-
Posts
21 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Psiulka mamulka
-
Olcha, sprowadzałam niedawno pieska z Czech ( w Polsce jeszcze dosyć mało znanej rasy, tam- bardziej popularnej). Otrzymałam informację że jak dostaną wpis z księgi wstępnej, to prześlą mi w ciągu najbliższych tygodni rodowód eksportowy (a jest to rasa nieuznana przez FCI). Byłam też w naszym, polskim ZK dowiedzieć się jak to jest. Kobitka powiedziała mi że jeśli mam "rodowód eksportowy", to wpisują pieska do księgi wstępnej w Polsce i pies taki może brać udział w wystawach. Dopiero 3-cie pokolenie po psach wpisanych do KW w Polsce dostaje rodowody...to chyba tyle co zapamiętałam. Rodowód już w drodze, więc zobaczymy w realu jak sprawy formalne będą wyglądały ;)
-
Dzięki PARSONRK za odpowiedzi :)
-
Tzn chodzi o powiekę wewnętrzną, tak? Proszę, przyślijcie zdjęcia psiaków o odpowiedniej i nieodpowiedniej pigmentacji powieki. Dziękuję za odpowiedzi, Pozdrawiam. [IMG]http://allefree.pl/galleries/53274/Darmowa_galeria_do_Allegro_53274.html[/IMG][IMG]http://allefree.pl/galleries/53274/Darmowa_galeria_do_Allegro_53274.html[/IMG]
-
Witajcie, Czy możecie zamieścić zdjęcie psiaka bez wypigmentowanej powieki i z wypigmentowaną? Kiedy najpóźniej taka powieka powinna się wypigmentować i czy to dyskwalifikuje psiaka z udziału w wystawach? Pozdrawiam.
-
obóz agility 30.06.-6.07. 2008 Horn
Psiulka mamulka replied to CHI's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
Nareszcie dorwałam się do kompa! (swojego, bo dzień w pracy minął mi na przeglądaniu fotek obozowych:evil_lol:. Jako ostatni opuściliśmy obóz, nawet Czechów już nie było :( Ach, żal było wracać. Dzięki Katce za podwiezienie nas do Ostravy :fadein:. Ledwo do pociągu wskoczyłam ,bo jakoś wcześniej ruszał i nawet nie zdążyłam się pożądnie pożegnać:roll:. Podróż była zabawna. Jechałam z dziennikarzem, który ciągle czochrał mi psa i adwokatką, która upierała się żeby nakarmić go wafelkami, a później męczyła mnie żebym zdjęła Karmelowi kantarek i posadziła go na siedzeniu-tu uległam;) Pies oczywiście do rana spał jak zabity i ledwo dał się wyciągnąć mamie na poranny spacer. Ja odsypiałam do południa... Obóz był super, zarówno pod względem towarzystwa jak i wiedzy którą zdobyliśmy. [B]Wieeelkie[/B] [B]podziękowania dla Katki, Ady i Wandy za pracę włożoną w działanie obozu[/B]. Za rok oczywiście jedziemy, ale tym razem jako zawodnicy :cool3: -
obóz agility 30.06.-6.07. 2008 Horn
Psiulka mamulka replied to CHI's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
A mój pół-bagaż już jest w Horni0dzięki pomocy Ajsonowej:multi:, a CHI zaoferowała podwózkę z Ostravy, o ile będzie tam przede mną:Poland: Jesteście kochane! A teraz...no ...wracam do pakowania c.d. Do zobaczenia ze wszystkimi na miejscu! -
obóz agility 30.06.-6.07. 2008 Horn
Psiulka mamulka replied to CHI's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
Przede mną zakupy-dopiero jutro i pakowanie. W końcu jedziemy pociągiem do Ostravy-Svinov, a z tamtąd będziemy musielu przesiąść się w "cug" do H.S., więc jeśli ktoś byłby tak miły i mógł po nas wyjechać:cool3:....Wstępnie jestem umówiona z Kateriną że wyjedzie po nas na stację w Horni. Teraz moja główna prośba do wszystkich którzy wyruszają z Wawy: Czy ktoś znajdzie miejsce w swoim autku na klatkę dla psiula i namiot coby mi je podrzucić do ośrodka? Nie zabiorę się z tym wszystkim (na plecach), a skoro nas nie mogą zabrać, to może chociaż to?:multi: Piszcie/dzwońcie: 503 034 453 Ola -
obóz agility 30.06.-6.07. 2008 Horn
Psiulka mamulka replied to CHI's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
Moi drodzy, Dosyć późno zdecydowałam się na wyjazd na obóz, ale za pozwoleniem Katki zrobiłam to. Jutro udam się na pocztę wysłać przekazem pieniążki. Ponieważ wszystko dzieje się teraz dla mnie w szaleńczym tempie, nie sprawdziłam jeszcze jak można tam dojechać. Zanim to zrobię, może znalazła by się dobra dusza która zabrałaby mnie i psiula (11kg) ze sobą? Mogę dojechać do dowolnego miasta w Polsce.:modla: -
Kamelku, żegnaj, kocham...
Psiulka mamulka replied to Psiulka mamulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Finał całej sprawy jest taki że w tym roku byłam w sądzie. Sprawa toczyła się przeciwko właścicielom psów za niedopilnowanie. Nie wiem niestety jaką sąd orzekł karę, bo nie mogłam pojawić się na odczytaniu wyroku. -
Oferta nieaktualna
-
Gracjana, ja też mam zamiar wybrać się na swiatówkę, a opcja: wystawy, zwiedzanie bardzo mi odpowiada, toteż możemy jechać razem, choć widzę że uzbiera się nas spora grupka :)
-
Ehh, nie wiem co jest, zdjęcie było widocznie tak brzydkie, że nie chce się wyświetlić :(
-
[IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/zpQfciM9dB/agility1[/IMG]
-
Jako świeża krew w Cavano ośmielę się skromnie dodać jedno zdjątko, niestety zrobione po treningu, jak już przeszkody sprzątali ;)[IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/zpQfciM9dB/[/IMG]
-
Agersja do psów do (nie ktorych) obcych i..
Psiulka mamulka replied to Ka$ka9141868's topic in Agresja
Witam. Koleżanka ma szczeniaka owczarka niemieckiego - 8-miesięcznego podrostka. Jest to typ dominanta. Podczas zabawy z innymi psami (w szczególności mniejszymi) łapie je dosyć mocno za kark. Często psy nie mają możliwości oswobodzenia się z takiego uścisku, widać że je to boli. Jest to właściwie jedyna forma zabawy jaką ten piesek stosuje w stosunku do innych psów-szczeniaków. Jak nie uda mu się złapać za gardło, to łapie za ucho. Stara się sprowadzić psy do parteru. Właściciele próbują odwołać psa, ale pomimo że uczęszczają z nim na szkolenie, nie potrafią dać sobie rady z takim zachowaniem psiaka. Dodam że psiak ich sobie podporządkował, nie mają oni u niego autorytetu. Jak można zwalczyć takie zachowanie u szczeniaka? Podpowiedzcie. Dzisiaj psiak na spacerze z właścicielem i dzieckiem będąc spuszczony pobiegł za jakimś mężczyzną i porwał mu kurtkę. Właściciele chcą oddać go na 2/3 m-ce na tresurę do jakiegoś znanego tresera. Czy uważacie że takie rozwiązanie jest dobre? Pozdrawiam. -
Kamelku, żegnaj, kocham...
Psiulka mamulka replied to Psiulka mamulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam w piątek w Wołominie na komendzie, zapytać co mają zamiar robić w tej sprawie. Jak tylko złożę zeznanie, skierują sprawę do Sądu Grodzkiego. Na właściciela zostanie nałożona kara grzywny. Na razie wstrzymałam się z zeznaniem, bo nie miałam informacji z TOZ-u jak mam postępować. Być może T)Z połączy siły z policją. Dodatkowo mój wujek rozmawiał z dzielnicowym w Wołominie. Podobno właściciel ma dostać karę grzywny 500 zł., ale czy to mi zwróci Kamelka, pozwoli zapomnieć o tragedii, cofnie cierpienie mojego pieska? Wczoraj byłam w TOZ-ie i spotkałam się z przedsatwicielem na Warszawę. Dzisiaj ma spotkanie z przedstawicielką na województwo i będą jakieś ustalenia. Czekam na telefon. Teraz to już tylko napiszę jak sprawa się zakończyła, więc czekajcie na informacje i trzymajcie kciuki. Sprawiedliwości musie stać się za dość! -
Kamelku, żegnaj, kocham...
Psiulka mamulka replied to Psiulka mamulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj jadę do Wołomina (bo tam miała miejsce tragedia) zrobić zdjęcia posesji,bramy, psów, jeśli mi się uda. Mam tylko małe obawy, bo słyszałam że właściciel psów to "bandzior", a wiadomo jak to w Wołominie bywa, ale może uda mi się zrobić fotki niepostrzeżenie, będą cennym dowodem. Co prawda bezpośrednio po tragedii kazałam mojej siostrze zrobić zdjęcia z aparatu komórkowego, ale są one kiepskiej jakości... -
Kamelku, żegnaj, kocham...
Psiulka mamulka replied to Psiulka mamulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wam za wsparcie, będę informowała w tym temacie jak toczy się sprawa. Jeśli TOZ nic nie zdziała prawdopodobnie wniosę sprawę do sądu. Umówiłam się już na przyszły tydzień do poradni prawnej, by pomogli mi sformułować wniosek. Będę trzymała go w zanadrzu. Jedyne co może ułagodzić moje cierpienie to wiara w to, że właściciel posesji zostanie należycie ukarany... -
Pragnę umieścić tu informację o sposobie, w jaki zginął mój pies( wczoraj, 10.04.07), by ukazać jak bezsilny może być właściciel, jak życie może się zmienić w ciągu jednej minuty...:-( : Szłam z siostrą cioteczną na przystanek autobusowy, by pojechać do domu. Miałam w jednym ręku torbę, a w drugim smycz z psem. Przechodziliśmy obok posesji na której biegały 3 mieszańce wilczurów. Jeden wysunął łeb pod bramą (źle zabezpieczoną, prowizorycznie zrobioną, załataną u spodu ruszającymi się blachami) i wciągnął moją psinkę (35 cm. w kłębie) na teren posesji i tam na moich oczach go zagryzły! Nie mogłam zrobić nic. Próbowałam wyciągnąć go za obrożę, ale ta się urwała i tamte psy wywlokły mojego 2 metry od bramy. Zadzwoniłam po policję, a onio od razu do mnie po co tak blisko bramy psa prowadziłam! Dodatkowo za 10 min. przyjechał domniemany właściciel posesji, menelek osiedlowy i nic....stał spokojnie jak gdyby nigdy nic. Policjanci spisali go (jak i mnie), niestety nie udało im się wyegzekwować szczepień psa, bo "żony nie ma w domu". Potem miałam jeszcze wymianę zdań z policjantami, ale nic nie pomogło. Ich argumenty: 1)Na furtce była tabliczka 2) za blisko psa prowadziłam 3)niedowierzanie, że taki pies mógł przełożyć głowę przez taką szczelinę (bo pewnie ja tam swojego psa wepchnęłam!:mad:) 4)Pies nie mógł wyjść poza teren posesji, więc dla nich znaczy to zabezpieczenie... Moje argumenty: Re1) Nie wchodziłam na teren posesji Re2) szłam chodnikiem i prowadziłam psa na smyczy Re3) no comment...4) Pies wysunął łeb poza teren posesji i wciągnął tam mojego psa, więc to NIE JEST ŻADNE ZABEZPIECZENIE! Równie dobrze na miejscu mojego psa mogło być dziecko... Jaki był skutek tego wszystkiego? Policjanci dostali informację na krótkofalówkę z komendy, że to moja wina, bo prowadziłam psa za blisko bramy i że oni nic w tej sprawie nie mogą zrobić!...:crazyeye: Zamurowało mnie. Dzwoniłam na szczęście do TOZ-u i oni pomogą rozwiązać problem właściciela, psów i bramy. Ps. Świadkiem zdarzenia był 12-to letni chłopiec, sąsiad, któremu owe psy kiedyś w nocy przedarły się na posesję i rozszarpały jego dwa psy...właściciel dostał grzywnę 200 zł oraz nakaz umieszczenia psów w klatce...a trwało to 2 dni... Tym czasem mój kamelek musiał ponieść ofiarę za brak odpowiedzilności ludzkiej...a był z nami 11 lat, moje kochanie...niech Tęczowy Most wynagrodzi mu cierpienie... http://www.wrzuta.pl/obraz/4FFGd3QtDo/kamel