-
Posts
5198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betel
-
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
betel replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Fotki fantastyczne. Dobrze ze Rudka troche pobyła poza kojcem. A z tą uprzeżą - cóż ostrożnosci nigdy nie za wiele. Pewnie ośmielona postawą Lenki też powolutku nabierze odwagi i zaufania. Kapitalne postępy :lol: -
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
betel replied to betel's topic in Już w nowym domu
Oj mało nas do szukania tych domków- piszcie , zaglądajcie , pytajcie.:lol: -
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
betel replied to betel's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images50.fotosik.pl/41/7a45fd61d605b3cemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/426/e1f13e106adaf13amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/306/17d74082229c8138med.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/306/fba9cca8a02cf2a7med.jpg[/IMG] Taki luksusowy kojec zapewniła naszym psikom Maajaa:multi: Teraz musimy szukać domu na stałe. Mamy trochę czasu , ale pobyt u Maai , to nie dożywocie , więc czeka nas sporo pracy żeby tej dwójce znaleźć domy lub wymarzony przez Erkę jeden dom -
[quote name='Eruane']Dingo i Bera mają tam dobrze i są bezpieczne, ale trzeba im teraz szukać domku![/quote] Koniecznie. Mimo tego,ze mają wikt i opierunek oraz super warunki nie moga zostac na dożywociu, Majaa może je przeyrzymac tylko przez jakis czas. Więc czeka nas sporo pracy , żeby znależć im domy , albo wymarzony przez Erkę dom
-
[quote name='Majaa']W kwestii dywanika przed budą proszę się odstosunkować ode mnie - to pomysł Andzi69 Ona postanowiła urządzać budę ! ;)[/quote] Ja wcale nie krytykuję dywanika , tylko podziwiam komfort , a ty mnie nie chcesz przygarnąć nawet szczekąjacej:placz: Ale serio, warunki wspaniałe. Buziaki dla Ciebie Majaa:B-fly:
-
[CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/alarm-5-dwumiesiecznych-szczeniakow-na-bruku-blagamy-o-domy-pomoc-127277/"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/9572/maens9.jpg[/IMG][/URL] banerek dla szczylków z linkiem[/CENTER]
-
[CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/polroczny-ni-sznaucer-ni-york-radar-szuka-domku-127181/"][IMG]http://img156.imageshack.us/img156/9717/rdaran1.jpg[/IMG][/URL] Banerek dla tego cuda, podlinkowany[/CENTER]
-
Kielce, ok 6 miesięczny szczeniak wraca z adopcji...Faguś ma dom!!
betel replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
Fago- Gucio taki odwazny, no no:crazyeye: Oj ci ludzie, czego nie wymyślą,zeby pozbyć się psa. Moze tez wyrósł za duży:mad: -
Kielce, ok 6 miesięczny szczeniak wraca z adopcji...Faguś ma dom!!
betel replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
[SIZE="3"][B]Uwaga. Ostrzeżenie ![/B][/SIZE] [SIZE="3"]Erka prosi,żeby nie wydawać psów młodemu mezczyźnie z Krakowa , który dzwoni z komórki o numerze 697148690. W trakcie rozmowy z nią oświadczył, że chce adoptować psa , ale ma w domu już jednego i że jak okaże się za duży to go wyda do schroniska [/SIZE] -
[quote name='agaciaaa']Gdyby to tylko ode mnie zależało, to Sarcia na pewno miałaby towarzysza ;) ale narazie szanse na to są zerowe, niestety..[/quote] Wiem, żartowałam:lol: Sarcia zresztą taaaka duża,że za 2 starczy;) [quote name='jamnicze']Ależ Bisu wyrósł :lol: [URL]http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/DSC_4890600x440.jpg[/URL] Jak one słodko śpią :loveu: [URL]http://i520.photobucket.com/albums/w327/betelinka/IMG_6542600x440.jpg[/URL][/quote] A wyrósł, teraz jest wielkości średniego jamnika:evil_lol:
-
[SIZE=5]Uwaga. Ostrzeżenie ![/SIZE] [SIZE=3]Erka prosi,żeby nie wydawać psów młodemu mezczyźnie z Krakowa , który dzwoni z komórki o numerze 697148690.[/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3]W trakcie rozmowy z nią oświadczył, że chce adoptować psa , ale ma w domu już jednego i że jak okaże się za duży to go wyda do schroniska:mad::mad:[/SIZE]
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
betel replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5]Uwaga. Ostrzeżenie ![/SIZE] [SIZE=3]Erka prosi,żeby nie wydawać psów młodemu mezczyźnie z Krakowa , który dzwoni z komórki o numerze 697148690.[/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3]W trakcie rozmowy z nią oświadczył, że chce adoptować psa , ale ma w domu już jednego i że jak okaże się za duży to go wyda do schroniska:mad::mad:[/SIZE] -
[SIZE=5]Uwaga. Ostrzeżenie ![/SIZE] [SIZE=3]Erka prosi,żeby nie wydawać psów młodemu mezczyźnie z Krakowa , który dzwoni z komórki o numerze 697148690.[/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3]W trakcie rozmowy z nią oświadczył, że chce adoptować psa , ale ma w domu już jednego i że jak okaże się za duży to go wyda do schroniska:mad::mad:[/SIZE]
-
[SIZE=5]Uwaga. Ostrzeżenie ![/SIZE] [SIZE=3]Erka prosi,żeby nie wydawać psów młodemu mezczyźnie z Krakowa , który dzwoni z komórki o numerze 697148690.[/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3]W trakcie rozmowy z nią oświadczył, że chce adoptować psa , ale ma w domu już jednego i że jak okaże się za duży to go wyda do schroniska:mad::mad::mad:[/SIZE] [SIZE=5][/SIZE]
-
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
betel replied to betel's topic in Już w nowym domu
Panca , trzymam za słowo:lol:;). Spytam Erki , jaki jest stosunek Dinga do innych psów. Przypominam ,że panna Bera też całkiem , całkiem:evil_lol: -
Sprawa jest o tyle przykra, że porózniła osoby dotąd ze sobą współpracujące. Mam nadzieję, że wątki poświęcone psiakom zaczną normalnia funkcjonować a tu zapanuje przyjemna atmosfera. Podziwiam Majeę, Andzię , doceniam ogromne zaangażowania OdNowy, która pomaga jak może, choć mieszka tak daleko, oraz pomoc Linussi . Myslę, że dosyć padło ostrych słów. Za chwilę święta - czas kiedy ludzie sobie wzajemnie wybaczają i godzą się ze sobą. Proszę więc , aby w gronie osób , które dotąd najbliżej współpracowały ze sobą nie było waśni. Nie dajmy sie zwariować. Liryce udało się bardzo skutecznie rozbudzić emocje. Jej rozpaczliwy post wstrzasnął ludzmi , którzy nie są bezpośrednio zaangażowani w sprawę. Padły ostre słowa pod adresem tych ,którzy chcieli po prostu mieć całościowy obraz sytuacji, by ustalić, co można zrobić. Konflikt z Liryką jest i chyba już pozostanie , nawet po załatwieniu tej paskudnej sprawy. Podobnie jak uczucie niesmaku. Ale musimy trzymać się razem dla dobra kieleckich psów, spokoju własnego i Erki oraz po to, by wspólnie szukać domów dla Dinga, Bery, i suń od Murki. Tyle , przykro mi podobnie jak wielu osobom na tym wątku, że tak się sprawy potoczyły. Dzięki Eruane , Gameto, Ewab, za mądre słowa i spokojne rzeczowe podejście do sprawy. Majaa:loveu: mam nadzieję,że przyjmiesz chociaz te pieniadze , które już zostały na drzwi wpłacone i które jeszcze na na napływają. Andziu :loveu:, jesteś fantastycznym organizatorem i bez Ciebie nic by tu nie hulało. OdNówka:cool3::loveu: nie unoś sie gniewem , bo nie ma o co. Lissi, :lol:wracaj na wątek, bo także jesteś tu potrzebna. Trzymam kciuki , aby Dingo i Bera dotarły dziś szczęśliwie do Maaji, zaaklimatyzowały się i potem szybko znalazły domy. Mam nadzieję,że mimo sporów ich sprawa znowu nas połączy
-
[quote name='gameta']Pięknie, laski, pięknie! Chwilę mnie nie ma, a tu już wojna w pełni;) I po co szarpać nerwy? Wszyscy po części macie rację - Liryka chciała dobrze, ale nie wyszło, nie szczujcie jej za to... Majaa, rozumiem twoją złość, bo to ty wiozłaś Berę i serce ci się kroiło, ale zachowaj spokój :lol: Szkoda prądu - energię masz w co ładować - prawda ? Wyszedł z tego przysłowiowy kibel (wybaczcie kolokwializm) - Liryka powinna przewidzieć, że pies na DT może niszczyć i że ma co niszczyć, jednocześnie znalazła się w sytuacji, której nie życzę nikomu - a przecież nie zarządała od nas "OKUPCIE mi drzwi", Betel samozwańczo podjęła akcję... Co Liryka może nam zrobić, jeśli nie odkupimy drzwi? Nic! Najwyżej już nigdy (jeśli miała jeszcze taki pomysł po tych wszystkich wypowiedziach) nie weźmie żadnego psa na DT. To, czy wspomożemy ją w trudnej chwili, zależy tylko od naszej dobrej woli i sumienia - postawmy się w jej położeniu i zastanówmy, jak byśmy chciały, żeby sytuacja się rozwiązała. U Liryki DT był "gratis". Myślę, że niech Ci, którzy zadeklarowali wpłatę "na drzwi" jej dokonają - ile się uzbiera - tyle będzie. I pozostawmy Liryce, czy chce naszej pomocy w innej kwestii - tzn wymiany, magika od drzwi itp. Jeśli nie chce - przelejmy to, co się uzbiera na jej konto i sprawa zamknięta. Jeśli zechce - poszukajmy czegoś w cenie, na jaką nas stać - może ona sama też zechce wtedy coś dołożyć. Zróbmy tyle, ile możemy - żadna z nas wyżej (hmm) bioder nie podskoczy. Co wy na to?[/QUOTE] Oto głos rozsądku. Jak to mawiał pewien sympatyczny skąd inąd prezydent -"...jestem za , a nawet przeciw...";)
-
Od poczatku strałam sie myśleć konstruktywnie , przypominam, że pierwsza wpłaciłam pieniądze na drzwi , a Andzia także zadeklarowała, że wpłaci. Czy to jednak znaczy, że mamy ponosić całkowity koszt wszelkich szkód , które wyrządzą psy wzięte na tymczas. W ten spsób nie można myśleć. Osoba, która dobrowolnie bierze psa do siebie , ma się nim opiekować i bierze za niego odpowiedzialność a tym samym również ponosi odpowidzialność za szkody, które ten pies poczynił. Tym bardziej, jeśli nie zabezpieczyła się by takich szkód nie było. Uważam, że należy pomóc Liryce, ale w rozsądnym wymiarze. Niestety, jeśli pan alexsk twierdzi,że drzwi są nietypowe i z tym związane są dodatkowe koszty nie widzę powodu, dla którego mamy te koszty ponosić, chyba, że znajdą się ochotnicy, aby specjalnie na ten cel przesłać fundusze. Proponuję rozwiązanie ugodowe czyli przyjęcie współodpowiedzialności - podzielenie kosztów. Tyle z mojej strony.
-
Rozmawiałam przed chwilką z Andzią , która jest obecnie zbanowana i nie może wypowiadać sie na forum , może natomiast czytać. I ma już tego dość. Jeśli uważacie, że źle zarządza funduszami , w każdej chwili może przelać pieniądze na konto osoby, która się tego podejmie, chętnie też odda inne swoje obowiązki, dbanie o psy , załatwianie im miejsc pobytu, zawożenie, oraz szarpanie sobie nerwów na załatwianie różnych spraw choćby takich jak kwestia tych nieszczęsnych drzwi. itp. Jutro na własny koszt jedzie do Maaji ,żeby dowieźć tam Dingo i Berę. Może jest ktos chętny , kto zrobi to za nią, albo przetrzyma Bere, tak jak ona przez ostatnie kilka dni. Jeśli chcecie możemy oczywiście zapłacić Liryce 1000 złotych , a potem Andzia, na własny koszt, podrzuci każdemu z tych którzy uważają to za idealne rozwiąznie po jednym psie i sprawa zostanie zamknięta. A może lepszym wyjściem jest według niektórych eutanazja , zawszeć to taniej, za to drzwi będą pierwsza klasa. Do tej pory ŻADNE ROZWIĄZANIE NIE JEST DOBRE. Padały różne propozycje , swego czasu osobiscie rzuciłam hasło zbiórki na drzwi. Odzew był znikomy a nawet padły zarzutu, że chcę na konto drzwi przywłaszczać pienądze przeznaczone na utrzymanie psów. Sama Liryka mówiła, że psy są najważniejsze i nie ma pośpiechu . Potem buch - Bera do Kielc , Liryka do Szczecina i od razu wymówienie z mieszkania oraz konieczność natychmaistowej wymiany drzwi. Tak sie po prostu nie da. Jeśli ktoś ma inne rozwiazanie Andzia przekaże mu pałeczkę- czekamy na chętnych do podjęcia działań, a nie do bezustannej krytyki.
-
Rudziu , przykro mi że to piszę, bo darzę Cię szczerą symapatią , ale tym razem nie masz racji. Po pierwsze przesadzasz z tymi insynuacjami. Po drugie prawda leży zawsze po środku. Następna sprawa to fakt, iż proponowałyśmy Liryce drzwi antywłamaniowe dobrej jakości o podobnych parametrach po przystepnej cenie na wymianę, zero odzewu. Majaa zdesperowana ta przepychanką napisała o odkupiejniu drzwi, ale jak powiedziała na własnych zasadach , a to nie znaczy ,że byłyby to drzwi za 1000 czy 930 złotych. Trzeba brać pod uwagę także fakt, iż każdy kto bierze do siebie psa jest za niego odpowiedzialny . Nie miałyśmy pojęcia, że w domu Liryki sa takie drogie drzwi ona natomiast tak. Zawsze istnieje ryzyko, że pies może drzwi zniszczyć. Jako doświadczona w opiece nad psami osoba Liryka miała tego świadomość , więc na pewno jest współodpowiedzialna za powstałe szkody. Nie widzę powodu, aby teraz koniecznie musiała występować w roli ofiary. Staramy się jej pomóc choć tak naprawdę to tylko nasza dobra wola , tak jak jej dobrą wolą było wzięcie psa na Dt. Nie wymagaj więc od nas ,żebyśmy płaciły za drzwi 1OOO złotych. Tak jak pisałam wcześniej to 2 miesiące pobytu psic u Murki. Przedstawiamy oferty innych tańszych drzwi o podobnych parametrach i nie ma odzewu. Zaczynam powoli mieć dość tej sprawy , bo to nasza strona została z tkz "ręką w nocniku " czyli "z długiem" i psami. Inna sprawa,że żadna z nas nie pozwoliłaby, żeby Majaa miała pokryć z własnej kieszeni taki zakup, wystarczy, że bierze do siebie na Dt 2 psy, a ma ich już tam sporo. Robi to za friko , ale nie musi. Miejmy trochę obiektywizmu i nie róbmy z igły widły. Wczoraj starałam się załagodzić konflikt, lecz widzę, że bez wyłożenia kawy na ławę się nie da. Liryka nie zostanie bez pomocy , ale my nie jesteśmy zobowiązane oferować jej pomoc aż w takiej kwocie, skoro można kupić podobne drzwi taniej. Jeśli ktoś myśli inaczej, niech po prostu przeleje na konto Liryki pieniądze i już. Każdy ma prawo do własnego zdania oraz do udzieleni Liryce pomocy w dowolnym zakresie finansowym. Nam pozostaje do utrzymania nie wiadomo na jak długo 4 psy , nie wspominając o totalnym braku pomocy z TOZ i tym , że również psiaki działkowe za moment zostaną bez karmy. Więc co w takiej sytuacji proponujesz zrobić??? Zapłacić 1000 i co dalej??? Dochodzą też inne koszty np transpory psów. Niestety każdy ma swoje racje - problem tylko w tym, żeby znaleźć rozsądny kompromis i wreszcie przestać wysnuwać rozmaite opinie , które nic nie pomogą, a tylko zaostrzą konflikt, który niewątpliwie wystapił.:razz: