tak naprawde, to w jezyku prawa istnieje takie okreslenie jak "pseudohodowla"?
Czy mozna nierozwaznych hodowcow potraktowac grzywma albo aresztem? Czy to tylko kwestia poruszenia sumień?
Wybaczcie, jesl to glupie pytanie, jestem ciekawa odpowiedzi, a nie wiem, jak to naprawde jest...:shake: