[quote name='14ruda']Popieram!
dogoterapeuta powienien się stać normalnym zawodem lub chociaż jego uzupełnieniem.jestem terapeutą,mam szczeniora,który ma zostać psem terapeutą.Chcemy razem pracować,pmagać.Ale to wszystko jest tak pogmatwane,że sama sie gubię w tym co w końcu jest potrzebne,a co nie?
Otrymałam na przykład sprzeczne info,ze tylko psy rasowe są dopuszczane do egzaminu(czyli psy o przewidywalnej psychice,charakterze,itd.).Kundelki i psy ze schronu(i niewiadomego pochodzenia) nie bedą dopuszczane ze wzgledu na mozliwą niestabilność psychiczną spowodowaną przezyciami,których nie znamy,a musimy zakładać,ze schroniskowy pies takie ma(chocby samo schro jest takim przezyciem).
ALE.Przecież tylke kundelków pracuje w dogoterapii.Były szkolone,przeszły testy.
Jest takie zamiesanie,że żądam okreslenia jednakowych dla wszystkich kryteriów egzaminów i szkoleń.:)
Przez to zamieszanie wiele osób z nieprzeszkolonymi psami uprawia "dogoterapię" stwarzajac realne niebezpieczeństwo wobec podopiecznych.
A ośrodki i placówki wpauszczajace takiego "dogoterapeutę' nie mają pojęcia jakich papierów wymgać od niego.[/quote]
Slusznie niech bedzie to zawod, jak narazie wykorzystuje sie tylko dobre checi wolontariuszy.Dobrze ze sa ludzie ktorzy chca to robic spolecznie, ale czy na tym mozna bazowac.Czy nie jest to wykorzystywanie dobrej woli ludzi ktorzy utrzymuja psa, szkola sie za wlasne pieniadze, ponosza koszty dojazdu na terapie i poswiecaja swoj czas.Moze pies dogoterapeuta i jego przewodnik powinien byc psem sluzbowym jak psy policyjne, tylko pytanie za czyje pieniadze?