-
Posts
12081 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Unbelievable
-
te kółko na obręczy na karku działa trochę jak luźna obroża, kółko na tylnej obręczy działa jak szelki i rozkłada ciężar psa równomiernie
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Unbelievable replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']potrzebuje dwóch imion do rodowodu na H :modla: dla bałwanka i dla tej najbardziej łaciatej :cool3: poproszę o propozycje i pomoc :loveu:[/QUOTE] bałwanek aż się prosi o Holiday snowlady :grins: jak snowman -
[quote name='Vectra']do weta idź ... serio to nie żarty ..... pies nie musi mieć widocznego kleszcza , a te mendy co rok są gorsze[/QUOTE] pozamykanych wszystkich w pobliżu mam :roll: ja wiem że to nie żarty, jutro rano pójdziemy na pewno, dzisiaj nie zdążyłam
-
[quote name='Vectra']koka kola kolor ?[/QUOTE] nie koka kola, raczej herbata i posikiwał przez cały spacer co chwila po kilka kropelek
-
Gram mi sika na ciemno, ale mam nadzieję, że to tylko pęcherz... kleszcza żadnego nie miał, nigdy się na nim nic nie opiło...
-
a no tak, zapomniałam, że masz astmę ;)
-
ja biorę leki, które się bierze raz dziennie o tej samej porze i działają(mają działać) 24h, nigdy nie brałam leków które można brać kilka razy dziennie : P plus jak jest mega źle mam psikadło do nosa, ale ja mam leki na receptę przypomnę, że w łomży, mam dom w polu :grins: bez leków w sierpniu nawet okien nie mogę otworzyć
-
[quote name='motyleqq']oficjalnie się wykańczam. 11 kotów w domu, pylenie drzew które mam w ogrodzie plus przeziębienie, czyli non stop się duszę. do wieczora przesadzę z lekami i wtedy rozsadzi mi serce, cudowny czas :) możliwe, że przeziębienie też wiąże się z alergią, w każdym razie kaszel mnie zabija[/QUOTE] to jest najlepszy czas dla alergika :grins: ja nie biorę leków cały rok, mimo, że powinnam, a tylko na wiosnę i ewentualnie latem, więc na szczęście nie mam dużych problemów ;) ale niestety, niewydolność oddechowa przychodzi wtedy, kiedy się nie spodziewasz :grins:
-
[quote name='Luzia']Co to? bo zasłonka mi zasłania :lol:[/QUOTE] jak to co to, Gramowe udka :loveu: [quote name='Amber']Pieski zaczynają ci się lubić? To miłe ;)[/QUOTE] e nie, one się lubią od zawsze, tylko Gram bardzo chciał pokazać że jest najważniejszy i gardził Brumą nie chcąc koło niej leżeć czy iść :diabloti: a tak to się zawsze razem bawiły, jadły, piły, nie rywalizowały o nic ;) jak przyjeżdżałam do Łomży z Brumą to Gram, żeby nie pokazać tak bardzo jak się stęsknił, to doskakiwał do niej z machającym ogonem i na nią centralnie warczał jakby był zły :evil_lol: po czym i tak się ganiali po ogrodzie [quote name='Aleks89']Kaja po 3latach dopiero daje Lucasowi się dotknąć:diabloti:Oczywiście warczy jak traktor żeby spi....ał od niej ,ale przynajmniej go nie gryzie:evil_lol:[/QUOTE] to u moich piesków jest jednak lepiej :evil_lol: [quote name='Czekunia']Ja miałam taki sam problem z suką, którą przygarnęłam 6 miesięcy temu. Nie wiem, jaką ma przeszłość, ale chyba niezbyt ciekawą, bo pomijając kilka innych rzeczy, na dworze zżerała dosłownie wszystko, co nadawało się do jedzenia. Na początku nosiłam ze sobą mega atrakcyjne smaki w postaci parówek, żółtego sera, pasztetu. Oczywiście Zara jak coś znalazła to wcale nie przychodziła:razz: tylko próbowała pożreć w samotności, więc to ja szłam do niej i dawałam w zamian za zostawienie smakołyka. Po jakimś czasie już sama zaczęła przychodzić jak tylko ją zawołałam i robiłyśmy wymianę. Teraz wygląda to troszkę inaczej (nie wiem, czy to prawidłowy sposób postępowania, ale u nas skutkuje - a psa, który jest zbieraczem, mam pierwszy raz). Nie zawsze mam ze sobą smakołyki, ale udało mi się nauczyć Zarę tak, że jeśli coś znajdzie, to od razu pędzi biegiem do mnie z miną: "Pańcia, patrz mam coś smacznego", jeśli znalezisko to np. Kawałek suchego chleba to odbieram go, oglądam czy jest ok i daję Zarce, pozwalając zjeść:diabloti:. Wymóżdżyłam sobie, że jeśli na 10 znalezisk raz pozwolę jej ten chleb zjeść, to będzie to swego rodzaju loteria: "zaniosę to moze tym razem pozwoli zjeść". podkreślam, że nie wiem, czy to dobra metoda, u nas skutkuje..[/QUOTE] to też jest fajny sposób jak pies lubi aportować ;) [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/944899_502784646441605_410038338_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/485632_502784653108271_1298875364_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='Luzia']jak paczą :lol:[/QUOTE] ŚPIĄ i to RAZEM :evil_lol: jakoś tak, Gram się przestał Brumą brzydzić :hmmmm: :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/247119_502784723108264_1102519623_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='Luzia']To może poproszę radę jak go nauczyć takiego bezwarunkowego leżenia?[/QUOTE] szczerze- nie mam pojęcia jak Grama uczyłam, chyba wyszło w praniu ;) a u Brumy to prosta sprawa, bo to dosyć naturalne zachowanie borderów, więc po prostu dałam jej inną komendę na leżenie, i kazałam jej się kłaść jak biegnie, jak ja stoję, jak idziemy razem na smyczy [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/936190_502780603108676_94846101_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='Luzia']ja już próbowałam wszystkiego, na smyczy/lince puszcza bez problemu ale bez smyczy wie że nie mam nad nim władzy i hulaj dusza piekła nie ma, wpieprzy i dopiero uradowany wraca, a wtedy nijak nie mam jak go ukarać. Stara suka inny typ, wystarczy, że spojrzę "tym" wzrokiem i wypluwa wszystko co ma w paszczy.[/QUOTE] Gram też tak miał, ale bezwarunkowe warowanie działa ;) ale też od czasów linkowych i uciekaniowych mocno zmieniły się nasze relacje, i Gram mi bardzo ufa, dlatego też coś takiego ma rację bytu
-
jak mi któryś pies coś zaczyna wżerać, co zdarza się baaaaaardzo rzadko, to ja się każę kłaść ;) tylko to nie jest takie waruj zwykłe, a coś co każę robić jak piesek sobie przeskrobał, wtedy podchodzę, i mogę na psa nakrzyczeć porządnie i wziąć na smycz, co też jest pewnego rodzaju karą ;) Brumę zwykle po prostu biorę za obrożę i każę jej biec gdzieś indziej, ale Gram jest za mądry na takie numery :diabloti: i na nie to działa, na prawdę rzadko coś zjadają, i rzadko nie puszczają na komendę czegokolwiek
-
[quote name='Luzia']Jakieś sugestie, jestem otwarta na nowe propozycje :diabloti:[/QUOTE] proponuję nauczyć się celnie rzucać :diabloti:
-
[quote name='a_niusia']moj pies tez drze pale w bardzo duzym pobudzeniu a nawet w lekkim pobudzeniu ja drze. ale nie zabawiam sie tak z nia w chacie, wiadomo. to jest troche cos innego niz pies co sie pruje, bo jest szczekliwy.[/QUOTE] ale tu jest mowa właśnie o darciu ryja w pobudzeniu : P
-
[quote name='a_niusia']u nas jest we wro, ale szukaja mniejszych pieskow niz moj.[/QUOTE] a no to też możliwe ;) [quote name='Luzia']obawiam się że z moim to nie przejdzie :lol:[/QUOTE] przy starszym piesku który wpierdziela coś od dłuższego czasu, a po dobroci nie idzie, to ja bym trochę inne metody zastosowała :diabloti:
-
[quote name='a_niusia']ej...mojego kundla zna cala klatka schodowa u mnie i u moich starych. moj kundel nie szczeka. ONA ROZMAWIA. wydaje dzwieki, ktorych nie spotkalam u zadnego innego kundla. i sadze, ze jesli ja dalo sie pod tym wzgledem w miare opanowac, to kazdego psa sie da. oczywiscie nie twierdze, ze jak pies lubi szczekac to stanie sie nagle cichutkim pieskiem, ktory nie wyda z siebie nigdy zadnego dzwieku... ale mozna z kazdego psa zrobic zwierze, ktore nie przeszkadza innym ciagle drac pale.[/QUOTE] moja Brum tez rozmawia, szczególnie jak jej się coś nie spodoba to sobie burczy pod nosem :grins: ale to zupełnie co innego, niż szczekanie w bardzo dużym pobudzeniu, którego psy często nie potrafią opanować. I Brum też to ma, że czasem, jak się podjara za bardzo, to szczeknie, ale zaraz po tym zwykle przeprasza za życie, bo wie, że nie wolno, tylko się wymskło ;) a ostatnio podjarała się tak że szczekała przy robieniu czegośtam na piłkę, i nie reagowała na opierdziel, to było przy dużej ilości piesków, ludzi i rowerów, przestała dopiero, jak ja się z nią przestałam bawić. A są pieski (belgi na przykład, pyrki, szeltie, czy mudiki) które nie dość, że lubią szczekać, to szczekają przy wszystkim, nawet przy małej podjarce, i cóż, pewnie można to sobie wyplenić, ale kosztem chęci pieska do pracy ;)
-
[quote name='a_niusia']hahaha jak se kiedys kupie odpowiedniego pieska to tez bedziemy w tym startowac. najbardziej w tym sporcie podoba mi sie darcie mordy:)))[/QUOTE] e tam, każdy pies jest odpowiedni, o ile aportuje i nie morduje piesków, tylko trzeba sobie team znaleźć ;) [quote name='Luzia']Jedno i drugie? ;)[/QUOTE] pierwsze, to była schiza borderka na etapie lękowym, kazałam jej kiedyś wypluwać na komendę smakołyki, a ona tego bardzo nie chciała, bo tak strasznie się bała, że zje ten smakołyk zanim go wypluje :evil_lol: więc jest schizka a drugie, chodziłam ze szczeniaczkiem tam gdzie próbowała coś żreć, i mówiłam bardzo przekonywująco, że nie wolno :)
-
[quote name='Luzia']jak to zrobiłaś? :razz:[/QUOTE] ale co? że na fuj pluje i jest szmatką czy jak wybiłam z głowy żarcie śmieci? [quote name='masdamerka']Brum chyba najszybsza, chociaż border przed nią może być konkurencją :cool3:[/QUOTE] Korba jest po dziecku, więc jest wolna jeszcze bo nie ma kondychy ;) ale była szybsza niż Brum przed zimą i przed ciążą, tyle, że wtedy Brum była wolniejsza niż teraz [quote name='Justa']A planujesz wystawiać?[/QUOTE] raczej się nie zapowiada, jak sobie koszty przeliczyłam ;) wolę wydać na coś innego, 300zł piechotą nie chodzi :) jak Vectra wrzuca kloniki Franiowe, to ja wrzucę klonika Kidowego, czyli Brumsztylego taty [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/944449_540264892678326_407404798_n.jpg[/url] [url]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/417914_540264726011676_309199814_n.jpg[/url] [COLOR=#333333][FONT=Helvetica Neue]BB Long For Ewe "Wynn" [/FONT][/COLOR]:cool3:
-
[quote name='a_niusia']no to trzeba nauczyc komendy "japa", ktora oznacza natychmiast sie zamknij:)))[/QUOTE] nie wszystkie pieski się da ;) a już na pewno nie w tak dużym pobudzeniu
-
[quote name='Victoria']czyli tu chodzi o jakąs tam reakcje chemiczna czy cos w ten desen.? :razz: zamówienie obrozy z żólta czescia zaciskowa to jednak nie byl dobry pomysl.. po pierwszym spacerze brzegi wygladaja dosc nieciekawie :roll: ale trudno, najwyzej za jakis czas przemaluje zacisk markerem na czarno :evil_lol:[/QUOTE] nie reakcja chemiczna, po prostu ocynk się wyciera, tudzież te nieocynkowane rdzewieją ;) ja mam też jasne obroże z zaciskiem, też się brudzi jak mówisz, ale nie jest to jakoś strasznie widoczne i mi na psie nie przeszkadza, aczkolwiek pewnie jak będę kiedyś coś z takim zaciskiem kupować, to wybiorę ciemny
-
[quote name='Victoria']wytlumaczy mi ktoś łopatologicznie dlaczemu okucia brudzą tasme?? :hmmmm:[/QUOTE] zależy od okuć, albo przez ocynkowanie, albo przez rdzę ;)
-
superancka Ginka :loveu:
-
u mnie najczęściej praną obrożą jest activdog różowy i ciągle wygląda tak samo ;) mimo, że jest bardzo jasny. Z 10 prań na pewno było już. Jedynie jest delikatnie przetarta na zacisku, ale to norma, przynajmniej nie mechaci się jak rogz :)
-
[quote name='Jara']A ja Ci pokazuję noszone obroże w różnych warunkach. To są obroże jak każde inne, chociaż żeby były tak brudne żeby je wyprać to pies chyba musiałby zanurkować w bagnie. Ale po wypraniu są jak nowe. Są tak nie-do-zajechania, że żałuje, że je kupiłam, bo nie mam pretekstu żeby kupić nowe ;) Inna sprawa, że już ich nie produkują.[/QUOTE] no kurde, fakt, moje psy tylko po domu chodzą :grins: moja sucz uwielbia przypadkiem wpaść do bagna z czarnym wodo-mułem, szelki activdogi po wyschnięciu czyściutkie ;) jasnoróżowa obroża trochę traci kolory, za to wysycha na psie w 15 minut, a po praniu jest jak nowa ja mogę się tak licytować na prawdę długo ;) i nie zmienisz mojego zdania, że nie ma niezniszczalnych albo niebrudzących się obroży, a wielkie i ciężkie akcesoria dla TTB nie są jedynymi i właściwymi