Jump to content
Dogomania

agagumi

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agagumi

  1. I jak tam moja dziewczyneczka? Ta cisza to dlatego, ze wszystko w porzadku, prawda? A nie, ze cos sie dzieje niedobrego????
  2. Chcialabym zeby juz tu lezala malutka kolo mnie.... Takie ma oczka kochane, od pierwszego zdjecia je nosze w sobie.....
  3. Ladusia, bąku mały, czekamy na ciebie, stoje juz na progu i wypatruje - bądź... Tak zebys sie pokrecila to tu to tm i tyle, miala usmiechniete pycho po prostu
  4. Niestety, kochana, pogoda jak w listopadzie - za to dzis poczulam wiosne! SERIO!!! POjechalam przed praca do Dalinki i wzielam ją w erenik do lasu - a tam ani sniegu ani lodu ani chlapuchy!!!! I tak sobie pomyslalam ze jak juz Malenka bedzie to chwilka i juz wiosenka:multi: A pogoda jest u nas chyba zmeczony najbardziej Korasek - bo mu to gole brzusio moknie i marznie. Niskopodwoziowiec:eviltong:
  5. Ojejku, dobrze, ze teraz tyle roboty zwiazanej z koncem semestru i sesja, bo juz TAK BARDZO czekam na malenka, ze gdyby nie praca to pewnie bym juz stala pod domkiem tymcz.ladusi zeby ją pogonic:-))!!!!!! Nie moge sie doczekac!!!!!!!!! Niech juz bedzie w naszym domku, niech juz ją ukocham, marze o spacerze. I co ze pada i pada - eeeeeee tam!!!
  6. Czekamy i czekamy na ciebie dziewczynko. Nie znam cie, ale czekam jak na gleboki oddech
  7. Dziewczynki, a ja myslicie, znajac Malenką, czy nie bedzie rozpaczy ze odejdzie ze swojego domku tymcz? Ja juz mysle, jak jej wypelnic te pierwsze dni...
  8. i ciesze sie Darunia tez BARDZO na spotkanie, BARDZO BARDZO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  9. Ritunia, wiesz kochana, ze u mnie motto takie samo... nie mozna sie skupiac na sobie, bo to nie o nas chodzi - my sobie poradzimy, a te psie smutki zostaja same.... Ladysia moja malenka - juz jutro szwy, czekamy na nia bardzo!Tak sie pojawila, w takim momencie a rozgoscila sie w nas nieswiadomie na dobre! A ja sie ciesze, bo mam ferie od 28. i sobie z nia bede i bede i bede! I innymi naszymi serduchami - jak ja to kocham, wiem, ze to takie niemodne, ale mi to wlasnie daje radosc...A mi troche smutno, bo Korasek gdy rano Maciek go zabieral do rodzicow,zeby nie byl sam w domku caly sie tak w sobie skulil, schowal za moimi nogami...taki malenki sie zrobil, pewnie mysla, ze nie bedzie go widac. Niekiedy mysle, ze niedobrze, ze te moje lumpy wszystkie tak mocno do siebie przywiazuje, nie ma wtedy mowy o tabletkach na odrob. czy nawet obcinaniu pazurkow beze mnie, nio MUSZE je trzymac na rekach i juz... a gdy jade jak dzis na dwa dni to rozpacz w oczach, nawet Kostek, ta bida kocia znaleziona najnowsza nie da sobie zakroplic oczu. Czy ja im krzywdy przez to nie robie...Oj glupie ludzkie serce Riteczko, pisz jak najwiecej, tak czekam na kazda wiesc o malenkiej... Malenkiej, mimo, ze niby duza jest, takim drobiazgiem mi sie wydaje
  10. A jak mnie wkurza ta cholerna bezsilnosc, ten zal na nasze prawo - taki K T O S bedzie sobie bral psy, one beda mialy pieklo za zycia, a jemu NIC absolutnie NIC nie bedzie uprzykrzalo codziennosci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy:
  11. OJ biedna, biedna psina, biedna Ty w tej calej sytuacji. Nie moge nic wiecej napisac, bo cisna mi sie wciaz takie bluzgi, ze az mi od nich w glowie ciasno!!!!!!! Chyba kazdy z nas ma takie obrazy w sercu, ktore zostana na zawse i zawsze beda drzazga... O JEZU JAKA JESTEM WK>>>>>>!!!! Czlowiek sie martwi zeby jedzonko smakowalo, zeby spacerki urozmaicac, zeby siersciuch sie nie nudzil a taka >>>>>>> po prostu ma w d>>>>> NIE WIERZE:shake:
  12. Co u dziewczynki slychac? Jak sie ma Malutka? PO raz pierwszy od daaaaaawien daaaaawna poganiam czas
  13. Kochana, my zrobimy wszystko, zeby tak sie stalo, ale gdy bedzie potrzebowala czasu to go dostanie rowniez, wazne, najwazniejsze, zeby sie najpierw poczula megabezpicznie, a potem.... przyjdzie, wtuli dupaska na kolana i juz. I niech tak sie stanie, tesknie juz do niej, do tego zeby byla. I nie o to chodzi, by jakkolwiek probowac zadoscuczynic temu, ze nie ma z nami Balbutki...Bo JEJ nie bedzie mimo naszych lez, zalu, pretensji do losu, moich dolow i wspolnych wspomnien.... Ale JEST Lady, ktora sama zostac nie moze, nie powinna, bo niby w imie czego?
  14. HOOOOP malenka do domku!!!! Juz i to szybciutko!!!!
  15. Ojej, pewnie to niefortunnie zabrzmialo - ja WIEM(!!!) ze ona ma dobrze, bezpiecznie, cieplusio i pewnie, ale marze o tym zeby poczula ze ma SWOJ domek, zeby byla, zeby nie mogla sie doczekac spaceru, zeby wariowala z radosci na widok smyczki przed lasem...Leciala szybciutko do szafki po przysmaki....Zeby byla. . . Chyba to czekanie mi szkodzi, przeciez ja jej nawet nie znam:roll::roll::roll:
  16. Wiem, Ritunia, wiem, nie watpie naprawde, ze jest jej dobrze, ale juz chcialabympo prostu miec ją jak najblizej, zeby byla, zebym na nia patrzyla, mogla ją utulic, i juz.... Trzymam kciuki,zeby doszla do siebie po sterylce, jak najmocniej moge... Lady'sia-po prostu
  17. Czekam na dziewczynke i odliczam dni. Na nic z jej strony nie licze, nie wyobrazam jej sobie, nie planuje - niech po prostu bedzie juz. A sa jakies zdjeciuszka?
  18. Jak Lady? Nic nie slychac co u niej, jak sie ma, jak wizyta u weta:-(
  19. Nie Robert a Artur, oczywiscie
  20. Darunia, a co z twoim psiutkiem? A co Robert robi z psiulami? A mi dzis tak zle, gorzej niz zazwyczaj, brak sensu, brak nadziei, brak Balbusi=brak radosci, pograzylam sie w zalu, ktory mnie po prostu w sobie topi. NIe mam sily znow z tym wlaczyc
  21. I jak sie ma dziewuszka? Je? Nie plakula? PIje? Biega radosnie? Walizeczki ma juz spakowane:-)?
  22. A niech sobie i pobulgocze, na zdrowko, zeby tylko krzywdy innemu pasiakowi nie zrobil:-) A poza tym, czy to nie my jestesmy od tego, zeby nasze psiuty na tyle dobrze pozanac, zeby takie syt. przewisywac? Moj Korasek jest np.taki ze gdy tylko inny samiec burknie to on sie na plecki kladzie, ale gdy to dzialoby sie na terenie domku lub ogrodka, to hohoho! WILCZUR nie jamnik:-) I my o tym wiemy i juz!
  23. Postaramy sie o to mocno, mam nadzieje, ze w wejscie w nowe zycie pomoze jej towarzystwo innych siersciuszkow. Gdy zabieralismy Balbusie, to kobieta powiedziala, "e ta wariatka i tak do nas wroci, bo juz tyle razy wracala"... Takie to smutne bylo, bo brzmialo jak zaklecie, wyrocznia. A gdy 2 (D W A!!!) dni pozniej przyjechali do nas znajomi, ktorzy nam Balbe "podsuneli", to juz po serii glaskow i przywitaniu siadala kolo nas i wtulala dupeczke, ze hohoho! I ani myslala za bramke wyjsc!!:cool3:
  24. Bo Korasek to nawet nie wiedzial ze mu sie otoczenie zmienilo, wtulil sie pierwszej nocy we mnie i tak juz zostalo:multi::cool3:
  25. Darunia, mam tez przykład mojej Balbusi i kociakow,ale jednak to juz dorosla sunieczka, chcialabym dac jej radosc, zeby wiedziala, ze ma tu nas i swoj domek, juz na zawsze. Taka jestem jej ciekawa.
×
×
  • Create New...