-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by toyota
-
Jeszcze jedna ważna rzecz. Koresponduję mailowo i na pw z osobą o nicku JOMAJKA zainteresowaną adopcją westiczki. Pani robi bardzo dobre wrażenie i jest z Wrocławia. Tak więc wydaje mi się, że DT we Wrocławiu będzie najlepszym wyjściem.
-
Korek bez dziury już nie malutki ;) MA DOM!!!!!
toyota replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Ulv, wstaw proszę rozliczenie Korka do pierwszego postu. -
Ania zaproponowała transport za darmo do Włocławka (100km), a psy mają jechać do Wrocławia 360 km. DT we Włocławku jest polecony przez znajomą, ale nie znam osobiście i mógłby wziąć tylko westiczkę. Natomiast we Wrocławiu jest znana wielu osobom ulvhedinn z dogo i nie odmówiła mi pomocy w podbramkowej sytuacji i weźmie 16-letniego dziadka w pakiecie z westiczką. Ulvhedinn wraca w sobotę z zawodów znad morza i mogłaby z pomocą finansową na paliwo nadrobić drogi i sama przyjechać po oba psy. Dlatego chciałabym, aby napisała ile potrzebuje na paliwo. Raz już ulv mi pomogła i jestem bardzo zadowlona ze współpracy. Ulv wzięła bardzo problemowego szczeniaka ze schronu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236560-Korek-bez-dziury-już-nie-malutki-)-MA-DOM[/URL]!!!!! Z resztą myślę, że większości osób nie muszę ulv przedstawiać. Co nie znaczy, że DT we Włocławku jest zły, ale nie znam tego DT i osoba nie działa na dogo. Z tego co zrozumiałam miała debiutować w roli DT. Ale najważniejsze jest to, że i tak dziadek ma jechać do ulv do Wrocławia, bo dla niego nie ma żadnej alternatywy.
-
Ostatecznie sytuacja jest taka, że dostałam od wetki dramatyczny telefon, że ma w lecznicy faceta z psem do eutanazji. Pies ma 16 lat, jest w dobrej formie i nic mu nie dolega, poza tym, że zaczął sikać w mieszkaniu. Wetka przeciwna eutanazji, właściciel zdecydowany. I prośba do mnie, czy coś mogę pomóc. Finał jest taki, że ulv weźmie też dziadka do siebie. Westiczka pojedzie także, i trafi pod bezpośredną opiekę jej cioci. Dziadek będzie miał osobny wątek. Wsparcie na transport będzie potrzebne dla obu psiaków i pojadą one razem do Wrocławia. Ulv, napisz proszę jakie są koszty transportu ?
-
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='obiezyswiat75']O, miałam przyjemność udzielić wsparcia przy wyciąganiu suniek :)[/QUOTE] Co my byśmy bez Ciebie ciocia zrobiły :oops:. Rozmawiałam z Hałabajówką i ta pani się więcej nie odezwała w sprawie Żuczka. -
Żuczek w DT u Hałabajówki potrzebuje $ na jedzonko !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście to Żuczek -w boksie z Primą i Mokką. Były z tym Czarnym wariatem dominantem. Ale odkrycie ! Biduś miał tam ciężkie życie, bo Czarny nie wypuszczał psów z części wewnętrznej jak mu odbiło. -
Trójłapka Wendy nie ma pieniędzy na hotel :(. Prosimy o pomoc !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Powiem szczerze, że Wendy, przynajmniej u nas, była sama w izolatce, więc raczej wredota jest z niej z natury ;). No fakt, że nie wiadomo co przeszła w swoim zyciu, może jednak głodowała... -
To naprawdę cud !!! Prima i Mokka- każda ma swój DS :))))).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='megii1']Dziewczyny przepraszam, ze tyle się nie odzywałam ale miałam mega problem, żeby się tu zalogować:( W skrócie to obie dziewczynki mają domy:):):) Primka mieszka u wetów na Nasielsku, Mokka u starszej Pani na Mazurach. Primka ma do dyspozycji dom, ogródek i za towarzyszkę kotkę i jamniczkę a Mokka jest przytulanka Pani, która ma teraz już tylko ją. Nie ma wprawdzie ogródka jak Prima i mieszka w bloku ale myślę, że jest równie szczęśliwa.[/QUOTE] Cudownie !!! -
[quote name='terra']Zaglądam do kudłaczka. Czy ktoś się nim z ogłoszenia zainteresował?[/QUOTE] Żadnego odzewu z ogłoszeń :(.
-
Czy ja dobrze widzę, że Sonia piła piwo ? No ładnie ! Mam nadzieję, że tylko jedno i że nie paliła przy tym papierosów :diabloti: !
-
Zróbicie malej wydarzenie na fb. Z fb zawsze jest duży odzew i duża pomoc finansowa, zwłaszcza jak jest pod opieką fundacji, to spokojnie można podawać publicznie konto. Fb ma duży zasięg i dociera do większej liczby osób niż dogo. Może nawet się domek chętny trafi. Jest też skarpeta owczarkowa, którą można by poprosić o pomoc, ale nie wiem czy to się nie wyklucza, że sunia jest pod opieką fundacji.
-
Dzwoniłam do schroniska dzisiaj i suczka jeszcze nie została zaszczepiona. Także na razie bez szczepień jej nie wydadzą nikomu.
-
Cyt. z ulotki: "Kiltix zawiera składniki toksyczne dla pszczół i ryb." Nie wiem jak w większych zbiornikach, ale szkoda przecież jakieś toksyny tam zostawiać.
-
[quote name='Luzia']U mnie jeden pies też jest "wodołazem", nie przepuści żadnemu H2O czy to kałuża czy staw, a że jestem leniwa nigdy mu kiltixa nie ściągałam i nie widziałam różnicy w działaniu, przez cały sezon złapał może ze 2 kleszcze[/QUOTE] [quote name='Olson']dokładnie. moja Whisky moczy się w wodzie czasem i 5-6 razy dziennie... i nosi kiltix, który działa. ;)[/QUOTE] Dziewczyny, kiltix jest zabójczy dla ryb i dlatego trzeba go ściągać w zbiornikach wodnych. W małym oczku wodnym wszystkie ryby pozdychały jak pies z kiltixem wlazł do wody.
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Na szczęście- dla psa wzrok nie jest aż tak ważny jak dla człowieka i pies ma tak sprawne inne zmysły, że może funkcjonowac zupełnie normalnie. Tosieńka ma kochającą rodzinę i jest szczęśliwa, czy widzi czy nie :). -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jak miło zobaczyć znowu Tosieńkę :loveu::loveu::loveu: ! To moja pierwsza adopcja i od razu tak udana ! A tak bardzo płakałyśmy z córką, że musimy ją oddać :evil_lol:. Czy Tosia coś widzi, czy zupełnie nic ? -
Pewnie, że można pokazać małą na terierkowie ! Jeśli jakaś ciocia jest tam zalogowana, to bardzo proszę !
-
Śliczna i szczęślwa Mi :). A jakie piękne otoczenie !
-
Żabunia została uśpiona. Była bardzo chora, miała operację usuniecia guzów, w ciągu miesiąca porobiły się ogromne wznowy. Żabka wygryzała to sobie, była ubierana w sterylkowy fartuszek, aby zabezpieczyć te rany, bardzo cierpiała i została uśpiona. Była niezywkle kochaną i radosną suczką, małą iskiereczką, uwielbiała dzieci. W tym domu, nie ma dzieci, ale gdy przychodziłam z córką, Żabka nie odstępowała jej na krok. Dosłownie nikt już wtedy się nie liczył, Żabka siedziała tylko obok Julii chociaż widziała ją zaledwie parę razy w życiu. To musiały być jakieś wspomnienia z poprzedniego domu, musiała być z dziećmi i musiały jej się kojarzyć bardzo pozytywnie. To było szczególnie dziwne, ponieważ Żabka miała swój chrakter, nie lubiła wszystkich, szczególnie nie przepadała za mężczyznami, na wejściu potrafiła chwycić za kostkę, jeśli ktoś się jej nie spodobał. Wystarczyło zagadać do niej jakoś miło i wtedy zmianiała front, ale jak ktoś niekumaty i ją ignorował to mógł oberwać ;). Widziałam Żabkę na dzień przed eutanazają i pożegnałam się z nią. Zdjęć nie robiłam. Rany wyglądały strasznie i były ogromne. Żabka funkcjonowała do końca normalnie, tzn. chodził, jadła, ale była bardzo rozdrażniona w stosunku do psów, pilnowała , zeby za blisko do niej nie podchodziły. Do ludzi, których lubiła przytulała się do samego końca :(.
-
Zła jestem, Frania złapała kleszcza, tuż obok założonej obroży Foresto - na "krawaciku" :roll:. Kleszcz do połowy opity, a obroża świeżutka, założona ok. 3 tygodnie temu. W dodatku w przydomowym ogródku. Aha i jeszcze dodam, że Frania waży zaledwie 13 kg i nosi ten większy rozmiar ! Obroża została skrócona, ale i tak jest dużo grubsza od tej małej do 8 kg.
-
Jaki piękny wątek !
-
Już sama nie wiem jak określić jego wielkość, tak wygląda przy osobie średniego wzrostu: [IMG]http://imageshack.us/a/img607/4655/ewa11.jpg[/IMG]
-
U mnie wszystko skutkuje- i foresto i fiprex, frontline, advantix. Raz miałam kiltixa- też był skuteczny. Więcej środków nie testowałam, bo skoro te są skuteczne, to nie mam takiej potrzeby. A kleszczy u nas mnóstwo. Jak tylko zapomnę na czas zakropić, to psy łapią po kilka na raz. Z tego względu niektórym kupiłam foresto, żeby mieć spokój, ale to duży jednorazowo wydatek przy kilku psach.