Jump to content
Dogomania

AgaOdMaszy

Members
  • Posts

    76
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgaOdMaszy

  1. Maszuś, ten słodziak, nauczyła się lizać z zaskoczenia po twarzy. Do tej pory miała jedynie zwyczaj budzenia mnie rano lub z popołudniowej drzemki wilgotnym stemplem z nochala. A wczoraj zaliczyłam dwa razy buzi :buzi: , i nie w policzek... Domyślam się nawet, od kogo mogła się nauczyć. Kaja już od dawna ma zuchową ;) sprawność "podstępnego lizaka" :evil_lol:
  2. Masza - w odróżnieniu od Kai, która ma nietypowe podejście do spacerów i czasami ostentacyjnie zostaje w legowisku - jest zawsze chętna do wyjścia. Nawet tuż po powrocie z roweru. A dziś moja mam założyła jej obrożę, zaczepiła smycz i skierowała się do drzwi. Masza poszła w zupełnie przeciwnym kierunku - przyszła do mnie trochę się poprzytulać :loveu: . Wzruszyłam się... ona woli mnie od porannego spaceru :placz: :loveu:
  3. [quote name='martaa2']To tak jak moje suczydła:lol: Tolka to doskonale zna nasz samochód, ale Zula na początku jak wybiegała z klatki to pędziła na parking i próbowała wskakiwac do pierwszego napotkanego:evil_lol: Teraz podbiega, wącha i dopiero ogonek zaczyna chodzic jak oszalały.[/quote] Wyobrażam sobie miny kierowców, gdy nagle na fotelu obok pojawiał się taki niezapowiedziany pasażer :crazyeye: :cool3: A w sobotę sunie były z nami na grillu (niestety nie ma fotek, a sytuacje były i to jakie!! np. TZ leżący przy brzegu i wyławiający metalową podkładkę od grilla :lol: ). Kaja jak zwykle popadła w monotematyczność rozkopując przez bite 5 godzin wszystkie kretowiska w pobliżu. Masza była nad wyraz spokojna: nie goniła ani biegaczy, ani rowerzystów (TZ ją oduczył, zdaje się, że w pierwszym domu nie przejmowano się jej ułożeniem), nie obszczekiwała psów przechodzących obok, po prostu aniołek :saint1: A gdy koleżanka wzięła ją na smycz, żeby przejść się chwilę po obżarstwie, Masza posuwała się do przodu topornie, oglądając się ciągle i w związku z tym z obrożą na połowie ucha. Za to powrót... no cóż, był nadspodziewanie szybki :painting:
  4. Jestem pod wrażeniem psiego węchu. Gdy po przyjeździe z pracy biorę sunie na spacer i przechodzimy nieopodal naszego samochodu, to one podchodzą do niego, obwąchuuują drzwi i radośnie machają ogonkami :-o :) Na dodatek Masza nabrała zwyczaju, podobnie jak Kaja, wpraszania się do cudzych samochodów, jeśli tylko drzwi są otwarte. Ostatnio podeszła do naszych sąsiadów, żeby się przywitać (a przy okazji zajrzeć do bagażnika :evil_lol: i obwąchać torby), czego do tej pory raczej nie robiła. Może nauczyła się od Kai, która zostawia nas na spacerze i idzie się przywitać z każdym, kogo lubi...
  5. Wczoraj rano TZ wszedł na tyle niespodziewanie do kuchni, że Masza aż zaskomlała z zaskoczenia - tym bardziej, że akurat ewidentnie coś kombinowała - Bazyl otworzył szafkę i kosz na śmieci był w zasięgu pyska :evil_lol: A na zakończenie dnia Masza miała scysję z nielubianym kundelkiem z parteru - były wrzaski i nieprzyjazne niedźwiadki :roll: TZ też nawiązał nie całkiem miły kontakt z właścielem kundelka :diabloti: , co prawda w duchu przyznawał mu rację, że pies nie może biegać bez smyczy, gdy ma taki temperament do pyskówek jak nasza sunia, ale z drugiej strony wolał stanąć w obronie Maszy (czasami pies musi i bez smyczy pohasać). Zastanawiam się nad szkoleniem klikerem, żeby nauczyć ją przychodzenia do nogi w takich sytuacjach (w głębi duszy podejrzewam, że Maszeńka lubi takie pyskówki :-?).
  6. W ubiegłą sobotę zabraliśmy się za składanie ikeowskich regałów. Masza pewnie coś sobie przemyślała w międzyczasie, bo poprzynosiła z balkonu wszystkie dyżurne kije (które Kaja czasami przynosi ze spacerów) i zaczęła je obgryzać. Jak Pańcia pracuje w drewnie, to ona też... :lol: Kaja znów ma alergię, więc zapuszczamy jej kropelki, smarujemy gdzieniegdzie maścią. No ale Masza patrzy z taką zazdrością, że przy Kai dwie osoby skaczą, a przy niej nic, że zaczęliśmy ją też niby maścią smarować, niby kropelki zapuszczać. Jaka ona wtedy jest zadowolona, jak "po" przyłącza się do szczekania Kai, że teraz czas na nagrodę dla dzielnych suk :cool3:
  7. Niedawno na spacerze zostałam niecnie posądzona o to, że mięciutka sierść Maszy to zapewne załuga tego, że regularnie płuczę ją w Cocolino :nono: :jumpie:
  8. Na spacerach Kaja snuje się i snuje... Pomyślałabym, że inaczej nie może, gdyby od czasu do czasu nie włączała drugiego biegu. A czasem nawet trzeciego :-o Gdy ostatnio TZ robiąc coś do jedzenia zawołał "Masza", Masza jeszcze nie zdążyła głowy unieść do góry, a Kaja już była w połowie drogi do kuchni :cool3:
  9. Żywienie Maszy w czerwcu to czysta oszczędność: na wieczornych spacerach skacze na prostych łapach po łące, czasem w locie zmienia kierunek, co ogólnie wygląda przekomicznie, a wszystko po to, żeby upolować chrabąszcza. A potem go zjeść, świeżutkie białko :evil_lol: No a jeśli zje kilkadziesiąt chrabąszczy :-o , to już nawet nie musi się spieszyć na kolację do domu :cool3: W albumie Maszy wreszcie zdjęcia Lucky'ego :)
  10. Jasne, że się ucieszy :) Niech tylko pogoda nam dopisze :cool1:
  11. [quote name='martaa2']Obejrzałam nowe zdjecia Maszy; cud dziewczynka:loveu: Jak to pies musi miec tez odrobine szczęscia w zyciu, zeby spotkac taki domek:loveu:[/quote] Domek też ma trochę szczęścia, że trafiła się mu taka przytulasta słodka sunia ;) Supergoga, napiszę ci jutro na priva wszystko o kocurku. Magda, on już ma swój wątek na miau, jednak brak odzewu :( Jestem wam bardzo wdzięczna za chęć pomocy :loveu:
  12. [I][COLOR=black][FONT=Verdana]Szukam domu stałego dla trzyletniego kocura, umaszczony po krowiemu ;). Niestety, nie toleruje innych kotów i boi się dzieci :([/FONT][/COLOR][/I][COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR]
  13. [I][COLOR=black][FONT=Verdana]Szukam domu stałego dla trzyletniego kocura, umaszczony po krowiemu ;). Niestety, nie toleruje innych kotów i boi się dzieci :([/FONT][/COLOR][/I]
  14. Magda, może TZ potrzebuje trochę więcej czasu, żeby oswoić się z taką wizją? A tej nocy miałam dwie ciepłe kuleczki: najpierw przytuptała Kaja, a potem - nie pamiętam nawet kiedy - Masza. Rano Kaja, wciśnięta między mnie i Maszę, po zeskoczeniu z łóżka od razu wyciągnęła się dla ochłody na podłodze, tak ją ugrzałyśmy :cool3: Na ostatnim spacerze z Lucky'm i Dolarem pojawił się temat zimowych ubranek dla psów. Wspólnie (z Pańciami, nie z psami) wpadłyśmy na pomysł sweterka dla Maszy: biały w czarne kropki :jumpie: Wiadomo przecież, że dalmatyńczyki marzną zimą...
  15. Jaka szkoda, że tyle przyjacielskich piesków skazanych jest na życie w schronie :-( Trzymam mocno kciuki, żeby obie sunie jak najszybciej znalazły ciepłe i odpowiedzialne domki :thumbs: Chucas, Masza tryska zdrowiem, codziennie staramy się zrobić kilka kilometrów na rowerze (lub za rowerem ;) ), pilnuję, żeby kleszcze jej nie żarły, bo od razu różowieje jej pycho i zaczyna się drapać. Oby tak dalej :) Uściskaj od nas Lenę! :loveu:
  16. Wczoraj zamówiłam pizzę do domu. Masza aż szczekała z radości :sabber: Nie wiem, czy w "poprzednim życiu" karmiono ją pizzą czy też kolejny dzień ze zdrową karmą tak zaostrzył jej apetyt ;)
  17. N a r a z i e nikogo :lol: Na szczęście ogranicza się do pyskówki i ewentualnego pokazania ząbków. Na parterze mieszka taki wyjątkowo szczekliwy kundelek, więc jak tylko wyjdziemy z bloku, Masza podbiega pod balkon, żeby go poprzekrzykiwać :agrue: Oj, temu aniołkowi wychodzą czasami różki spod futerka :evil_lol:
  18. Chucas, a może jednak? ;) Ja już jestem zapsiona podwójnie, zakociona potrójnie, a jeszcze dziś przekonywałam TZ, żeby z Wawy przywiózł mi dwoje kociąt na tymczas :cool3: Oczywiście nie zgodził się, bo dobrze wie, czym kończą się nasze tymczasy :evil_lol: Sunia jest śliczna, jak ona chce się wydostać z tego kojca :placz:
  19. Nie dziwię się, że Masza marniała w schronie - ona bardzo potrzebuje ludzkiego towarzystwa. W porównaniu z nią Kaja jest odludkiem ;) Aż trudno uwierzyć, że kiedyś była przeganiana od miski. Teraz na spacerach musimy w porę zapinać ją na smycz, bo jeśli idzie jakiś pies, którego nie zna lub nie lubi, podbiega do niego, żeby go pożądnie obszczekać. TZ mówi, że to wszystko przez to, że pozwalam jej spać w łóżku, woda sodowa jej uderza do łebka. Oczywiście prawie się z nim zgadzam, ale to takie przyjemne, gdy ciepła kuleczka przytula się do człowieka :evil_lol: Ostatnio propagujemy zdrowe żywienie wśród suniek, z czego są one średnio zadowolone. Eukanuba kurzy się w miskach, a one próbują dożywiać się w kuchni lub "na mieście". Chyba jeszcze do nich nie dotarło, że tym razem łatwo nie pójdzie - w worku czeka na nie prawie 15 kg karmy :diabloti: Zgodnie z życzeniem Supergogi najświeższe, wczorajsze zdjęcia Maszeńki (poniższy link, fotki nr 50-54) :p Wstawię jedno tu, może będzie je widać. [IMG]http://imalbum.aufeminin.com/album/D20070626/291338_YIVOCCVBNWLYLGD2E8U7G1QWD7ORWE_hpim5277a_H091549_L.jpg[/IMG]
  20. Chucas, oczywiście, że jesteś obiektywna. Lena ma takie słodziarskie pycho, że każdego zawojuje :laugh2_2:
  21. Martaa, Romek, to bardzo się cieszę, że mam wiernych czytaczy i nie piszę sobie a muzom... :cool3: A wczoraj późnym wieczorem wybrałam się z Maszą na spacer, stałą trasą od osiedla do torów. Gdy wracałam, na skraju osiedla spotkałam ulubieńca Maszy - Lucky'ego, więc przeszłam tę samą drogę z Luckym i jego panią. W drodze powrotnej, znów na skraju osiedla, spotkaliśmy Hugo z jego panem, więc jeszcze raz zrobiliśmy tę samą trasę... A wracając cieszliśmy się, że Dolar o tej porze już nie wychodzi na spacer, bo gdybyśmy jeszcze Dolara spotkali... :lol:
  22. Dzięki Chucas za zdjęcia i za wspólny spacer :loveu: Jak to się mówi? "psia przyjaźń to nie patrzenie na siebie, ale patrzenie w tę samą stronę"? czy jakoś tak... :lol:
  23. Proszę patrzeć i podziwiać te dwie blond śliczności! Ja tu węszę piękną psią przyjaźń, chociaż początki znajomości były burzliwe, trzeba to przyznać :evil_lol: Następne spotkanie planujemy na za miesiąc, ale już w większym gronie - i nawet słyszeć nie chcemy, że Supergoga taka zajęta, że nie może... To nie wchodzi w rachubę :shake:
  24. Życie w gromadce ma swoje uroki - można podpatrzeć koleżankę i zacząć robić tak samo: - Masza zagrzebuje symbolicznie tylnymi łapami swoje siusiu-kupki, Kaja, która nigdy wcześniej tego nie robiła, też zaczęła... - Kaja lubi spać w pojemniku na pościel, pod łóżkiem, więc Masza też musi. Za to rano słyszymy jej piski i prośby, żeby ją stamtąd wypuścić. Bo wchodzi z trudem, ale żeby mogła wyjść, trzeba łóżko podnosić :evil_lol: - Koty co wieczór polują na chrabąszcze, pełno tego na podłodze. Masza co pewien czas zabiera jakiemuś kotu chrabąszcza i pcha sobie do pycha... Ale chyba nie smakuje jej tak jak kotom, bo wypluwa :lol: - Wczoraj wieczorem Bazyli wskoczył z komody na duży okrągły abażur lampy sufitowej, z papieru ryżowego, i tak na nim zawisł, że oderwał dolną połowę. Mam nadzieję, że nie znajdzie naśladowców w tej zabawie... :roll:
×
×
  • Create New...