Jump to content
Dogomania

aga-zapalka

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga-zapalka

  1. rudego wczoraj i 3 dni temu jak byłam...stał i sie telepał na zimnym.... też przydałoby mu sie pomóc... jest w tym boksie co jest przyległy do szczeniaków(22) czyli chyba w 20 albo 24....może któraś by mu fotke zrobiła...ja niestety nie mam czym...a poza tym wyciągnełam wczoraj szczeniaka ze schronu i okazało sie dzieś że ma parwowiroze.... także chodze w dołku...no i padziocha jestem z bezsilności wobec wirusa...póki co kroplówka i zastrzyki....a jak pies z boksu obok miał-1 szczeniak to od któregoś tam musiał załapac... obawiam sie że wirus zbierze żniwo wśród tych najsłabszych w schronie...
  2. ja też go widziałam i jeszcze jednego rudego.... i nie wiem kto go weźmie skoro w schronisku pracownicy mówią o nim że jest wredny i lubi sobie podgryź człowieka.... z taką rekomendacją raczej szybko kogoś nie znajdzie:angryy:
  3. ramzesik ma już domek...pojechał do nowych właścicieli pod bolesławiec:) na psach sie znają a i na bierząco wysyłają mi fotki i relacje z aklimatyzacji ramzeska. Także wątek moim zdaniem mozna usunąc. :)
  4. może go chociaż na tymczas zabrac? "podreperowa" wypielęgnowac to szybciej domek znajdzie....
  5. czy znajdzie sie w końcu odpowiedzialny domek dla gajki?? no chyba że będziemy musiały zacząc zbierac pieniądze na domek z ogrodem dla Joanny...to wtedy problem sie rozwiąże;) gajka zostanie u swej najukochanszej panci:d
  6. trzeba ogłosić ramzeska gdzie sie tylko da...jakieś pomysły? na allegro już jest
  7. co sie dzieje z Gajutkiem?? czemu nikt nic nie wie;(
  8. ramzesik jest już na allegro oto link [url]http://allegro.pl/item261234358_labrador_rottweiler_szuka_kochajacego_domu.html[/url] mam nadzieje że ktoś sie zainteresuje naszym słodziakiem:) bo tu na wątek mało kto chyba patrzy....
  9. ech przepiękne fotki wyszły:)
  10. właśnie wróciliśmy od weterynarza. Ramzesik odrobaczony a szczepienie w niedziele. Nasz "malec" jest zdrów jak ryba i waży 11 kg:) także niestety będziemy zmuszone poszukać mu domu z ogródkiem....Wet powiedział że jak Ramzesik dorośnie będzie ważył około 60-65 kg....No a ja mam malutkie mieszkanko...i do tego nie swoje;( Najważniejsze że jest zdrowy, ma gdzie spać i nie jest już u tamtych ludzi...Ja go chętnie dopilnuje dopóki nie znajdziemy dla niego wspaniałych ludzi z ogrodem!! To jest najważniejsze...Szkoda mi Ramzeska bo już sie nastawiłam że zostanie na stałe ale patrząc w przyszłość to tylko by się męczył w mieszkaniu... No i nie okłamujmy się finansowo bym chyba rady nie dała :-( Czekam na Gosie i porobimy fotki jakieś słodkie żeby można było maleństwo na allegro wrzucić i inne stronki z ogłoszeniami ze zwierzakami... heh no szkoda że będzie aż tak wielki... ale jego przyszli właściciele będą na pewno z niego bardzo dumni:) jest super inteligentny i broni swojego rewiru...(no powiedzmy wykazuje cechy pożądane dla stróża domu) mówię wam jak mi szkoda...no ale trzeba do sprawy podejść racjonalnie....może któraś zna ludzi z domkiem i ogrodem którzy chcieliby czarną przepiękną kluchę do tulenia i pilnowania posesji??
  11. no dziś do wetka:) ja to bym już poleciała, ale że pewnie większość ludzi śpi...no i wet jeszcze nie przyjmuje-to siedze i czekam....gosiu a myśle że najlepiej będzie jak sie spotkamy na jana pawła (maja) z tamtąd sobie podejdziemy bo to już nie daleko:) heh a z bieżących informacji to Ramzesik dobrał się wczoraj do tapety w kuchni:) buhaha:diabloti: zaczyna sie....;) szkoda że nie widzieliście miny mojego faceta...bezcenna:evil_lol: młody już reaguje na komende siad no i dziś wyjdziemy na placyk obok co by zaczął poznawać świat:)
  12. izilować go nie będe- wczwartek jedziemy do wetka także będzie już zaszczepiony...a póki co 5 min spacerki na podwórku przed domem mu nie zaszkodzą. Nie popadajmy w skrajności. Kontaktu z innymi psami nie ma a i uważam na niego więc bez paniki!!!prosze:P no a tak poza spacerkami to przechodzimy na gotowane jedzenie i czekamy na czwartkową wizyte u weta. Wogóle tak myślałam żeby wybrać sie z Gosią ;) co by sie czas w poczekalni milej spędziło...A i tak po drodze ma bo ten wet przyjmyje na Młodych techników...Tylko czy ciotunia da sie namówić? No bo kto chętnie chodzi do lekarza:P dobra więcej dziś nie pisze bo jestem padnięta przez te małe chodzące ADHD a rano 6 trza wstać ;)
  13. hej ho pozdrowionka od Ramzesa:) noc spędził nad wyraz dobrze....w przedpokoju znalazłam rano tylko 3 kupki:)od razu wzieliśmy sie za szkolenie i zabawe...oczywiście najpierw było zapoznanie z domkiem:) dziś z rana poszliśmy odprowadzić pana na przystanek bo jechał do pracy...oj ile płaczu że maleństwo obroże musi mieć....na smyczy idzie mu całkiem dobrze....tylko cierpliwości trzeba...zresztą jak sie w trójke idzie to naturalny instynkt podpowiada mu żeby iść wraz z nami;) spowrotem jak juz sama wracałam było tylko drapanie w szyje z podtekstem "ściągnij mi to zielone coś ze mnie":P uczymy Ramzesa aportować..Ma naturalne predyspozycje do tego no i oczywiście podstawowe siad...nie ma obijania sie:evil_lol: jak ciotunia Gosia przyjdzie w czwartek w odwiedzinki to sama zobaczy malucha w akcji:D tymczasem uciekam gotować jedzenie bo maluch padł po porannym szkoleniu i smacznie teraz chrapie:] no i oczywiście chciałam podziękować w imieniu Ramzesa i swoim za odebranie go od tamtych ludzi:) DZIęKUJEMY:loveu::loveu::loveu::loveu:
  14. dziewczyny jak załatwicie odebranie malucha to chętnie zaoferuje miejsce dla szczeniora u siebie w domu...wystarczy że sunia bidulka jest wśród takich ludzi...malca trzeba ratować...a ja mam straszny sentyment do rotków...
  15. jejku...normalnie mam mieszane uczucia...tak sie cieszyłam że gajka znalazła domek i naprawdę wierzyłam że już w nim zostanie...a tu takie rozczarowanie...z psem trzeba pracować!!! a z gajutkiem to 4 razy więcej. dla mnie to nie odpowiedzialni ludzie...odpuścili sobie i tyle....szkoda tylko znowu że gajka na tym cierpi... A w ogóle to gdzie jest teraz Gaja? znów w krakowie??
  16. psiak ma już nowy kochany domek:) trafił do rodzinki pod wrocław. ze swoją przyszłą pańcią zaprzyjaźnił sie od razu:) ech lubie happy endy dziękuje wszystkim za pomoc w znalezieniu domku
  17. piesek dalej czeka...a na dodatek zaczął uciekać z domu bo nikt sie nim nie przejmuje!! błagam czasu coraz mniej!!!
  18. jeku ja sie ciesze:) to będzie na prawde dobry domek i napewno jak juz podjęli się wzięcia do siebie łobuziaka to i łobuziak zostanie:d
  19. nikt nie pomoże dalmatyńczykowi?przydałby się chociaż dom na tymczas...może ktoś mógłby pomóc umieścić go na innych stronach z psiakami...
  20. Prosze Niech Ktoś Sie Zainteresuje Tym Biednym Psem!!
  21. zdjątka pieska są tutaj:[url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/574bb2001c2c5e32.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/606b273ad3825b1a.htmlpomóżcie[/url]
  22. Dexter to prawie dalmatyńczyk- jest troszke większy od zwykłego dalmatyna, ma około 3 lat. Do tej pory mieszkał sobie z kochającą rodzinką-miał swój domek i ogródekw którym spędzał całe dnie. Teraz jednak jego sialanka ma sie skończyć. Współwłaściciele ogrodu chcą "przesunąć" psa w wygodne dla nich miejsce...Niestety jest to buda i łańcuch. Nie można pozwolić na to żeby życie kolejnego psiaka stało się raz jeszcze katorgą. Szukamy dla dexia domku z ogródkiem- bez kur i ptaków:). Deksio nie nadaje sie do bloku, wszystko niszczy, wyje i nie zachowuje czystości. Potrzebuje mieć stały dostęp do ogrodu. Jeśli macie domek z ogródkiem i możecie zapewnić mu opieke do końca jego dni to piszcie! To naprawde pilne- nie wiadiomo jak długo będzie będzie mógł jeszcze biegać luzem. Piesek jest z okolic wrocławia ale jeśli znajdzie się osoba z dalszych cześci Polski z dobrymi warunkami dla dexia to możliwy jest dowóz- oczywiście po wcześniejszym poznaniu psa.
  23. cały czas trzymam kciuki za Gajutke:) oby sie wszystko udało..
  24. miejmy nadzieje że oboje nie będą sie siebie nawzajem bać i wszystko skończy sie dobrze:)
×
×
  • Create New...