Witam, witam...
Rubel ma się świetnie. Sierść lśni! Zaczął już normalnie jeść.
Sierść zaczyna odrastac...Dziś pożegnał kumpelę Myszkę...Ludzie! Co to były za 3 dni:-)))) Bawiliśmy się świetnie.
Wracając do Rubla to generalnie odzyskał radość życia...uwielbia biegać po łąkach, polach, lasach (co prawda te tereny nie moje w całości, ale sąsiedzi nic nie mówią).
Sąsiadka Aurelcia wkupuje się w jego łaski kaszanką (sama ma 3 pieski-wszytskie wabią się Misiek:p ).
Nie słucha mnie za bardzo, ale wybaczam mu...
Na początku bał się wchodzić w ogóle do domu (chyba ma problem z przemieszczaniem sie po płytkach), ale spoko wystarczyło, żeby wpadła do nas Mycha i odrazu pokazała mu, że można chodzić praktycznie wszędzie:p
Postaram się wkleić tu jakieś foty, ale cholera nie mogę się aparatu doprosić!
Pozdrawiam