-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
Rodzice Maciusia :) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
słodki psiaczek :) dobrze, że już z nim ok ale ta Twoja baseciorka to pięknisia przeokropna :) -
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
Rodzice Maciusia :) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
z tego co widziałam to wiem, że funia jest dobra w wyczarowywaniu domków, więc może na krótko cośkolwiek znajdzie... :( Bo rzeczywiście coraz więcej komercyjnych DT, po 400 zł - szaleństwo po prostu! :( może zmieńcie tytuł? POTRZEBA PILNIE DT NA MIESIĄC na przykład -
Ja też wolę mailowo, rozmowa toczy się bardzo szybko, nie zawsze da się powiedzieć wszystko co trzeba. Zresztą jak ktoś się zaineresuje to potem można przerzucić się na telefon. Ja osobiście jednak podałabym telefon, bo może być tak, że ktoś nie ma skrzynki mailowej lub nie bardzo umie się nią posługiwać. Ja muszę powiedzieć, że zazwyczaj z moich ogłoszeń ludzie dużo bardziej woleli dzwonić niż pisać. Dlatego najlepiej zrobić tak, że w rozmowie zadać tylko podstawowe pytania, czyli czy zgadza się na sterylkę i nie będzie rozmnażać oraz czy zgadza się na umowę oraz wizytę. I tyle. jeśli te kwestie są pozytywne to przerzucić się na maila pod pretekstem pokazania więcej fotek na przykład, opisać dokładnie psiaka oraz dokładnie wypytać o wszystko rodzinkę. To jest też dobre, bo w razie czego masz na piśmie, że się zobowiązują do tego i tego, a tak to wszystko "na gębę". No i myślę, że jak już sprawa pójdzie daleko to trzeba delikatnie nalegać na dołożenie do transportu i sterylki (akurat w przypadku Limby to po ptokach :) )
-
Bursztyn znalazł wspaniały dom i kobietę swojego życia!
Rodzice Maciusia :) replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Ja dam jednorazowo 20 zł, a potem mogę bazarki zrobić no i jak będzie brakowało do DT to dołożę. Na razie trzeba go dokądś wyciągnąć, nawet na krótko, a potem może do funi hoteliku, prawda? -
A czy jakiś numer telefonu może podać w ogłoszeniach? I napisz proszę w jakiej miejscowości sunia przebywa. Na razie dorobiłam jej jeszcze poza alegratką [URL="http://www.eoferty.com.pl/"][COLOR=black]ogłoszenia na www.eoferty.com.pl[/COLOR][/URL] [COLOR=black]i [/COLOR] [URL="http://www.gieldaogloszen.pl/"][COLOR=black]www.gieldaogloszen.pl, karusek.com.pl, kupsprzedaj:[/COLOR][/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=3690811&cid=1558[/URL] [URL="http://www.mojpupil.pl/"][COLOR=black][B]www.mojpupil.pl[/B][/COLOR][/URL] cafeanimal: [URL]http://www.cafeanimal.pl/zwierzaki/Limba,31072[/URL] [url]http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/3/id/13416[/url] Resztę jutro, bo dziś padam na pyszczka :p
-
Zajęłam się ogłoszeniami piękności: na razie ma alegratkę, wieczorkiem porobię całą resztę. Ale napiszcie proszę czy te ogłoszenia na allegro i kilku innych wspomniane w początkowych wątkach są nadal aktualne czy też robić?? [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2888635_jestem_sama_prosze_pokochaj_mnie_w_te.html[/url]
-
ja mogę zrobić ogłoszenia jakiemuś psiakowi kompleksowe. Jeśli jakiś koordynator poda mi jakiego psa mam ogłaszać, będę miała fotki to biorę go całkowicie na siebie ogłoszeniowo. Plus jeśli ktoś będzie robił bazarek to chętnie podrzucę fotki moich fantów na maila. Już to proponowałam wcześniej, ale chyba nikt nie zauważył :)
-
miasto ma na stówę umowę z N, bo piesek był w lecznicy przez ten tydzień, tam zresztą straż dowozi pieski z interwencji. Weterynarz zawsze daje mi około tygodnia szansy na szukanie psiakowi domu, albo zabranie go (jak było w przypadku szczeników) do siebie. Z Jonaszkiem się nie udało :( Czy mogę prosić o numer do kierownika, zadzwonię w poniedziałek i zapytam o niego.
-
Czy to znaczy, że straż mogła go twoim zdaniem po drodze wyrzucić? I co znaczy, że go już może nie być? Poszedł do adopcji czy zrobili mu krzywdę ? :-( Jeśli nie uzyskam info od schronu to pójdę do straży i zażądam dowodu, że pies został dowieziony do schroniska. Jeśli tego nie zrobili to zamierzam dotrzeć do sedna sprawy. Mąż właśnie zadzwonił na ten drugi numer, ale to jakaś wolontariuszka się zgłosiła :oops:. Czy tam w ogóle jest jakiś numer bezp. do schronu? Acha, i czy tam w niedzielę (np. jutro) można podjechać i wpuszczą mnie bym sobie poszukała psiaka i porobiła fotki?
-
Ten z fotki to nie Jonaszek :( Na piesku mi okropnie zależy, ale niestety, jakbym mogła to już dawno byłby u mnie, jednak już od 2 miesięcy mam nadprogramowe dwa szczeniaki na DT (u nas jak zresztą w wielu miejscach jest wysyp wyrzuconych psów, te 2 szczeniaki też znalezione w szkole w mieście i straż przywiozła), poza tym swoje psy i mimo że jeździliśmy do Jonasza co drugi dzień oraz porobiłam mu mnóstwo ogłoszeń, to nie zdołaliśmy mu przez tydzień znaleźć domu. Mam okropne wyrzuty sumienia, bardzo chcieliśmy wziąć go, ale po prostu nie możemy mieć tylu psów :( A zależy mi na nim bo to pies cudo - umiał podawać łapkę, siadał, grzeczniutki, kochany, śliczny. Strasznie się boję czy on nie został gdzieś po drodze wyrzucony.
-
BARDZO BARDZO żałuję, że moje miasto jest oddalone tak bardzo od wszystkich schronów. Do Nowodw. od nas jest około 66 km!! Zastanawiam się dlaczego psiaki są wywożone taki kawał drogi :( no nic, jak będę to obfocę jak najwięcej, chociaż Jonaszka Retriego ciężko było złapać ładnie w kadr, bo się wiercił niesamowicie
-
Ależ Evl, ty jesteś przecież bardzo taktowna, umiesz powstrzymać swoje własne emocje, ironię, nie denerwujesz się gdy ktoś cię zapyta o raz więcej niż sobie zamyśliłaś, nie odstraszasz jednym zdaniem oraz jesteś nastawiona na miłą współpracę! Więc nie bądź absolutnie krytyczna wobec siebie. Absolutnie! :( :( Gryzeldzia, bardzo dziękuję za kulturalną i ludzką odpowiedź. Niestety, również słyszałam, że jest tam jakieś choróbsko,a ponieważ psiaka pokochałam i szukałam mu przez tydzień domu, to zamierzam pojechać tam przed świętami, bo wtedy będę miała wolne od pracy. Mogę przy okazji porobić zdjęcia innym psiakom, jeśli to byłoby pomocne. Tylko komórką, bo aparatu nie mam :(
-
ależ ja nie mam żadnych pretensji do nikogo! Zapytałam o psiaka, evl odpowiedziała w czyimś imieniu. Zresztą nie pierwszy raz mnie tępi, bo już raz było dlaczego sobie sama nie pojadę i nie sprawdzę do Nowodworu, co mnie zdziwiło, ale przełknęłam. Ja całego wątku nie czytam, jak zresztą większość osób, bo zwyczajnie nie ma na to czasu. Zresztą psiak pojechał ponad tydzień temu, więc od tego czasu może ktoś był. LadySwallow, tak, ja napisałam do Ciebie maila, czy mogłabyś wstawić fotki tego psiaczka (nazwałam go Jonasz jak był w lecznicy), nasza straż miejska go wywiozła w środę 2 grudnia. Byłabym Ci bardzo wdzięczna. W tym momencie zaczynam się bać, że coś mu się stało, skoro piszesz, że go nie widziałaś. Przychodzi mi do głowy straszna myśl czy piesek nie został po drodze wyrzucony, bo podobno miasto jest niezadowolone gdy musi zapłacić 600 zł za oddanie. :(
-
NO TO ja też 10 zł a do tego bazarki. Najlepiej by dla niej było znaleźć DT gdzie np. tylko za karmę ktoś by się zgodził. Ciężko będzie uzbierać nawet 200 zł. Niemniej jednak postaram się poprosić znajomą aby też zadeklarowała się na Kropkę. A adopcja wcale nie graniczy z cudem. Nie takie psiaki szły, czasem owszem po latach ale jednak :)