No pewnie!Sama nie wiedziałam że to tak mocno uzależnia, jak już kilka dni nie byłam to czułam sie taka stęskniona!!
Tylko jak już wszystko dobrze się ułozy z Murką to już nigdy jej tam nie zabiore nawet w okolice(niechciałabym wzbudzać niemiłych wspomnień, nie to że by miała tam zle, ale to jednak przytulisko bezdomnych niechcianych piesków), a przyjeżdżać będe w miare możliwości czasowych(bo tego zawsze brak:( )
Pomocą służe jak najchętniej(do mnie trzeba w prost mówić, jak nie będe mogła to powiem i już)
KOCHAM PIESKI!!!!