Szafirku ja wiem jak to boli jak ukochany przyjaciel odchodzi mój Dyzio takze musiał byc uspiony płacze po nim do dzisiaj i na poczatku takze mówilam ze nigdy nie chce zadnego psiaka az do wystawy w maju wtedy zapadla decyzja ze musze miec nastepce mojego maluszka.No i w grudniu zawita pod nasz dach maluszek.Ja wiem teraz bardzo przezywacie strate ale z czasem pomyslicie o pieseczku.