No tak,to fakt, tylko boję się czy kolejna zmiana miejsca nie będzie jeszcze dodatkowym stresem dla nowej suni? wyglądałoby to tak, ze wzięlibyśmy ją na początku czerwca do Krakowa, a pod koniec wyjeżdżalibyśmy nad morze- to mnie trochę martwi. A jeśli chodzi o charakter suczek , to jedna z moich ma zdecydowany instynkt przywódczy:) , tego , że będzie próbowała "dowodzić" jestem na 90 procent pewna , stąd moje pytanie jak najłagodniej to wszystko przejść:p
PS Dzięki za odp, co trzy głowy to nie jedna, w końcu jakieś"za" wspólnym wyjazdem