Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. Acha :( Szkoda, że ludzie tacy są jacy są, przecież na pewno sa tam domy, gdzie nie mają psa, mogli go przeygarnąć, ech.
  2. Kinga - czy możesz podejść do tej dziewczyny i nawiązać z nią współpracę? Możesz też zapytać kierownika o wolontariat, i poprosić by zapoznał Cię z innymi pomagającymi - przecież on wie najlepiej. Na stronie schroniska widziałam też różne ogłoszenia - m.in jakiś chłopak Arek znalazł psiaka i trzyma go w domu, porobił mu ogłoszenia - można z nim też nawiązać kontakt, może będzie chciał pomagać, choćby fotografując psiaki co tydzień. Kinga, w tym momencie to Ty musisz działać, bo jako jedyna tam chyba masz kontakt z dogomanią.
  3. Fuuuunia, wołamy Cie na wątek :) Przygarniesz Henia? Biedak ma już co nieco w sakiewce :) Trzymam kciuki aby znalazło się miejsce dla Heniusia
  4. Muminek troszkę niezadowolony, bo musi chodzić w obróżce przeciwpchelnej. Ale za to jakiej! Oczywiście puścić faceta samego na zakupy to zaraz mu wcisną.. Kupił mu jakąś niemiecką, bezzapachową za 20 zł. Mam nadzieję, że jej nie zerwie bawiąc się na ogrodzie he he. Zrobię mu fotki w ładnej chusteczce jakiejś, żeby się jak najlepiej prezentował. A tak w ogóle to wczoraj mu strzeliłam ogłoszonko na alegratce.
  5. No tak, tylko np. niewykastrowany bernardyn czy amstaf wydany przez schron może pójść do pseudo i nawet nie będziemy wiedzieć, że się przysłużyliśmy.. :( Tam MUSZĄ być jacyś wolontariusze, których mozna podawać. I o tyle dobrze, że jak mówi Kinga kierownik jest przychylny odwiedzinom i pomocy - to należy wykorzystać! Ale gdzieś mi się obiło o oczy, że tam są jacyś, przecież Kluska czy inne psiaki są na DT, więc ktoś jest - tak, czy źle myślę?
  6. Natalijo, dziękujemy w imieniu biednego Henia! :) Niestety, Henio na razie szuka hoteliku... A deklaracje rosną, choć też jeszcze nie ma wystarczająco stałych.
  7. A tak tak, minkę smutną to on baaardzo lubi robić, ale takim niewiniątkiem to on nie jest :) Czuje się oficjalnym stróżem domostwa. Tola :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  8. Elmira - to dlatego, że sama nie wiedziałam, że tak dużo psiarzy jest w miastach, nawet małych. Tylko każdy siedzi sam, bo nie wie o innych :) Ja w sumie wiele razy przypadkowo się dowiedziałam o różnych ludziach w moim miasteczku, z jedną dziewczyną nawet przez jakiś czas działałyśmy wspólnie, ale potem ona zajęła się studiami. Ale gdyby było schronisko u nas to nie wahałabym się i skrzyknęła ludziska. Ech, jak ja bym chciała żeby u nas było. Niestety, miasto nie wyraża chęci mimo petycji :(
  9. Wiem, że nie ma, dlatego pisałam żeby takich ludzi poszukać :) Przecież można powywieszać ogłoszenia, że potrzebni są wolontariusze o schroniska i poprosić miłośników psów o kontakt podając do siebie namiar. No coś robić trzeba, bo inaczej to nie bardzo ja widzę sens jakiś w podrzucaniu wątku. Takie moje zdanie :)
  10. No ale przecież była oferowana konkretna pomoc - ja na początku pisałam , że chętnie będę robić ogłoszenia. No tylko oczywiście do tego potrzebne byłyby zdjęcia i to liczne, nie tylko za kratami schroniska, najlepiej w plenerze. No i ktoś musiałby tam tak co tydzień bywać, żeby sprawdzać co i jak. Pisałam nawet o innych schroniskach i ich wątkach. Pisałam też o tym żeby zapoznać miłośników psów w Białej, na pewno tacy są. Podawałam konkretne propozycje.. Dopóki tego nie ma to nasza pomoc będzie się ograniczała do klepania w klawiaturę, no bo co innego można zrobić. Ja mam ponad 100 km do Białej P. na pewno nie będę jeździć :(
  11. Słusznie piszesz Jogi :) Tyle tych biedaków a tak niewiele wartościowych domków, że jeśli się trafia idealny dom to nie grzechem byłoby nie dać psiaka, a samemu nie wyciągać nowych. Madallena - jeśli Ci ciężko to możesz sobie zafundować najlepszą terapię, po której raz dwa podejmiesz decyzję (:( ) - widok tych biedaków w strasznym obozie koncentracyjnym dla psów Zamość :( Mi serce krwawi gdy widzę swoje psiaki pławiące się w odmętach łoża (domowe) albo biegające sobie wolno szczęśliwe po ogrodzie. I pamiętam tamte biedaki zagryzające się w schronie..
  12. Czyli co, ma jakieś miejsce, gdzie jest przetrzymywany? Byłoby dobrze, bo możnaby mu jeszcze fotki ładne porobić, to w ogłoszeniach ma duże znaczenie.
  13. Oj mi się też coś tak wydaje :( Na szczęście fotki są ładne, więc ja się dzisiaj biorę, jak ktoś choć jedno zrobi to będzie pomoc
  14. Czyli co, prawdopodobnie pani przyjedzie z sunią w weekend? Czy taki jest plan? Dobrze byłoby znać decyzję, bo szkoda tracić cenny czas na robienie ogłoszeń gdyby Muminek miał wyjechać.
  15. Ja miałam kiedyś okropnie rozwiercone dwa szczeniaki 7 m-czne. Gdyby nie duży transporter to pewnie musielibyśmy robić ponowny remont domu. Roznosiły wszystko w okamgnieniu. A tak, wychodziłam do pracy, psiki cyk do transportera - oczywiście z zabawkami, jedzonkiem na zachętę - na noc już same tam się mościły i w końcu nie musiałam zamykać drzwiczek - uwielbiały to miejsce. A teraz są szczęśliwie wyadoptowane (hurrra :) )
  16. wtrącę swoje 3 grosze - takie psy się często zdarzają i najlepsze rozwiązanie to kennel, albo nawet transporterek. To najmniej kosztowne i najsensowniejsze wyjście. A jak psinę wyprowadzisz na ludzi to zawsze możesz sprzedać na dogo klatkę - na pewno będą nabywcy
  17. Ja to najbardziej się boję, że po odłączeniu od niego Fabiana Hero się załamał psychicznie... Mam nadzieję, że tak nie było :( Ja też nie zamierzam zapominać o Herusku.
  18. No i trzeba funię podpytać czy Henio może do niej trafić, bo gdyby się zgodziła, to ja bym go może wzięła na przetrzymanie, gdyby to niedługo było..
  19. Szarotko - zerknij na wątek Herusia i spytaj osoby, które się zadeklarowały czy nie zmienią deklaracji, i zaznacz, że jesli tylko Heruś się znajdzie to zostanie wyciągnięty natychmiast, choćbym go miała sobie do łóżka wsadzić. Może to je skłoni do przeniesienia deklaracji? No i do tych jednorazowych też trzebaby uderzyć..
  20. Ja po tym co widziałam chciałabym kolejnego wyciągnąć. Tylko nie wiem jakiego - suki nie wchodzą w grę, bo moja sunia nie toleruje (a z nią się MUSI godzić, bo już jej nie mam gdzie odseparować) - samczyków jak najbardziej. Tolu - który piesek jest najbardziej potrzebujący? Czy mogłabyś będąc w schronisku przyobserwować który jest zagrożony i go wyciągnąć dla mnie? Myślałam nad tym kolorowym, ale boję się czy podołam dużemu psiakowi, nie mam doświadczenia z dużymi psiakami, nie wiem czy się nie będę bała. No i czy on jest w ogóle adopcyjny?
  21. Wspaniale! Ale czy nie powinna się odbyć jutro taka expresowa wizyta? Muminek jest cudddddooooownym psiakiem!!! Takie wdzięczne kochane psisko, które boi się podnoszenia i noszenia, ale mimo wszystko daje się brać na rączki, ale z lękiem patrzy w oczy "czy mi nie zrobisz krzywdy?" Jest kochany Tolu, a czy pani będzie zamieszczać na dogo info o nim? Fotki: Piękny ja po praniu: [URL="http://img534.imageshack.us/i/97167068.jpg/"][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/6069/97167068.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img694.imageshack.us/i/ja2x.jpg/"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7915/ja2x.jpg[/IMG][/URL] I taki ciut niepewniutki, ale śliczniutki: [URL=http://img186.imageshack.us/i/niepwny.jpg/][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/1346/niepwny.jpg[/IMG][/URL]
  22. Breaking news na godzinę 12:50 - Muminisko padło ofiarą prysznica! Teraz siedzi przy mnie i baaaardzo energicznie się wylizuje. Cały pokój jest oczywiście jak po powodzi :) Strasznie mi go żal było - popiskiwał maleńki, biedny strasznie był podczas kąpieli. Potem, już pod koniec, zrobił to co pewnie pieski po długim pobycie w schronie bez nadziei robią - popadł w całkowite odrętwienie. Stał jak prawdziwy muminek osiołek, nie poruszył się, jak posąg, główka w dół.. Nie miałam serca go dalej męczyć - umyłam go dwukrotnie szamponem - najpierw bezzapachowy przeciwpchelny DrLucy czy coś takiego, potem zapachowym truskawkowym dla psiaków. Pachnie już dość ładnie, ale niestety, żeby dokładnie się pozbyć obozu koncentracyjnego to jego nowa mamusia będzie musiała go dokładnie jeszcze raz wykąpać. Ale dobrze gdyby to już za jakiś czas, bo teraz naprawdę jest bardzo znośnie. Muminek ma futerko śliczne, teraz jest bielutkie z różoiwymi i żółtymi przebłyskami. Mam jego fotki po kąpieli, ale nie mam na razie kabla, więc dopiero wieczorem Zapomniałam dodać - oczywiście pchła na pchle :angryy:
  23. Pewnie, że po kąpieli nie wyrzucę go w mróz :) Posiedzi w domu aż nie wyciepli się. Muminisko jest na dworze generalnie, a pewnie, że lepiej mu tu niż w schronie. Niestety, jestem zapsiona, jak pewnie każdy i nie mogę go wziąć na salony :) Ale to i tak pewnie (miejmy nadzieję) nie ważne, jeśli wypali sprawa :)
  24. he he :), no to jutro małpkę upiorę :) Bidne to takie, że człowieka żal ogarnia przed dodawaniem mu nerwów. Ale masz rację, trzeba iść za ciosem :)
×
×
  • Create New...