-
Posts
6433 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agamika
-
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/88e89073259f1a12.html][IMG]http://images20.fotosik.pl/400/88e89073259f1a12m.jpg[/IMG][/URL] moja juz 7lat ma, ale temperament szczeniaka;)sylwetki tez podobne, siersc troszke innej długości,a i obydwie muchy drecza z tego co widze pozdrawiam:)
-
to zdjecie chyba tego nie odda ale mamy podobne psy [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/297/013b3839a172e269.jpg[/IMG][/URL] tyle że moja to juz powazna pani;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/242/a718a3a8ed57b34b.jpg[/IMG][/URL]
-
4 psy , kot, szczur, królik,(oraz... dwóch młodszysz braci)
-
Mielec- Maleńka kremowa suczka jak Papillon ma własny domek!!!
agamika replied to terra's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p']Rusałka bardzo czeka na domek, a śliczna jest nisłychanie! [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/33jasna%20su%20(4).JPG[/IMG][/quote] :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: podnosimy Rusałke -
ja wtym miesiacu juz goła finansowo jestem ;( , ale w przyszłym( po 10 czerwca) moge 50 zl wpłacic
-
dlatego napisałam ze : ja jestem temu przeciwna(choc sa oczywiscie sytuacje wyjatkowe) ,ale wiem co to jest prawdziwe bestialstwo,( nawet bez wchodzenia na PWP)i dlatego kopiowanie wg mnie nim nie jest (a przynajniej o to mi chodziło na koncu postu, chyba mam problem z komunikacyjnym pisaniem)
-
toz ja przecierz nie pisze ze masz zdanie zmienic, i ze jestes złą osoba, czy cos takiego, co do sterylizyacji, to nawet jesli Ty zrobiłas to dla własnej wygody, to nie zmienia faktu , ze zabieg ten zmniejsza ryzyko zachorowania na raka itd.( choc nie jestem wetem wiec nie moge byc pewna na 100%)Twoje intencje tego nie zmienia. natomist kopiowanie ma zazwyczaj zaspokoic tylko estetyczne potrzeby własciciela,i poza nielicznymi wyjatkami nie ma zadnych wskazan zdrowotnych. a wg mnie nie jest to wystarczajacy powód ( zawsze moze cos sie np nie udac, i z małego zabiegu wyniknie cos gorszego,w taki sposób znjoma osoba straciła psa,i moze to akurat skrajny przypadek ale tez takie rzeczy sie zdarzaja) a dlatego nawiazałam do Twojej wypowiedzi bo chcałam wyjasnic, dlaczego wg mnie dziewczyny podchodza bardzo emocjonalnie do tego tematu, i nie moga odpuscic bo ja swietnie sobie zdaje sprawe do czego ludzie potrafia byc zdolni, a kopiowanie uszu mimo ze jestem mu bardzo przeciwna, nie jest zbrodnicza działalnoscia
-
MI NIE CHODZIŁO O PORÓWNANIE BEZPOSREDNIE, ZE TO TAKA SAMA KRZYWDA, bo wiem ze to jest znaczna róznica mi tylko chopdziło o to zebys postarała sie zrozumiec ze skoro dla drugiej strony to jest to krzywda dla psa , to nie moze na to patrzec obojetnie,(wiem ze czasem pisze pokretnie, ale ja nie mam zdolnosci humanistycznych) nie chciałam nikogo tu urazic i jesli tak sie stało to przepraszam,
-
[quote name='BasiaD']Norka nie spadaj do góry na 1 hop![/quote] :Help_2: bardzo potrzebna pomoc
-
moim zdaniem,kopiowanie( jak i sterylizacja) powinny wynikac tylko ze wzgledów zdrowotnych, ale poniewaz było to juz wałkowane to nie bede sie rozwlekac [quote name='Vectra'] - nie chesz nie kopiuj ... przeciez nikt nikogo do tego nie zmusza ... i w drugą stronę to samo obowiązuje .... jak to się mowi mój cyrk moje małpy i robie z nimi co uważam za słuszne ,a Tobie np nic o do tego ... [/quote] sledziłam przez chwile ten watek, ale naprawe nie mam siły sie przez to przekopywac,rozumiem ze nikogo nie namawiasz,i chcesz zeby dac Ci spokój, ale tez choc postaraj sie zrozumiec drugga strone, i wez pod uwage, ze jezeli wg dziewczyn kopiowanie to [B]krzywda[/B] dla psa to nie moga na to obojetnie patrzec( troche to moze zle zformuowałam , ale moze nie bedziecie sie czepiac).Bo na tej samej zasadzie nalezałoby zostawic tych co np.smalec z psów robią, czy trzymaja psa na metrowym łancychu całe zycie itp( tylko nie wezcie tego za porównanie bezposrednie was do takich ludzi,to tylko przykład)jesli wszyscy wychodziliby z załozenia ze to "ich cyrk"i nie ma potrzeby sie wtracac
-
ucze sie dopiero jak funkcje sie tu obsługuje, moze tak byc?? na razie tylko tak moge pomoc,
-
Kira - b.chora kocinka, potrzebne specjalistyczne badania!!!
agamika replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
mi tylko kawałeczek sie otworzyl, ale mruczy słodko taka słodzina, wpłacilam, nie za wiele, ale jak to mawia "ziarnko do ziarnka..." jak kociczka sie czuje?? -
ale ja wcale nie wymagam zebys mi sie tłumaczyła,:oops: to tylko były takie luzne propozycje, taki myslenie na głos z mojej strony, naprawde nie chcialam Cie w zaden sposób urazic, bo ja rozumiem ze musi byc Ci bardzo ciezko. i przepraszam jesli moja wypowiedz Cie jakos zabolala, bo ja naprawde nie mysle ze za mało robisz czy cos w tym stylu,i nie o to mi chodziło piszac poprzedniego posta, a jesli tak zabrzmiało to przepraszam.
-
tyle tych psich nieszczesc:( a menel pewnie sie nauczy ze tak sie swietny interes robi (znam podobny przypadek niestety) a jakby jakies plakaty zrobic i po lecznicach porozwieszac??ja jestem daleko, ale moze w blizszych miastach??(chioc tez bym mogla chyba powiesic w okolicznych lecznicach i sklepach zoolog) ja nie umiem niestety zrobic, ale na pewno ktos sie znajdzie to moze nie zamadry pomysl ale sam anie wiem co najlepiej zrobic a za babe tez jakos spróbowac sie wziasc, moze jacys jej sasiedzi czy ktos taki by pomogl, zeby choc jedna osoba sie znalazla ;(
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/311/64f31fea1ed5acb2.jpg[/IMG][/URL] walka:razz:
-
Mielec- Maleńka kremowa suczka jak Papillon ma własny domek!!!
agamika replied to terra's topic in Już w nowym domu
trzymaj sie mała,na pewno ktoś w konc zauwazy -
Kira - b.chora kocinka, potrzebne specjalistyczne badania!!!
agamika replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Ja mam chorego kocurka, (przyniesionego przez mojego brata 3 lata temu wpolmartwego z ulicy, wyleczylismy go , ale zostala mu astma oskrzelowa i zrosty w nosie i cos z ukladem krwionosnym)którego przez to własnie nikt nie chcial( i zostal z nami), wiec wiem poprostu jaki to problem z domkiem . pozdrawiam,(ps pieniazki wplace jutro lub w pn) -
zostawianie psa pod sklepem , bez opieki jest nieodpowiedzialne, a km to nie tak duzo wiec zawsze mozna psa siostrze podzucić, i szybciutko do sklepu przejść. Pomysl, ze jesli sie cos stanie Twojemu psy , to bedzie Twoja wina , a naprawde różne rzeczy się dzieją (wiem oczym mowie bo stracilm kiedys psa, a gdyby była na smyczy to nic by sie nie stało, i gnebi mnie to do tej pory i nie zycze tego nikomu) Podsumowując mi chodzi tylko o to że za nim się zostawi psa samego , nalezy sie zastanowic , czy nie ma innej mozliwosci, nawet jesli jest to niewygodne dla nas. Bo pies to przedewszystkim odpowiedzialnosc.
-
Kira - b.chora kocinka, potrzebne specjalistyczne badania!!!
agamika replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Ja moge tylko mała finansowa pomoc zaoferowac, (bo juz jestem i tak na minusie), tylko nie wiem gdzie wpłacic?? -
Oczywiści nie da sie wszystkiego przewidzieć, ale zostawiajac psa pod sklepem, naprawde duzo sie ryzykuje.Wlasnie "nie wszystko mozna przewidziec", wiec zostawiajac psa pod sklepem że ktos go ukradnie(u mnie na osiedlu był taki czas ze bardzo czesto sie to zdarzało), ze podleci jakis obcy pies i sie pogryza, ze ktos kto nie lubi psow zrobi mu krzywde, albo jacys gówniarze dla zabawy podrzuca petarde pod nogi psu, pies sie zerwie i poleci w siną dal, np za sunia z cieczka Znajomy, zostawił kiedys psa przed takim hipermrketem , "bo tylko do zoologicznego szedł", poprosił taksówkrza zeby mu psa przypilnował. Jak wyszedł ani psa ani taksówkarza.Obiegł cały parking i psa nie znalazł, w koncu podeszla do niego ochrona i okazało sie na szczescie ze psa oni wieli , bo dżeta zaczeła kopac dzire w takim miejscu , że mogła dokopac sie do jakis kabli, i jakby sie jej udało to dużo by z niej nie zostało. Maciek miał szceście ( a raczej Dżeta), że mu ją stamtą wzieli, bo inaczej to strach pomyśleć. Dlatego naprawde warto sie i nawet 10 razy dobrze zastanowic zanim sie psa zostwi pod sklepem, bo to my jestesmy odpowiedzialni za naszego pupila i jego bezpieczenstwo. A w do datku dla wiekszosci psów z tego co zauważyłam , to duzy stres gdy tak zostają same, o tym tez nalezy pomyslec.
-
tak czytam i czytam, i chyba musze przestac zagladac na dogo bo sił nie mam :( same bidy, a w domu juz 4 psy i kot, wiec kolejny w rachube nie wchodzi, tak wiec skacz malutka do góry moze ktos Cie w koncu zauwazy
-
[COLOR=black]Z tego co piszesz, Twoja sunia była/(jest?) lękliwa, i mi sie wydaje ze te ataki nie wynikają z tego że ma dominujacy charakter, tylko ona poprostu "dowartosciowuje " sie na psach na których wie ze ma przewage,(bo mają uległa postawe).Moja ma podobne zachowania, psy pewne siebie zostawia w spokoju ( bo jeszcze jej oddadza) , a na uległe naskakuje:shake: ( na szczescie nie zawsze i jak widze po jej zachowaniu ze ma zamiar to od razu ja wolam),a i jeszcze taka "odwazna" jest do psów (w sensie ze samców), bo pies suce nie odda:cool3: ,a do suk które ją ustawiają jest ulgła. [QUOTE]uległość powinna hamować takie zachowania, a nie wręcz je prowokować. [/QUOTE][/COLOR] [COLOR=black]A uległość czesto (chyba) nie tyle zapobiega takim atakom ,tylko zapewnia bezpieczenstwo, bo przecierz sama napisałaś ze nie ugryzła zadnego psa tylko jest to pokazówka,Zregóły jak pies sie podda to ten "atakujacy" zostawia go w spokoju. Gorzej jest własnie jak dwa psy czuja sie tak samo silne, i maja dominujace cechy, to wtedy moga sie pogryzc na powaznie juz. Sama nie bardzo wiem jak mogłabys ją tego oduczyć . Mika poprostu zna komende "nie wolno", i jak widze ze moze zareagowac taką pokazówką to od razu reaguje, choc nad ogdganianiem psów nie panuje, ale tego własciciele mi nie mja za złe, bo to sie raczej tyczy tych bardziej nachalnych , które ją za bardzo podwą****ą. Nie wiem , ikle prawdy w tych moich wypocinach, ( oparte są one na moich doświadczeniach z 7 lat regolarnego spotykania sie z różnymi psiakami w parku) ale moze problem nnie jest az tak duzy. Mika ma juz 7 lat i nigdy sie nie gryzła z rzadnym psem( dwa razy była zaatakowana,naszczescie nieskutecznie, ale to inna historia) A woekszość włascicieli psów rozumie zachowanie psów(przynajmniej tych których spotykam) i nie miałam jakis nieprzyjemnosci( zreszta ona tez jst czasem tak "atakowana') [/COLOR]
-
[quote name='monita']Chyba zbyt wcześnie się pochwaliłam :p Byłam dzisiaj na spacerze, sunia bawiła się z innym psiakiem, ale nagle się jej to znudziło i postanowiła wejść w krzaki i zjeść kuuupsko :mad:[/quote] Sąsiadom naewt kaganiec nie pomógł, a wrecz ułatwił sprawe Norze, bo nauczyła sie przeciskać smakołyki przez kaganiec i w spokoju zjeść zanim własciciele zdąza kaganiec sciagnac zeby moc jej to zabrac:evil_lol: .a ilez to razy musial byc z kuuupska myty. ps. moja tez lubowala sie w odchodach ale naszescie wyrosła uffffff