Dziękuję cioteczkom wspaniałym za wsparcie:loveu:
TZ jak ją zobaczył to zaraz chciał ją stamtąd zabrać, ale wolimy żeby została na razie pod stałą i dobrą:razz: opieką bo ja to bym padła jak bym miała dać zastrzyk czy coś, poza tym straszna panikara ze mnie i co mruknięcie noc czy nie goniłabym TZta do Weta;)
Ale może już w piątek zdejmą jej szwy i wtedy zaraz ją zabierzemy:multi: