Gosierra
Members-
Posts
57 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gosierra
-
PROFESJONALNE KURSY - GROT - GDYNIA, Zbigniew Lenarcik
Gosierra replied to zibby's topic in Kursy i konkursy
Szkoda babki, ale może pan Sasza nie będzie zajmował się barwieniem, pies to nie pisanka......biedni męczennicy kolorów -
To wypróbuj tego groomersa. Może akurat trafiłam na jakąs wadliwą serię. Podziel się potem spostrzeżeniami. Pozdrawiam
-
Jak tak jak i Ty Amando, nadal testuję coraz to nowe kosmetyki i nadal nie mam tych swoich. Teraz jestem na etapie testowania Double K (koncentrat) i ludzkiej odzywki. Ten szampon jest bardzo wydajny i dobrze myje. Po ludzkiej odżywce pies mi się nie kołtuni, więc widać że potrzebuje gęstej odżywki (Dove, lub John Frieda)a mam co czesać i myć (amer.cocker spaniel). Póki co jestem zadowolona. A Ty czego używasz?
-
Nie polecam kosmetyków Groomers. Są niepewne. Zużyłam kilka galonów szamponu i odżywek. Na żadnym opakowaniu nie było ani daty ważności, ani składu produktów. Wygląda to amatorsko. Z tego powodu nie myślę, aby ktoś chciał je sprowadzać i sprowadzał w przyszłości, nie myślę też żeby nawet sama firma była tym zainteresowana. Nic specjalnego, ot zwykły szampon i odzywka. Dla mnie były korzystne cenowo, bo przywoziłam je sobie z Anglii. Ostatni szampon a też odżywka jakoś dziwnie mi pachniały. Zużyłam kilka razy i wylałam, bo kompletnie prześmiardły w krótkim czasie. Na odżywce zaczęły tworzyć się bąbelki:angryy:. Musiały być od razu wlane do brudnych pojemników, albo były stare. Zapewniam że wiem jak się obchodzić z szamponami i odżywkami żeby było ok. Jeśli chcesz możesz spróbować, ale jest wiele innych dobrych i pewnych szamponów. W każdym razie ja już nie kupuję kosmetyków bez daty ważności. Kto chce, może sobie poczytać o nich: [url]http://www.groomers-online.com/[/url]
-
Matti mój pies też nie je suchej karmy, gotuję mu, nawet się nie dziwię, sama bym też suchej karmy nie jadła.
-
oj Navarette, nie bądź taka okrutna, ja tu widzę teriera japońskiego, pokazywali niedawno w tv. Mówili że jest ich 6 w Europie, wygląda jak kundelek. Ten będzie siódmy.
-
Ja Ci odpowiem najrozsądniej według mnie, rozmnóż ją w okolicy 3, 4 lat.
-
bulwiki, labki, to rozumiem, ale petitki?
-
mam prośbę, gdZieś tu wyczytałam że komuś urodziły się petitki, (dla mnie są podobne do spaniela) a ja nie wiem co to za rasa. Weszłam na google, ale wyszło mi że petitki to biszkopty, mogą być też z nadzieniem czekoladowym. Proszę o wyjaśnienie tej tajemnicy :) bom ciekawa.
-
może jest chora, może ma ropomacicze, które uciska na pęcherz, może ma schorzenie pęcherza, trzeba ją najpierw wyleczyć, bo nic tu nie da straszenie jej, itp.
-
Z uwagą przeczytałam Twój post. Z moim psem było podobnie, leczyłam ją przez miesiąc, pies był półprzytomny, na pograniczu życia i śmierci, też miał wylew. Nie udało się jej uratować. Do końca miałam nadzieję, że może.... Nadzieję dawał też wet. Leczony był podobnie. Niestety, musiałam uśpić...kiedy życie stało już się nie do zniesienia. Pies miał 10 lat, też był zawsze zdrowy. Z wylewami tak niestety jest podobnie jak u ludzi, przychodzą nagle. Bardzo Ci współczuję, bo pomimo że minęło już jakieś 7 lat, to mam łzy w oczach pisząc, wspominając. Musisz się pogodzić z tym. Miał już trochę lat, oczywiście w każdym psim wieku będzie go za mało dla właściciela, bo zawsze mógłby jeszcze trochę pożyć. W każdym razie jestem z Tobą. Po 3 latach "żałoby" kupiłam sobie nowego psa, tej samej rasy i w tym samym kolorze, czego i Tobie życzę. Pozdrawiam
-
4 razy to dużo, a 6 razy to już pseudohodowla!
-
Niestety każda praca ma swoje plusy i minusy. Trzeba je zaakceptować, a nawet polubić. Ty musisz zaakceptować psy, jeśli chcesz prowadzić sklep i mieć trochę klientów. A nawet pieska pogłaskać, wtedy będą Cię kochać właściciele. Jeśli nie- pójdą dalej, ja sama tak zrobiłam jak zobaczyłam pewnego dnia napis w moim kiosku „ psom wstęp wzbroniony”, wybrałam inny kiosk, gdzie pieski są akceptowane podczas porannego kupowania faktu. Ja nawet czasem do apteki wchodzę z psem, ale jak nie ma ludzi, u wejścia pytam czy mogę wejść z psem – nigdy mi nie powiedziano że nie, ale są to sytuacje sporadyczne np. wracam od weta z receptą, i mam po drodze aptekę. Jeśli nie chcesz akceptować zamknij sklep, bo i tak stracisz klientów, i znajdź inną robotę, gdzie nie będziesz miał kontaktów ze zwierzętami. Jeśli znajdziesz inną pracę zapewniam Cię będą inne minusy, nawet gorsze niż pieskowe. Wiesz, to zaleta że można wstąpić po drodze z psem do sklepu i zrobić zakupy przy okazji. Co dla ciebie jest trudne i jesteś na to skazany zrób z tego zaletę. Mam dla Ciebie pomysł, zrób z tego reklamę, napisz „psy mile widziane”, „wstąp podczas spaceru”, parking możesz pozostawić, wystaw wodę w miseczce latem, może zwiększ asortyment o jakieś jedzenie dla psa, jakieś dobre puszki do jedzenia. Po prostu uśmiechnij się, nie bądź upierdliwy, bo siebie zmęczysz i klientów odstraszysz. Rozumiem że może być to dla Ciebie uciążliwe i męczące, ale zakasaj rękawy i bierz się za sprzątanie, nie jest źle. Ale się rozpisałam, nie lubię dużo pisać, pomyśl o tym. Zrób z tego czego nie lubisz pożytek, bo jak widzisz nie wygrasz, a wojny nie ma co robić. Teraz trudne czasy, wyjdź im naprzeciw.
-
Dziś Wer chce go leczyć, ma go dopiero 3 dni, ale wcześniej czy później będzie zmęczona tą sytuacją. Wiem co piszę, bo sama z moimi psami przeszłam co nieco (starszymi). Chciałabym żeby wiedziała co czyni skoro prosi o radę. Niech pomyśli i sama podejmie co z tym zrobi. Z mojej strony chciałabym aby zastanowiła się nad tym, jakie są konsekwencje trzymania chorego psa, chorego od początku. Ma jeszcze alternatywę, może oddać, może zatrzymać. Jeśli zatrzyma- co przecierpi to jej, a nie wiadomo jak się to skończy; jeśli odda nauczona już doświadczeniem z pewnością kupi sobie psa z rodowodem. Choć i rodowód nie jest tu wyrocznią że pies będzie zawsze zdrowy. Tak, dla psa będzie lepiej u Wer, to pewne, tylko jest to wzięcie na siebie ogromnej odpowiedzialności już na starcie.
-
Oddaj pieska "chodowcy". Co innego jak leczysz pieska, który jest już w domu jakiś czas, który jest chory z racji podeszłego wieku, wtedy wiadomo że wydajemy ostatnie pieniądze na jego leczenie. W przypadku kiedy kupiłaś chorego pieska a hodowca zgadza się na jego oddanie lepiej to zrób. W momencie zakupu pies powinien być zdrowy, a 3 dni po zakupie też to obejmuje. Nie miałaś pewnie w planie kupna chorego szczeniaczka, którego będziesz leczyć przez całe jego zycie a w konsekwencji też nadszarpnięcie swojego własnego zdrowia. Choroby naszych psów bardzo wpływają na nasze samopoczucie. Wiem że szkoda pieska, bo to nie jego wina że jest chory, ale niech się tym martwi hodowca skoro rozmnaża chore psy, niech poniesie tego konsekwencje. Ty kup zdrowego pieska który u progu życia u Ciebie będzie zdrowy i da Ci wiele radości. A potem różnie to bywa, ale w okresie kupna powinien być zdrowy.
-
wybacz dalmatynka, rzadko piszę, ale jak czasem czytam to cholera mnie bierze. Karę to ja bym nałożyła, ale Tobie. Co to znaczy pies w kotłowni. Dlaczego ta kotłownia jeśli juz tam trzymasz i męczysz psa nie była zabezpieczona? A jak by ci ktoś psa ukradł z nie zabezpieczonego miejsca, to też miałabyś pretensje? Kochana wysterylizuj suczkę i zabierz ją do domu, zima idzie, pies ma przebywać z człowiekiem a nie skazywać go na kotłownię. Przemyśl sobie swoje postępowanie i nie miej do nikogo pretensji. Ludzie nie pilnują psów-samców, ty musisz być przynajmniej mądrzejsza żeby zabezpieczyć swojego psa.
-
oczywiście, rozumiem ładnie obciąć psa, wiele jest bardzo ładnie zrobionych. Ale ten mały męczennik chichuachua i ten kundelek z kolorowym czubem, z ćwiekami na grzbiecie wyglądają idiotycznie. Haniah - Tobie akurat można tu pogratulować, zdjęcia zrobiłaś prześliczne.
-
katastrofa, farbowanie psów jest nienormalne. Po co je tak męczyć, farby powodowac mogą alergię, więc dodatkowe cierpienie. Powinna dowiedzieć się o tym pokazie ochrona zwierząt, albo straż.
-
kupowałam w tym sklepie przez 3 lata i wszystko bylo wspaniale, towar przychodzil w tempie express, ceny też korzystne w porównaniu z innymi sklepami, kontakt wspaniały. Ostatnio jednak miałam zamiar znowu coś zamówić, ale najpierw zadzwoniłam, napisałam maila i odzewu brak. Wybrałam więc inny sklep. Nie wiem co się stało, przypuszczam że właściciele mają jakieś problemy, może rodzinne, moze jakieś inne. Pewnie jak je rozwiążą to wszystko znowu wróci do normy. Tymczasem z kupnem warto się na razie wstrzymać.
-
Ludzie powiedzcie mi bo nie bardzo to rozumiem. Dlaczego nazywacie swoje hodowle jakimiś obcojęzycznie brzmiącymi dziwadłami językowymi. Jesteśmy w Polsce, nie wstydźmy się naszego języka i naszego kraju. Nazywajmy pieski i hodowle swojsko brzmiącymi nazwami. Bo potem jest coś bardzo dziwnego. W rodowodzie brzmi jakieś coś, a w nawiasie nazwa psa, że tak on się domowo nazywa. Spotykamy się z tym też u psa którego sobie hodowca zostawił. Czyli co, nie podoba mu się nazwa wymyślona przez samego siebie? Np taka nazwa Hafflepuff - no przecież właściciel nie będzie tak wołał na psa. Ja jednak zawsze mam szczęście, bo moje wszystkie psy zachowują swoje rodowodowe imię, bo brzmi normalnie.
-
Jak często dokarmiać szczeniaka 2 dniowego.??
Gosierra replied to carmen&baby's topic in Ciąża i poród
karm co 2 godziny, w nocy przez pierwsze dni też co 2h, trudno powiedziec ile mililitrów dla yorczka. Niech pije tyle aż się napije. -
koncóweczkę tubki wkłada się do dupencyjki i wyciska troche
-
ludzieeeeeeeeee, nie męczcie psów, nie ubierajcie ich w papiloty!!!!!!!! :placz:Czy dłuższy, lub krótszy włos jest tego wart dla życia i szczęścia psa! Normalnie nie mogę tego czytać i nożyk mi się otwiera jak widzę, że ktoś np. klei uszy, robi papiloty. Czy wystawy są aż warte takiego poświęcenia zwierzaka? Sama mam super długowłosego psa, który biega wśród krzaków, wieczorem jego włos obieram, a i tak ma go dużo, aż się dziwię. Dlatego jak ma mieć włos, to będzie go miał, jak nie ma to nie będzie. Czy trochę krótszy czy dłuższy co to za różnica. A męczenie, papilotowanie to tragedia. Piszecie że pies się przyzwyczaił. Radzę samemu położyć się w wałkach na noc i spać tak przez całe życie. :diabloti:
-
przy ostatnim czyszczeniu gruczołów weterynarz przepisał maść doodbytniczą Aesculan, do kupienia w aptece bez recepty, lek ziołowy - z rumiankiem i kasztanowcem jak pisze z ulotki na łagodzenie świadu i objawów bólowych. Ma działać miejscowo znieczulająco i łagodnie przeciwzapalnie i ściągająco. Właśnie zaczęłam stosować. Piszę, bo może ktoś też chciałby spróbować jak będzie działać.
-
ja myślę że pieskowi coś boli i dlatego nie śpi. Wszystko co boli w nocy jest bardziej dotkliwe. Przejdź się do weterynarza i zrób podstawowe badania dla niego.