-
Posts
5198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betel
-
[URL]http://images34.fotosik.pl/232/323dd13a0425fdbd.jpg[/URL] śliczna fotka , reszta zresztą też bardzo mi się podoba , ale ta szczególnie:lol:
-
Ale jakby na to nie patrzeć, kaganiec to zło konieczne i basta!!! Choć czywiście czasem trzeba go uzywać :cool1:. Ukłony dla księżniczki Bianci;) i czekamy na nowe zdjęcia.
-
Roksanka ma już nowy dom !!!! Dziękujemy za pomoc :)
betel replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
No to całe szczęście , bo cały czas sie bałam ,że ją jednak uspią:angryy:. A tak można na spokojnie szukać domu. -
Drogie dziewczynki, dzięki za odwiedzinki ;). Już się zgłaszam ,nie pisałam bo nie bardzo miałam o czym. Sunie nadal w Konstancinie zdrowo i radośnie hasają po ogrodzie. Incia bardzo zajęta, nie ma czasu na głupoty , bo musi pilnować płotu , sprawdzić, co dzieje się nad rzeką i wielokrotnie obiec cały teren. W ciągu dnia do domu zagląda tylko sporadycznie , za to potem śpi jak zabita. Jak chce pobiegać , albo jest głodna lub usiłuje wymusić na Sarze zabawę pyskuje także ażuszy pękają.:evil_lol:. Ma też nowy rodzaj sportu - polowanie na mamę , kiedy ta wyjeżdża gdzieś na rowerze. Zadanie Inki polega na obowiązkowym uszczypaniu rowerzystki w cztery litery ( co się jej zazwyczaj udaje, czasem aż za dobrze - siniaki) Bri natomiast jak to ona, chętnie pobiega , ale ceni sobie także możliwość wylegiwania się w ciagu dnia na kanapach. Za to jazgocze najgłośniej ze wszystkich i wyje koncertowo , kiedy zostawiają ją w domu i udają się na zakupy. Tyle nowinek , buziaki:loveu:
-
Wiosna na fotkach piękna , ale ja wolę fotki basków:eviltong:
-
Nie bardzo podobna do Lirutka. No i ta smutna minka:roll:
-
Ogladałam w necie te maszery , może one i dobre , ale z punktu widzenia estetyki i wiekości , fuj. Czy psu w czymś tak wielkim , może być wygodnie?????:razz: A co myslicie o uzdowych , nigdy ich nie stosowałam , ale wydają mi sie mniej " inwazyjne" To znaczy wydaje się, że prawie ich nie ma. Oczywiście, przyznaję otwarcie,że nie znam się na kagańcach , bo poza krótkim epizodem w życiu moich suń i ewentualnymi bardzo, bardzo rzadkimi podróżami autobusem po prostu ich nie stosuję. [COLOR=blue]Pozdrowienia dla Bianci:loveu:[/COLOR]
-
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
betel replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Cześc psia ferajno ,ładny bannerek. Jak tam mój ulubieniec- Zgredzio , łapki w porządku?????:lol: -
[quote name='Asiaczek']Nowa Interchampionka leży sobie wygodnie wśród rodzeństwa brzuszkiem do góry...:loveu: pzdr.[/quote] Gartulacje, czekamy na foteczki Interchampionki:lol::evil_lol:;)
-
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
betel replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Przepraszam mogłam zrobić jakieś byki, literówki , bo trochę dziś nie jestem w formie z powodu Fryzi, ale sama instrukcja jest OK:roll: -
Dzięki za odwiedziny i wsparcie duchowe
-
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
betel replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Andziu przesłałam Ci na priwa skrócona instrukcje takich sztuczek w Corelu. Dla nas dzis smutny dzień , bo "odeszła" Fryzia ( niestety nie do końca z własnej woli i to jest najbardziej przykre):-( -
Śliczna sunia, niech jej się u Twojej siostry dobrze wiedzie:lol:
-
No nie, są takie regulowane na rzepy i pyszczek można otworzyć , nikt nie chce się znęcać nad biedactwami . Osobiście staram się kagańców nie stosować , aczkolwiek przez kilka miesiecy , ponieważ za sprawą swojej "przemiłej sąsiadki" otrzymałam od straży miejskiej upomnienie za chodzenia z psami bez kagańców , używałam właśnie takich materiałowych- innych nie tolerowały ( wyobrażcie sobie moją Bri w kagańcu:crazyeye:). Na szczęście już nie musze, bo sprawa poszła w niepamięć, a sąsiadka sama wychodzi ze swoją suką bez kagańca , więc przestała się czepiać. Choć z nia to nigdy nic nie wiadomo , bo to osoba z lekka niezrównoważona:roll:
-
A ja z utęsknieniem czekam na nowe fotki moich pupili ze szczególnym uwaględnieniem maluchów:loveu:
-
[CENTER]Życie toczy się dalej , więc na pocieszenie wklejam kilka fotek mojej psiej dzidzi Inci i Brysi w objęciach Morfeusza:razz:[/CENTER] [CENTER][IMG]http://img356.imageshack.us/img356/9619/incia001wf3.jpg[/IMG] Incia na haju.[/CENTER] [CENTER][IMG]http://img382.imageshack.us/img382/3614/incia002tv6.jpg[/IMG] Incia zasnęła znużona romansidłem;)[/CENTER] [CENTER][IMG]http://img501.imageshack.us/img501/9752/incia003cb6.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/7739/incia004zt5.jpg[/IMG] Brysia ksiażek nie czyta, woli podumać:cool3:[/CENTER] [CENTER][IMG]http://img501.imageshack.us/img501/4135/incia005qb6.jpg[/IMG] Psia dzidzia:loveu: KONIEC[/CENTER]
-
Tyle razy cudem wymigała sie śmierci- ropomacicze - kilka ciężkich operacji , padaczka i taki bezsensowny i okropny koniec:-(
-
[CENTER][IMG]http://img399.imageshack.us/img399/7203/img5311171uv0by8.gif[/IMG][/CENTER] [CENTER]Dziś za Tęczowy Most odeszła Fryga- sunia Mamy mojego męża ( wątek Minki). Miała bardzo długie i dobre życie , ale trudny charakter , który niestety przyczynił sie do jej śmierci. Mam nadzieję, że tam - po drugiej stronie - zazna spokoju i szczęścia.[/CENTER]
-
[CENTER][IMG]http://img399.imageshack.us/img399/7203/img5311171uv0by8.gif[/IMG][/CENTER] [CENTER]Dziś za Tęczowy Most odeszła Fryga. Miała bardzo długie i dobre życie , ale trudny charakter , który niestety przyczynił sie do jej śmierci. Frygę kilkanaście lat temu przyprowadził do domu Mamy mojego męża nasz nieżyjacy juz psiak Kuba. Miała wtedy klika lat. Była zabiedzona i pokryta niezliczoną ilością kleszcy. Od tej pory jej życie uległo radykalnej zmianie- kochajaca pani, czuły dotyk i psi partner Dzip, który także kilka lat temu odszedł do lepszego świata. To wszystko było jej dane. Niestety Fryzia miała jedną powazną wadę, była strasznym "zagryziakiem" - małym złośliwcem i często popadała w konflikty z innymi domowymi psami. Kilka razy kończyło się to zszywaniem, raz poważną operacją. Nigdy nie nauczyła się pokory wobec większych psów i zaatakowała o ten 1 raz za dużo. Była już bardzo bardzo starym i schorowanym psiakiem, wielka szkoda,że nie dane jej było po prostu zasnąć. Mam nadzieję, że tam -po drugiej stronie - zazna spokoju i szczęścia.[/CENTER] [CENTER][FONT=Times New Roman][SIZE=3][I][B]Fryguniu staruszko- będziemy Cię pamiętać[/B][/I][/SIZE][/FONT][/CENTER]
-
Dzięki kobitki, u mnie zastój , bo nie wychodzę na dwór ( od jutro po dwóch tygodniach przerwy - choróbska niedoleczonego nadal wracam do pracy) , a TZ jakoś nie robił ostatnio zdjeć psiakom tylko roślinkom:evil_lol: Niestety w najblizszym tygodniu TZ pewnie wyemigruje z psiakami do teściowej na jakis tydzień , więc znowu nie będę mieć foteczek.:shake:
-
Roksanka ma już nowy dom !!!! Dziękujemy za pomoc :)
betel replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
Niektórzy traktują psy przedmiotowo, młody i zdrowy może być , chory w łeb. Dla nich pies nie jest przyjacielem czy członkiem rodziny, a rzeczą:mad: Tak bardzo często dzieje się przede wszystkim na wsi. Wolę nie pisać , co działo sie z psami ojca mojej koleżanki ze studiów, kiedy okazywało sie ,że nie są wystarczajaco groźne:angryy: -
Super ,że [B]Virginia[/B] może zatrzymac Tilke do konca leczenia , robi dla niej bardzo wiele , bo to naprawde trudny przpadek i wymaga prawdziwego oddania. A jesli chodzi o zrastanie sie kosci , moze uistnieje jakis preparat , który pomógł by w tym procesie??? W razie czego pieniądze można byłoby dozbierać.