-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Czy ja mam jakąś szansę u kogoś...?
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
[QUOTE]To włuka taka , lubi takie wypady . Żył tak przez jakiś okres czasu i nie może się odzwyczaić.[/QUOTE] JAK Wy możecie tak plotkować o Nevisku?? :evil_lol::evil_lol: Dokładnie tak samo ma Misiek przecież. To rzeczywiście tak jest, że nauczony raz potem lubi się szlajać :razz: -
Imbirka-zamieszkała w Tomaszowie
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Zadzwoniła dzisiaj do mnie pani prawie płacząc. Nie chce mi się na razie opisywać całej rozmowy, w każdym razie stanęło na tym, że Imbirka jednak jedzie na okres próbny. Jeśli zgodzą się z Dodi to Imbirka tam zostanie na stałe. Dlatego proszę o jak najwięcej rad jak się zachowywać by psinki się pokochały?? To jest teraz sprawa kluczowa, więc proszę o jak najwięceju Waszych doświadczeń i rad -
coś czuję, że nic z tego nie wyjdzie :razz: nikt się nie odzywa w sprawie transportu, a my nie będziemy mogli jechać na pewno jeszcze poza warszawę żeby dostarczyć te rzeczy. :shake:
-
Imbirka-zamieszkała w Tomaszowie
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Odbyła się wizyta przedadopcyjna, wszystko ustalone praktycznie, pani zakochana w Imbirze na śmierć i życie i nagle w święta znajomi, jktórzy stwierdzili, że Imbirka nie zgodzi się z Dodi, yorką 6-miesięczną (szczeniak :razz:). Imbirka ma zrobione nowe allegro :-( -
ja mam sporo tych rzeczy i Pani Mirze pasuje szafa, więc mam pytanie - czy ktoś mógłby zabrać ode mnie w Warszawie te rzeczy dla niej i albo je przewieźć dalej, albo przetrzymać do momentu gdy będzie jakiś transport? My będziemy 9 maja...
-
Czy ja mam jakąś szansę u kogoś...?
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Czy chłopaczysko niewdzięczne się znalazło??? -
Czyli w końcu na konto z pierwszego postu przelewać pieniądze tak? Może to i lepiej bo będzie wszystko rozpisane gdy ktoś wpłaci. Mam nadzieję, żę pieseczek przeżyje, kochane maleństwo i że zabójcom nie ujdzie na sucho. Co do "na gębę" to zgadzam się, żę w Polsce aby cokolwiek doprowadzić do końca trzeba mieć wszystko na papierze. Aczkolwiek pamiętajcie, że dowodem jest również nagranie na nośniku. Czy ktoś by odważył się pójść i poprosić o możliwość zrobienia psiakom fotek w celu wspomożenia adopcji i jednocześnie nagrywał odpowiedź? Te dowody trzeba zbierać..
-
ZŁoty,kokolino 7 MiesiĘczny Psiak MA DOM !! :)
Rodzice Maciusia :) replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
A Karolcia chyba akurat opuściłą dogo :-( Karolcia - działaj, mam gorącą nadzieję, że rudziak trafi do swojego ciepłego domku :-( -
[IMG]http://img13.imageshack.us/img13/8712/nowarudzia5.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/497/nowarudzia6.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/2041/nowarudzia7.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/1652/nowarudzia8.jpg[/IMG] Dziewczynka jest śliczna :loveu: I maleńka :loveu: Justynko - ile ona może mieć latek?
-
[QUOTE]OCZYWIŚCIE PROSZE O POMOC W SFINANSOWANIU LECZNIA [/QUOTE] Czyli rozumiem, że póki co osoby deklarujące pomoc wpłacają nie na hotelik tylko na miejsce gdzie niunio przebywa? Jeśli tak to moę w pierwszym poście wkleić nr konta? Biedak, to oko wygląda okropnie... [QUOTE]Lekarze mówią ze za dni byłoby po nim....[/QUOTE] No i jednak TRZEBA BYŁO energicznego działania... Nie zawsze rozwaga i powolne działanie się sprawdza :shake:
-
ZŁoty,kokolino 7 MiesiĘczny Psiak MA DOM !! :)
Rodzice Maciusia :) replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
Ja uważam, że szkoda tracić kontaktu z tymi państwem!!! Koniecznie trzeba się zorientować czy mogą tam osobiście podjechać, a jeśli nie to czy jest jakaś wolontariuszka, która może podstawić osobę, która tam pójdzie i powie, że chce zaadoptować tego pieska? Trzeba działać!! Kokuś zasługuje na dom, a nie czekanie wieczne!! Jeśli nie zechcą wydać psa ja uważam, że trzeba Państwu wtedy przedstawić nasz problem. -
Modzi po prostu nie interesują się losem psów :shake: A to dziwne, bo widzę, że kilkoro z nich udziela się na wątkach. Niestety, "władza" często powoduje sodówę w łeb że tak powiem. Zaraz i ja może będę zbanowana. Ale to po prostu oburzające, podobnie jak niektóre dogomaniaczki, które robią dużo dla psów, a jednocześnie są nieludzkie wobec innych działaczy. Ban za pomyłki w bazarkach?? Ludzie, to paranoja kompletna. Ciekawe jakby wszyscy zostawili dogomanię, nad kim by modzi sprawowali swoje wspaniałe rządy :razz:
-
ZŁoty,kokolino 7 MiesiĘczny Psiak MA DOM !! :)
Rodzice Maciusia :) replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
[quote] mail z 30.03 bo przyszedl na mojego drugiego malo uzywanego maila..... [/quote] :-(:-(:-( bez komentarza... -
Ja też podtrzymuję swoją deklarację, ale nie będę pisać na wątku tylko żeby pisać, skoro widzę, że nic się nie dzieje w sprawie. Nie chcę się denerwować świadomością, że psina siedzi, i nikt nie chce nic zrobić w tym kierunku a schronisko robi co chce. Kolejna sprawa: gdybym ja była w schronisku o 16 i nie byłoby pani kierownik to od razu zażądałabym wyjaśnień dlaczego pracownik opuszcza miejsce pracy przed czasem? I od razu zażądałabym pokazania mi przepisu który pozwala schronisku zabraniać robienia zdjęć oraz pomocy w adopcjach. Przepraszam, ale denerwuje mnie takie skradanie się :shake: Powiedzmy sobie szczerze - tam potrzeba osoby bojowej, która pojedzie i śmiało zażąda swoich praw, inaczej wątek się będzie ciągnął bez sensu zupełnie. Przecież to ewidentnie widać, że nie zamierzają psa pokazać, więc nie rozumiem po co tam chodzić i prosić czy robić jakieś podchody. Takie jest moje zdanie i więcej się nie wypowiadam. Znajdzie się ktoś kto wreszcie się za to energicznie weźmie to ja jak najbardziej dokładam swoją część do hotelu oraz robię bazarek. Póki co wątek opuszczam :-(, to nie na moje nerwy :-(
-
Czy ja mam jakąś szansę u kogoś...?
Rodzice Maciusia :) replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Kolejne biedactwo... :-( Chyba najlepiej ją do schroniska do Lublina wywieźć... :shake: Przynajmniej nie będzie nowych szczeniąt. -
Nieważne dla kogo są mili a dla kogo nie, to chyba nie powinno zależeć od ich widzimisię, ten mi się podoba to pozwolę ten nie to nie :angryy: No ale nic, ja jestem bezsilna na odległość :shake: Teraz tylko sprawa w rękach osoby która może fizycznie wyciągnąć psa. Psiak jest kochany i nie chcę myśleć, że dni mijają, a on tam cierpi. My sobie możemy tylko poklikać :-(