nie znudzil sie wiem ze sytuacja jakby zmusila...
wiem wiem nie ma tlumaczenia na oddanie psa ale tu akurat troche rozumiem aczkolwiek zaluje ze dowiedzialam sie tak pozno i przypadkiem moze inaczej by sie wszystko potczylo tak czy siak Maxsiu w swoim domku i to najwazniejsze:)
no dzis Balbinka juz prawie calkiem dobrze, na spacerku chciala łylkać jakies smieci,
a pozniej malo mnie nie przewrocila za puszeczka ogolnie bardzo dobrze sie czuje tylko sil musi nabrac i juz OK:)
O rany rany!!!!! jak cudownie słyszeć takie słowa:loveu::loveu::loveu:
Kochana Klusia ma dogomaniaków pełnym sercem za włąścicieli!!!:multi:
Aż mi się klawiaturka pomoczyła:lol:
Wielu cudownych chwil w zdrowiu wam życzę i pozdrawiam serdecznie!!!!!:loveu: