zawsze wystarczająco motywująca ja teraz przechodzę etap nagradzania za każde przyjście, plus uczę kilku innych życiowych rzeczy typu bezwarunkowe lay down więc też inaczej
  5. [quote name='omry']Ja wiem, że psy nie robią nic za darmo. To tylko moja Toriczka taka była :diabloti: Z tym, że nawet jak nie mam smaczków, to kura słucha się mnie bezwzględnie. Zawsze. Może za dużo wymagam od Iwana :evil_lol:[/QUOTE] no Brum też się słucha, jak się do niej wydrę to i od psa wróci, ale to nie jest piesek posłuszny zawsze i wszędzie, i nigdy nie będzie :diabloti: ot taki pies po prostu, długo nad tym pracowałam żeby się słuchała i żeby sobie autorytet zbudować
  6. nie mam zielonego pojęcia :grins: możliwe że kawałek jej ogona, mogła nagle zapragnąć sobie pomachać bo ona tak ma, ale to bardziej wygląda jak ogon Grama, z tym że on śpi zwinięty w kulkę :evil_lol: a może jej po prostu rogi rosną :diabloti:
  7. a że dosk u nas można dostać prawie zawsze.... :grins: ja muszę w końcu Brum zarejestrować, i na jakieś wystawy pojeździć ;) podejrzewam że będzie wesoło, jak będzie przegrywać z gorzej od niej zbudowanymi kukłami :grins:
  8. Gram bez nagrody przyszedłby ze 2 razy i później zlał, bo mu się nie opłaca ;) Brum za to się słucha zawsze, ale z dużo mniejszą skutecznością jak nie mam nagrody. Nie wiem czemu miałabym nie nosić smaczków czy piłki ze sobą, mi to totalnie nie przeszkadza o ile psy są posłuszne : P
  9. mi się na psa nigdy nic nie rzuciło, a miałam okazję być w różnych miastach, chociażby białystok, trójmiasto, warszawa, bytom ;)
  10. a ja mówiłam że Broom się nie nadaje do obi, bo ją bardzo ciężko zmotywować, i nudzi ją coś takiego, a wczoraj jej zrobiłam cały spacer z posłuszeństwem i dała radę na przyzwoitym poziomie ;) każdego psa się da zmotywować. Już nawet nie mówię o Gramie, bo jego zmiana jest legendarna :grins::evil_lol:
  11. [quote name='a_niusia']nie zawsze znajdzie sie taka zaleznosc. to jest normalne. w koncu pies nie kazdego lubi. ja wiem tez, ze nawet zrownowazony pies ma pelne prawo miec wrogow "nienawidze cie i za minute zginiesz", ale i tak nie ma najmniejszego prawa wprowadzic swoje mysli w czyn, bo od tego ma wlasciciela, zeby go kontrolowal.[/QUOTE] moja suka lubi wszystkich :diabloti: ona będzie do usranej śmierci kłapać zębami bo jej się coś nie podoba, żeby za chwilę się z tym samym psem świetnie bawić. No i przy pracy potrafi odgonić natręta ;) ale agresji w niej zero, nic. Chyba, że jeszcze do tego dorośnie ;) właśnie Gram ostatnio jest dosyć kontrolowalny, na pewno bez porównania z tym co było kilka lat temu, gdzie nic na niego nie działało, teraz wystarczy że krzyknę. Dodam że nie pracowałam nad tym zbytnio bo nie miałam jak, chyba samo mu minęło po prostu, może poznał więcej psów które nie są agresywne, nie wiem ;)
  12. [quote name='a_niusia']ale jak np. do psa podchodzi inny piesek i piesek, do ktorego podszedl ten drugi po prostu spuszcza ziomowi serdeczne manto to juz jak najbardziej jest agresja. nawet jak pies nie spuszcza lania kazdemu tylko osobnikom, ktore mu nie leza. ja nie mowie o takim nieco histerycznym odgryzaniu sie suk, ktore samiec wacha po tylku ani nawet o klapaniu zebami. nie wiem, czy wiesz, jak to robia ttb: wydaja dzwieki jak critters i dawaj na psa. gram nie na wszystkie psy sie rzuca, ale w momencie, kiedy sie rzuca, przejawia zachowania agresywne. nie wiesz, o jakim sa podlozu, ale z ktorej strony by nie patrzec, to jest zachowanie agresywne.[/QUOTE] ja wiem o czym mówisz ;) ano zachowanie agresywne a pies agresywny to trochę inna sprawa też, no i nie wiem do końca co warunkuje jego agresję ;) bo raz jednego psa zlewa a raz się na niego rzuca, jak na razie nie zauważyłam wystarczającej zależności żeby coś na ten temat powiedzieć, niestety
  13. [quote name='a_niusia']a jak np. tylko czasem rozpoczyna, bo ktos mu wybitnie nie lezy? lub tez wcale nie chce sie z nikim sprzeczac tylko po prostu chce, zeby sie od niego wszyscy odwalili? roznie to bywa i nie ma co szufladkowac. akurat ttb sa psami, ktorym badzmy szczerzy dobry fajting sprawia fun, zwykle wiedza, co robia i robia to dobrze. nie oznacza to jednak, ze taki pies nie moze normalnie egzystowac w psim swiecie i musi wyskakiwac do przedstawicieli wlasnego gatunku.[/QUOTE] to też nie jest agresja, chyba że pies wtedy się ostro rzuca, gryzie i wyrywa jelita :grins: jak pies pokazuje drugiemu psu warknięciem, lub nawet kłapnięciem zębami, że sory kolego ale idź sobie, albo tak jak suczka którą miałam u siebie ostatnio- jak ja swoim psom mówiłam "spadaj" jak mi siedziało któreś na kolanach to ona kłapała zębami, żeby pokazać "no, pańcia powiedziała spadaj to spadaj" :grins:, to to nie jest agresja ja mam teraz z Gramem problem, bo nie umiem go rozszyfrować ;) myślałam że jest agresywny, bo rzucał się na samców, ale ostatnio widzę to trochę inaczej, bo nie na wszystkie się rzuca, i nie rzuca się na te, na które myślałam że się rzuci i już sama nie wiem co to jest :grins:
  14. gops, pies agresywny sam rozpoczyna sprzeczkę, jak nie rozpoczyna nie jest agresywny ;) bo w taki sposób to i Bruma byłaby agresorem
  15. [quote name='a_niusia']ja nie wiem, nie widzialam.[/QUOTE] no ja tez nie wiem, ale mam takie przypuszczenie ;)
  16. [quote name='a_niusia'] moim zdaniem problem z agresja u szczeniaka tym wieku to nie jest kwestia jednorazowej przygody, ale zlego prowadzenia.[/QUOTE] ja myślę nawet że to nie jest agresja, tylko ewentualnie darcie ryja, strach i inne takie
  17. [quote name='Szura']W Wesołej Łapce też się stosuje czasem awersję. Choć nie na kursach. Był o tym cały wątek na forum o szkoleniu pozytywnym.[/QUOTE] uuuu no co ty :diabloti: masz jakiś link?
  18. [quote name='motyleqq']no to sobie poszukaj i obejrzyj. filmikami też łatwo się manipuluje ;) a przeczytać warto. wszystko, co twierdzi, popiera wynikami badań robionymi przez naukowców(nie zafiksowanych na jakiejkolwiek metodzie szkoleniowców, tylko panów profesorów). do wszystkich tych badań są odnośniki, wiele z nich można przeczytać za darmo w necie. ale od tych osób też wiesz lepiej, wiem ;)[/QUOTE] niestety nie mogę nic znaleźć, dziwne :placz: znalazłam coś o stosowaniu zachowań zamiennych, a to nie jest nic nowego i jak najbardziej działa przy agresji lękowej, ale podejrzewam że tylko przy tej no bo ja akurat jestem tą osobą co wie lepiej :grins: ja jestem ateistką, nie wierzę w coś czego nie widzę, pokaż, zobaczę, uwierzę
  19. [quote name='motyleqq']to nie jest odpowiedź na moje pytanie. odpowiedź jest oczywista: nie, nie zmniejszy to jej umiejętności. oczywiście możesz sobie podważać doświadczenie i wiedzę osób na podstawie tego, że były na seminarium wesołej łapki... ale to dosyć zabawne ;) wiesz o nim cokolwiek poza tym? przeczytałaś chociaż fragment jakiejś jego książki? ale rozumiem- dobrym szkoleniowcem jest się tylko wtedy, kiedy używa się awersji, a jeśli się nie używa, to bez względu na rezultaty, jest się w tym kiepskim :loveu: ale wiem wiem, to klikerowcy są zafiksowani[/QUOTE] ale to odpowiada na pytanie o to jak ten człowiek pracuje ;) nie czytałam i nie zamierzam, nie lubię pozytywów :diabloti: ale jakie rezultaty? ja chciałabym zobaczyć, na własne oczy :) jakiś filmik jak ten pan, albo jakikolwiek inny, pracuje z agresywnym nie na tle strachowym psem i osiąga w tym jakieś sukcesy. Serio chętnie obejrzę, bo książeczkę to sobie można popisać.
  20. [quote name='motyleqq']a co ma wspólnego z wesołą łapką człowiek spoza Polski i będący szkoleniowcem dłużej niż wesoła łapka istnieje? ;) jeśli wesoła łapka zaprosiłaby na seminarium Mrzewińską, to wtedy nagle jej umiejętności by się zmniejszyły?[/QUOTE] ale wesoła łapka mrzewińskiej nie zaprosi, bo ona stosuje awersję ;)
  21. [quote name='motyleqq']James O'Heara ;)[/QUOTE] ah ten, i seminarium wesoła łapka :diabloti:
  22. [quote name='motyleqq'] no to się powtórzę: to samo powiedział ktoś, kto od blisko 20 lat pracuje z agresywnymi psami. myślę, że widział znaczącą ilość psów. czy takiej osobie można powiedzieć, że być może są psy, którym należy nałożyć kolce, ale on nigdy nie musiał?[/QUOTE] a kto to jest?
  23. [quote name='motyleqq']ja doskonale wiem, jak działa kolczatka. tak doskonale, że właściwie zawsze potępiam jej użycie, bo jeszcze nie poznałam psa, który naprawdę jej potrzebuje. oczywiście to nie znaczy, że takich psów w ogóle nie ma. a jak może przestać działać dławik? czemu tak często najpierw sięga się po mniej bolesne metody, a potem po coraz silniejsze bodźce? gops twierdzi, że jej pies po prostu wyrósł. ale nie jest z pewnością jedynym psem, który najpierw miał dławik, a potem kolce.[/QUOTE] to jeszcze mało widziałaś :diabloti:
  24. przez dłuższą chwilę zastanawiałam się o co chodzi z tą świnią :diabloti: w końcu wymyśliłam, że jednak nie o tą morską :evil_lol:
  25. [quote name='Agnes']czyli preparatow nie znajdziesz o ktorych wspomnialam wyzej? ;)[/QUOTE] wybacz, nie czytałam twojego postu,[FONT=verdana] uznałam[/FONT] że nie ma sensu :diabloti: [FONT=verdana] ale to się wtedy inaczej leczy :) chociażby wstrzykując kwas hialuronowy. Zwyrodnienie stawów u dzieci to coś "trochę" poważniejszego niż u starszych ludzi, a producent leku nie zaleca stosowania u dzieci na pewno nie bez powodu edit: buehehehehe jaki lincz, a ja niestety mam odpowiedź :evil_lol:[/FONT]
×
×
  • Create New...