-
Posts
1018 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Goldek
-
[quote name='felisa']A po jakiej mamie jest Twoja Magia? Barbo ma naprawdę grubą kość, mocny, limfatyczny pies. Mamy szczenię po nim i też mu "nic nie brakuje"-reszta miotu również do drobnych nie należy. Możliwe, że Magia odziedziczyła kość po matce albo została odchowana na psa delkiatniejszego-dieta, aktywność fizyczna. Geny nie dały obrazu w wyglądzie suki-jeśli tak jest, to może się okazać, że przekazywać ona będzie "grubsze łapki"..:) Porównaj ją z resztą rodzeństwa, z jej matką i jeśli takowe jest-innym ptomstwem tej suczki:) Napisz jeszcze co wnioskujesz z takiego dochodzenia:)[/quote] Mamą Magii jest Neda Sen Wiktorii.Podobno też miała chude kości (mówię "podobno" bo nie widziałam mamy, więcej w "Z Wyspy Bejmy") no i mogło na to wpłynąć jej zachowanie, czyli baaaaaardzo dużo biegania i ograniczone żarełko:) Jedyną siostrą Magii którą znam jest Dafne z Wysoy Bejmy, widziałam kilka jej zdjęć, bo utrzymuje konktakt z jej właścicielką... Ale czy ona też taka jest? Nie wiem, trudno mi wywnioskować... Ps.Zna ktoś reproduktora "Kenzo Marakita" lub "Edi Belidor"? Czy czyjaś suka miała z nimi szczeniaki? Jeśli tak, to jakie? Wiem że po matce jest połowa genów, ale reproduktor... Jeśli się nie mylę, to właśnie o tym zaczęłam ten wątek;)
-
[quote name='Wiza']no to powodzenia :) była już twoja sunia na wystawie?[/quote] Była w Świerlkańcu, na krajowej goldenków.Czy Twój/a goldenka nazywa się Wiza? Bo jeśli tak, to się spotkaliśmy, nawet jeśli o tym nie wiedzieliśmy!
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']a jak sie dziedziczy kolor u goldenów? Zdaje mi się, że, nawet jak nie pokryjesz białym to istnieje ryzyko, że takie szczenięta się urodzą i na odwrót :) ...ale to zależy od dziedziczenia.[/quote] Nie jestem pewna, ale czytałam że goldeny dziedziczą kolor po tatusiu, ale myślę że geny matki też mają trochę do powiedzenia.A tak w ogóle, odnośnie do tego ca napisałaś/eś, to geny psów nawet z czwartego pokolenia mogą przesądzić sprawę o umaszczeniu pieska.
-
[quote name='jefta'][B]Goldek[/B], widzę, że interesujesz się hodowlą i chcesz jak najlepiej dobrać partnera dla swojej suczki. Wydaję mi się, że zanim zaczniesz szukać konkretnego psa powinnaś poczytać trochę o dziedziczeniu-szczególnie jeżeli interesują Cię te bardziej skomplikowane kwestie (piszesz o inbredzie), który w opisanym przypadku kompletnie nie ma sensu-wg praw Mendla, de Vriesa, Corrensa itd. w takim miocie byłby bardzo niekorzystny stosunek szczeniąt z prawidłową kością, a to tylko jedna cecha! Poczytaj sobie o zjawisku heterozji, dziedziczeniu pośrednim i bezpośrednim, prawach Mendla itd. Polecam książkę pt: "Genetyka Weterynaryjna" B. Kosowska, B. Nowicki wyd. PZWL-przystępny język, mała objętość, dużo praktyki. Albo zastosuj opisaną w tym wątku metodę- [B]najbliższy ideałowi, niespokrewniony reproduktor[/B], bo wtedy masz najmniejszą szansę zrobienia głupoty[/quote] Dzięki;) Znalazłam już kilku reproduktorów, (Edi Belidor, Kenzo Marakita i Wiktor, Perfect Partner Oligarchia FCI) z... Jakichś kilku tysięcy w Polsce... Ale po prostu jedne miały stopień dysplazji "B" (a ja nie chcę ryzykować) a inne były białe... Ja po prostu nie lubię białych goldenków, mimo że są ładne :/
-
[quote name='Agnieszka i Ogiś']No i jak? Wszystko ok?[/quote] No... Nie wiem jeszcze czy wszystko ok, bo jeszcze nic się nie dowiedziałam. Do Vasca zaglądam zawsze gdy jestem na komputerze - dzięki *haniu!
-
[quote name='Saskja']Goldek, zlituj się, nie kryje się [COLOR=black][B]z[/B][/COLOR] kimś , tylko [B]kimś -[/B] czyli nie [B]z tatą[/B],tylko[B] tatą.[/B][/quote] Sory, ale w tym się zawsze mylę... :confused::huh:
-
[quote name='Wiza']Ooo to może Bilbo zdąży sie zgłosić.. Kto będzie ze swym goldenkiem? My jestesmy juz zgłoszeni klasa mł. suki. a potwierdzenie przyszło mailem :D[/quote] My też będziemy - Donna z Wysoy Bejmy, goldenek, klasa młodzieży:) :grin::bluepaw:
-
[quote name='*hania']Można kryć ojcem ale jeśli miałby to ktoś robić to [B]tyko[/B] znawca tematu ponieważ może to być tragiczne w skutkach> choroby genetyczne, depresja inbredowa, ... W Twiom przypadku nie polecałabym. Myślę, że w PL znajdzie się kilka goldenów godnych uwagi i pasujących do Twojej suczki nie spokrewnionych z nią ;) Jeśli nadal szukasz dobrego reproduktora to warto iść do oddziału ZK na spotkanie sekcji grVIII razem z suczką> może pomogą Ci w doborze odpowiedniego partnera ;)[/quote] Dzięki.Choć spodziewałam się że raczej nie będzie można kryć z tatą...:shake: A... Nie chcę się Wami wyręczać, serio, ale słyszał ktoś o goldenie z wzorcową kością i najlepiej takim NAJ?
-
[quote name='Gazuś']No to niedługo sobie zarejestrujemy :lol: A ile wynosza opłaty?[/quote] Ja płaciłam 50zł."Magiczny Skarb"... Taki przydomek będą miały szczeniaczki Magii:):lol:
-
[quote name='Błyskotka']Racja. Ja na rodowód czekam już 3 miesiące :placz:.[/quote] Ja na rodowód czekałam 3 miesiące, a gdy Magia była na wystawie, to po prostu podałam numer rejestracyjny i w rubryczce "PKR" wpisałam "w przygotowaniu".Nie było nawet najmniejszego kłopotu.
-
[quote name='Ag@tA']Często słysze, że imona rodowodowe są długie dziwne i takie że nie idzie tak nazywać psa na codzień. Jak to jest z tymi imionami? Napiszcie jak ma wasz pies na imię w rodowodzie a jak jest nazywany na codzień.[/quote] Moja sunia ma w rodowodzie "Donna z Wyspy Bejmy" a wołamy na nią Magia.
-
[quote name='aNiOlEcEk']ehh....te regulaminy czytalam juz tyle razy.. Chodzi mi wlasnie o podstawowe informecje na start.. Dokladnie co gdzie i jak.. Czy suka ktora wezme z jakiejsc hodowli musi byc w jakies sposob "upowazniona" do bycia suka hodowlana? Czy musze odrazu znia ruszac na wystawy by zdobyla oceny czy jakies tytuly?[/quote] A więc tak.Suka musi być na min.3 wystawach, w tym jedna klubowa lub międzynarodowa.Wpisuje się to do rodowodu (wpisuje to ZKwP) i potem suka może być suką hodowlaną.(nie wiem tylko czy na to trzeba jakieś pismo czy nie) Następnie gdy planujesz mieć szczeniaki, szukasz reproduktora, wykupujesz kartę krycia, kartę miotu i gdy urodzą sie szczeniaki musisz donieść ZKwP że są już na świecie.Tyle pamiętam z tego regulaminu.
-
[quote name='karelek']My mamy przydomek od niedawna, podalem kilka propozycji wybrano nam pierwsza i po dwoch miesiacach dostalismy odpowiedz bez problemow. :P[/quote] Ja miałam podobnie.Wybraliśmy pięć przydomków i nie było kłopotów, potem sprawdziłam w necie i mamy juz przydomek hodowlany na stronce FCI "Magiczny Skarb".Zgadnijcie dlaczego;)
-
[quote name='dziurdziunda']Mam pięciletnia suczkę rasy golden retriever, która ma problemy z sierścią i skórą. Weterynarz zasugerował, że problem mógłby się rozwiązać, gdyby miała szczeniaki. W lutym moja suczka będzie miała cieczkę i trzba podjąć decyzję. Jaki jest orientacyjny koszt ciąży i odchowania szczeniaków?[/quote] Zmień weta, bo ci nagadał bzdur.Suka nie potrzebuje mieć szczeniaków, a skoro ma pięć lat... No i jeszcze jedno.Nie jestem pewna, ale skoro suka ma problemy z sierścią i skórą, to ten problem może się przenieść na szczeniaki. Ale tu możliwe że pokręciłam coś i jeśli się pomyliłam, to z góry przepraszam.
-
Życzę powodzenia ! I dużo SZCZĘŚCIA, bo to jest bardzo, bardzo potrzebne ! Oczywiscie zrobisz suczce badania na dysplazję ?[/quote] Dziękuje za życzenia szczęścia i powodzenia:) Odnośnie badań na dysplazję: Nie zrobiłam ich jeszcze, bo Magia nie osiągnęła odpowiedniego wieku do tych badań (musi mieć min.15 miesięcy, a ma 13) ale mam zamiar zrobić te badania gdy tylko ukończy półtorej roku, bo to jest na tyle poważna choroba, że trzeba ją zdiagnozować jak najwcześniej, choć mam nadzieję że Magia będzie miała "A". OBY!
-
[quote name='*hania']Goldek Twój post jest trochę "roztrzepany" i trudno go zrozumieć :roll: . Nic nie wiem na temat hodowli "Z wyspy Bejmy" ale za to znam psa z hodowli "Sen Wiktorii". Podaję stronę psa [URL]http://www.vasco.optimedia.pl/[/URL] Właścicielami są bardzo przystęplni ludzie, chętni do współpracy ;)[/quote] Dobra.Żeby było łatwiej zrozumieć: Mieliśmy mieć sukę z hodowli "Sen Wiktorii", ale mała wpadła pod samochód, więc hodowczyni zaproponowała nam inną suczkę, z hodowli "Z Wyspy Bejmy" którą prowadziła jej bratowa.Jednak bratowa, która prowadziła hodowlę "Z Wyspy Bejmy" miała w tym czasie skręconą, czy tam złamaną nogę.Szczenięta były więc w hodowli "Sen Wiktorii" a ja nie wiem w jakich warunkach szczenięta były trzymane.Czy ktoś coś o tym wie?
-
[quote name='Cavisia']Trochę chyba przesadzacie - to kiedy ma szukać reproduktora? Jak suka będzie miała cieczkę? Dziewczyna podchodzi do sprawy bardzo odpowiedzialnie, nie na łapu capu, a to się ceni. Po pierwsze to oglądaj na wystawach psy - pod kątem tych którymi chciałabyś kryć, a także ich potomstwa. Ważne oprócz tego jaki pies sam jest - jest to co przenosi. Są psy wprost idealne, ale swojego ideału nie przenoszą, są psy przeciętne, które dają piękne maluchy. Co do kości, to szukaj psa takiego, który sam ma prawidłową (mocną kość) oraz ją przenosi. Warto także żebyś poszukała np. rodzeństwa swojej suni, bądź poprzednich miotów jej mamy i zobaczyła jakie cechy dają z konkretnymi psami. Aha i nie daj się złapać na psy "topowe", rozreklamowane, szukaj po prostu dobrego psa :-). Powodzenia.[/quote] Dzięki:) A jeszcze pytanko.Czy suka może kryć ze swoim tatą (w tym wypadku Barbo Scandinavia Finland) czy u szczeniaków wystąpią wtedy jakieś wady dziedziczne?
-
[quote name='Aisa_']Na stronie zk tylko zgłoszenia są do 31 05, a opłaty do 20 05. To tak włąśnie jest, czy po prostu zapomnieli zmienić całą resztę? :roll:[/quote] Chyba zapomnieli zmienić resztę...
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']w gwoli ścisłości. Przydomek hodowlany ma suka, nie ty. Ty dopiero możesz go wyrobić (chyba dopiero, kiedy suka uzyska uprawnienia hodowlane) A reproduktor? Musi być ładny i nie może mieć takich wad, jak twoja suka. najlepiej, żeby w ogóle nie miał wad :evil_lol: ale tak się nie da, musi posiadać mocny rodowód... hmmm. ogólnie wybór reproduktora to skomplikowana sprawa. Odpuściłbym sobie na razie to. Obeznaj się najpierw z wystawami, pojeździj z suczką, wkręć sie i dopiero myśl o szczeniętach.[/quote] Magia ma tylko tą wadę, że jest zbyt szczupła i ma chude kości, więc dobrze by było znaleźć jakiegoś goldena z grubą kością... A co do wystaw, to są w planach, na jednej byliśmy, jedną oczekujemy.
-
[quote name='Morrisonka']Skoro masz psa z tej hodowli to chyba sama wiesz najlepiej jakie warunki tam panują :niewiem: ?[/quote] No... Nie do końca.Bo to było tak: Szukaliśmy goldenka z papierami, żeby był zdrowy, na allegro.I zobaczyliśmy szczeniaki z hodowli "Sen Wiktorii" po 900zł.Tatą był Barbo Scandinavia FInland, a mamą była Izyda od Astrid.Zadzwoniliśmy i zarezerwowaliśmy sunię, jedyną jaka była.Na dwa, trzy dni przed planowanym wyjazdem do Kobylnicy gdzie mieściła się hodowla, pani napisała nam że sunia wpadła pod samochód, bo się z psem dziwcko bawiło, ale żyje, tylko że jest w klinice. Bardzo żałowała, ale zaproponowała nam szczeniaki po córce Izydy, Nedzie Sen Wiktorii.Wybraliśmy ciemniejszą sunię i w dwa dni potem wyruszyliśmy po małą. Ponieważ jednak właścicielka hodowli "Z Wyspy Bejmy" złamała sobie nogę, to szczeniaki były w hodowli "Sen Wiktorii". Więc chciałam się czegoś dowiedzieć jak tam to wygląda.Kilka tygodni temu dostałam na blogu komentarz, od osoby która się podawała za hodowczynię Magii.Wysłałam tej pani maila, ale nie odpisała mi.Więc nie wiem nic, choć na dobrą sprawę, to nie powinniśmy kupować pieska "na ślepo", bo metryka miała przyjść pocztą... Ale doszła, na szczęście.
-
[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Z doświadczeń własnych jako właścicielki dwu reproduktorów i suki hodowlanej.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Odmawiam krycia suk bez uprawnień i tak zwanego krycia za szczeniaka. Bo co ja zrobię ze szczeniakiem ? Chociaż dwukrotnie i tak wyszło, że krylismy za szczenię. Raz, gdy siotrze TZ-a zdechła suczka i chciała natychmiast nową na zastępstwo. Akurat wtedy byli ludzie nam winni za krycie, to wzięliśmy szczeniaka. Drugi raz, znajomy widząc u nas suczkę kremową przy kryciu zakochał się. No i w miocie była 1 kremowa, z której jest zresztą wielka pociecha i satysfakcja dla nas. No i obecnie odmówilibyśmy krycia starszym psem. Ma juz potomstwo z pięcioma sukami w Polsce, a pula hodowlana jest tak wąska, że to nie miałoby sensu. Gdyby zgłosił się ktoś z zagranicy, to inna rozmowa. Cenę za krycie bierzemy rzędu ceny za szceniaka z dolnych widełek. To aby nie zniechęcać za mocno, bo ze względu na rzadkość rasy, jednak trzeba starać się, aby ją podtrzymać. Oczywiście, gdyby suka mimo uprawnień była absolutną paskudą, albo wiedzielibyśmy jakieś niefajne rzeczy o jej właścielu, tobyśmy odmówili.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Ze względu na budowę fizyczną rasy krycie bywa czasem trudne ze względów niejako technicznych. Trzeba psy przytrzymywać itp. Z tego względu bardzo przydatna jest sztuczna inseminacja. Kiedyś korzystaliśmy z usług veta, teraz nauczyliśmy się robic to sami. Ważne jest tylko, aby pies całkowicie ufał swojemu właścicielowi, bo to on zwykle pobiera nasienie. Krycie powinno byc powtarzane (z dnia na dzień lub z odstępem jednego dnia).[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Z samym kryciem i zachowaniem suk też jest różnie. Była taka u nas, która była cały czas w kagańcu. Pies pokrył ją naturalnie, ale to była panna z gatunku niedotykalskich. Na dotyk obcej osoby i psa reagowała warkotem i zębami. Ale to uroda rasy, gdzie wzorzec nawet mówi, że to psy jednego właściciela. Czasem niecierpliwi właściciele przyjeżdżają z sukami za wcześnie, gdy te nie są jeszcze gotowe. My też ten błąd popełniliśmy, jadąc za granicę. Ale mieliśmy ten komfort, że mogliśmy zostać dłużej.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Bywa, że reproduktor odmawia współpracy. Tak było raz u nas, gdy chcieliśmy, aby sukę krył nasz młody. A ten tylko strategicznie rozpłaszczył się pod biurkiem i nic. Już go prawie skreśliliśmy, ale przy następnej spisał się na medal.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Pies i suka muszą się poznać. Czasem zaloty trwają chwilę, a czasem długo. Gdy kryliśmy pierwszy raz, sukę która przyjechała do nas z Bielska, zaloty trwały chyba pięć godzin. Już myśleliśmy, że nic ztego nie będzie. Ostatnio, gdy przyjechała suczka, właścielka weszła, ja poszłam do kuchni zrobić herbatkę przygotowanana dłuższą wizytę, a tu pach ! Wchodzę z herbatą, a związek już skonsumowany ! I nie zawsze musi dojść do szczepienia, aby krycie było efektywne. Też tak miałam.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]W ogóle obserwacje przy tym są czasem przezabawne. Pierwsza kryta u nas suka po fakcie wyskoczyła w górę z radosnym szczekiem, jakby zachwycona faktem rozdziewiczenia. Z kolei nasza po pierwszym naturalnym kryciu dwa dni leżała plackiem, nie jadła jak ciężko chora. Później była kryta już sztucznie, co oszczędzało jej stresu.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]No i ciągle się uczymy ![/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Ale dłuuuuuuuga wypowiedź! Dziękuje (i myślę że każdy też Ci podziękuje) za podzielenie się doświadczeniami.Najbardziej mi sę podobało jak powiedziałeś (znaczy się, napisałeś) że suczka z radości podskoczyła do góry! :multi: :lol:
-
[quote name='Gonia']Regulamin nie określa ile szczeniąt uważa się za pełen miot.Dlatego ważna jest umowa krycia.Tu właściciele dogadują się jak się będą rozliczać.[/quote] I mam pytanko.Czy kiedy suka kryje z jakimś reproduktorem, to właścicielowi daje się szczeniaka, czy pieniądze? Czy to zależy od niego? Bo tgo akurat nie wiem:shake:
-
[quote name='furciaczek']radze zmienic weta:angryy: widac ze nawet w medycynie niektorzy sa na etapie srediowiecza:angryy:[/quote] Zgadzam się! Przecież niektórzy weterynarze za bardzo wierzą w mity...
-
[quote name='basia_u']czy ktos z Was slyszla o tym Panu bo ja juz kilka razy czytalam i jestem przerazona. Wkleje tutaj cytat niuni z forum [URL]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl[/URL] Moze uda sie kogos przestrzec przed tym panem. Dodam tylko ze to nie jedyna osoba ktroa ma taka opinie o tym panu :( Pisałam już na ten temat na forum rottweilera ,ale postanowiłam jeszcze tu to napisać. Jeśli macie zamiar kupić jakiego kolwiek psa z hodowli w Gorzowie Wilelkopolskim na Ul. Wawrzyniaka 62 u tak zwanego "ogrodnika" to na Boga nie robcie tego. Psy z jego hodowli są przeważnie chore,zapchlone,zarobaczone,i bez szczepien (jednak książeczki wydaje niby że były szczepione lecz pewności nie ma) Mase osób dało się już nabrać kupują psa za nie małe pieniądze a później wydają 2 razy tyle na weterynarza. Ja planowałam kupić od niego rottweilera jednak to co tam zobaczyłam i jak zostałam potraktowana nadaje się tylko na policję i do mediów. Facet jest chory na moich oczach żucał szczeniakami ,łapał je za kark i podnosił jak dorosłe psy. W sklepowym wózku typu tesco były żucone szczeniaki jamnika chyba z 15 ich było. Bez podłożonych choćby gaze ,bez wody i jedzenia ,skomlały,telepały się. Ten frajer ma z 16 ras psów ,trzyma je zupełnie gdzieś indziej gdzie są dopuszczane,rodzone szczeniaki,kopiowane uszy i obcinane ogonki!!! Później przywozi je do domu i dopiero można sobie wybrać a jak coś ci nie pasuje to spier... takie robi wrażenie ten człowiek. Jego żona unika pytań ,więc wogóle nie ma co liczyć że ona doradzi ,powie coś o rasie itd. Jednak zanim kupisz u niego psa to pokaże ci album ze zdjęciami w jakimś tam przedpokoju zrobionym na pseudo biuro ,a dopiero na konkretny dzień jedziesz po psa więc niedaje ci chwili do namysłu ,wybrania,przemyślenia bo albo kupisz teraz ,odrazu albo już nigdy!! (cwanie ,ale ja się nie dałam) Dziś zgłosiłam tą sprawe do mediów i do paru instytucji zajmujących się takimi sprawami. Z tym frajerem trzeba coś zrobić ,bo to nie jest człowiek!! aha jeszcze pare spraw : został on usunięty ze ZKwP , miał już kilka spraw w sądzie za znęcanie się nad zwierzętami i teraz niby chcą mu odebrać hodowle (ale to ściema) Facet robi kase na psach jakby były towarem z przemytu. ŻAL mi psów jak niewiem. Niedość że ten frajer ma PSEUDO HODOWLE to prowadzi jeszcze hotel dla psów (nawet niechcem myśleć co tam się dzieje). Prowadzi on także szkolenia psów ,więc pomyślcie co to za człowiek nastawiony tylko jest na zarobek,zwykłe korzyści a układy też ma spore jeśli nikt i nic z tym nie może zrobić ,bo ludzie się najzwyczajniej boją. Jeszcze się dowiedziałam że to były wojskowy. Pewnie to też mu psyche pryło. BYDLE NIE CZŁOWIEK!!![/quote] Czy - on - się - dobrze - czuje? Nie wiedziałam że cś takie istnieje! Pseudohodowle - to słyszałam, ale żebyu wszystko na raz, hodowla, szkolenie, hotel a raczej... Wolę nie myśleć???
-
[quote name='Karilka']Hodowcy z prawdziwego zdarzenia hoduja psy, kierując się miłością i checią ulepszania rasy...W rozmowie z Tobą omówią wady i zalety hodowanej rasy. Jeśli sa zdania że dana rasa jest nie dla Ciebie - powiedzą Ci to wprost! Niestety niektóre hodowle maja o sobie wysokie mniemanie pomimo że sa nie najwyższej klasy...:roll: Aby poznać dobrego hodowce można zaząć od zadawania pytań, na które nie da sie odpowiedzieć ''tak'' lub''nie'':cool3:. Np. ,,Jakie cechy pan/i chce wykształcić u swoich psów?", ,,na czym polegaja wady tej rasy?" i słuchaj co ma Ci do powiedzenia;). Dobry hodowca powinien przez lata służyć Ci dobra rada i udzielac informacji o Twoim psie.[LIST] [*]dobry hodowca zadaje Ci więcej pytań niż Ty jemu [*]ma najwyżej 5 miotów rocznie [*]wymaga podpisania umowy o kastracje gdy dostajesz psa niehodowlanego lub poprostu nie chcesz go użyc do hodowli [*]nie unika rozmów o kłopotach z hodowlą [*]pozwoli Ci obejrzec rodziców i rodzeństwo szczeniaka [*]utrzymuje pomieszczenia w czystości [*]zechce wziąć szczenie z powrotem jeśli nie będzie mogło z Tobą zostać [*]przez część dnia trzyma psy w domu [*]pracuje z psami, socjalizuje, wyrabia kondycję [*][LEFT]chce poznać Twoją rodzine przed sprzedaniem cennego szczeniaczka[/LEFT] [/LIST]Mało który hodowca spełni wszystkie oczekiwania, jednak dobry spełni przynajmniej połowę warunków. Warto poświęcić czas i znaleźć takiego hodowcę. Będzie Ci on służył radą nie tylko za zycia psa ale i po jego odejściu... To skrócony fragment książki ''Mój pies swiadczy o mnie''[/quote Zgadzam się z PRAWIE wszystkim.Suka nie może mieć więcej miotów niż dwa na rok, a najlepiej jest gdy ma raz na rok, albo (jeszcze lepiej) raz na półtora roku, bo spokojnie wypocznie po szczeniakach, wróci do formy, może pojedzie na jeszcze jedną, swie wystawy i po tym roku znowu będą szczeniaki.Tak powinno być dobrze.