Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Plan z hotelem upadł ;). Furciaczkowa nie ma miejsc, zapchana po uszy. P. Wioletta nie chce czekać nie wiadomo jak długo. Chce przyjechać po Sabę w sobotę. P. Wioletta będzie potrzebowała naszej pomocy fizycznej w transporcie Saby. Uradziłyśmy już z kolejną kobietką, że pojedziemy z Sabą do Torunia na 2 samochody. P. Wioletta przyjedzie po Sabę i podpisze papiery adopcyjne, ale żeby nie musiała jechac z Sabą sama w małym aucie, pojedzie razem z nią kolejna kobietka. A ja za nimi w drugim aucie, żeby kolejną kobietkę przywieźć z powrotem do Grudziądza. Po drodze zaliczymy weta, konieczne odpchlenie, odrobaczenie i zastrzyk antykoncepcyjny. Sterylizacja wtedy na spokojnie w najbliższym czasie jak p. Wioletta dostanie urlop, żeby ją przypilnować po zabiegu. I tutaj jest prośba o sfinansowanie zabiegu. Niestety w tej sytuacji to ja nie mogę zwrócić się z prośbą do Sterylkowej Skarbonki, bo nie finansuje się psów w DS tylko w DT. P. Wioletta pokrywa oczywiście wszystkie inne wydatki na Sabę, w tym zakup kojca, który jest na moją sugestię (dla bezpieczeństwa tych kotów na tarasie) i jest to bardzo duży wydatek. P. Wioletta nie udźwignie jeszcze kosztów sterylizacji. Wydaje mi się, że możemy zrobić tyle dla Saby i pokryć koszty tej sterylizacji. Jak sądzicie ?
  2. Jeśli pies został zaczipowany w schronisku, to nie ma mowy o uaktualnieniu danych, tylko o wprowadzeniu Twoich danych do bazy danych. Aby sprawdzić, czy Twoje dane zostały już wprowadzone do bazy, możesz wejść na stronę internetową i wprowadzić nr czipa w pole "wpisz nr czipa". Albo będzie -"nie znaleziono", tzn. , że jeszcze nie został wprowadzony, albo wyskoczy Ci " czip jest zarejestrowany w mieście X". Tak przynjamniej jest w identyfikacji.pl, a z jakiej bazy danych korzysta schronisko ? Oprócz tego, możesz u weta wprowadzić nr czipa psa w jeszcze innej bazie za dodatkową niewielką opłatą. Safeanimal jest chyba najbardziej znaną w całej Polsce bazą danych i dlatego ja zamierzam wprowadzić jeszcze moje psy dodatkowo do tej bazy.
  3. Ojej, jakie zbolałe maleństwo !
  4. [B]Pani Wioletta z Torunia przyjechała w sobotę do schroniska zobaczyć Sabę ! [/B]Był to wyjazd spontaniczny i p. Wioletta nie mogła się do mnie dodzwonić z drogi. Były z tego trochę jaja, bo w schronisku oczywiście nie wiedzieli, która to Saba i p. Wioletta została poinformowana, że psy w schronisku nie mają imion, tylko numery :p. Dopiero jak p. Wioletta pokazała ogłoszenie na Morusku, zaprowadzili ją do Saby i wyprowadzili przed boks, żeby mogła ją zobaczyć, bo jak pisałam Saba jest apatyczna i nie wychodzi z budy. Dowiedziałam się o wszystkim od p. Wioletty jak już była w domu i do mnie zadzwoniła. P. Wioletta całą drogę z Grudziądza do Torunia płakała, a nie jest bynajmniej histeryczką - Saba tak źle wygląda i tak ją przybił widok Saby i innych psów w schronisku. Saba wygląda dużo gorzej niż na zdjęciach. Nie mogę już robić zdjęć w schronisku. Szkoda, że nie wzięłam aparatu na spacer :( . Opócz kiepskiej formy psychicznej, Saba ma mocno wyłysiały grzbiet :sad:. [FONT=arial black]Pani Wioletta przyjechała w niedzielę do schroniska ponownie ![/FONT] Tym razem byłyśmy umówione i pojechałyśmy razem. Dostałam zgodę, by wziąć Sabę na spacer. Spacer trwał co najmniej godzinę. Saba zachwowywała się jak przysłowiowiowy pozytywny labrador. Szła spokojnie merdając ogonem. Nie interesowała się ani kotem leżącym pod ławką ani napotkanym psem. [B] Pani Wioletta jest zdecydowana, by adoptować Sabę. [/B] Problem polega na tym, że nie miała ona nigdy wcześniej psa. W domu są 4 rasowe koty. Odradziłam zapoznawanie Saby z kotami, bo p. Wioletta nie ma doświadczenia i mogłoby się to źle skończyć. Saba mieszkałaby na podwórku. Koty mają możliwość wychodzenia na zabudowany taras. P. Wioletta jest gotowa, by kupić Sabie kojec, na wszelki wypadek, gdyby próbowała atakować koty na tarasie lub uciekać z posesji. Oczywiście także porządną budę. W największe mrozy Saba mogłaby mieć legowisko w kotłowni lub przedsionku. P. Wioletta jest bardzo wrażliwą osobą i nie mam watpliwości, że Saba byłaby tam zadbana i kochana. Brak wstępu do domu podyktowany jest jedynie bezpieczeństwem kotów. [B] [B]Chciałabym[/B] umieścić Sabę na czas sterylizacji w hotelu u Furciaczkowej.[/B] Jest prawie pewne, że Saba zaraz po adopcji dostanie cieczkę i to byłby hardcore dla osoby, która nie miała wcześniej psa, zwłaszcza, że Saba ma przebywać tylko na podwórku. Poza tym Furciaczkowa ma bardzo duże doświadczenie i p. Wioletta mogłaby do niej jeździć i pod jej okiem uczyć się jak postępować z Sabą. [B] Saba potrzebuje pomocy finansowej na pobyt w hotelu. Bardzo proszę o pomoc ![/B] Saba jest bardzo nieadopcyjnym psem. Przez moment w schronie przymierzali się nawet do jej eutanazji. Teraz Saba ma depresję, jest apatyczna i już odpuścili. Jednak uważam, że to jest wielka szansa dla niej na poprawę losu !
  5. [quote name='kolejna kobietka']toyota dopisz u siebie w poscie 1, ze post 7 jest postem rozliczeniowym[/QUOTE] Zrobione !
  6. Jeszcze ramki i będzie na mojej ścianie...
  7. Dopisałam w pierwszym poście informację o rozliczeniu finansów.
  8. To na dobrą wróżbę, chyba musimy zagrać w totka ;).
  9. [quote name='IZMADO']Ja również mam na adresówce imię psa i mój numer telefonu. Teraz dodatkowo moja suka nosi jeszcze lyssetkę oraz przy każdej obroży ma pasek z informacją, że jest zaczipowana. [[B]toyota[/B], dziękuję :loveu:][/QUOTE] Nie ma za co, żeby tak każdy dbał o psiaka jak my :cool3:.
  10. Niestety nie mogę już robić zdjęć i te foty dostałam ze schroniska, innych nie będzie. Chyba wtajemniczylam Cię Aduś ?
  11. Obojętnie jakie hasło, ale najlepiej jakieś łatwe do odróżnienia ;).
  12. [quote name='kolejna kobietka']czy mozna na fb zbierac na konto 4DogS?[/QUOTE] Tak, jest zgoda na to, tylko trzeba wymyślić jakiś tytuł do wpłat, np. chore uszy westa.
  13. Jak się wyciąga psa z kojca to wtedy całe schronisko szczeka. Psy nie wychodzą nigdy na spacery.
  14. Krótkowłosa wersja dla leniwych ;).
  15. Siostra Meli: [IMG]http://imageshack.us/a/img812/2456/mernu.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img507/7534/mer2.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img267/6503/mer4t.jpg[/IMG]
  16. Takie wahania już miały miejsce i potem była decyzja na 100 %, że Sonia zostaje. Teraz po dłuższym czasie znowu powtórka. Dziękuję daśce, że się zaangażowała w rozmowy z Państwem i sama zobaczyła jaka jest sytuacja. Znalazłyśmy wspólnie odpłatny, domowy i doświadczony DT z dogo, ale Państwo się nie zdecydowali. Teraz ten DT jest już zajęty. Rano była decyzja, że Sonia zostaje na zawsze, wieczorem, że jednak będą jej szukać domu, ale nie ma sensu oddawać jej do DT. Mam wrażenie, ze cokolwiek Sonia zrobi nie tak, to jest "be" i już jej nie chcemy. Jak sprawuje się dobrze, to jest fajnie i może zostać.
  17. Dzisiaj w schronisku odkryłam najprawdopodobniej siostrę Meli. Postanowiłam za radą Ady, rozejrzeć się, czy nie ma więcej psów w schronisku o umaszczeniu merle, bo podobno jest jakieś merlakowe forum. Znalazłam suczkę merle krótkowłosą i udałam się do biura, by czegoś się o niej dowiedzieć. Okazało się, że została odebrana wraz z Melą interwencyjnie (zagłodzenie) z tej samej posesji. Razem odebrano wtedy ok. 13 psów, ale były najróżniejsze, przeważnie duże jak Mela. Te dwie są ewidentnie spokrewnione, bo mają to charakterystyczne umaszczenie merle. Siostra jest krótkowłosa !
  18. Już ulv do mnie dzwoniła, że była ze Śnieżką u weta. Uszy bardzo zaniedbane i wdrożone zostało leczenie. Sunia ma max 1,5 roku. Wizyta na krechę.
  19. Śnieżka ma swój wątek i pojechała w sobotę do DT:[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242864-Młoda-westiczka-bez-sterylki-w-schronisku?p=20847951#post20847951[/url] Po leczeniu uszu i sterylizacji szukamy DS.
  20. Trzeba było ją zostawić w terierkowie :evil_lol:.
  21. Dziadka odebrałam z lecznicy w piątek i byłam z nim na spacerze, załatwił się normalnie. U mnie nic nie chciał jeść, a na drugi dzień miał mega rozwolnienie i narobił w mieszkaniu. Wzięłam się za sprzatnie tego, a Dziadek trząsł się jak galareta w posłaniu. Nie powiedziałam mu jednego złego słowa, nawet nie byłam pewna czy to on zrobił. Potem widziałam na spacerze, że ma rozwolnienie. Przypuszczam, że musiał za takie wpadki dostawać lanie. Było mi bardzo przykro jak patrzylam na niego. Sraczka była ewidentnie na tle emocjonalnym. Takie zmiany to za dużo jak dla Dziadka.
  22. Niemożliwe, normalnie ją w izolatce razem ze szczeniakami trzymali jako szczeniaka i potem ze szczeniakami na zewnątrz:crazyeye: !
×
×
  • Create New...